Strona 12 z 16

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:00
autor: Spolaryzowany
to jest obrzydliwe.czuć wtedy ostry fetor ze spoconych klaciszonów którymi przytulacze lubią dotykać innych i ciężki oddech.jest to jakiś rodzaj chwilowej niepoczytalności.najlepsze jest to że przytulaczami są zwykle osoby brązowo i czarno okie.jest to jakiś wyznacznik ich zgniłej osobowości bo potrafią podejść do osoby której w ogóle nie znają i obściskiwać przy wszystkich.nie pomaga nawet wystawienie dłoni do uściśnięcia powitalnego czy pożegnalnego.wtedy nie wiadomo o co im chodzi.brzmi to jak jakaś czarna komedia.jakoś nie myślą o tym że ciała którymi tak lubią dotykać innych kiedyś stracą.ich spaczona osobowość zniknie na zawsze jeszcze wcześniej.

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:08
autor: Sightless Serpent
Spolaryzowany pisze:to jest obrzydliwe.czuć wtedy ostry fetor ze spoconych klaciszonów którymi przytulacze lubią dotykać innych i ciężki oddech.jest to jakiś rodzaj chwilowej niepoczytalności.najlepsze jest to że przytulaczami są zwykle osoby brązowo i czarno okie.jest to jakiś wyznacznik ich zgniłej osobowości bo potrafią podejść do osoby której w ogóle nie znają i obściskiwać przy wszystkich.nie pomaga nawet wystawienie dłoni do uściśnięcia powitalnego czy pożegnalnego.wtedy nie wiadomo o co im chodzi.brzmi to jak jakaś czarna komedia.jakoś nie myślą o tym że ciała którymi tak lubią dotykać innych kiedyś stracą.ich spaczona osobowość zniknie na zawsze jeszcze wcześniej.
Obrazek

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:37
autor: Spolaryzowany
Sightless Serpent pisze:
Obrazek
nie tylko murzyni i mulaci mają brązowe oczy jednak ponad 90% brązowo i czarnookich ma problemy z emocjami.tak jak osy i szerszenie są pstrokate i wiadomo że gryzą-lepiej nie podchodzić

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:41
autor: Sightless Serpent
Spolaryzowany pisze: nie tylko murzyni i mulaci mają brązowe oczy jednak ponad 90% brązowo i czarnookich ma problemy z emocjami.tak jak osy i szerszenie są pstrokate i wiadomo że gryzą-lepiej nie podchodzić
Ok, nie rozumiesz memów.

Wybacz, ale tak napisanej wypowiedzi nie da się brać na poważnie. Wyglądasz bardziej na zaburzonego trolla.

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:47
autor: Spolaryzowany
Sightless Serpent pisze:
Ok, nie rozumiesz memów.

Wybacz, ale tak napisanej wypowiedzi nie da się brać na poważnie. Wyglądasz bardziej na zaburzonego trolla.
mam uraz do przytulania i nie rozumiem tego typu zachowań

Re: Przytulanie

: 3 lip 2017, 22:58
autor: natlini
A ja jestem w związku i mi się przytulanie autentycznie... znudziło. Nie robię tego już tak chętnie, co (seksualny) partner dostrzegł i teraz już w ogóle gorzej się przez to wszystko czuje (bo i całowanie zawiesiłam na amen - próby nie wypaliły...). A wiedział o wszystkim od początku...

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 08:11
autor: Viljar
Nie wiem, jak przytulanie może się kiedykolwiek znudzić :shock:

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 10:15
autor: Nightmarine
W udanym związku też sobie nie wyobrażam. Myślę, że mogłoby mi się co najwyżej odechcieć, jeżeli nie układałoby mi się z partnerem (przy czym nie mówię, że tak jest w przypadku natlini) lub gdyby partner był seksualny i byłby to dla niego wstęp do seksu. Dla mnie to odpowiednik słodyczy - nie mam górnego limitu, wchłonę wszystko w zasięgu ręki :)

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 12:33
autor: Spolaryzowany
wtedy czuję się jak czyjaś własność.jak pluszowy miś którego gniecenie sprawia komuś frajdę.

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 14:41
autor: Sightless Serpent
Przytulałeś się z niedźwiedziem, czy co? Nie wiem, u mnie przytulanie nie wiąże się z ugniataniem czy ściskaniem kogoś tak mocno, że pękają mu oczy.

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 17:06
autor: Spolaryzowany
Sightless Serpent pisze:Przytulałeś się z niedźwiedziem, czy co? Nie wiem, u mnie przytulanie nie wiąże się z ugniataniem czy ściskaniem kogoś tak mocno, że pękają mu oczy.
kiedyś w fundacji dla upośledzonych podeszła do mnie jedna z podopiecznych i zaczęła mnie obściskiwać i całować.kiedy za nią zauważyłem że wszyscy tam śmieją się ze mnie to ją puściłem.wtedy ona gwałtownie zacisnęła chwyt tak że mało mi karku nie połamała.te czarne oczy głęboko wryły się w pamięć.

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 17:56
autor: adenozyna
Spolaryzowany pisze: kiedyś w fundacji dla upośledzonych podeszła do mnie jedna z podopiecznych i zaczęła mnie obściskiwać i całować...
Jakoś patrzysz na przytulanie chyba tylko przez pryzmat tej jednej sytuacji. Trudno się dziwić aby osoba upośledzona zachowała się racjonalnie. To chyba oczywiste.

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 18:13
autor: Sightless Serpent
Nie no, bez jaj. Przytuliła Cię chora osoba i wypisujesz od razu takie głupoty? Znałam dziewczynkę z zespołem Downa, która dosłownie kleiła się do każdego, i chociaż niespecjalnie lubię, jak w zasadzie obca osoba mnie ściska, to na jej przytulasy nie reagowałam w taki sposób. No i nie wypaczyło mi to podejścia do przytulania, po latach nie wylewam swoich żali w tak niesmaczny sposób.
Poza tym zwykła osoba nie podejdzie do Ciebie ot tak i nie złapie Cię w żelazny uścisk, a znajomemu wystarczy powiedzieć, że Ci to przeszkadza. Miałeś w ogóle okazję "normalnie" się przytulać?

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 20:22
autor: Bartek95
Spolaryzowany pisze:
Sightless Serpent pisze:Przytulałeś się z niedźwiedziem, czy co? Nie wiem, u mnie przytulanie nie wiąże się z ugniataniem czy ściskaniem kogoś tak mocno, że pękają mu oczy.
kiedyś w fundacji dla upośledzonych podeszła do mnie jedna z podopiecznych i zaczęła mnie obściskiwać i całować.kiedy za nią zauważyłem że wszyscy tam śmieją się ze mnie to ją puściłem.wtedy ona gwałtownie zacisnęła chwyt tak że mało mi karku nie połamała.te czarne oczy głęboko wryły się w pamięć.
Tak z zaskoczenia? Gdyby było widać upośledzenie mój empatyczny zmysł raczej nie odrzuciłby tej dziewczynki ba nawet chciałbym ją przytulić z całowaniem to może nie do końca. Weźcie pod uwagę to że przytulanie to nie jest czynność którą się robi by kogoś obwąchać wymacać czy coś. To jest czysto emocjonalna czynność w której pokazujemy że jesteśmy z kimś blisko ( lub chcemy być) no i forma okazywania uczuć. Dlatego przytulanie się gdy ktoś tego nie trawi nie ma sensu no ale dla większości osób jest to forma okazania tej bliskości nie ważne czy się jest razem czy tylko przyjaciółmi.

PS: Wypowiedziała się osoba która potrafiłaby się kleić do wszystkiego

Re: Przytulanie

: 4 lip 2017, 20:37
autor: Spolaryzowany
adenozyna pisze: Jakoś patrzysz na przytulanie chyba tylko przez pryzmat tej jednej sytuacji.
Niestety.było tego więcej.do jednego obiektu chodziłem często ponieważ stanowił on zródło jednej z moich pasji w których się spełniam i czuję się szczęśliwy jak reszta ogółu mimo że są to bezludne pasje.chodziłem tam od ponad 10 lat.któregoś razu podszedł do mnie jeden z instruktorów i się do mnie przytulił na powitanie mimo że znałem go tylko z widzenia i nie wiem jak ma na imię.kiedy skończyłem zapytał mnie kiedy znowu przyjdę?no i zabrał mi pasję.a szkoda bo mają tam szeroki wybór sprzętu.wcześniej jego zachowanie mnie wkurzało bo zawsze się mnie wypytywał o życie prywatne.to mi dało do myślenia i którego dnia zwróciłem uwagę na jego oczy.są brązowe...że pracują tam niepoczytalni?mój pech jest groteskowy.piloci na szczęście co najwyżej z zaskoczenia zrobią ci beczkę albo spiralę.