ślub? miłośc?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Honzol »

clouds clear pisze:Ja też nigdy nie byłam w związku.Zwyczajnie nie mam takiej potrzeby.Myśl o tego typu relacji kojarzy mi się ze swego rodzaju przynależnością, ograniczeniem wolności i niepotrzebnym stresem.A jak się jeszcze człowiek dobrze rozejrzy i zobaczy jak funkcjonuje większośc par, to już w ogóle się odechciewa.Po co robić sobie krzywdę :twisted:
yhym racja sobie i komus przy okazji ale to w swiatku seksualnym bo w asowym to co innego...
asowe neo pary czyli ludzie ktorzy dziela sie zyciem, a nie lozkiem :mrgreen:
to naprawde cudowne dzielic z kims swoje szczescie swoje pasje etc..etc..
8)
pzdr
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: clouds clear »

Honzol pisze:
clouds clear pisze:Ja też nigdy nie byłam w związku.Zwyczajnie nie mam takiej potrzeby.Myśl o tego typu relacji kojarzy mi się ze swego rodzaju przynależnością, ograniczeniem wolności i niepotrzebnym stresem.A jak się jeszcze człowiek dobrze rozejrzy i zobaczy jak funkcjonuje większośc par, to już w ogóle się odechciewa.Po co robić sobie krzywdę :twisted:
yhym racja sobie i komus przy okazji ale to w swiatku seksualnym bo w asowym to co innego...
asowe neo pary czyli ludzie ktorzy dziela sie zyciem, a nie lozkiem :mrgreen:
to naprawde cudowne dzielic z kims swoje szczescie swoje pasje etc..etc..
8)
pzdr
Niestety moge sobie na chwile obecna tylko wyobrazic taka sytuacje.Ale nie powiem chcialo by sie chcialo... :wink: :D
einmal ist keinmal

Awatar użytkownika
Private
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 30 gru 2006, 00:53
Lokalizacja: Poznań

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Private »

Salomea pisze:szkoda czasu i nerwów, skoro to i tak nie-asy.
Król to też dobra karta. :xmrgreen:

Niebieskaa6
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 8 sty 2007, 18:45
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Niebieskaa6 »

Ja byłam w związku z nie- asem i to zmuszanie się było okropne... wiem, że tak nie potrafię, nie chcę.
Jestem sama ale brakuje mi miłości, emocjonalnej bliskości, bycia dla kogoś ważną i jedyną. Są takie chwile, że jest mi z tym źle ... ale bardzo trudno jest znaleźć Asa i jeszcze by była miłość wzajemna .... a z seksualnym partnerem nie chcę, to mnie wykańczało ... ale co zrobić z tą mocną potrzebą emocjonalnej bliskości, miłości. /?/
Niebieska

Awatar użytkownika
Private
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 30 gru 2006, 00:53
Lokalizacja: Poznań

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Private »

Niebieskaa6 pisze:Ja byłam w związku z nie- asem i to zmuszanie się było okropne...
Zaiste, brak kompatybilności od lat sprawia poważne problemy. W sytuacji jak ta w. w. szczególnie przykre muszą być różnego rodzaju szantaże i nalegania. O ile rozpad tak toksycznego związku można jeszcze jakoś przeboleć, o tyle zbudowanie nowej relacji z odpowiednią osobą może być dość trudne. W przypadku AS-ów największym bodaj problemem jest znalezienie kogoś o zbliżonych poglądach. We współczesnym społeczeństwie może to być cokolwiek trudne. :|
Na pocieszenie - uracz się ciachem :ciasto:

Niebieskaa6
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 8 sty 2007, 18:45
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Niebieskaa6 »

O ile rozpad tak toksycznego związku można jeszcze jakoś przeboleć, o tyle zbudowanie nowej relacji z odpowiednią osobą może być dość trudne. W przypadku AS-ów największym bodaj problemem jest znalezienie kogoś o zbliżonych poglądach. We współczesnym społeczeństwie może to być cokolwiek trudne. :|
Na pocieszenie - uracz się ciachem :ciasto:[/quote]

Dziękuję pięknie - lubię ciacha nawet bardzo. Dziś sobie na pocieszenie zjadłam pyszną kremówkę. :-)
Niebieska

Zwiastun Nocy
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 19 sty 2007, 20:49

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Zwiastun Nocy »

clouds clear pisze:Czlowiek bedac w zwiazku (np malzenskim) tez moze byc samotny :wink:
mhmm...
narazie czuje sie lekko samotny ogolnie :)
dobrze mi z rodzicami choc ze mnie juz stary byk 19 letni :lol:

Zwiastun Nocy
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 19 sty 2007, 20:49

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Zwiastun Nocy »

Niebieskaa6 pisze:O ile rozpad tak toksycznego związku można jeszcze jakoś przeboleć, o tyle zbudowanie nowej relacji z odpowiednią osobą może być dość trudne. W przypadku AS-ów największym bodaj problemem jest znalezienie kogoś o zbliżonych poglądach. We współczesnym społeczeństwie może to być cokolwiek trudne. :|
Na pocieszenie - uracz się ciachem :ciasto:
Dziękuję pięknie - lubię ciacha nawet bardzo. Dziś sobie na pocieszenie zjadłam pyszną kremówkę. :-)[/quote]

dolaczam gorzka czekolade :ciasto:
to pomoze jesli sa nerwy :D

:arrow: Private

to prawda... znalezienie kogos kto nie mysli o seksie jest trudne... jeszcze trudniejsze jest to ze nie czujemy do nikogo nic mocnego tylko zimna obojetnosc najwyzej dana osobe lubimy bardzo i tyle :x

Ajzis
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 24 sty 2007, 10:13
Lokalizacja: Cracovie

Re: ¶lub? mi³o¶c?

Post autor: Ajzis »

Od dawna wydawało mi się, że jestem seksualna - tzn. uprawiałam seks i w ogóle, ale... no właśnie. Różnice zaczynają się w rozmowie, w podejściu - różni ludzie o seksie myślą i śnią - ja praktycznie nigdy. Zaczytują się tekstami typu "jak ją rozgrzać" - mnie to nudzi strasznie. Powoli zaczyna do mnie docierać, że coś nas dzieli, że inaczej na to patrzymy... Myślałam nawet, że jestem lesbijką, ale to również nie to (sprawdziłam-doświadczyłam).
Teraz na temat - jestem w związku z osobą jak najbardziej sex-oriented, związku długim, chociaż raczej burzliwym. Samo życie erotyczne nie jest dla mnie czymś odpychającym itd., raczej jest to coś jak picie wina - może i smaczne, ale tak serio zupełnie zbędne, nie tęsknię za tym, nie zaprząta mi to myśli - marny to sposób okazania uczuć (tak uważałam zawsze). Właściwie teraz dopiero zaczynają się dyskusje z moim partnerem na temat tego jak oboje patrzymy na seks... Bardzo możliwe, że kiedyś stwierdzi, że zimna ze mnie ryba, że nie inicjuję nigdy erotycznych zabaw, kto wie. Potrafię go zrozumieć - teoretycznie - bo nie raz obserwowałam osoby aż kipiące z pożądania, ale sama nie umiem tego "przeżyć". Nie pożądam po prostu chyba.

ODPOWIEDZ