Wygląd a aseksualizm

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1145
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Nightfall » 14 cze 2015, 13:35

Przydałby mi się jakiś psycholog, ale dobry. No i problem z psychologami jest taki, że rzadko określają swoje specjalizacje: np. psycholog od anoreksji, psycholog od autyzmu, psycholog od wyśmiewania w szkole, psycholog od zaniżonej samooceny, psycholog od asertywności, ...
Określają się. To czym się zajmują zależy głównie od rodzaju terapii, którą prowadzą. Po tym co napisałaś, zdecydowanie widać, że potrzebujesz pomocy specjalisty.

Kiedy byłam w depresji nie znosiłam siebie. To typowe dla tego zaburzenia. Obecnie jestem zadowolona ze swojego wyglądu i innym też się podobno podobam 8)

Awatar użytkownika
Art
mASełko
Posty: 106
Rejestracja: 23 lut 2011, 14:37

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Art » 14 cze 2015, 17:13

karina3 pisze:
zazu24 pisze: Ukryta opcja niemiecka a aseksualizm? :insane:
No, nie gadaj! Tam też mieszają :shuriken: ? Na pohybel. :D
"Kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym" a aseksualizm ? :shock:

:mrgreen:
Inexplicable

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Viljar » 14 cze 2015, 18:37

A może czas przestać zauważać drzazgi w oczach innych i wyjąć stos belek ze swoich? ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 14 cze 2015, 19:07

Moim zdaniem terapia nic nie da, jeśli faktycznie ma się nie wyimaginowane kompleksy, a rzeczywiste uszczerbki na wyglądzie. Lepiej np. schudnąć albo zacząć zbierać na operację nosa niż wmawiać sobie fikcję. Inna sprawa, że nie można pozwalać się dołować, zwłaszcza osobom, które same w ten sposób chcą się dowartościować, bo do ikon urody im daleko.

Awatar użytkownika
bejbi
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 29 maja 2015, 08:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: bejbi » 15 cze 2015, 13:38

Ja wyglądam "seksualnie", co mnie męczy :-(

Joni
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 17 cze 2015, 23:05

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Joni » 7 lip 2015, 20:43

Ja jestem niska, waga w normie. Z twarzy całkiem ładna (moja opinia + kilku znajomych). Ciało jest umiarkowanie atrakcyjne - piersi mam drobne, ale mam 8) , wieszakiem nie jestem, ale fałdy tłuszczu mi nie zwisają...
W zasadzie to sądzę, że jestem najbardziej przeciętną i zwykłą osobą pod słońcem. Ale nie sądzę, by miało to jakikolwiek, nawet mikroskopijny związek z moją seksualnością... :?:

Mnishka
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 17 cze 2014, 09:54

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Mnishka » 24 sie 2015, 12:57

W moim przypadku wygląd nie wpływa na moją aseksualność, jako nastolatka czy teraz.
Nigdy nie zwracałam na wygląd ludzi w kategorii ładnych, czy atrakcyjnych, nie wiem nawet co to jest atrakcyjność seksualna/cielesna.
Ktoś może mnie zaintrygować ale nie tym jak wygląda.
Opinie o moim wyglądzie, jakoś nie dbam o to co inni mówią, nie jest to dla mnie ważne.

Omega
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 18 lis 2015, 04:40

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Omega » 16 gru 2015, 06:41

Uważam się za typową przeciętną, czasami zdarza mi się stawiać się ponad średnią. I tak noszę się w sposób mniej niż bardziej kobiecy, więc nie doświadczam o wiele mniej zainteresowania na płaszczyźnie seksualnej niż moje koleżanki.

Awatar użytkownika
Emka_:)
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 25 paź 2015, 13:44

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Emka_:) » 24 gru 2015, 01:37

Ja jestem raczej zwyczajna, ani szczególnie urodziwa, ani szpetna, niestety pech chciał, że choruję na łuszczycę. Co prawda z reguły trzymam chorobę w ryzach i osoby niewtajemniczone nie wiedzą nawet, że coś tam mam, jednak ta przypadłość jest skazą nie tylko fizyczną, bowiem strasznie siedzi w psychice. Ciężko wówczas czuć się super z własnym ciałem i lubić siebie. Ale czy mogłaby tłumaczyć mój aseksualizm? Sama nie wiem.

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
fantAStyczny
Posty: 577
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Słomiany Zapał » 25 gru 2015, 22:44

Wygląd do aseksualności ma się nijak, gdyż są to rzeczy niezależne od siebie.
Nie czuje się zeszpeconą osobą. Jestem zwyczajnym człowiekiem. W skrócie: pomimo różnych nieprzychylnych opinii na temat mojego wyglądu nie mam sugerowanych kompleksów. Nie jest to także coś, co nakierowało mnie na aseksualność. Jestem Asem, bo tak czuję. Gdyby było inaczej, to by było, niezależnie od tego, jak ludzie postrzegają moją osobę. Poza tym mam swój gust. Nie będę się zmieniać, bo ktoś obcy go nie podziela. Dobrze mi w mojej skorupce.
Aseksualizm nie może być wymówką do czegokolwiek, a jakikolwiek wygląd nie może wywołać aseksualizmu. Zakompleksiona seksualna osoba będzie odczuwać awersje do własnego ciała, niezależnie od tego, czy tę niechęć sobie uświadomi, czy nie. Kompleksy to nie aseksualizm - jak ktoś to sobie tak tłumaczy to jest niepoważny.

Awatar użytkownika
bezemnie
łASuch
Posty: 173
Rejestracja: 10 sie 2015, 14:27

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: bezemnie » 21 mar 2016, 10:40

Słomiany Zapał pisze:Wygląd do aseksualności ma się nijak, gdyż są to rzeczy niezależne od siebie.
Nie czuje się zeszpeconą osobą. Jestem zwyczajnym człowiekiem. W skrócie: pomimo różnych nieprzychylnych opinii na temat mojego wyglądu nie mam sugerowanych kompleksów. Nie jest to także coś, co nakierowało mnie na aseksualność. Jestem Asem, bo tak czuję. Gdyby było inaczej, to by było, niezależnie od tego, jak ludzie postrzegają moją osobę. Poza tym mam swój gust. Nie będę się zmieniać, bo ktoś obcy go nie podziela. Dobrze mi w mojej skorupce.
Aseksualizm nie może być wymówką do czegokolwiek, a jakikolwiek wygląd nie może wywołać aseksualizmu. Zakompleksiona seksualna osoba będzie odczuwać awersje do własnego ciała, niezależnie od tego, czy tę niechęć sobie uświadomi, czy nie. Kompleksy to nie aseksualizm - jak ktoś to sobie tak tłumaczy to jest niepoważny.
Amen.
Amanita virosa

person: magic isnt real
me: ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Keri » 10 kwie 2016, 23:56

Ja tam słyszę pochwały ale jakoś od starszych kobiet. Pewnie dlatego, że są już bardziej konkretne i zdecydowane i mniej się boją wyrażać takie opinie na temat urody męskiej.

Jednak jeśli chodzi o moją samoocenę to mi się średnio podoba pod kątem męskości. Jest zbyt delikatna i mam za duże usta, które ukrywam pod wąsem a żeby głupio same wąsy nie były to też noszę brodę. Daje to fajny efekt.

No i też wciąż podobnie wręcz wyglądam, choć troszku już przy tuszy na policzkach :lol:

Awatar użytkownika
Lisek
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 27 lip 2016, 22:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Lisek » 5 sie 2016, 18:04

Wyglądam z tego, co widzę po mężczyznach dość "erotycznie" - pełne piersi, krągłe biodra, długie włosy, pełne usta, duże oczy, mały nosek, płaski brzuch. Wymarzona ewolucyjnie matka dla potomstwa. Niestety, bo ani mi to na rękę, żeby budzić w mężczyznach pożądanie, ani tak seksualne ciało mi się nie podoba. Nauczyłam się oczywiście mniej lub bardziej je akceptować. Z wiekiem jest na tym polu coraz lepiej, jednak wolałabym być wyższa, mieć mniejsze piersi, węższe biodra, być bardziej jak hermafrodytyczne modelki, bo tak się czuję wewnętrznie. Bezpłciowo.
Coś się kończy, coś się zaczyna...

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 24 wrz 2016, 18:03

Niby mówią, że jestem ładna.

Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Misio » 26 wrz 2016, 13:07

Wypraszam sobie!

Ja jestem bardzo ładna i mam duże powodzenie u płci przeciwnej, choć bardziej interesują mnie kobiety, a dokładniej chłopczyce (bo takie kobiece nie bardzo). Ale powiem, że lubię wzbudzać pożądanie u płci przeciwnej, lubię jak chłopak mi trochę posłodzi ;) Ale jak któryś się za bardzo kleił to czułam się niekomfortowo... na szczęście pomijając pijanych imprezowiczów na pigułach, to większość facetów z którymi mam do czynienia nie jest na tyle napalona...

ODPOWIEDZ