Aseksualne dziewice I aseksualni nieprawiczkowie

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
youngirl
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 30 lip 2008, 14:23

Aseksualne dziewice I aseksualni nieprawiczkowie

Post autor: youngirl » 8 maja 2009, 23:05

Czy zauważyliście, że wśród asów tworzących grupę osób niemających doświadczeń seksualnych z drugim człowiekiem zaliczane są głownie lub jedynie kobiety? Śledząć forum zauważam asy dziewice, jednakże asa będącego prawiczkiem nie widziałam;] Czy może jednak sie mylę? Jak myślicie z czego wynika ta różnica?

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 9 maja 2009, 07:31

Z tego, że kobiet na forum jest chyba więcej?(tak mi się wydaje)

Możliwe też, że to dlatego iż pierwszy raz dla dziewczyny przeważnie wiąże się z bólem i krwawieniem : więc po co eksperymentować, skoro oprócz ewentualnego kaca moralnego można sobie również ból zafundować?

Awatar użytkownika
VojciechSV
mASełko
Posty: 145
Rejestracja: 18 sty 2009, 12:32
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: VojciechSV » 9 maja 2009, 07:50

"Głównie lub jedynie kobiety" - bez przesady, mężczyźni też zaliczają się. Ja jestem asem i nie mam żadnych doświadczeń seksualnych, więc mylisz się : P
enjoy the silence

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van » 9 maja 2009, 08:56

Jest sporo "prawiczków"

polecam temat który już był : http://asexuality.org/pl/viewtopic.php?t=1258
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aseksualne dziewice i aseksualni nieprawiczkowie

Post autor: DZIEWICA8 » 11 maja 2009, 12:18

Dyskusja na podobny temat jest także tutaj: :arrow: http://www.asexuality.org/pl/viewtopic. ... t=dziewica


Zaś jeśli chodzi o to czy na forum jest więcej dziewic czy prawiczków, to przyznam się szczerze, że naprawdę nie wiem, nigdy się na tym nie zastanawiałam, nie robiłam żadnych porównań i obliczeń.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
mgielka
ASiołek
Posty: 55
Rejestracja: 4 kwie 2009, 00:50
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: mgielka » 15 maja 2009, 23:19

wiecie co nasuwa mi sie mysl,ze osoba ktora nigdy nie jadla czekolady nie moze wiedziec czy ona jej smakuje czy nie smakuje...
co z tego ze sie widzialo jak ktos inny je czekolade,na filme,zdjeciu czy w realu
poki sie nie sprobuje,to sie tego po prostu nie wie
mysle ze dziewica czy prawiczek domysla sie ze tego nie lubi,ale nigdy pewien nie jest,zreszta innym jest sex z osoba ktora sie bardzo kocha,niz sex przypadkowy
moim zdaniem przejscie inicjacji jest jakby takim potwierdzeniem i utwierdzeniem sie samemu w swoich preferencjach....
nigdy nie pozwol by strach przed dzialaniem wykluczyl cie z gry

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 16 maja 2009, 07:49

mgielka pisze:wiecie co nasuwa mi sie mysl,ze osoba ktora nigdy nie jadla czekolady
Nie odnotowano, aby kogokolwiek szlag trafił z braku czekolady dosłownej i metaforycznej. ;) Nie każdy ma ochotę eksperymentować.


moim zdaniem przejscie inicjacji jest jakby takim potwierdzeniem i utwierdzeniem sie samemu w swoich preferencjach
istnieje poważne ryzyko żalu do siebie i postawy "Po jaką cholerę mi to było", niektóre jednostki mają tendencję do biadolenia i wyrzutów po fakcie. OK-inicjacja może być takim wyjaśniającym przełomem dla osoby która ma wątpliwości, ale w przypadku osoby u której popęd płciowy jest równy zero? Ja bym to odebrała jako robienie samemu sobie na złość i na przekór.
Życie w zgodzie z własnym jestestwem przede wszystkim.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 16 maja 2009, 08:18

mgielka pisze:wiecie co nasuwa mi sie mysl,ze osoba ktora nigdy nie jadla czekolady nie moze wiedziec czy ona jej smakuje czy nie smakuje...
Sęk w tym, że w aseksualności nie chodzi wcale o to, czy ktoś lubi seks, czy nie :roll: Jeśli nie odczuwam potrzeby angażowania się w czynności seksualne, a nagi człowiek płci przeciwnej (bądź tej samej - do wyboru, do koloru) wywołuje we mnie taki sam poziom emocji jak betonowa płyta, to po prostu nie idę w tym kierunku tak samo jak nie zacznę się ocierać o betonową płytę. Chodzi o kwestię potrzeb, pociągu do czegoś/kogoś (a właściwie to jego braku).

Awatar użytkownika
Tehanu
ASiołek
Posty: 68
Rejestracja: 26 kwie 2009, 14:54
Lokalizacja: z Międzymorza
Kontakt:

Post autor: Tehanu » 16 maja 2009, 09:37

Bez obrazy, ale uzasadnienie:
osoba ktora nigdy nie jadła czekolady nie moze wiedziec czy ona jej smakuje czy nie smakuje...
nie jest najlepsze... Ja wiem na pewno, że szklanka płynnego, ciepłego smalcu nie będzie mi smakować i nie musze jej wypić tylko po to, żeby coś sobie (a może komuś...) udowodnić. (A potem wymiotować przez parę godzin). Zdecydowanie nie lubię takich uzasadnień - "spróbuj, aby mieć pewność". A po co mi ta pewność?! No bo... (porównanie tak drastycznie do bólu!), potnij się z rozpaczy, cierpienia żeby zobaczyć czy to przynosi ulgę czy nie, zrób coś jeszcze gorszego - z uwagi na drastyczność scen które przynosi mi wyobraźnia, nie będę ich opisywać - po to by przekonać się czy: potrafisz, czy jesteś do tego zdolny, jak będziesz się czuć, co stanie się potem, itd.
Nie, zdecydowanie odradzam... ale niech każdy myśli i czuje po swojemu. Jesteśmy wolnymi istotami.
Uszanowanie.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 16 maja 2009, 09:55

Poza tym, jeszcze nie słyszano, żeby ktoś od zjedzenia czekolady zaszedł ( a raczej zaszła :mrgreen: )w ciązę czy zaraził się chorobą weneryczną. :P
Od czekolady można przytyć, natomiast konsekwencje uprawiania seksu są znacznie poważniejsze, o czym nie wszyscy pamiętają. Gdyby pamiętali, nie byłoby później tak wielu niemiłych niespodzianek. :diabel:
(Wiem, że są środki antykoncepcyjne...)
Quirkyalone

Awatar użytkownika
mgielka
ASiołek
Posty: 55
Rejestracja: 4 kwie 2009, 00:50
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: mgielka » 16 maja 2009, 22:58

przeciez to nie jest przymus,tylko takie gdybanie...
nigdy nie pozwol by strach przed dzialaniem wykluczyl cie z gry

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aseksualne dziewice i aseksualni nieprawiczkowie

Post autor: DZIEWICA8 » 22 maja 2009, 13:08

Libra pisze:Z tego, że kobiet na forum jest chyba więcej?(tak mi się wydaje)

Możliwe też, że to dlatego iż pierwszy raz dla dziewczyny przeważnie wiąże się z bólem i krwawieniem : więc po co eksperymentować, skoro oprócz ewentualnego kaca moralnego można sobie również ból zafundować?
Myślę, że dla kobiet jest coś o wiele gorszego niż ból i krwawienie, bo ból trwa chwilę i minie, krwawienie też minie, a rana się zagoi. Poza tym nie da się całkowicie wyeliminować bólu z życia człowieka, bo zawsze może przydarzyć się jakaś bolesna choroba lub zabieg.

Myślę, że kobieta bardziej boi się, że po pierwszym razie zmieni się jej psychika i jej życie, że stanie się coś nieodwracalnego, że straci coś nieuchwytnego, coś ukrytego głęboko wewnątrz siebie, w duszy w umyśle, że to co było dla niej ważne przestanie takie być, że wszystko się zmieni, że straci swój wewnętrzny, zaczarowany świat, że nagle znajdzie się w świecie, którego nie zna i który będzie zły, a do tamtego nie będzie już można wrócić.
Myślę, że to jest znacznie gorsze i ja chyba właśnie tego boję się najbardziej.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 22 maja 2009, 22:14

Poza tym nie da się całkowicie wyeliminować bólu z życia człowieka, bo zawsze może przydarzyć się jakaś bolesna choroba lub zabieg.
Ależ da się. Tyle, że ból pełni ważną funkcję. Dzięki niemu wiesz, że coś jest nie tak.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 22 maja 2009, 22:18

Tak, to prawda. Brak czucia bólu to straszne kalectwo. Ale Dziewica8 nie miała chyba na myśli wyeliminowania zmysłu-bólu, tylko uniknięcie sytuacji, które ból powodują

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 30 cze 2009, 13:30

Ijuflingur pisze:Czy mogę zrobić cokolwiek, żeby jakoś sobie pomóc?
Dobry specjalista mógłby pomóc, chociaż częściowo.
Czasem ciężko samemu siebie zrozumieć i zauważyć źródło problemów.

ODPOWIEDZ