Gra pozorów?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: karioka40 » 18 lut 2011, 23:25

Podziwiam Twoją odwagę i szczerość. Mnie na to nie stac.

wera
ASiołek
Posty: 76
Rejestracja: 10 lut 2011, 01:15
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

:)

Post autor: wera » 18 lut 2011, 23:52

To prawda co Zito pisze,im cześciej i na luzie powtarza się ludziom,że jest się aseksualnym,tym mniejsze prawdopodobieństwo,że wezmą to na serio i w to uwierzą.Doświadczyłam tego samego na własnej skórze:)

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 19 lut 2011, 00:55

"oj nie poznajesz ludzi. mijałam Cię wczoraj w drogerii a Ty nic. nie wiem o czym Ty myślisz. pewnie o jakichś dziewczynach"
odpowiedziałem: "eee, Monika, o jakich dziewczynach. ja jestem aseksualny". a ona: "tak" [i się uśmiechnęła. pewnie nie uwierzyła].
Z Twojego postu wynika, że aseksualizm to odmiana celibatu.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

gra pozorów

Post autor: DZIEWICA8 » 25 lut 2011, 10:26

U mnie wiedzą tylko najbliżsi - rodzice, babcia. Znajomym bliższym i dalszym oraz dalszej rodzinie nie mam obowiązku ani też ochoty o tym opowiadać, to moja sprawa i już. :!: :!: :!:
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

mat9030
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 20 wrz 2009, 19:16

Post autor: mat9030 » 17 mar 2011, 11:02

U mnie wiedzą, choć jakoś ciężko im to przyjąć do wiadomości; średnio raz na miesiąc słyszę, no to Mati teraz twoja kolej, ślub dziecko i wio.
Wolę żeby ludzie nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kogo udaję

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Post autor: meg » 19 maja 2011, 12:48

Nikt nie wie.
Ale jeśli by to nawet wyszło na jaw tragedii by nie było, bo mam bardzo tolerancyjną rodzinę.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

gra pozorów

Post autor: DZIEWICA8 » 19 maja 2011, 13:13

meg pisze:Nikt nie wie, nie mam na tyle odwagi. :swoon:
Ale jeśli by to nawet wyszło na jaw tragedii by nie było, bo mam bardzo tolerancyjną rodzinę.
Tylko mama była by bardzo zawiedziona, bo cały czas o wnukach mówi, a ja jedynaczka....

U mnie jest bardzo podobnie, też jestem jedynaczką, a moja mama chciałaby mieć wnuki. Chyba się pogodziła z tym, że ich nie będzie, bo ja stanowczo i konsekwentnie powtarzam, że nie chcę mieć dzieci. Jednak czasem mam wrażenie, że tak nie do końca się z tym pogodziła.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 19 maja 2011, 15:14

Nasze mamy nigdy sie z tym nie pogodzą, bo nas wychowały i nas urodziły i to jest najważniejszy powód dla którego chcą byśmy tez mieli a najbardziej wy dziewczyny ;) Ale to troche egoistyczne myślenie, ze skoro ja was urodziłam i byłam szczesliwa to WY TEZ macie być tak szczesliwi :( To troche smutne ;)

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: karioka40 » 19 maja 2011, 21:22

Keri pisze:Nasze mamy nigdy sie z tym nie pogodzą, bo nas wychowały i nas urodziły i to jest najważniejszy powód dla którego chcą byśmy tez mieli a najbardziej wy dziewczyny ;) Ale to troche egoistyczne myślenie, ze skoro ja was urodziłam i byłam szczesliwa to WY TEZ macie być tak szczesliwi :( To troche smutne ;)
Oczywiscie, dzieci nie są po to, by bezwzględnie spelniac oczekiwania rodzicow
Ale z drugiej strony - trzeba zrozumiec rodzicow, w głowie kazdego z nich projektuje się wizja szczęśliwej starosci z wnukami u boku. To naturalne...

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: karioka40 » 20 maja 2011, 21:42

haha, Zito, nikt nas nie zna lepiej niż własna matka ;)
A może robi to, by Cię jak najdłużej zachować dla siebie..?

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 20 maja 2011, 22:01

Nasze mamy nigdy sie z tym nie pogodzą, bo nas wychowały i nas urodziły i to jest najważniejszy powód dla którego chcą byśmy tez mieli a najbardziej wy dziewczyny Wink Ale to troche egoistyczne myślenie, ze skoro ja was urodziłam i byłam szczesliwa to WY TEZ macie być tak szczesliwi Sad To troche smutne Wink
Błagam. Co to znowu za uogólnianie. Są różne matki, są różne motywy dla których kobiety chcą mieć wnuki. Proszę, Keri pisz za siebie, a nie w imieniu wszystkich. Wydaje mi się, (chyba, że się mylę, to wyprowadź mnie z błędu), że nie miałeś okazji poznać matek forumowiczów, nie wiesz co sobie myślą i czy rzeczywiście były szczęśliwe, i jaką mają wizję przyszłości swoich dzieci. Nie piszę tego po złości, tylko Twoja wypowiedź ma dla mnie absurdalny charakter.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 22 maja 2011, 20:32

Moja mama nie robi mi żadnych problemów, nigdy nie próbowała dawać do zrozumienia w jakikolwiek sposób, że marzy o wnukach. Zawsze powtarza, że chciałaby, bym była szczęśliwa takim szczęściem, jakiego sama pragnę.
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: karioka40 » 27 maja 2011, 21:22

Zito pisze:
karioka40 pisze:haha, Zito, nikt nas nie zna lepiej niż własna matka ;)
A może robi to, by Cię jak najdłużej zachować dla siebie..?
Hehe, raczej wątpię, bo jakoś dziwnie często powtarza mi, że po obronie mam się wyprowadzić z domu :mrgreen: .
Teraz już chyba wiem, dlaczego zupełnie "wyleciało mi z głowy", że na koniec studiów trzeba napisać takie coś co się nazywa praca magisterska i później zdać na jej podstawie egzamin dyplomowy :wink: .
eee tam, nie przejmuj się drobiazgami.. :D

Awatar użytkownika
028
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 24 maja 2011, 14:08
Lokalizacja: 3miasto

Post autor: 028 » 31 maja 2011, 20:38

O moim problemie wiedzą tylko dwie osoby - zaufani przyjaciele. Staram się to ukrywać, choć znalazło się parę osób, które podejrzewały ze coś jest ze mną nie tak, myśląc ze jestem gejem (Chociaż była i taka co zapytała mnie czy nie jestem z tych co seksu nie lubią – oczywiście zaprzeczyłem:)). Były ku temu powody, bo zawsze stroniłem od seksualnych relacji z kobietami i dało się to zauważyć. Niedawno dałem się wciągnąć w jeden związek – było naprawdę fajnie. W łóżku rożnie, czasem nawet przyjemnie :D, ale sex był na samym końcu dla mnie. Za to dla niej odwrotnie. I dobrze ze się to skończyło bo jak by się rozkręciła to bym chyba nie wyrobił, a miała naprawdę duże potrzeby.

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: karioka40 » 31 maja 2011, 20:56

Miałam kolegę na studiach, ktory bardzo podobał się dziewczynom, ale nie wchodził z nimi w relacje seksualne. Nigdy o tym nie mówił, więc wszyscy tonęliśmy w domysłach co do Jego orientacji.
Wtedy nikt z nas nie słyszał o aseksualności.
Z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się, ze ten kolega nie był gejem (jak wtedy uważali niektórzy), ale prawdopodobnie Asem.

ODPOWIEDZ