co/jak bedzie dalej?...

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

co/jak bedzie dalej?...

Post autor: magellan » 18 cze 2006, 11:09

pare mysli o tym forum i porownanie z niemieckim aven:

przeszlo rok juz to polskie forum istnieje, zapisalo sie w nim xxx uczestnikow... tak sobie pomyslalem: i co z tego projektu tutaj wlasciwie powstalo? tak naprawde to moim zdaniem nie za duzo - i wlasnie ten rozwoj mi sie jakby podoba. sprubuje wyjasnic dlaczego tak jest: tzn. , gdy porownam n.p. to polskie forum z niemieckim, to rzuca sie od razu w oko, ze ilosc uczestnikow w niemieckim jest w porownaniu do polskiego ogromna - i co dzien dochodza nowe. dlaczego? ja sadze, ze to zalezy nadal z bardziej u nas rozpowszechnionej techniki komputerowej no i prywatnych komputerow z dojsciem do internetu. no i tez moze tej niepewnoci polakow do rozmow tu z nami na temat aseksualnosci, i w ogole pogladu na ten temat w polsce. z tego by wynikalo, ze im wiecej user, tym wiecej tematow, wiecej rozmow i tez automatycznie wiecej krytycznych rozmow sie prowadzi - zauwazylem, ze w niemieckim forum coraz wiecej user z czasem z niego odchodzi lub przestaja pisac (tak samo i ja przed juz dluzszym czasem to zrobilem). jest wiecej codziennego sporu w forum, ktory konczy sie klotniami i obrazliwymi wypowiedziami. zauwazam tez, ze tak jakby coraz wiecej przewaza ilosc uczestnikow ktorzy pisza o sobie i uwazaja sie za asexualnych, jednak uzywaja to okreslenie dla siebie z calkiem innych powodow, niz one w ogole obejmoje. moge powiedziec, ze z tych poczatkujacych asow, ktorzy zapisali sie wlasnie bo oni SA asami, nie zostalo dzis prawie zadnego lub bardzo malo - tak jakby nie chcieli miec z tym dzisiejszym forum nic do czynienia, "bo to juz nie jest tak jak na poczatku"...
to jest tak jakby ta negatywna strona takiego, (za) duzego forum - nie moze miec za wiele uczestnikow. a co jest tu u nas? wlasnie calkiem na odwrot: procentualnie, od poczatku zalozenia tego forum, nas asow zarejestrowalo sie "tylko niewiele", i z tych zarejestrowanych mozna by na palcach tych wymienic, ktorzy tu sa aktywni. na pewno za dobrze to tez nie jest, bo im mniej sie gada, to tym bardziej nudne sie forum robi, az pewnego dnia calkiem zniknie. ale jednak mysle, ze wlasnie TO sprawia (narazie) jakby ta przyjemna atmosfere tutaj, ze rozmawia sie ciagle z ta mala grupka, i przedewszystkim akurat TA mala grupka ma mniejwiecej te same poglady na nasz swiat i nasz temat o aseksualnosci.

a co przyniesie przyszlosc? moja prognoza: nic. przynajmniej w najblizszym czasie nie wieze w to, ze to forum tutaj jakos stanowczo "ozyje" lub przez polske przejdzie jakis nawal odkrycia tematu as. i poglebianie sie w nim. bedzie tak jak do tej pory; tych paru aktywnych zostanie, a reszta cicho. :mrgreen:
niemieckie forum? jesli tak dalej pojdzie, to ktos zalozy nowe, prywatne forum do (prawdziwych) asow, w ktorym beda bardziej surowe przepisy zadzic, i bedzie spokoj tak jak u nas. a to stare forum sie rozpadnie. (przez klotnie i taki rozwoj forum juz wiele z nich w ten sposob sie rozlecialo :mrgreen: )

magellan :wink:

Student
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 18 cze 2006, 00:01

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: Student » 18 cze 2006, 16:11

Masz rację Magellanie...duże fora umierają przez offtopiki.

Ja do tej pory miałem przyjemność wyrywkowego zapoznania się z treścią forum anglojęzycznego AVEN i odniosłem wrażenie że niektórzy userzy na siłe próbują przelicytowywać się swoim aseksualizem :lol: .
Nie wiem o co w tym chodzi, czy bardziej o połechtanie swego ego czy wzbudzenie zainteresowania aseksualnych użytkowników ? Tak czy siak wygląda to dość komicznie :mrgreen: i mam nadzieję że tu tego nie będzie.

Awatar użytkownika
kibic
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 2 gru 2005, 10:31
Lokalizacja: Poznań

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: kibic » 18 cze 2006, 16:56

Ja myślę, że te forum na razie spełnia formę terapeutyczną. Piszący tu ludzie próbują przez to utwierdzić się w przekonaniu, że inny nie znaczy gorszy.
wasz k i b i c

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: Agnieszka » 18 cze 2006, 17:06

Zgadzam się, że SEA jest niezbyt ożywione, ale tak jak pisze Magellan, to nic złego. Nie zawsze człowiek potrzebuje częstych i długich rozmów - czasem wystarczy świadomość, że jest społeczność, z którą ma się coś wspólnego i do której w razie czego można się zwrócić. Poza tym kameralnie chyba zawsze lepiej niż w tłumie :)

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: WendyKroy » 19 cze 2006, 18:43

Ta jeszcze 2-3 osoby napisza ze wpadli i forum zamieni sie w burdel
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: alicja » 19 cze 2006, 23:00

Podpisuję się w pełni pod tym, co napisała Agnieszka. Tak, kameralnie jest dużo milej niż w tłumie :) I dobra jest sama świadomość, że gdzieś jest ktoś, kto może rozumieć nasze nastawienie, niekoniecznie wyrażając to gorącymi dyskusjami na sto postów.
Zgadzam się też z kibicem, z tą funkcją terapeutyczną. Ja sama czuję się "terapeutowana" przez uczestniczenie w tym forum, i widzę, że to jest coś w rodzaju terapii grupowej :) I to jest chyba coś bardzo dobrego, wydaje mi się. A też nie potrzeba wcale wielkich tłumów użytkowników.
I to w sumie byłoby wszystko, co chciałabym powiedzieć w tej kwestii, ale... Wendy, nie rozumiem zupełnie twojej wypowiedzi. Możesz przybliżyć, o co ci chodziło? Bo jakoś mi się nieładnie kojarzy, i nie chciałabym pozostać z tym wrażeniem.

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: magellan » 20 cze 2006, 06:17

dziekuje za odpowiedzi, i cieszy mnie bardzo, ze macie miejwiecej taki sam poglad na to jak ja (mala grupka, troche cichsze forum). :D wczesniej, przez jakis czas krotko i nagle pojawilo/zarejestrowalo sie tutaj wiecej uczestnikow, niz to "normalnie" zachodzi - wtedy myslalem; no, zeby tylko sie tu nie tak samo wszystko rozwinelo jak w niemieckim forum - dobrze, ze sie tak nie stalo.. :)

magellan :wink:

Awatar użytkownika
Shadow
ASiołek
Posty: 56
Rejestracja: 3 lut 2006, 19:49

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: Shadow » 21 cze 2006, 20:00

Skoro już do refleksji na temat funkcjonowania samego forum przyszło, to może też dorzucę własne 2 grosze. Niewielka aktywność na forum, niekoniecznie związana musi być z niewielką liczbą udzielających się użytkowników. Może szkopuł tkwi w fakcie, że zakres tematyczny naszych rozmów, stawianych pytań, jest w istocie dość wąski. Generalnie sprowadza się to do problemów z akceptacją/zrozumieniem otoczenia, relacji z seksualnym partnerem, opinii mediów na nasz temat i może kilku innych. Jak by nie patrzyć, większość tego typu pytań już zostało zadanych nie raz, doczekawszy się bardziej lub mniej interesujących odpowiedzi. I może dlatego właśnie entuzjazm nowych użytkowników tak szybko wygasa. Po spontanicznym przedstawieniu się, ukazaniu kilku opinii na ten i ów temat, doszukaniu się wypowiedzi na intrygujące ich kwestie, nagle nie mają już o czym pisać. Tym bardziej, że specyfika niektórych potencjalnych, intrygujących kwestii miewa charakter ściśle intymny i nikt jakoś nie pali się do odsłaniania się, nawet anonimowo, co oczywiście jest/powinno być zrozumiałe.

Ponadto, ciekawostką tego forum w moim odczuciu jest to, że prawie wszyscy się ze sobą zgadzają, wzajemnie przytakują, podpisują się pod sobą. To miłe, niemniej chyba trochę hamuje potencjalne dyskusje jakie mogłyby się rozwinąć tu i ówdzie, gdyby trafili się nam jacyś merytoryczni antagoniści. To trochę jak w tej piosence "wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest". Nie abym poczytywał tą zbieżność poglądów za wadę, a raczej małe nieszczęście w szczęściu. Tak czy siak nie jest źle, miło mi tu zawitać z powrotem po małej przerwie i mam nadzieję, że nikt nie poczyta mi za złe, iż swoim zwyczajem dodam czasem łyżkę dziegciu tu i tam. :wink:

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: magellan » 22 cze 2006, 06:19

hi shadow :)

cytat:

.."że prawie wszyscy się ze sobą zgadzają, wzajemnie przytakują, podpisują się pod sobą. To miłe, niemniej chyba trochę hamuje potencjalne dyskusje jakie mogłyby się rozwinąć tu"..

he he.., widzisz?.. caly twoj tekst, twoja odpowiedz znow jest ta odpowiedzia, ktora tez ja mogl bym napisac - jestem tego samego zdania do tematu forum. i moglo by to znow hamowac dalsze dyskusje, bo mniejwiecej tak samo myslimy. :lol: jednak mamy tutaj tez inne rubryki w ktorych mozna na calkiem inny temat pogadac - no ale i tam nie za duzo sie dzieje. :roll: no ale nic - tak jak ty nie uwazam, ze to jakas wada forum. moze jest tez to przeznaczone tym, ze my aseksualni z natury nie szukamy "wielkich rozmow"; tez ten przez ciebie spomniany "charakter ściśle intymny". :wink:

dzieki za odpowiedz,
magellan :)

eempatiaa
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 28 maja 2006, 16:34

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: eempatiaa » 22 cze 2006, 23:21

Reasumujac- potrzebujemy jakiegos 'odswiezacza'.

Widze, ze nie tylko ja zauwazylam, ze na forum robi sie duszno.. Aktywnosc uzytkownikow, a wlasciwie jej brak, jest niewatpliwie zwiazana z podobienstwem pogladow, powtarzaniu wypowiedzi, bo po co pisac to samo innymi slowami skoro juz zostalo zawarte w poscie wyzej..?
Z drugiej jednak strony te zbieznosci moga wywolywac bardzo wazne poczucie jednosci z innymi ludzmi takimi jak my i nie pozwalaja czuc sie jakbysmy byli jakimis wiecznie samotnymi odmiencami wsrod mnostwa "normalnych" ludzi orientacji (lub jak kto woli- konwencji) przewaznie heteroseksualnej. Rodzaj terapii grupowej, ktora ma udowodnic, ze istnieja ludzie podobni do Ciebie, ze nie jestes sam.
Takie podejscie (moim zdaniem reprezentowane przez wiekszosc uzytkownikow) ma niestety takze swoj negatywny wymiar, o ktorym wspomnialam na poczatku. Swiadome powielanie schematu zniecheca, nie jest niczym milym, prawda?
Taka sytuacja prowadzi do powstania efektu blednego kola, jednak jestem pewna, ze mozna cos z tym zrobic. Pozostaje tylko pytanie:
Co?

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: Gizmo » 22 cze 2006, 23:44

Shadow, przykro mi, ale czytałam wszystkie Twoje posty. Przesadziłeś z tą "łyżką dziegciu" ;)

Dzięki bogom, jest z nami Wendy - i dba o równowagę :evil:
Ta jeszcze 2-3 osoby napisza ze wpadli i forum zamieni sie w burdel

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: Gizmo » 23 cze 2006, 00:09

Taka sytuacja prowadzi do powstania efektu blednego kola, jednak jestem pewna, ze mozna cos z tym zrobic. Pozostaje tylko pytanie:
Co?
Eempatiaa... O co chodzi? Nie wszyscy mają takie odczucia jak Ty. :? Dla mnie to forum nigdy nie było substytutem "terapii grupowej"..

Nie trzeba wielkiej wrażliwości, żeby poczuć przygnębienie bijace od Twoich postów. Jeżeli czujesz się źle ze swoją "aseksualnością", to chyba nie aseksualność jest Twoim największym problemem. :|

eempatiaa
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 28 maja 2006, 16:34

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: eempatiaa » 23 cze 2006, 12:16

Gizmo pisze:Eempatiaa... O co chodzi? Nie wszyscy mają takie odczucia jak Ty. :? Dla mnie to forum nigdy nie było substytutem "terapii grupowej"

Przeczytaj jeszcze raz i to DOKLADNIE moj post, wyraznie zaznaczylam, ze wiekszosc, a nie od razu wszyscy. zreszta poszukaj sobie wypowiedzi innych na ten temat, znajdzie sie kilka potwierdzajacych moje stanowisko.
Gizmo pisze:Nie trzeba wielkiej wrażliwości, żeby poczuć przygnębienie bijace od Twoich postów. Jeżeli czujesz się źle ze swoją "aseksualnością", to chyba nie aseksualność jest Twoim największym problemem. :|
Slucham..? Przepraszam bardzo, ale nic Ci do tego.
Poza tym aseksualnosc nie stanowi problemu.

Nie offtopuj.

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: WendyKroy » 23 cze 2006, 14:27

Och faktycznie te Twoje pwisy troche sie kupy nie trzymaja. A rownowage ktos musi trzymac, skoro tutaj co 2 osoba uwaza sie za zakochana a prawie akzdy szuka milosci to cos tu nie gra. Robi sie powoli burdel :-o
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: co/jak bedzie dalej?...

Post autor: magellan » 23 cze 2006, 15:29

na na.. spoko... :mrgreen: he..he,..dopiero pisalismy o tym, ze sie zazwyczaj dobrze rozumiemy, a tu juz cos innego sie zaczyna... :lol: jakos sie przeciez dogadac mozna. hmmm?.. :D

@WendyKroy

do tej pory nie mialem tu jeszcze z toba tej "przyjemnosci", i mysle ze to nawet i lepiej, bo przeczytalem pare tekstow ktore w tym forum napisalas. powiem ci tylko jedno: prosze cie bardzo, nie pisz juz wiecej w tych postach, ktore ja otwarlem. nie podoba mi sie JAK piszesz, bo twoj sposob wyrazania sie i twoje rozumowanie jest mi troche za plytkie - i 100% ze inni sa tego samego zdania. moja osobista propozycja; moze najlepiej poszukasz sobie jakies inne forum, w ktorym znajdziesz kumpli w twoim wieku z ktorymi sie troche lepiej dogadasz - choc za barzdzo w to nie wieze, ze takie forum istnieje.

koniec informacji, do nigdy wiecej uslyszenia. :evil:

@moderatorzy/admins : to nie zart - prosze o wyciecie tekstow wendykroy z kazdego thread, ktory juz zostal, i w przyszlosci zostanie otwarty/zaczety przez magellana. dziekuje.

magellan :?

ODPOWIEDZ