kopanie pod sobą dołka

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

kopanie pod sobą dołka

Post autor: pogubiony »

Kiedyś stwierdziłem ciekawostkę. W moim życiu mam styk z bardzo wieloma kobietami. Zazwyczaj jednak moje zainteresowanie wzbudzały te, którymi nikt specjalnie się nie interesował. Nigdy nie wiedziałem dlaczego. A w sumie okazywało się, że prawie wszystkie One były zimne, nie okazywały emocji na zewnątrz, albo robiły to bardzo dyskretnie. W pewnym momencie stwierdziłem, że to może mieć właśnie związek z tym, że liczyłem podświadomie na to, że nie będą szukały zbliżenia.
Zawsze jednak się przeliczałem. Momentami miałem wrażenie, że gdy tylko próbowałem się z którąś umówić, pojawiało się u nich przerażenie "chce się umówić = chce seksu". Mógłbym to zwalić, zwyczajnie na to, że się im nie podobałem, ale często w oczach widziałem dosłownie przerażenie propozycją, a aż taki szpetny nie jestem.
Czy mieliście podobne doświadczenia?
Czy w ogóle są szansę, żeby w "naturalnych" warunkach ASy się poznały, czy może muszą najpierw wyjawić sobie "sekret"?

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

- Cześć, jestem ASem! Umówisz się ze mną?

Forum jest dobrym startem do poszukiwań. Podejrzewam, że w realu o wiele trudniej się ,,zgrać" skoro ASy stanowią około 1% społeczeństwa.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony »

Zaczepka dobra jak każda inna, tylko ile osób wie co to znaczy AS?
Szczerze mówiąc jeszcze miesiąc temu bym pomyślał po takim haśle, że chodzi o asa kier (samotne serce), singla czy kogolwiek w tym rodzaju.

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

Właśnie.

Za to na forum znajdują ludzie ,,wtajemniczeni.''

Podobno związki S+AS też się udają. Osobiście nie wierzę żeby ludzie byli zdolni do poświęceń jakich tego typu związek zapewne wymaga. Cóż, mam nadzieję, że się mylę :)
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar »

IMO bez tego forum nie dałbym rady nikogo AS-owatego poznać ;)
W naturalnych warunkach się nie poznają w życiu, bo pozory mogą mylić. Przykład: jestem niewyczerpaną kopalnią dwuznacznych uwag, wyrywania zdań z podtekstu i znajomi, nawet najbliżsi, z największym trudem przyjmują do wiadomości, że na gawędziarstwie się u mnie kończy ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

Kiedyś stwierdziłem ciekawostkę. W moim życiu mam styk z bardzo wieloma kobietami. Zazwyczaj jednak moje zainteresowanie wzbudzały te, którymi nikt specjalnie się nie interesował.
Ja natomiast interesowalem sie osobami ktore:

mialy kogos / i maja wciaz :P

ktore byly zimne i skore do "zabaw" :shock: :roll:

i pewnie jeszcze inne ale zawsze zly wybor moj byl a te ktore moze sie mna interesowaly to ja nie :roll:

W realu? :roll: A widziales mniejszosc homo? Bo ja nie :? A skoro ich nie to i nawet asow nie :?

SYLW
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 25 lut 2010, 09:08
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Post autor: SYLW »

Stwierdzam u siebie ten sam syndrom co Pogubiony. W moim otoczeniu przeważają mężczyźni ( i dobrze, bo właściwie wolę przebywać w ich towarzystwie), ale moja uwaga skupiała się zawsze na tych, którzy byli dla mnie z różnych względów nieosiągalni (głównie żonaci albo geje). Więc było to czysto platoniczne „bezpieczne” zainteresowanie, z którego nic fizycznego nigdy nie wyniknie.
Co do pytania jakie postawił Pogubiony to uważam, że biorąc pod uwagę naszą liczebność w społeczeństwie, nikłe są szanse na spotkanie dwóch ASów w realu. A nawet gdyby cud się zdarzył, to jak niby rozpoznasz, że to „twój człowiek”? :P
O mojej aseksualności wie tylko pare najbliższych znajomych i byli w szoku gdy im powiedziałam. Twierdzili, że ja emanuję seksem , bo ubieram się bardzo kobieco (ale nie wyzywająco :P, tzn. zawsze wysokie obcasy, bardzo dopasowane sukienki itp ) i podobno poruszam się w bardzo seksowny sposób. Więc ja jestem świetnie zamaskowana i nijak nie da się mojej asowatości wykryć.

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony »

I to jest właśnie najlepsze - kolejny dołek, w który bym wpadł.
Bardzo chętnie widziałbym u swojego boku atrakcyjną elegancką seksowną kobietę, tylko nie chcącą seksu...
Do tego stopnia nie wierzę w możliwość realnego spotkania takiej osoby, że widząc "ideał" myślę:
- Ciekawe w jaki sposób sprowadziłaby mnie na ziemię? (czytaj: jak spuściła by mnie z wodą?)

Awatar użytkownika
picardie00
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 17 maja 2009, 08:28

Post autor: picardie00 »

ja jestem troche podłą osobą :D bo spotykam sie z facetami, a wiem ze i tak nic z tego nie bedzie (czyt. zwiazku). czy daje im nadzieje?? nie. bynajmniej w moim odczuciu, nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. a to co oni sobie wyobrazali to juz .... no wlasnie ich sprawa. jeszcze 2 lata wstecz mialam tak jak opisywane przez pogubionego kobiety "chce się umówić = chce seksu" i to mnie przerazalo. W tym momencie wiem czego chce, a raczej czego nie chce wiec jest mi latwiej, ale jako jednostka spoleczna szukam kontaktu z innymi ludzmi. takiej namiastki normalnosci:D

a co do pytania wlasciwego to chyba prawdopodobieństwo spotkania asa ( i spostrzeżenie sie ze to as ) jest jak to ze gwiazda porno zagra w filmie dla dzieci. :D moze my mijamy w ciagu dnia kilku asow, ale nie mamy na czole wytatuowane AS:D takze zostaje nam forum :D tadaaa:D

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony »

Istnienie w społeczności jest wspaniałe. Kontakt z ludźmi niezastąpiony. Ale przychodzi taki dzień... gdy okazuje się, że przyjaciele nie mają czasu - jeden ma pilną robotę, inny się właśnie umówił, przyjaciółka jakiś czas wcześniej wyszła za mąż i mieszka już daleko. I właśnie wtedy potrzeba nam kogoś bliskiego, bo stało się coś ważnego. Mniejsza z tym czy pozytywnego czy negatywnego.
Tak czy inaczej odczuwamy niesamowitą pustkę - nie ma przy nas nikogo do kogo możnaby zagadać. Dawno się o tym przekonałem i dlatego ja mimo pewnych przeszkód nie daję za wygraną. Szukam tej Jednej Jedynej, dla której bym był na wyłączność, a Ona była dla mnie.

SYLW
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 25 lut 2010, 09:08
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Post autor: SYLW »

Picardie00, ja mam odwrotnie, często dostaję różne propozycje, ale jak już zdarzy mi się jakąś przyjąć, to kończy się na jednym, góra dwóch spotkaniach. Jest we mnie taki wewnętrzny strach, bo wiem, że z seksualnymi , choćby nie wiem jak fajnie było, nie można się tak pospotykiwać bez końca(znaczy bez „szczęśliwego finału w łóżku” ;P). Najwidoczniej ja wciąż jestem na etapie: chce się umówić= chce seksu :S
A co do wyrzutów sumienia: moja dobra znajoma mówi, że nie powinnam ich mieć, bo dla faceta, z którym się umawiam już samą satysfakcją jest , że może się ze mną pokazać, porozmawiać, miło spędzić wieczór. Ale mam świadomość, że on myśli, że nasze spotkania wcześniej czy później do czegoś nas doprowadzą. I nie mam tu na myśli amerykańskiej trzeciej randki :P, tylko relacje jaka się tworzy między dwojgiem ludzi, którzy się często spotykają. Ja należę do kobiet, które lubią mężczyzn :P więc nie chcę ich niepotrzebnie wciągać w jakieś skomplikowane relacje, zwłaszcza, że nie wierzę w związki as+ nieas (niesów z wysokim libido mam na mysli)
Swoją drogą już mi pomysłów na wykręty brakuje, jak tak dalej pójdzie, to będę musiała chodzić kanałami po mieście.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri »

SYLW :mrgreen:

Tez sie boje ale sie boje samych czynnosci typowo seksualnych osob :P Chodzenie typowe raczki typowe i wogole :P . Kopie filmow amerykanskich czy cus w podobie :wink: .
Swoją drogą już mi pomysłów na wykręty brakuje, jak tak dalej pójdzie, to będę musiała chodzić kanałami po mieście.
:mrgreen: :mrgreen:
Ludeczke kup bedzie szybciej :wink: :mrgreen: ZART :P

Ja nie musze sie wymigiwac bo ograniczam sam spotkania by nie robic zbyt duzych szans dla kobiet oraz plotkowania i sluchania porad od innych :wink:

SYLW
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 25 lut 2010, 09:08
Lokalizacja: Ziemia Obiecana

Post autor: SYLW »

Słowotwórstwo to zdecydowanie moja mocna strona :P
Mam w repertuarze więcej takich perełek. Uprzedzam, że przekręcam też przysłowia i utarte zwroty (i później wychodzi mi iskierka w tunelu czy zady i walety).
Ale oto tłumaczenie „pospotykiwać się” : spotykać się z kimś bez zobowiązań, dla zabicia czasu, bo lepsze to niż nic…
A co do chodzenia kanałami, to miałam na myśli ściekowe :P
Burka? Też jakiś pomysł ;P

kokietka
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 22 mar 2010, 16:39

Post autor: kokietka »

pogubiony pisze:Zaczepka dobra jak każda inna, tylko ile osób wie co to znaczy AS?
Szczerze mówiąc jeszcze miesiąc temu bym pomyślał po takim haśle, że chodzi o asa kier (samotne serce), singla czy kogolwiek w tym rodzaju.
niestety większośc ludzi nie zdajes sobie wogóle sprawy z istnienia ASów, myślą że to choroba. cierpliwości i otwarości życzę

Awatar użytkownika
Tiper
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 21 lut 2010, 20:14
Lokalizacja: tu tyle butelek?!

Post autor: Tiper »

ja osobiscie nie widze sensu w zwiazku - jako as nie pociagaja mnie zblizenia ani intymnosc z druga osoba w jakimkolwiek tego slowa znaczeniu. maksymalnie moge byc czyims przyjacielem i nikim wiecej.
"buckle up and lets take a ride
i want you to watch me commit a suicide
we're headed for a place in a dark land
in desperate search of that dark man..."
Geto Boys - I Just Wanna Die

ODPOWIEDZ