Kolorowe życie samotnika po 40stce.

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: magellan »

no wlasnie - samolot jest srodkiem lokomocji. wsiadam do niego zeby przeleciec z punktu A do B. dlaczego mam wiec z niego po drodze wyskakiwac? :lol: *zart*
(ktos by mogl teraz powiedziec; bo pomiedzy A i B jeszcze "ą" jest.. :mrgreen: )

magellan :wink:

Monika73
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 31 sty 2007, 18:16
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Monika73 »

Mam podobny problem. Dawniej o tym nie myślałam, ponieważ byłam zajęta studiami, pracą, pisaniem pracy doktorskiej. Jednak od kilku miesięcy zastanawiam się, po co mam tyle pracować, dorabiać się, skoro nie mam potem komu tego wszystkiego zostawić. Chciałabym związać się z mężczyzną aseksualnym w celu założenia rodziny, posiadania dzieci. Nie chcę mieć dzieci po to, aby mieć opiekę na starość. Takie myślenie nie ma sensu. Przecież dorosłe dzieci mogą wyjechać za granicę. Chcę związku opartego na szacunku i przyjaźni.

Monika
Monika

Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: shevandell »

Agnieszka pisze: Ja na przykład jako dziecko zobaczyłam Toshiro Mifune w Shogunie bodajże i od tego (w połączeniu z paroma innymi rzeczami) zaczęło się coś, co pochłania cały mój wolny czas i więcej niż wypełnia życie :D
Agnieszka, jeśli chodzi o Toshiro Mifune, to polecam gorąco w "Hakuchi", japońskiej wersji "Idioty" Dostojewskiego, w Nora Inu, w Yoidore Tenshi... mnie po prostu zwalił z nóg, nie tylko jako aktor, ale przede wszystkim jako mężczyzna. Coś takiego zdarza się raz na 50 lat, a w Japonii nawet na 100 ;) I to wszystko japonistyka zafundowała mi w ramach wykładu o filmie japońskim :)
Stupid Ring, stupid Quest, stupid Fellowship.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Agnieszka »

shevandell pisze: I to wszystko japonistyka zafundowała mi w ramach wykładu o filmie japońskim :)
J A P O N I S T Y K A ? :kocha: Japonistyka? :kocha: Japonistyka... :kocha: A jakież są Twoje związki z japonistyką? :>:>

Jako mężczyzna Mifune faktycznie potrafi zwalić z nóg. Charyzma, charyzma i jeszcze raz charyzma. Mógłby się reinkarnować w jakiejś aseksualnej postaci ;)

Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: shevandell »

Agnieszka pisze: J A P O N I S T Y K A ? :kocha: Japonistyka? :kocha: Japonistyka... :kocha: A jakież są Twoje związki z japonistyką? :>:>
:D Moje związki z japonistyką sa takie, że ją studiowałam przez 3 lata na UW :) a wczesniej uczyłam się japońskiego przez jakieś 3-4 lata sama własnym sumptem i na takich pół-japonistycznych lektoratach. Nihongo-ga daisuki desu :) Ostatnio nie używam i trochę zapominam, ale jeszcze bym się ze skośnookim dogadała ;) A cała historia zaczęła się juz daaawno temu od anime na Polonii 1, Kawaii i tym podobnych pionierów. Staram się byc na bieżąco z nowościami, ale pólki nadal uginaja mi się od starych kaset VHS ze Slayersami, Dragonballem, nawet Sailor Moon ;) wspomnienia...

A tak w ogóle to miło spotkac współentuzjastkę :)
Stupid Ring, stupid Quest, stupid Fellowship.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Agnieszka »

Współentuzjastów jest tu więcej - gwarantuję ;) Powiedz tylko głośniej 'japoński' lub 'anime/manga' albo coś w tym stylu i zobaczysz, jak się zaczną głowy podnosić :P

Zawsze chciałam studiować japonistykę, ale niestety, wrodzone lenistwo nie pozwoliło mi na studia w innym mieście, a w Gdańsku filologii orientalnej się jeszcze nie dorobiliśmy. Uczyłam się trochę japońskiego na własną rękę (trochę sama, trochę z trójką innych zapaleńców, trochę u Japonki), ale niestety, w przeciwieństwie do Ciebie raczej nie byłabym w stanie się dogadać :P Moja fascynacja zresztą wykracza poza obszar językowy - głównie fascynuje mnie film i literatura (marzenie - móc oglądać i czytać w oryginale :P), tym niemniej na każdy dźwięk słowa zawierającego w sobie temat 'Japon*' zapala się w mojej głowie światełko i włącza alarm. Kumpel stwierdził, że mam wysoce nieobiektywną manię graniczącą z fanatyzmem :P A ja twierdzę, że Japonia jest po prostu :serce: :serce: :kocha: :kocha: ;)

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Ardelia »

Agnieszka, shevandell pisze:Japonia
panie dzwonily, miladies? :mrgreen:

zaliczam sie do kategorii zrelaksowanych fanow (choc wiadomo skad sie bierze to slowo ;) wiec od czasu do czasu nastepuja fazy manii na jakis konkretniejszy temat lub jakas postac).

hajimemashite,
(gdzie moje maniery, oj wczesnie sie dzis wstalo...)
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Gizmo »

Ardelia pisze:zaliczam sie do kategorii zrelaksowanych fanow
Ze mną jest podobnie :D. Swoją drogą, Ardelio, bardzo ale to bardzo mi się spodobało to określenie :mrgreen:.

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Kolorowe ¿ycie samotnika po 40stce.

Post autor: Ardelia »

Gizmo pisze:
Ardelia pisze:zaliczam sie do kategorii zrelaksowanych fanow
Ze mną jest podobnie :D. Swoją drogą, Ardelio, bardzo ale to bardzo mi się spodobało to określenie :mrgreen:.
ciesze sie! :D
laczy ono i relaks i zabawe, a jednoczesnie pozwala na odrobine niespodziewanego szalenstwa i niecodziennej pikanterii. :mrgreen:
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

ODPOWIEDZ