Strona 3 z 3

: 21 gru 2010, 21:46
autor: Trzy Ryby
Dziękuję, ale ja prosiłam o obiektywną kazuistykę. Wypowiedzi podobne do tych, do linki mi przesłałeś można znaleźć na każdym forum poświęconym religii i cudownym obrazom albo jakimś nakładaczom rąk tudzież entuzjastom cudownej, "namagnetyzowanej" wody- nie są ani obiektywne ani naukowe.

: 21 gru 2010, 21:50
autor: I C U
to jest nagrane na filmie. Nie wiem wiec, jakich dowodów oczekujesz... poza zdrowiem i brakiem objawow pacjenta:)

: 21 gru 2010, 22:01
autor: Trzy Ryby
ICU, mam wrażenie, że nasza dalsza rozmowa nie ma sensu.
Prosiłam o obiektywny i rzetelny materiał odnoszący się do tego co jest prezentowane w informacjach z Twoich linków.
Gdyby istniały badania NAUKOWE potwierdzające te informacje byłaby to najprawdopodobniej jedna z największych sensacji światka terapeutycznego i psychiatrycznego od czasów wynalezienia chromopromazyny. Jakieś echa tej rewolucji pewnie by do mnie dotarły.
Skoro jednak nie dysponujemy rzetelnym, trafnym i obiektywnym materiałem badawczym potwierdzającym te spektakularne rezultaty spokojnie wkładam doniesienia o nich między wieści o cudownych ozdrowieniach za sprawą świętych i leczniczych właściwościach magnetycznej wody.
Bo przecież są tacy, którzy są przekonani że ich święci lub woda wyleczyli. Objawy zniknęły całkowicie, nieraz trwale a nieraz nie- ale to już inna sprawa.

: 21 gru 2010, 22:13
autor: I C U
Oczywiscie ze tak. Ale w ten sam sposob mozna pisac o jakichkolwiek chorobach psychicznych czy ich diagnozowaniu. Wielokrotnie rozne diagnozy sa stawiane przez roznych psychiatrow czy psychologow. Wiec skad wiadomo, ktora jest prawdziwa? A tym bardziej skad wiadomo, czy to leki, czy moze cos innego im pomogło? Moim wyznacznikiem jest zadowolenie klienta, a nie sceptycyzm podejscia:) Przy wszystkich destępnych nurtach psychoterapeutycznych jest to dokładnie ten sam temat do podjecia. Nie interesowałem sie szczegolowo badaniami naukowymi, moge Ci podac kilka ksiazek w ktorych ten temat byl poruszony, ale widzac Twoje podejscie i tam bedziesz sobie udowadniac, ze to jest niemozliwe, zamiast doswiadczyc tego samej. Naukowo nawet przyczyny depresji sa sporne, wiec nie wiem co wniesie tutaj ten "obiektywizm" czyli po prostu subiektywne patrzenie jakeigos naukowca:)

a tak btw, placebo o ktorym piszesz, w tym wypadku nazywane cudem, dziala w 60% przypadkow i tutaj polecam ksiazke Ernesta Rossi - Hipnoterapia - psychobiologiczne mechanizmy uzdrowien. Tam są upragnione naukowe dowody:)

: 21 gru 2010, 22:22
autor: Trzy Ryby
Zgadzam się, oczywiście. To pacjent ustala cel terapii a także rozstrzyga po czasie przewidzianym w kontrakcie czy został on osiągnięty. Niemniej w pracy nie używam cudownej wody ani nie stosuję inkantacji do świętych, wolę pracować metodami, których skuteczność można zweryfikować.

Wiesz, nie mogę uwierzyć w Twoje merytoryczne przygotowanie, procedury weryfikacji skuteczności technik terapeutycznych a przede wszystkim leków (bo to do weryfikacji najprostsze), ich trafność i metodologia to wiedza dla psychologa dość podstawowa; skoro je ot tak podważasz to albo nie masz o nich pojęcia albo znów masz dostęp do jakiś "sensacyjnych" danych.
Myślę, że naprawdę lepiej zakończyć tą rozmowę.
Co tym postem czynię.

: 21 gru 2010, 22:36
autor: I C U
podwazam, bo nie znalazłem zastosowania dla tych technik w mojej praktyce. Wiekszosc osob, z ktorymi mialem do czynienia, byla juz na licznych psychotropach i wcale nie czuli sie przez to lepiej. wystarczy ze zweryfikujesz ilosc for z dzialem psychiatria, gdzie ludzie wymieniaja sie cała encyklopedia lekow i pisza o tym, ze wcale im to nie pomaga. Lekkomyslnosc psychiatrow jest dla mnei tutaj przerazajaca i kiedy chlopak mi pisze, ze od 4 lat, leci na poroxetynie bo tak mu kazała psychiatra, a przez to juz nie odroznia snow od rzeczywistosci, to tylko upewniam sie, ze moje podejscie jest tym w ktore chce dalej wierzyc. Byc moze w przyszlosci, powstana jeszcze skuteczniejsze systemy terapeutyczne wiec pojde w ta strone. Albo gdy na zajeciach, facet zaczyna opowiadac, ze obecnie wkladanie ludziom do glowy elektrod zaczyna przynosic dobre wyniki w leczeniu, to to uwazasz za naukowe podejscie i do takiego naukowego podejscia chcesz mnie przekonac? :O bylem po stronie nauki przez cale lata zajmowania sie biochemia i nawet moj toksykolog mowil, ze kazda ingerencja lekow w cialo, jest trujaca, wiec to co mi wypisujesz, oznacza dla mnei Twoj brak wiedzy w tym zakresie. Obecnie znalazłem nowe metody, ktore z ogromnym rozmachem wkraczaja w swiat psychologii, biznesu, marketingu i innych i nie psiz mi co wiem a co nie, gdyz juz wczesniej udowodnilem Ci ze Twoje projekcje na moj temat nie sa prawdziwe. Zastanawiam sie, czy swoim pacjentom tez wmawiasz to, co na ich temat halucynujesz...

"Myślę, że naprawdę lepiej zakończyć tą rozmowę. "

I tutaj zgadzam sie z Toba całkowicie. Co tez ja i tym postem czynie.

: 22 gru 2010, 01:37
autor: Blv.
A ja zamykam temat.