AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Bella Wildrose »

W moim mniemaniu, aseksualna osoba nie musi mieć awersji do seksu, nie musi jej to obrzydzać - może nawet tak właśnie powinno być. Osoba aseksualna może akceptować seks, tylko po prostu seks ją nie pociąga i nie widzi w tym nic nadzwyczajnego, po prostu zwisa jej to. Oczywiście nie każdy aseksualny będzie takim typem człowieka. Ktoś inny powie, że gdyby miał zaakceptować seks, to czułby, że "zdradza samego siebie". Po prostu każdy jest innym człowiekiem, mimo że niektóre elementy aseksualności łączą wszystkich aseksualnych.
Co do pojmowania aseksualności, to osobiście pojmuję całą seksualność człowieka jako skalę, a nie punkty. To trochę jak "paradoks strzały" - jeśli zaczynam to pojmować punktowo, to staje się absurdem. Ale oczywiście każdy też myśli w trochę inny sposób. Czy możemy powiedzieć, że to jest prawda, a tamto fałsz? Każdy ma jakieś argumenty na poparcie swojego sposobu myślenia i według Twojego, Silencio, sposobu myślenia, aseksualność to punkt, a dla mnie nawet nie można jednoznacznie powiedzieć, gdzie aseksualność się zaczyna, ponieważ wyobrażam to sobie jako skalę - na początku białą, a później stopniowo przechodzącą w szarość, aż do czerni. Tak więc, na przykładzie tych kolorów, dla jednego szary będzie "właściwie prawie czarny - uznajemy, że to to samo, że to czarny", a dla drugiego "prawie biały, więc po co się rozdrabniać, to biały i już". Dla mnie szary to szary.
Co więcej i co, moim zdaniem, ważne, nie mówię, że "czasami uprawiam seks". Mam tutaj na myśli, że czasami, bardzo rzadko, w pewnej określonej sytuacji, względem pewnej określonej osoby, odczuwam pociąg do tej osoby. Nie jest to równoznaczne z tym, że czasami, w takiej i takiej sytuacji chcę uprawiać seks. Można powiedzieć, że czasami jestem teoretycznie seksualna, bo w praktyce nie czuję potrzeby, żeby coś robić z moim pociągiem. Dla mnie ten pociąg to już koniec, na tym się kończy - tak jak dla innych koniec następuje po szczytowaniu. Dla mnie to już są szczyty i więcej nie będzie, tylko to uczucie.
Obrazek
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Winkie »

Ło Boziu, znowu to samo. :roll:

Pau
łASuch
Posty: 175
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Pau »

ja w ogóle nie reaguję, choćbym chciała, ale jak się zmuszam to nie odczuwam wielkiego dyskomfortu

Loorelay
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 24 maja 2013, 18:24
Lokalizacja: Kraków

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Loorelay »

Siema...
ja sama nie wiem kim jestem.. tzn ze czlowiekiem to wiem :D chyba?;]
ale jaką mam orientacje... no to już problem...
mam 19lat..

1.
Pierwszego partnera seksualnego miałam w wieku 15lat, to była moja wieeelka miłość, naprawde wielka, bo nie bylo to cos na chwile, tylko trwalo 2 lata i pewnie dalej by trwalo gdybym nie zerwala... no ale! pierwszy raz zrobiłam to z nim, bo chciałam zobaczyć jak to jest... Później robiłam to bo on chciał... kochalam go, wiec chcialam zeby mu było dobrze... tzn hmm. dotykal mnie, całował, to napalałam się, ale jak we mnie wchodził... no i tu problem! nic, zupełnie nic. Chciałam żeby skończył i w duchu cieszyłam się kiedy to robił... myslalam ze moze albo cos ze mna jest nie tak, albo z nim... ze za szybko dochodzi czy cos ...
No ale po nim mialam 2 partnerow i z nimi bylo tak samo. a moze nawet i gorzej. w ogole nie chcialam tego robic ale zmuszalam sie... no ze wzgledu na nich...
2.
Myslalam o kobietach, ze moze jestem homo, albo bi, i dlatego facet mnie nie moze zadowolic... ale nawet z kobieta nie bylo fajnie...
3.
Czasami sie sama bawie no i jest w miare fajnie. ale nie musze tego robic. a czemu to robie? Nie wiem, z nudow. Czy zeby odstresowac...

OD ROKU JESTEM SAMA, NIE CHCE MIEC FACETA BO IM W WIEKSZOSCI ZALEZY NA SEXIE, A DLA MNIE MOGLBY ON W OGOLE NIE ISTNIEC...

nie wiem co robic i glupio mi z tym.
lubie sie np wtulic w faceta, czy zasnac w objeciach.
ale nie lubie sexu.
kolezanki mowia ze po prostu nie trafilam na takiego co by mnie zadowolil i z ktorym sie zgram.
ale... nie podniecalo mnie jak facet przy mnie stal nagi i sie zabawial...

czasem jak widze jakies filmiki czy cos no to fakt, podniece sie. ale wiem ze jakby mialo dojsc do jakiegos zblizenia... to nie byloby ciekawie...

rodzice mnie mecza kiedy sobie kogos znajde, ze od dawna jestem sama i nie szukam faceta.

zartem powiedzialam mamie ze jestem aseksualna (do takiego wniosku doszlam po dluuuugiej rozmowie z kolega), to stwierdzila ze jestem psychicznie chora..

yyy co do seksu. moge o nim rozmawiac. zartowac (w szkole są sami zboczency co wciaz o tym nawijaja i jakos mi sie to udzielilo), ale nie chce tego robic!!
Coraz więcej osób zastanawia się czy jest sens w ogóle żyć,
Starać się no i z kimś być?
Czy miłość w ogóle gdzieś jest?
Czy wszystko się ułoży i będzie ok?
Czy jest sens kogoś kochać?
Jak każdy chce się wzbogacić?
Czy warto komuś zaufać?
Jak przez to tak wiele można stracić...

Awatar użytkownika
Sparkle
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 1 lip 2013, 13:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Sparkle »

Też nie wiem kim jestem, żadna definicja do mnie nie pasuje.
Odkąd dowiedziałam się, co to jest seks, był dla mnie czymś obrzydliwym, niedorzecznym i śmiesznym (śmieszą mnie rzeczy obrzydliwe).

Mam "potrzeby", np jak koleżanka pokazywała mi filmy porno, podnieciłam się. Czasem robię to sama. Nie wyobrażam sobie jednak, dlaczego miałabym chcieć zrobić to z drugą osobą. Tym bardziej, nie widzę powiązania pomiędzy seksem a miłością. Kojarzyłoby mi się to z użyciem, uprzedmiotowieniem kogoś, kogo kocham. Nie podnieca mnie człowiek sam w sobie, tylko wyobrażenie o akcie płciowym kogoś innego. I w tych wyobrażeniach musi być obecny mężczyzna i kobieta. Pomimo tego, uważam, że to paskudne i rzadko o tym myślę.

Chciałabym być z chłopakiem. Podobają mi się oni jednak pod względem estetyczno-romantycznym. Odrzucają mnie jednak typowo samcze cechy w stylu zarost, muskularna budowa, brutalność, łysienie. Tak więc najczęściej podobają mi się młodsi ode mnie, nawet o 5 lat (mam 19). Podobaliby mi się rówieśnicy, jakby dbali, by owe samcze cechy nie rzucały się w oczy. Bardzo lubię chłopaków z lekko dłuższymi włosami.

Atrakcyjność fizyczna w kontekście seksualnym dla mnie nie istnieje. Raz jeden facet wydał mi się atrakcyjny seksualnie, ale szybko mi przeszło i teraz myślę, że jest ohydny.

Wiem, jestem psychiczna. Ale chyba tu mogę się wygadać i nie narazić się na potępienie.

Awatar użytkownika
loony
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 10 lip 2013, 17:30

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: loony »

Jak dla mnie to Sparkle brzmisz jak osoba aseksualna z odchyłem w stronę antyseksualności, ale ja ani seksuologiem nie jestem, ani Cię nie znam więc to tylko moje subiektywne zdanie. Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sama. I nie jesteś psychiczna, nie martw się :wink:

Jeżeli chodzi o mnie, to jam po prostu as, aczkolwiek nie uważam żeby seks był obrzydliwy (miałam nawet okres, kiedy mnie ze strony czysto naukowej szalenie interesował). Jedyne z czym mam problem to tzw. orientacja romantyczna, która jest dla mnie tajemnicą. Jak dotąd zdarzyło mi się odczuwać pociąg romantyczny w obie strony, że tak powiem, co wskazywałoby na bi-romantyzm. Z drugiej jednak strony czuję, że płeć nie ma dla mnie żadnego znaczenia, w takim razie pan-romantyzm? Takie to pogmatwane wszystko... :?
freedom lies in being bold

Awatar użytkownika
Sparkle
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 1 lip 2013, 13:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Sparkle »

Z tego, co czytałam o anty, faktycznie trochę pasuje.

fsea
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 13 sie 2013, 15:16

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: fsea »

X

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Patryk »

Jako,że piszesz że masz ciśnienie seksualne(jedynie wolisz rozładowywać je samemu) na moje nie jest to ani jedno ani drugie.Oba te pojęcia wiążą się z brakiem libido co najwyżej prawie brakiem.Może kręci Cię coś co znajdujesz w stosunkach porno a co nie występowało z partnerką?A jak długo nie chcesz seksu?

fsea
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 13 sie 2013, 15:16

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: fsea »

X

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Patryk »

No to zawiłość której ja nie kumam :D Masturbacja przy czymś co podnieca jest nie przyjemna?:P Może moje spojrzenie na temat będzie dla ciebie nie satysfakcjonujące ale przerwa od seksu 8 miesięcy w wieku jak rozumiem 18 lat i przy zachowaniu podniecenia przy porno to coś co może bardzo łatwo odejść w zapomnienie :P Jak dla mnie kwestia partnerki. Może ktoś inny się wypowie.

fsea
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 13 sie 2013, 15:16

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: fsea »

X

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Bella Wildrose »

Winkie pisze:Ło Boziu, znowu to samo. :roll:
No... Przydałoby się w końcu zaakceptować fakt, że niektórzy określają się tak, a nie inaczej i nikt inny nie będzie decydował o tym, czy są skłonni do kompromisu czy nie, tylko oni sami.
Jeżeli chodzi o "wypracowywanie kompromisu", o którym pisałaś, to byłabym w stanie tylko teoretycznie taki kompromis wypracować. Praktycznie to mi się wydaje niemożliwe. Nie jestem w stanie wypracować niczego, kiedy ktoś jest seksualny i zachowuje się jak osoba seksualna przez cały czas, bo nią jest i tak się zachowywać będzie, bo dla niej to jest okazywanie miłości i boli ją, kiedy nie może tego robić. Załóżmy, że siadamy i ustalamy, że tego i tego dnia będzie seks, jedyny w roku, jedyny na 365 dni - w końcu jestem "taka, że mogę się poświęcić", no i dobra, dam radę, nie ma problemu na tym etapie, ale problem w tym, że ja do tego dnia nie dotrwam. Nie wierzę, że przez cały pozostały czas nie będzie żadnych sprośnych gestów ani rozmów ze strony tej drugiej osoby - że to będzie w pełni platoniczny związek, nie licząc tego jednego dnia. Nie wierzę też, że ona to zniesie; że będzie się zachowywać normalnie; że nie zacznie grymasić i zwalać winy na mnie. A co jeśli ten jeden wyczekany seks nie będzie dla tej osoby udany? Stwierdzi, że musimy spróbować jeszcze raz albo będzie miała pretensje, że tak rzadko, a nie ma fajerwerków. Nie rozumiem takiego nieskomplikowanego podejścia do sprawy kompromisu w tym kontekście. Kompromis jest możliwy, ale tylko z osobą, która myśli i czuje podobnie. Tu nie chodzi tylko o seks. Chodzi o całą mentalność, która musi być dopasowana.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: dimgraf »

@fsea Skoro masz zaledwie 18 lat to może być spowodowane dojrzewaniem. Takie wahania mogą się dziać nawet do 21 roku życia, a czasem i trochę dłużej. Hipolibidemia jest bardziej prawdopodobna niż aseksualizm. Zwłaszcza, że aseksualnemu jąder raczej nie "rozsadza", a bynajmniej tak wynika z wypowiedzi wielu dojrzałych (w sensie medyczno-biologicznym) mężczyzn. Teoretycznie wg. tego co mnie uczono na "edukacji seksualnej" (tak kiedyś taki przedmiot był w mojej szkole jako dodatkowy nieobowiązkowy :P) przez to, że uprawiałeś seks i masturbowałeś/masturbujesz się w wieku dojrzewania mogłeś zaburzyć ten proces. Choć może to był tylko straszak, by uchronić przed zostaniem nieletnim rodzicem. Gdzie indziej z kolei czytałem, że masturbacja jak i seks nie jest szkodliwa w tym wieku pod kątem dojrzewania ale osłabia jakość spermy (i ogólnie ponoć nadmiar "wytrysków" może prowadzić do bezpłodności). Może też to kwestia psychiczna i przez ugryzienie "zakazanego owocu" podświadomie się zablokowałeś. Niezależnie od tego powinieneś raczej z tym iść do lekarza, a nie szukać odpowiedzi na forach.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

fsea
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 13 sie 2013, 15:16

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: fsea »

dimgraf, wątpię w zaburzenie. Aczkolwiek sam już to chyba rozgryzłem. Dzięki.

ODPOWIEDZ