Czy przeszkadzałoby Wam?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Alek
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 16 mar 2011, 17:33
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alek » 1 lip 2011, 10:20

Z pewnością każdy seksuolog uznałby nas wszystkich za zaburzonych :lol:
Może kiedyś aseksualizm zostanie uznany za orientację, jak każda inna; choć raczej wątpię :( sprawa jest o wiele bardziej złożona niż w przypadku uznanych już orientacji. Ale pożyjemy zobaczymy :rozowe:

A tak a propos głównego pytania - mnie by to krępowało i źle czułabym się w związku z kimś takim. :roll:
A tak wogóle szukanie stron erotycznych, jako "inspiracji" do masturbacji, kojarzy mi się raczej z osobami autoerotycznymi (też walczą o uznanie swojej orientacji) niż z aseksualnymi.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 1 lip 2011, 12:54

Nie oburza tylko czemu uważasz ze masturbacje robią wszystkie asy? I do tego taki argument kładziesz, ze przez brak popedu robia ta czesciej od seksualnych? :shock: :shock:

Jesli tak uwazasz i tak robisz to nie jestes asem a masz zaburzenia, bo masturbacja tylko jest efektem popedu a asy tego nie maja lub maja bardzo ubogi poped więc masturbacja jest tylko... albo rzeczą wymuszoną albo rzeczą rozładowujacą... :)

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 13:09

Ja wcale nie twierdze, że jestem 100% asem. Jestem trochę asem bo kręci mnie co innego niż seks. Ale wciąż nie kumam jak można wcale nie odczuwać popędu i czym się różni aseksualizm od impotencji. Równie dobrze mogę powiedzieć, że ktoś kto nie odczuwa popędu w ogóle, nawet się nie masturbuje, nie jest asem tylko ma zaburzenia potencji.

auglen
ASiołek
Posty: 69
Rejestracja: 3 mar 2011, 11:06

Post autor: auglen » 1 lip 2011, 17:13

Oczywiście, że możesz, nie widze w tym żadnego logicznego błędu. Nie wiem o co się burzą ludzie.

Zaburzenie to żadne wielkie obraźliwe słowo nie jest. Póki nikt mi nie każe gdzieś iść "leczyć się" to wszystko OK.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 18:47

Ok wiadomo, ze nikt Cie nie bedzie zmuszac. Chodzi o to, że te objawy mogą świadczyć o różnych chorobach, któe mogą być niebezpieczne, ale każdy sam musi dbać o swoje zdrowie....

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Post autor: matnia » 1 lip 2011, 19:13

O ile dobrze pamiętam to impotencja jest brakiem erekcji lub ejakulacji mimo podniecenia seksualnego. Wygląda to tak:
podniecenie - nie ma erekcji to impotencja
a
nie ma podniecenia = nie ma erekcji
to już jest coś innego i nie ma to nic wspólnego z "sprzętem"
Jeśli chcesz leczyć niemożność odczuwania podniecenia to wysyłaj do neurologa a nie do seksuologa. Pytanie brzmi kto jest na tyle szczery i świadomy samego siebie w osądzie i wie że naprawdę nic go nie jara seksualnie. Co do tych straszliwych chorób które wróżysz to raczej za wiele takich nie ma co dają jedynie objawy aseksualizmu, nie podnoszą OB i są aż tak rozciągnięte w czasie.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 19:47

sory a czym sie rózni podniecenie od erekcji?

auglen
ASiołek
Posty: 69
Rejestracja: 3 mar 2011, 11:06

Post autor: auglen » 1 lip 2011, 20:01

klapouchy pisze:Ok wiadomo, ze nikt Cie nie bedzie zmuszac. Chodzi o to, że te objawy mogą świadczyć o różnych chorobach, któe mogą być niebezpieczne, ale każdy sam musi dbać o swoje zdrowie....
Te objawy?
To, że nie chce się już masturbować do świadomie podjąłem taką decyzje i nie mam z tym problemów to może być objawa choroby? :)

Jeżeli własnym umysłem mogę wywoływać choroby to całkiem fajna sprawa, może też moge nim leczyć :D.

Wiesz, ogólnie jest o wiele więcej mężczyzn na całym świecie, którzy tego nie robią i pewnie niektórzy nawet nigdy nie robili, tyle, że z zasady te osoby poprostu o tym nie mówią i się nie obchodzą tym, więc bardzo rzadko słyszymy o nich.

Wiele różnych badań sugeruje, że to mit, że taki wielki procent mężczyzn to robi (niektóre sugerują, że nawet tylko 60-70% po uwzglednieniu możliwości kłamania, aczkolwiek wiadomo, że uwzględnianie tej możliwości jest trudne samo w sobie). Z kobietami jeszcze gorzej, jedni mówią, że też prawie wszystkie inni, że nawet nie 50% (reguralnie).

Cały problem leży w tym, że to takie wielkie taboo. Osoby, które to robią wstydzą się tak bardzo jak te które tego nie robią.
Właśnie krempujące jest, gdy jedna osoba to robi, a druga nie. Więc nawet jak na 99% jesteśmy pewni, że ktoś tego nie robi to nie koniecznie wspomnimy, że my też nie bo co jak się okaże, że jednak padnie na ten 1%? Troche skrępowana będzie ta osoba, szczególnie jeśli to bliski.

A większość osób jest pewnie w takiej sytuacji jak ja, że troche czasu to robiły i zwyczajnie im się znudziło. A wtedy tym bardziej o tym nie mówimy, bo po pierwsze musimy się przyznać, że to robiliśmy, a potem znów, że już nie, więc podwójna szansa na niezręczną sytuacje.

Dlatego wszelkie statystki o masturbacji to głupstwo, wywnioskować z nich można tylko, że mimo całej otwartości seksualnej cały czas w tej sferze jest baaaaaaardzo dużo taboo.

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Post autor: matnia » 1 lip 2011, 20:07

klapouchy pisze:sory a czym sie rózni podniecenie od erekcji?
No dobra wytłumaczę. Wzwód prącia zachodzi w następstwie pobudzenia neuronów w rogach bocznych segmentu krzyżowego (S2 - S4) rdzenia kręgowego. Pod wpływem impulsu przywspółczulnego rozkurczają się tętniczki doprowadzające i doprowadzają krew do ciał jamistych prącia i ciała gąbczastego prącia i następuje wzwód prącia. To właśnie erekcja. Czyli nic innego jak fizjologiczna reakcja, na bodziec a podniecenie to właśnie ten bodziec emocjonalny pochodzący z mózgu. A jest to możliwe bo za wzwód odpowiadają ośrodki odruchowe w rdzeniu kręgowym są kontrolowane przez mózgowie. No oczywiscie to tylko nerwy czasem coś nawali i erekcje może wywołać inny czynnik niż podniecenie seksualne ale to już jest temat dla lekarza nie dietetyka.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 20:13

Jeszcze jedno:) Jeżeli już as sie podnieca, a każdy chyba tak ma nawet choćby przez polucje:P To o czym wtedy myśli? Co mu się śni? Seks czy może coś innego? Mi coś innego:P

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Post autor: matnia » 1 lip 2011, 20:51

klapouchy pisze:Jeszcze jedno:) Jeżeli już as sie podnieca, a każdy chyba tak ma nawet choćby przez polucje:P To o czym wtedy myśli? Co mu się śni? Seks czy może coś innego? Mi coś innego:P
Faza REM to bardzo ciekawe zjawisko, gdzie w mózgu wyładowanie za wyładowaniem. Ale przy polucji nie jest potrzebne podniecenie. Mylisz pojęcia to tak jak byś utożsamiał aun z sun. Zamiast Wikipedii poczytaj Traczyka czy Bańkowskiego. Aha i jeśli ktoś sie masturbuje to nie jest asem przynajmniej według mnie ale oczywiście mogę nie mieć racji :)

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 20:55

aun i sun co to takiego?
co do definiowania kto jest a kto nie jest to nie wiem czy to ma w ogóle sens....

nigdy nie miałem polucji bez podniecenia, nie wiem jak to możliwe:) no chyba że miałem a nie pamiętam;p

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Post autor: matnia » 1 lip 2011, 21:08

klapouchy pisze:aun i sun co to takiego?
co do definiowania kto jest a kto nie jest to nie wiem czy to ma w ogóle sens....

nigdy nie miałem polucji bez podniecenia, nie wiem jak to możliwe:) no chyba że miałem a nie pamiętam;p
To polucje się pamięta? Nie wiedziałam z przyczyn anatomicznych nigdy z tym do czynienia nie miałam. Więc założyłam ze z tym jak z moczenie w śnie. Z reszta ja bardzo rzadko jakiś sen pamiętam. AUN to anatomiczny układ nerwowy a SUN to somatyczny. Mnie chodzi o to ze bodźcem wywołującym erekcje czyli wzwód nie musi być podniecenie seksualne. Tak samo drżenie rąk to oznaka spięcia, zdenerwowania ale czasem zadrżą bez powodu (neuron się zagubi, coś zostanie źle zinterpretowane. Krocze to najbardziej unerwione miejsce na ludzkim ciele wiec tam o mechaniczny bodźec nie trudno.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 1 lip 2011, 21:15

Matnia sny polucyjne to najpiekniejsze sny na świecie:D
Trudno nie zapamiętać:)

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 1 lip 2011, 21:22

matnia pisze:No oczywiscie to tylko nerwy czasem coś nawali i erekcje może wywołać inny czynnik niż podniecenie seksualne ale to już jest temat dla lekarza nie dietetyka.
Więc spontaniczna erekcja bez niczego jest niemożliwa. A także podnieca mnie kiedy przez przypadek ucisnę sobie sprzęt? Udem albo dziwnym ułożeniem w bieliźnie? Och, och. Chyba jestem fetyszystą wtedy.
matnia pisze:Mnie chodzi o to ze bodźcem wywołującym erekcje czyli wzwód nie musi być podniecenie seksualne.
Kilka postów wyżej pisałaś, że nie ma podniecenia = nie ma erekcji. To jak wtedy?
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

ODPOWIEDZ