Czy jesteście czasem na siebie źli za swoją aseksualność?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
dea
ASiołek
Posty: 55
Rejestracja: 13 lis 2010, 00:22
Lokalizacja: śląsk

Post autor: dea » 22 gru 2010, 08:21

Kiedyś bywałam zła, gdyż ASowatość prowadziła do wielu trudności w związkach z jednostkami seksualnymi.
Obecnie jestem zadowolona - ratuje mnie od bycia 'zwierzyną łowną' mężczyzn, których przyciąga 'miła aparycja'.

Każdy ma wątpliwości i słabsze chwile, ale akceptacja zmniejsza istotnie ilość buntu i złości.

Awatar użytkownika
Unheilig76
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 4 paź 2010, 06:53
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Unheilig76 » 22 gru 2010, 16:59

Nigdy się z tym tak do końca nie pogodzę. Największym problemem jest poczucie samotności które od czasu do czasu daje o sobie znać. Nie potrafię sobie wmówić że jest fajnie, bo nie jest a zmienić tego stanu rzeczy nie jestem w stanie. Po tak długim okresie samotności nie nadaję się już do tzw. związku.
Jedyne wyjście to nie myśleć o tym zbyt często i zająć się "ważniejszymi" sprawami.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 27 gru 2010, 15:15

Czy mnie wnerwia? :roll: Nie wiem... :lol:

Nie ma tyle przypadlosci i problemow jak dziewczyny ktore juz sie wypowiedzialy :D . Ale co mnie doluje i sprawia ze czasami czuje sie ZLE to to ze jestem inny... Czasami to dobrze sie wyrozniac od reszty ale ja... praktycznie "odstaje" ze WSZYSTKIM! Z pogladami, z moja asowatoscia, moim podejsciem do zycia itd. mozna by znajdywac i mnozyc :( :? A to u mie osamotnic jeszcze bardziej niz sama samotnosc... Nie pasowac praktycznie nigdzie.. w zadnej strefie...

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 27 gru 2010, 15:40

Keri pisze:ja... praktycznie "odstaje" ze WSZYSTKIM! Z pogladami, z moja asowatoscia, moim podejsciem do zycia itd. mozna by znajdywac i mnozyc :( :? A to u mie osamotnic jeszcze bardziej niz sama samotnosc... Nie pasowac praktycznie nigdzie.. w zadnej strefie...
Napisałabym, że wiem, co czujesz, ale nie lubię beztrosko szastać tym określeniem. Też od zawsze czuję się niedopasowana, nawet tu, wśród asów mam wrażenie, że zupełnie odstaję, dlatego od długiego czasu czytuję forum, ale nie wypowiadam się zbyt często. Aseksualność to kolejna przeszkoda na drodze do socjalizacji. Kiedyś przechodziłam przez taki etap, kiedy samotność bardzo mi odpowiadała i cieszyłam się nią, ale od jakiegoś czasu ciągnie mnie do ludzi, niestety, wszędzie mam problem z adaptacją i znalezieniem akceptacji. Jestem na siebie zła o to wszystko, ale nie potrafię tak diametralnie się zmienić. Tak jak aseksualność jest dla mnie naturalna, tak wiele innych cech, które posiadam. Zmiana byłaby wbrew tej naturze. Czasami trudno mi radzić sobie z tym poczuciem odizolowania, ostatnio coraz bardziej.
Jestem z Tobą. ;) :ciasto:
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 27 gru 2010, 19:56

i ja z Wami, bo mam podobnie
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 28 gru 2010, 16:35

To prawda....

Tylko ze u mnie to raczej w sferze marzen to cale dopasowanie niz realizacji w realu :P Tym bardziej ze nie chce byc typowym "szaraczkiem" tysiecy a mzoe milionow ludzi i chce byc soba czyli JA a nie ONI. Lecz to rowniez jest utrudnieniem w zyciu... Ehh... I tak nie dobrz i tak zle... :(

lin@
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 22 gru 2007, 16:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: lin@ » 4 sty 2011, 00:17

Jeszcze jakiś czas temu akceptowałam siebie, to kim jestem i było dobrze. Ostatnio ciągle się na siebie wkurzam, bo czuję, że nikomu na mnie nie zależy. Coraz częściej myślę o tym, jak bardzo chciałabym być taka jak większość.

Rava
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 1 sty 2011, 16:48
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Rava » 4 sty 2011, 21:14

aseksualność mi nie przeszkadza. jeśli uda mi się ponaprawiać swoje problemy emocjonalne to już w ogóle będę zadowolona z siebie :)
pozwól mi być sobą

ODPOWIEDZ