Jak to jest z nagością?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1004
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Patryk » 22 sty 2012, 22:19

Poczytałem o tych przedszkolach i rzeczywiście nie głupie to..

Awatar użytkownika
es_pada
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 19 cze 2012, 16:53

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: es_pada » 20 cze 2012, 20:26

Dla mnie cialo czlowieka nie wywoluje zadnych zlych skojarzen. Piekne ciala są dla mnie jak dziela sztuki.
Nie czuję obrzydzenia. :)

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 247
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Nadia__ » 22 cze 2012, 22:48

.

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: qwerty_456 » 30 lis 2014, 14:03

Widok nagości mnie "odpycha", a widok narządów płciowych obrzydza.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Koziorro » 21 lut 2015, 22:24

Uogólniając: cudza nagość mi nie przeszkadza, ciało to ciało. Jeśli jest to ładne, zadbane ciało, kobiety lub mężczyzny, to i estetycznie docenię (choć kobiety wydają mi się ładniejsze). Same genitalia nie budzą odrazy, ale miło, jeśli na co dzień przykrywa je przynajmniej bielizna.
Swoje ciało lubię, uważam za dość ładne, ale wolę nie świecić zadkiem czy czymkolwiek innym, jeśli nie ma potrzeby ;)
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: ouo » 25 lut 2015, 19:25

Nie brzydzi mnie nagość, nie podoba mi się również. Mój partner śmiało może chodzić przy mnie nago, jest mi to totalnie obojętne. :) Jeżeli osoba ma naprawdę piękne ciało, to może mi się nawet podobać, ale nie poczuję pożądania.
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 234
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Biała » 26 lut 2015, 16:19

Sama w sobie nagość mi nie przeszkadza, to po prostu natura i tyle :-) Tak w ewolucji człowiek się ukształtował, nie najgorzej w sumie. Inna sprawa to poczucie estetyki, bo średnio przyjemnie patrzeć jak ktoś tak się zaniedbał, hodując grube tłuszczowe poduszki pod skórą. Co innego człowiek w dobrej formie, jak ktoś wysportowany zdejmie koszulkę czy rozbierze się do bielizny/całkiem naga, to czysta przyjemność, jak podziwianie antycznych rzeźb. :D
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Art
mASełko
Posty: 106
Rejestracja: 23 lut 2011, 14:37

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Art » 3 mar 2015, 16:11

Cóż, przyznam się, że podoba mi się ciało człowieka jako takie, zarówno estetycznie jak i romantycznie :P

Doceniam piękne a zwłaszcza zadbane osoby - ofc głównie kobiety :aniol: Wyznaje bowiem zasadę, że ciało jest w pewnym sensie naszą wizytówką czy tego chcemy czy nie, a jego wygląd świadczy poniekąd o naszym charakterze.
Dbanie o nie to moim zdaniem oznaka wytrwałości i szacunku do nas samych [trochę to pokrętne myslenie , ale tak właśnie mam - ofc rozróżniam w/w teorię z ludzką próżnością, która oczywiście jest częstą motywacją dla większości "S"] :wink:

Osobiście staram cały czas utrzymywać się w przyzwoitej "formie" mimo wieku, i na szczęście jako nałogowy biegacz amator nie mam z tym większych problemów 8)

Jednocześnie tłumacze to sobie jako typowy demi, że ładną powierzchownością będę sprawiał dodatkową "przyjemność" ewentualnej wybrance...o ile kiedykolwiek się znajdzie :lol:
Inexplicable

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 11 mar 2015, 07:29

Na męskie ciało nie zwracam uwagi, byle było w miarę szczupłe, bez wielkich mięśni. Budowa nie robi na mnie wrażenia. Patrzę na twarz i włosy.
Kobiece ciała to co innego, podobają mi się zwiewne i szczupłe, drobne panie, ale i te w ubraniach. :P

Mark83
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 2 mar 2015, 22:38

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: Mark83 » 11 mar 2015, 10:24

Jeśli chodzi o moje ciało to kiedyś bardzo mnie denerwowało że jestem chudy. Szczególnie że mam chude nogi. Teraz wyglądam nieco lepiej i ogólnie jestem zadowolony.

Jeśli natomiast chodzi o patrzenie na innych ludzi. Dużo zajmuje się rysowaniem i trochę napatrzyłem się na różne modelki/modele. Gdy się rysuje to nie patrzy się pod kątem pożądania a bardziej jak na ładną harmonijną formę. Na pewno czułbym się nieswojo gdyby ktoś obcy był nagi ale nie był świadomy że go widzę.

Awatar użytkownika
drschultz
ASiołek
Posty: 60
Rejestracja: 15 lip 2013, 22:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: drschultz » 30 mar 2015, 22:09

Do nagości mam stosunek zupełnie obojętny. Ani ziębi, ani grzeje. Czasami mnie śmieszy ukrywanie nagości - uważam to za absurdalne, choć z rozumowego punktu widzenia wiem że jest to naturalny odruch u ludzi seksualnych. Z estetycznego punktu widzenia jestem w stanie określić, że np. podobają mi się piersi lub pośladki danej dziewczyny. Tyle, że jest to wrażenie czysto estetyczne - tak jak moge powiedzieć, czy dziewczyna ma ładną twarz czy brzydką. Co ciekawe nie jestem w stanie określić czy facet jest ładny czy brzydki - no chyba że jakaś skrajna postać tego drugiego.

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: ouo » 1 kwie 2015, 11:51

drschultz pisze:Czasami mnie śmieszy ukrywanie nagości - uważam to za absurdalne, choć z rozumowego punktu widzenia wiem że jest to naturalny odruch u ludzi seksualnych.
Nie chcę się wypowiadać za wszystkich ASów, ale nie wydaje mi się to naturalnym odruchem osób tylko seksualnych. Ja w każdym razie, również mam taki odruch i nie uważam tego ani za absurdalne, ani śmieszne.
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: marisaxyz » 1 kwie 2015, 15:23

ouo pisze:
drschultz pisze:Czasami mnie śmieszy ukrywanie nagości - uważam to za absurdalne, choć z rozumowego punktu widzenia wiem że jest to naturalny odruch u ludzi seksualnych.
Nie chcę się wypowiadać za wszystkich ASów, ale nie wydaje mi się to naturalnym odruchem osób tylko seksualnych. Ja w każdym razie, również mam taki odruch i nie uważam tego ani za absurdalne, ani śmieszne.
No ja myślę że jest to odruch wszystkich nie-ekshibicjonistów :mrgreen:
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
drschultz
ASiołek
Posty: 60
Rejestracja: 15 lip 2013, 22:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: drschultz » 1 kwie 2015, 16:19

marisaxyz pisze:
ouo pisze:
drschultz pisze:Czasami mnie śmieszy ukrywanie nagości - uważam to za absurdalne, choć z rozumowego punktu widzenia wiem że jest to naturalny odruch u ludzi seksualnych.
Nie chcę się wypowiadać za wszystkich ASów, ale nie wydaje mi się to naturalnym odruchem osób tylko seksualnych. Ja w każdym razie, również mam taki odruch i nie uważam tego ani za absurdalne, ani śmieszne.
No ja myślę że jest to odruch wszystkich nie-ekshibicjonistów :mrgreen:
ouo:
A z czego ten odruch u Ciebie wynika?
Śmieszne, tu akurat zrobiłem skrót myślowy: zauważcie, że za rzecz dziwną uzna się kobietę przyjmującą gości w majtkach i staniku, a za zupełnie naturalną kobietę ubraną w strój kąpielowy składający się w zasadzie z tego samego. Tak samo jeśli przypadkowo wejdziesz do pokoju, a kobieta akurat się przebierała (ubrana w majtki i stanik) - będzie się odruchowo czymś zasłaniać, a to że 10 minut temu występowała w stroju kąpielowym?

marisaxyz: No i proszę jak łatwo ekshibicjonistą zostać ;)
Ja nie mam wewnętrznej potrzeby ukrywania nagości jak i jej pokazywania. Nie łażę nago - bo takie jest oczekiwanie innych ludzi. Czym różni się pokazywanie kolana albo łokcia od reszty ciała?
Wyznaczają to normy społeczne - zresztą różne w różnych częściach świata. Wydawało mi się że ukrywanie nagości wiąże się z tym, że na innych może ona działać jako bodziec seksualny.

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak to jest z nagością?

Post autor: ouo » 1 kwie 2015, 16:42

drschultz pisze: ouo:
A z czego ten odruch u Ciebie wynika?
Śmieszne, tu akurat zrobiłem skrót myślowy: zauważcie, że za rzecz dziwną uzna się kobietę przyjmującą gości w majtkach i staniku, a za zupełnie naturalną kobietę ubraną w strój kąpielowy składający się w zasadzie z tego samego. Tak samo jeśli przypadkowo wejdziesz do pokoju, a kobieta akurat się przebierała (ubrana w majtki i stanik) - będzie się odruchowo czymś zasłaniać, a to że 10 minut temu występowała w stroju kąpielowym?
W sumie to nie wiem z czego. Rozumiem co masz namyśli z tym: bielizna - strój kąpielowy. Z tym, że ja bym się nie pokazała w stroju kąpielowym - ba ja nawet w bluzkach z krótkim rękawkiem nie chadzam - musi być co najmniej do łokcia.
(~˘▾˘)~

ODPOWIEDZ