Jak to jest z nagością?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
holliza
ciAStoholik
Posty: 398
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:12
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: holliza » 12 lip 2010, 21:18

W jednym łóżku mogłabym spać, absolutnie by mi to nie przeszkadzało - bo można by się np. czasem przytulić :) Ale wolałabym, żeby nie nago. Ja zresztą nie wyobrażam sobie żeby spać nago - czułabym, że czegoś mi brakuje :wink:
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy."

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 12 lip 2010, 21:30

holliza pisze:W jednym łóżku mogłabym spać, absolutnie by mi to nie przeszkadzało - bo można by się np. czasem przytulić :) Ale wolałabym, żeby nie nago. Ja zresztą nie wyobrażam sobie żeby spać nago - czułabym, że czegoś mi brakuje :wink:
Brakuje?

Czy raczej obok czegos za duzo :mrgreen:

Ale takie spanie jest niekomfortowe :P :x
Moglbym z kims spac ale to musiala by byc osoba ktora cala sie na mnie nie uwali :mrgreen:

Ale zadziwiajace ze ostatnio gdy wszyscy spia jakos moja wlasna nagos paradujaca nie przeraza :mrgreen: jak kiedys :roll: to juz cioś :mrgreen:

Awatar użytkownika
holliza
ciAStoholik
Posty: 398
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:12
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: holliza » 12 lip 2010, 21:44

Keri pisze:
holliza pisze:W jednym łóżku mogłabym spać, absolutnie by mi to nie przeszkadzało - bo można by się np. czasem przytulić :) Ale wolałabym, żeby nie nago. Ja zresztą nie wyobrażam sobie żeby spać nago - czułabym, że czegoś mi brakuje :wink:
Brakuje?

Czy raczej obok czegos za duzo :mrgreen:
Brakuje, brakuje :) Miałam na myśli, że brakowałoby mi koszulki i spodenek :) Bo nie lubię spać nago.
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy."

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 12 lip 2010, 21:48

Ja bym nie mogła spać nago. W ogóle sypiam "zabudowana" - obowiązkowo koszulka i spodnie, czasem nawet do tego stanik i skarpetki.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 12 lip 2010, 21:54

Nigdy nie spałem nago i nie wyobrażam sobie, by kiedyś mogło być inaczej...
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 13 lip 2010, 06:25

I tu się w pełni zgadzam. Nagość partnerki by mi nie przeszkadzała, ale sam pewnie bym się tylko w kółko kręcił i nie mógł zasnąć gdybym był nagi. I nie chodzi tu o nic w rodzaju podniecenia. Dokładnie to samo by było gdybym był sam w łóżku. Rzecz przyzwyczajenia.
"Dopóki sen na oślep płynął
nad straconą nadzieją,
Kosmos bólem się sączył
nad straconą miłością.
Ze skrytych ludzi świat twój
został pomału wygnany,
Lecz niebo nie spało."

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 13 lip 2010, 06:55

Koni pisze:Ja bym nie mogła spać nago. W ogóle sypiam "zabudowana" - obowiązkowo koszulka i spodnie, czasem nawet do tego stanik i skarpetki.
W staniku? Szacun ^^ Ja bym nie dala rady, skarpetki zakładam tylko przy temperaturach grubo poniżej zera na zewnątrz, a i tak je przez sen ściągam. W ogóle sypiam w piżamie której rodzaj jest uzależniony od temperatury - niezbędne minimum to majtki, ale zwykle majtki i dłuższa koszulka, czasem spodnie długie lub krótkie.

Spać z kimś? Jak najbardziej - jeśli mogę obok kogoś blisko siedzieć, to mogę tez z tym kimś spać. Nago? Zależy kto to i jakie usprawiedliwienie ma do tej swojej nagości ;) Ja w każdym razie - jak już napisałam - chcę być przynajmniej w majtkach.
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 13 lip 2010, 13:25

pogubiony pisze:I tu się w pełni zgadzam. Nagość partnerki by mi nie przeszkadzała, ale sam pewnie bym się tylko w kółko kręcił i nie mógł zasnąć gdybym był nagi. I nie chodzi tu o nic w rodzaju podniecenia. Dokładnie to samo by było gdybym był sam w łóżku. Rzecz przyzwyczajenia.
Ja prubowalem spac ale zasnalem tylk oze zmeczenia :P Wciaz mi "cos" przeszkadzalo w zasnieciu :mrgreen: Nie moge :P

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Bella Wildrose » 14 lip 2010, 03:57

Co do spania, to w jednym łóżku jak najbardziej, ale nago raczej nie, bo i po co?
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 14 lip 2010, 06:22

Skarpetkom też mówię stanowcze nie. Może sobie szaleć mróz, a ja i tak stopy wysunę przez sen spod kołdry. W sumie nimi przede wszystki reguluję temperaturę ciała w nocy.
"Dopóki sen na oślep płynął
nad straconą nadzieją,
Kosmos bólem się sączył
nad straconą miłością.
Ze skrytych ludzi świat twój
został pomału wygnany,
Lecz niebo nie spało."

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Post autor: DZIEWICA8 » 14 lip 2010, 11:34

Jak dla mnie to problem czysto teoretyczny, abstrakcyjny, bo nie mam i nie zamierzam mieć partnera seksualnego. Jednak wydaje mi się, że gdybym już zdecydowała się na życie z kimś, to musiałabym najpierw w pełni zaakceptować nagość jego i swoją i nie czułabym się już przy nim zawstydzona czy obrzydzona nim, zniesmaczona. Tak mi się przynajmniej teoretycznie wydaje.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Korat
ASiołek
Posty: 76
Rejestracja: 3 lip 2010, 22:43
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: Korat » 14 lip 2010, 13:29

Skoro istnieją kobiety i mężczyźni , którzy nie paradują nago to istnieją pewnie też i związki złożone z takich osób, więc nie zawsze trzeba się dostosowywać do nagości drugiej osoby, a już na pewno warto o tym dyskutować z partnerem jeśli to na nas źle wpływa.
"Słowa prawdziwe nie są piękne
Piękne słowa nie są prawdziwe."

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 14 lip 2010, 17:14

W takie noce jak ostatnie, przy panującej duchocie i braku wentylatora, spanie nago jest jedynym sensownym wyjściem. Ale tylko, jeśli jestem sam.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 15 lip 2010, 12:17

W takie noce jak ostatnio, to nie wyobrażam sobie spać nago z kimś w łóżku. Już czuję ten dotyk nagrzanego, spoconego ciała... ble
"Dopóki sen na oślep płynął
nad straconą nadzieją,
Kosmos bólem się sączył
nad straconą miłością.
Ze skrytych ludzi świat twój
został pomału wygnany,
Lecz niebo nie spało."

alicja_slaskie
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 6 lip 2010, 23:49
Lokalizacja: Śląskie

Post autor: alicja_slaskie » 15 lip 2010, 21:02

A mi nie przeszkadza moja/cudza nagość. Nie budzi we mnie żadnych emocji.
Nie zakrywam oczu kiedy ktoś się rozbiera (no chyba że sobie życzy), nie każę zakrywać oczu oglądającym mnie (no chyba że komuś przeszkadzają moje rozstępy).

ODPOWIEDZ