Plusy bycia asem :)

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

Jasne, ale bynajmniej nie pod wpływek komentarzy innych na swój temat. Tym akurat kompletnie nie warto! Natomiast jeśli zależy nam na opinii danej osoby to po prostu trzeba sobie przemyśleć, czy ktoś nie ma racji i ewentualnie wykorzystać to konstruktywnie, ale żeby zaraz łapać doła...?
Sex jest przereklamowany...

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra »

Kolejny plus bycia asem, dopadł mnie w pakiecie z pełną oburzenia relacją z przedświątecznej spowiedzi. AS, niepraktykujący tego, do czego go nie ciągnie tego nie zazna ;)
Oburzona, nazwijmy ją X (współżyjąca z chłopakiem, lecz nie mieszkająca z nim)referowała jak czarny maglował ją przez ok 40 min, jednakże rozgrzeszenie po wielu trudach, mękach i jękach uzyskała. Kolejna oburzona, nazwijmy ją Y (od kilku lat w związku z pewnym mężczyzną, w zwykłym związku a nie "świętym, małżeńskim" ) relacjonowała że ksiądz najpierw na nią nafukał, następnie podniósł głos, po czym kategorycznie zażądał obietnicy rzucenia chłopaka i nawrócenia się grożąc, że jeśli tego nie zrobi nie otrzyma rozgrzeszenia... Panna Y jutro będzie próbować szczęścia u innego księdza.

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee »

Oburzona, nazwijmy ją X (współżyjąca z chłopakiem, lecz nie mieszkająca z nim)referowała jak czarny maglował ją przez ok 40 min, jednakże rozgrzeszenie po wielu trudach, mękach i jękach uzyskała. Kolejna oburzona, nazwijmy ją Y (od kilku lat w związku z pewnym mężczyzną, w zwykłym związku a nie "świętym, małżeńskim" ) relacjonowała że ksiądz najpierw na nią nafukał, następnie podniósł głos, po czym kategorycznie zażądał obietnicy rzucenia chłopaka i nawrócenia się grożąc, że jeśli tego nie zrobi nie otrzyma rozgrzeszenia... Panna Y jutro będzie próbować szczęścia u innego księdza.
Ja w tej sytuacji widzę (u siebie) plus z bycia nie-katolikiem, a nie z bycia ASką.
Plusów z bycia aseksualną nie szukam. Tak samo jak minusów. Po prostu tak jest i już... IMHO to tak, jakbym miała szukać plusów z bycia... no nie wiem, piwnooką szatynką :lol:
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Plusy bycia asem :)

Post autor: Nadia__ »

.

Awatar użytkownika
EmiMaja
ASiołek
Posty: 74
Rejestracja: 15 lip 2014, 00:02
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Plusy bycia asem :)

Post autor: EmiMaja »

Pink Panther pisze: Plusy bycia asem :)
A są wgl jakieś? Jak bym mogła inaczej to bym nie była. Jest to zawsze jakieś odstępstwo od hetero normy i tworzymy mniejszości, czyli coś co jest atypowe i niestandardowe. Ja bym wolała znaleźć się w tym 99%centowym standardzie, t tu jak paczę na siebie to z każdej strony jestem jakaś "odmienna" i oryginalna na swój sposób, czego niekoniecznie chcę. Dlatego plusów nie dostrzegam.
Andro - Gyne
2 in 1

ODPOWIEDZ