nie chcę dzieci

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 27 lis 2007, 16:51

A na dodatek od znajomych słyszę, że pewnie w przyszłości będę miała dużo dzieci... No, bo przecież Raki rodzinne są!!!

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 16:55

nie cierpię takich nacisków. od razu mi się przypomniało że wigilia nadchodzi i wszyscy będa mi życzyć chłopa i dzieci.
syf
Obrazek

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 27 lis 2007, 17:05

To jest zdecydowanie najgorsze! Wtedy nagle X osób zasadza się i przypuszcza nagle zmasowany atak ;P

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 17:06

oj tak, ja już od początku listopada łapię doła+agresora na tym tle
Obrazek

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 27 lis 2007, 17:10

Mnie też w tym roku jakaś taka złość bierze na myśl o tym, że będę musiała wysłuchiwać takich życzeń i tylko potakiwać głową ;) Czasem, aż do tego stopnia, że zaczynam chyba sobie samej próbować to wcisnąć ;P

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 17:14

Mój odwieczny problem egzystencjonalny....
chcę czegoś bo chcę?
czy chcę, bo podświadomie wpłynęło tak na mnie środowisko, otoczenie, rodzina...?

może po kilku latach takiego prania mózgu będę chciała mieć dziecko
Obrazek

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 27 lis 2007, 17:19

Gorzej, żeby nie obudzić się "po fakcie" i powiedzieć sobie: Nie kocham mojego dziecka... Każdego dnia troszczyć się o nie, bo jest, a nie z miłości... I wiedzieć każdego dnia jak bardzo się je tym krzywdzi, bo zawsze gdzieś tam będzie to czuło w podświadomości.
Ja też mam odwieczny problem - zawsze spierają się we mnie dwie sprzeczności. Potrafię jednocześnie pragnąć i bardzo tej samej rzeczy nie chcieć.

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 17:23

Dlatego kompletnie bez sensu jest robienie sobie dziecka bo np. zegar biologiczny tylka, albo bo inni naciskają. Bez długotrwałego wewnętrznego przekonania wyjdzie z tego tylko bardzo toksyczny związek.
Obrazek

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 27 lis 2007, 17:51

Mnie nikt nigdy nie życzył męża, dzieci. Za to dziadek zawsze życzył mi zostania prawnikiem, bo to według niego taki lukratywny zawód. Prawnikiem nie zostanę nijak, więc i życzenia się skończyły. :wink: Moi rodzice nie mają więcej dzieci poza mną. Teraz sobie przypominam, że czasami moja matka coś tam rzuci żartem, że chciałaby wnuki. Tylko, że ja wówczas odpowiadam, że jak chce wnuki, to niech je sobie sama weźmie z domu dziecka i wychowuje, bo ode mnie nie ma, co ich oczekiwać. :twisted: :lol: Jak ktoś ma problem z natarczywością życzeń w tej kwestii, to polecam mówienie by sobie je rodzinka adoptowała i wychowywała. Skutkuje.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 27 lis 2007, 17:53

Ale można tym samym wywołać lawinę pytań :/ Niepotrzebnych...

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 17:53

zapomniałam że jeszcze mi życzą skończenia studiów (prawniczych, by the way)
Obrazek

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 27 lis 2007, 17:57

naomi_p pisze:Ale można tym samym wywołać lawinę pytań :/ Niepotrzebnych...
Tzn.? :wink: Wszelkie pytania dotyczące życia prywatnego należy natychmiast ucinać. "To jest moja prywatna sprawa, której nie uważam za kwestię do rozmowy". Tylko w ten sposób można oduczyć rodzinę stawiania takich pytań i pchania nosów w nie ich sprawy. A myśleć, to niech sobie myślą, co chcą. Nie zabronię im.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 18:00

W sumie, jest to rozsądne wyjście
Obrazek

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 27 lis 2007, 21:23

dorosłe dziecko pisze:
naomi_p pisze:Ale można tym samym wywołać lawinę pytań :/ Niepotrzebnych...
Tzn.? :wink: Wszelkie pytania dotyczące życia prywatnego należy natychmiast ucinać. "To jest moja prywatna sprawa, której nie uważam za kwestię do rozmowy". Tylko w ten sposób można oduczyć rodzinę stawiania takich pytań i pchania nosów w nie ich sprawy. A myśleć, to niech sobie myślą, co chcą. Nie zabronię im.
To jest GENIALNE!!!
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot » 27 lis 2007, 21:25

Może napiszcie poradnik
"samoobrona słowna przed własną rodziną"
Obrazek

ODPOWIEDZ