Strona 5 z 6

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 02:06
autor: Salomea
Który sporny temat? Bo takich jest tu już chyba kilka. :lol: :mrgreen:

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 02:12
autor: trujaca
No ten o... niepokornych Asach i tozsamosci ;) Ale moze sie myle, nie mysle w tej chwili tak do konca jasno, bo jestem po nieudanej imprezie ;)

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 10:55
autor: ToJa
Ewutku, w tolerancji chodzi o swobodne wyrażanie poglądów, czy o swobodny upust dla słownej agresji i pogardy dla innych? To pytanie retoryczne.

Kosmitko, myślę że my już zakończymy naszą króciutką dyskusję, bo by ją kontynuować musiałabym przyjąć Twój styl rozmowy, czego nie potrafię. :) Gadki w stylu „byle mieć ostatnie słowo” plus ironia, czy sarkazm, to rzeczywiście skuteczna broń, szczególnie dla tych, którzy chcą ukryć, że nie mają nic do powiedzenia. :P Co do Twojego „zajefajnego życia” (czy jakoś tak) gratuluję optymizmu i szczerze życzę powodzenia. :) Oczywiście życie nieźle poskromi Twoją butę, bo... no bo takie jest życie po prostu :) (zarówno ASów jak i nieASów), ale pewnie mimo wszystko jakoś Ci się powiedzie (jak nam wszystkim), więc powodzenia. :)

Co do Wendy, to już chyba nie mam wiele do dodania (zresztą, nieładnie dłużej mówić o nieobecnych :) ). Czy się odezwie, to właściwie nie ma znaczenia. Jest na tyle inteligentna, by wiedzieć, że... że tu nie ma po prostu o czym mówić. :) W każdym razie ona jest tylko przykładem. Który mówi, że warto jednak by obiektywizm brał górę nad solidarnością wobec „swoich”. I kiedy na forum wejdzie następny seksualny, z mniej lub bardziej dla Was oczywistymi pytaniami, temperujcie może trochę zapędy agresywnych osobników. :) Dla własnej korzyści. Naprawdę szkoda, by jakieś zakompleksione frustratki typu Wendy, czy cierpiące na przerost ego małolaty typu Kosmitka, rzutowały na wizerunek ASów. Jesteście nowym „zjawiskiem”, ludzie podchodzą do Was ostrożnie, nie rozumieją Was kompletnie. Szkoda by było, gdyby prawdziwe poznanie Was, zostało zastąpione przez negatywne stereotypy. Pomyślcie nad tym. Albo i nie. :) Kończę, bo to rzeczywiście off topic. Pozdrawiam.

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 12:58
autor: WendyKroy
ToJa ja rozumiem, ze obrazanie mnie sprawia Ci radosc, moze nawet wieksza niz Twoj marny seks ale odpusc sobie bo nic na tym nie zyskasz. I tak nie przejmie sie tym wiec co chcesz uzyskac?

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:06
autor: maneki neko
Stereotypy nie zaleza od zachowania czy cech osob stereotypizowamych, tylko od uproszczen myslenia osob, ktore w to wierza.
Zadna grupa mniejszosciowa nie ma wplywu na steretypy, jakie ich dotycza, wiec chyba ostatnia rada niezbyt przydatna.

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:07
autor: Uluru
Dobrze, że już pozamiatane!

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:29
autor: ToJa
maneki neko, dzięki za tę wręcz książkową definicję :) , ale rację masz tylko po części. Stereotypy jednak zależą od zachowań poszczególnych członków grupy, które wpływają na myślenie o całej grupie, dlatego że osoby spoza dokonują uogólnień i generalizacji. Przykład: niestety nazbyt często zdarza się, że złodzieje samochodów w Niemczech to Polacy, efekt: stereotyp myślowy Niemców "Polacy to złodzieje". Kosmitka i Wendy obraziły założyciela topicu, efekt: "te ASy to agresywne frustraty". Gdyby ktoś z Was powiedział słowo (choć ktoś chyba powiedział...), temperujące zapędy Wendy, być może generalizacja jej zachowania na całą grupę, nie zostałaby dokonana. Proste. :) Moze poprzestańmy na tym, bo się zrobi dzielenie włosa na czworo i gadanie o niczym. Myślę, że to co chciałam przekazać, jest jasne.

Wendy, nie sprawia mi przyjemności obrażanie Cię. Zareagowałam wrogością na Twoją uporczywą, nieuzasadnioną wrogość (jestem nieASem, a Ty nieASów gromadnie nie cierpisz). Proszę, nie pisz o obrażaniu kogoś, bo w Twoich ustach to brzmi jak żart ("widzisz źdźbło w oku brata swego..." itd. :P ). Co do "marnego" seksu... He, he, biedulko... :P

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:39
autor: Salomea
Uluru pisze:Dobrze, że już pozamiatane!
Chyba za wcześnie się ucieszyłaś. :mrgreen: :lol: :wink:

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:40
autor: WendyKroy
Jasne Ty jestes wyrocznia kto kog nie cierpi i dlaczego :lol: :lol: :lol:

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:49
autor: Uluru
Salomea pisze: Chyba za wcześnie się ucieszyłaś. :mrgreen: :lol: :wink:
Nie zauważyłam tych paprochów w kącie. Trzeba jeszcze tylko szmatą na mokro i już po kłopocie.

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:52
autor: ToJa
Dobrze Wendy, dajmy sobie spokój. :) Co do reszty: próba włożenia przysłowiowego kijka w towarzystwo wzajemnej adoracji, którym prawie zawsze są grupki osób podobnych do siebie pod jakimś ważnym względem, najczęściej mija się z celem (lepiej pozamiatać i dalej pławić się w samozadowoleniu, prawda? :P ). Zezłościłam się, więc napisałam, co myślę. Ale już mi przeszło, bo przecież generalnie mam to w nosie :P(jesteście dla mnie taką mniejszością... nie istniejecie w moim życiu). Tak więc rzeczywiście możecie już zamieść. ;) Pa.

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 13:55
autor: Salomea
ToJa pisze:Co do reszty: próba włożenia przysłowiowego kijka w towarzystwo wzajemnej adoracji, którym prawie zawsze są grupki osób podobnych do siebie pod jakimś ważnym względem, najczęściej mija się z celem (lepiej pozamiatać i dalej pławić się w samozadowoleniu, prawda? :P ). Zezłościłam się, więc napisałam, co myślę. Ale już mi przeszło, bo przecież generalnie mam to w nosie :P(jesteście dla mnie taką mniejszością... nie istniejecie w moim życiu). Tak więc rzeczywiście możecie już zamieść. ;) Pa.
Skoro tak, to czemu tak Cię irytujemy? Jak coś jest mi obojętne, to się po prostu tym nie zajmuję. 8)

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 14:00
autor: ToJa
Salomea pisze: Skoro tak, to czemu tak Cię irytujemy? Jak coś jest mi obojętne, to się po prostu tym nie zajmuję. 8)
Salomea, czytałaś w ogóle moje posty? Oczywiście, że Kosmitka i Wendy mnie zirytowały, nawet wkurzyły (stąd moja wypowiedź na forum). Ale zwyczajnie przeszło mi. Nie mam zwyczaju zbyt długo zajmowac się rzeczami właściwie bez znaczenia. :) Pa raz jeszcze, miejmy nadzieję, że tym razem ostatni. :mrgreen:

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 14:02
autor: Salomea
Czytałam oczywiście. Właściwie, to wolę już się nie wypowiadać i tak za dużo piszę. :wink: :mrgreen:

Re: kilka pytañ do aseksualnych od seksualnego

: 22 wrz 2006, 14:09
autor: WendyKroy
Najpierw uwazasz mnie za nic a potem piszesz, ze Cie wkurzam? To jak to jest? Skoro jestem taka zla to po co zwracasz na mnie uwage? Czyli jednak oddzialuje na Ciebie a to oznacza, ze jestes b. slaba skoro jednoczesnie chcesz mnie olewac i piszesz to co piszesz. Zdecyduj sie, przyjmij jedna wersje, idz moze do psychologa i cos wymyslicie razem.