Wygląd a aseksualizm

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: panna_x » 14 gru 2017, 09:17

Zgadzam się z Krzysiem w kwestii tych mód lifestylowych.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Libra » 17 gru 2017, 09:29

Ja mam ostatnio nieco inną rozkminę odnośnie wyglądu , konkretnie ubierania.
Kto kojarzy styl marki Desigual, albo Iron Fist ten niech doda do tego buty sportowe, plecak i to jestem ja. Pstrokatek taki.

Ostatnio zainwestowałam w klasykę( nie udziwniane buty na niskim obcasie, klasyczny płaszcz) i od razu usłyszałam, że wyglądam staro. Ale, że staro bo na wiecej niż mam czy staro, ze inaczej to nie wiem. Potrzebuję czasem ubrać klasyczne botki i gładkie spodnie, zamiast kwiecistych conversów i legginsów w kotki wszak jestem już 30ka .
What's mooo?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Viljar » 17 gru 2017, 10:11

Czasami jest tak, że człowiek chce wyglądać elegancko, a okazuje się, że wygląda dziwnie. Chce, żeby było dostojnie, a słyszy, że staro. Może po prostu lepiej trzymać się swojego stylu, zamiast na siłę przekształcać z kogoś, kim się nie jest i niekoniecznie chce być?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
marzesobie
mASełko
Posty: 104
Rejestracja: 28 kwie 2017, 12:35

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: marzesobie » 17 gru 2017, 12:52

Tylko niekoniecznie się da... u mnie w pracy zwolnili dziewczynę, bo zaczęła przychodzić do pracy w swoim stylu, tj. lubiła chodzić w luźniejszych ubraniach, nie eleganckich ale tez nie w dresach... ale ktoś stwierdził że nie wypada żeby w takim stroju przychodziła do pracy do biura... jej oczywiście tego nikt nie powiedział ale po jej odejściu w rozmowach o przyczynę to było jedno jedyne jej przewinienie... tak wiec czasami trzeba troszkę po oszukiwać samego siebie i postępować otartymi normami...

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Libra » 17 gru 2017, 15:01

Dress code w pracy często też ważna sprawa.

Mnie nie chodzi o przekształcanie- z czasem gust się zmienia i na wypad do knajpy, czy wyjscie do pracy(mimo, że nie ma dress code) niekoniecznie już uznaję za odpowiednie legginsy:

Obrazek

Mam je i lubię bardzo, ale przestają być dla mnie uniwersalne.
Dodatkowo odkąd jest mnie więcej skłaniam się ku zwykłym spodniom ;)
What's mooo?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Viljar » 17 gru 2017, 15:56

Dress code w pracy to w ogóle oddzielna sprawa i tego nie brałem pod uwagę, pisząc swoją wypowiedź.

Jeśli o to chodzi, to miałem szczęście, bo pracowałem w miejscach, gdzie nie miałem do czynienia z klientami i w zasadzie dress code ograniczał się w moim przypadku do "schludności". Czyli dres nie, podarte dżinsy nie, ale zwykłe, proste dżinsy bez "firmowego" sprania i koszulka z "Gwiezdnych Wojen" - jak najbardziej tak :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1144
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Nightfall » 18 gru 2017, 19:05

po jej odejściu w rozmowach o przyczynę to było jedno jedyne jej przewinienie... tak wiec czasami trzeba troszkę po oszukiwać samego siebie i postępować otartymi normami...
Jestem zdziwiona, gdyby pracodawca był uczciwy najpierw wezwałby tą dziewczynę na rozmowę i powiedział w czym widzi problem. Mam wrażenie, że to był bardziej pretekst do wyrzucenia niż sensowny powód :D

Awatar użytkownika
marzesobie
mASełko
Posty: 104
Rejestracja: 28 kwie 2017, 12:35

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: marzesobie » 20 gru 2017, 10:58

Nightfall pisze:
18 gru 2017, 19:05
po jej odejściu w rozmowach o przyczynę to było jedno jedyne jej przewinienie... tak wiec czasami trzeba troszkę po oszukiwać samego siebie i postępować otartymi normami...
Jestem zdziwiona, gdyby pracodawca był uczciwy najpierw wezwałby tą dziewczynę na rozmowę i powiedział w czym widzi problem. Mam wrażenie, że to był bardziej pretekst do wyrzucenia niż sensowny powód :D
Być może bo na jej miejsce została zatrudniona osoba która ponoć jest z kimś spokrewniona :) aczkolwiek dziewczyna super sobie radziła w pracy, bo właśnie tak ją każdy opisuje, że wszystko umiała zrobić, świetnie sie jezykiem angielskim posługiwała tylko ubrać się nie umiała... taki dokładny opis wśród współpracowników niestety krążył... uff chociaż dobrze że ja nie pracuję w biurze, bo czasami lubię sobie polecieć do pracy w adidasach :)

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1144
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Nightfall » 20 gru 2017, 17:37

Być może bo na jej miejsce została zatrudniona osoba która ponoć jest z kimś spokrewniona :)
No to na 99,9% tak było :D

Jeśli miała kompetencje, to to ubranie to raczej tylko kwestia dojścia do porozumienia.

Ja lubię ubierać się trochę elegancko (nie mam na myśli garsonek), ale lubię rozkloszowane spódnice itd, a tak się trafiło, że w mojej pracy ludzie raczej chodzą ubrani na luzie, czasem nawet na sportowo :D

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Viljar » 20 gru 2017, 17:55

Skoro już mowa o pracy, to przypomniało mi się, jak poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną do pewnego wydawnictwa. Koszulka z kołnierzykiem, krawacik, a w gabinecie czeka na mnie naczelny w bojówkach i bluzie z trzema paskami :) Patrzył na mnie jak na kosmitę. Potem dowiedziałem się, że jego zdaniem nikogo nie interesuje, w co ubierają się ludzie, którzy redagują podręczniki szkolne, więc o ile nie chodzę w czymś ewidentnie niechlujnym, to mogę chodzić, w czym chcę. Prezesa firmy szlag trafiał, bo przywiązywał wielką wagę do takich szczegółów, ale musiał z niechęcią przyznać, że od czasu zniesienia dress code'u atmosfera się poprawiła, a jakość i wydajność pracy wzrosły :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Szymo01
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 23 gru 2017, 20:03

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Szymo01 » 10 mar 2018, 06:10

Co do wyglądu, sam twierdzę, że źle nie wyglądam. Dziewczyny też mi tak mówią. Problem pojawia się wtedy, kiedy ma dojść do czegoś „romantycznego”, bo nagle nie jestem w ich typie. Niepokoi mnie tylko to, że to chłopaki się we mnie zakochują ;-;.

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: BlueStar » 14 mar 2018, 09:16

Jeśli o mnie chodzi to wydaje mi się, że wyglądam najnormalniej w świecie. Lubię ubierać się schludnie, czasem seksownie. Często na wyjścia wieczorne nakładam makijaż, bo lubię malowanie zarówno na twarzy jak i to na papierze :) U mnie chyba nie ma związku aseksualizmu z moim wyglądem, ale na pewno oddziałuje na moje myślenie i moje opinie :)

Awatar użytkownika
Samala
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 28 maja 2018, 13:57

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: Samala » 28 maja 2018, 14:58

.

AIS_spełniona
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 7 cze 2018, 19:38

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: AIS_spełniona » 8 cze 2018, 22:51

Cóż, przypadłość z jaką się urodziłam, czyniły mnie wyjątkową na tle innych kobiet - miałam wszystko to o czym wiele mogło marzyć - zachłysnęłam się cielesnością, posuwając się wręcz do upadlania mężczyzn (to najbrzydsza rzecz a zarazem największy mój upadek)...

Jako 40+ latka , trzymam się nieźle, choć absolutnie odpłynęłam - zapomniałam o ciele, atrakcyjności - urodziłam się na nowo, ciało stało się tylko pokrowcem.
Ubrania stały się gałgankami, szmatkami....


ps. niestety praca wymusza na mnie zachowanie stosownej prezencji :(
po pracy absolutny luz, w stylu hippie/boho :D

carriebradshaw
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 cze 2018, 16:42

Re: Wygląd a aseksualizm

Post autor: carriebradshaw » 10 cze 2018, 17:38

AIS_spełniona pisze:
8 cze 2018, 22:51
Cóż, przypadłość z jaką się urodziłam, czyniły mnie wyjątkową na tle innych kobiet - miałam wszystko to o czym wiele mogło marzyć - zachłysnęłam się cielesnością, posuwając się wręcz do upadlania mężczyzn (to najbrzydsza rzecz a zarazem największy mój upadek)...

Jako 40+ latka , trzymam się nieźle, choć absolutnie odpłynęłam - zapomniałam o ciele, atrakcyjności - urodziłam się na nowo, ciało stało się tylko pokrowcem.
Ubrania stały się gałgankami, szmatkami....


ps. niestety praca wymusza na mnie zachowanie stosownej prezencji :(
po pracy absolutny luz, w stylu hippie/boho :D
AIS, zaciekawiłaś mnie, co to za ,,przypadłość''?

ODPOWIEDZ