ASy lepszymi Homosapiens ?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: tom » 26 lip 2012, 19:13

Jezus Maria! Siejeży!
Co to za mail. Następny proszę po "polskiemu", :D

Siejeży
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 25 lip 2012, 04:58
Lokalizacja: LPR Laguna Piernikowej Rozpusty
Kontakt:

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Siejeży » 26 lip 2012, 19:30

tom pisze:Jezus Maria! Siejeży!
Co to za mail. Następny proszę po "polskiemu", :D
Wiedziałam, że znajdzie się hombre amigos, który nie powstrzyma się przed komentarzem.
Specjalnie dla Ciebie, Tom - etymologia słowa Siejeży pochodzi do frazeologizmu "włos się jeży" oraz "jeżyć się" jako człowiek, który "się jeży". Siejeży nie ma nic wspólnego z Jerzym, ale postawą życiową, której właścicielka (-cielka, żeby nie było) oddaje się namiętnie, przez co ma bardzo nastroszoną fryzurę, kiedy tylko oczy na świat otwiera.
Tyle tytułem wyjaśnienia, Tom. Winszuję zmysłu ortograficznego :wink:
wyrwana_z_kontekstu pisze:Odkrycia w dziedzinie biologii zdają się sugerować, że na ekspresję genów spory wpływ wywiera percepcja środowiska
Ściślej rzecz ujmując, środowisko plus doświadczenie zakreślają pole, na którym genetyczna potencja może się zrealizować bądź też nie. Geny są jedynie predyspozycją organiczną (z naciskiem na pre-). Co więcej, jeśli środowisko robi za antytezę wobec genotypu delikwenta, to można już zacząć liczyć, że potencja genetyczna ostanie się ino realną impotencją.
wyrwana_z_kontekstu pisze:a więc w tej kwestii preferencje seksualne mogłyby współgrać z odpowiednimi poglądami.
To brzmi trochę jakby światopogląd warunkował wszelkie upodobania. I choć nie ważę się twierdzić, że jest to kategorycznie wykluczone - ma to bowiem miejsce w materii lekkiego kalibru jak preferencje żywieniowe - to jednak myśląc o tym spostrzeżeniu, przebiega mi przez głowę niniejszy dialog:
- No, co tam u Ciebie, Staszek?
- A nic, dzień taki piękny... Wiesz, postanowiłem, że od dzisiaj będę gejem.

(Sęk tkwi jednak w tym, że homoseksualizm znany jest przyrodzie nie od dziś i jako taki do dyskusji nic nie wnosi.)

W tym miejscu, jeśli chciałoby się pokusić o analogię ze światem fauny i flory, wypadałoby wytworzyć jakąś adekwatną definicję aseksualności na doraźne potrzeby. I tu ponownie pojawia się kłopot, gdyż należałoby zahaczyć o płaszczyznę biologiczną (medyczną) oraz warstwę umysłowości (psychologiczną).
Jeśli zaś nikt nie zgłasza votum separatum, krótko i zwięźle pokuszę się o aspekt, jaki jest mi najbardziej znajomy, a mianowicie filozoficzny, który miejscami łączy obie płaszczyzny. Dodatkowo, w myśl ostrza brzytwy Ockhama, chciałabym trzymać się jedynie faktów, których nie dałoby się podważyć. Wszystko po to, by zminimalizować nadinterpretację. Jeśli coś jest ściśle określone, wówczas można z terminem wyczyniać cudawianki, ale nadal trzymać się realiów.
(Z góry przepraszam wrażliwych za wulgarność biologiczną języka.)

Aseksualność na modłę hipotetycznej dywergencji natury byłaby więc:
I. Stanem, który sam zainteresowany, określałby jako dlań niekonfliktowy zdrowotnie czy też mentalnie, a jaki nie byłby rezultatem patologii tkankowej czy też ubocznym skutkiem negatywnych doświadczeń społecznych;
II. Stanem umysłowości niezorientowanym na przyrodzoną predyspozycję do wytwarzania potomstwa;
III. Strukturą fizyczną mózgu, jaka owocowałaby takim stanem umysłowości, która winna mu tę skłonność zapewniać;

ad.I
jest konieczne, jeśli uchronić się przed posądzeniem o anomalia chorobowe czy dysfunkcję społeczną. Skądinąd istnienie konfliktu - jako sprzeczności pomiędzy potrzebą (wynikającą z istniejącej weń seksualności), a ideologią (konsekwentnym powstrzymywaniem aktywności seksualnej) również dyskwalifikuje aseksualność danej jednostki jako przyrodzoną. Por. celibat.

A teraz wątpliwości medyczne:
ad.III - jako że fabryka warunkuje jakość produktu, a rzeka zaczyna się u źródła
Czy mózg osób aseksualnych posiada odmienną konstrukcję - od sieci neuronalnych po morfologię mózgoczaszki, która determinuje sposób postrzegania, który to z kolei realizuje naturalną dyspozycję do mentalności wyabstrahowanej z działań seksualnych? Genotyp rzecz odmienna.

ad.II
I tu wracamy do punktu wyjścia - co właściwie warunkuje ten typ umysłowości czy też może (psychologicznie) osobowości jako zbioru cech podatnych na percepcję w określony sposób i realizowania aktywności w nie inny?

wyrwana_z_kontekstu pisze:pop- i pseudosychologii.
Biorę na świadka boga, w którego nie wierzę, że po świecie panoszy się teraz wyłącznie i niestety parapsychologia, która z nauką analityczną niewiele ma już wspólnego.
wyrwana_z_kontekstu pisze:autorka próbuje przekonać nas, że źródłem anemii jest lęk przed życiem :roll:).
No wiesz, to nie do końca jest fałsz na skali zero-jedynkowej.
Środowisko oddziałuje na percepcję --- Percepcja generuje wewnętrzny tok reakcji --- Reakcji tej podlega zarówno efekt widzialny w postaci działań zewnętrznych jak i przeobrażeń immanentnych --- A to z kolei wpływa na powstawanie chorób psychosomatycznych (jak nerwice czy choroby układu limfatycznego etc.).

Zresztą jestem tego dowodem niezbitym :|
Pozdrawiam.
Napędza mnie czcza wiara, że mogę się mylić

greenandpurple
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 17 lip 2012, 09:26

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: greenandpurple » 26 lip 2012, 19:34

x

tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: tom » 26 lip 2012, 20:56

Chodziło mi raczej o united collors of trudne słowa, :D

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 26 lip 2012, 22:04

.

tom
ASter
Posty: 620
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:42

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: tom » 26 lip 2012, 22:48

Ok, let it be, :D

Siejeży
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 25 lip 2012, 04:58
Lokalizacja: LPR Laguna Piernikowej Rozpusty
Kontakt:

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Siejeży » 27 lip 2012, 13:49

tom pisze:Chodziło mi raczej o united collors of trudne słowa, :D
Niechaj mnie makaron agresywny wychłosta, ale tak już mam, kiedy coś mnie nurtuje, a to coś nie sprowadza się do wyboru między Łaciate 2 czy 3, 2%. O niektórych rzeczach ciężko mówić, zwłaszcza kiedy nauka zrobiła z mózgu sokowirówkę.
Mea culpa.
Napędza mnie czcza wiara, że mogę się mylić

motokogirl
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 7 kwie 2012, 22:39
Lokalizacja: opole

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: motokogirl » 29 lip 2012, 21:23

co do książek L.Hay to świetne :D szczególnie jedna. ale to juz inny temat ;)

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: chochol » 4 sie 2012, 23:42

Po ostatnich rewelacjach w kręgach kościelnych, przyszło mi na myśl, iż najlepszymi kapłankami i kapłanami byliby aseksualni. Choć z drugiej strony, w KRK obowiązuje celibat, ale jak widać tylko na papierze.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Winkie » 5 sie 2012, 20:53

chochol pisze:Po ostatnich rewelacjach w kręgach kościelnych, przyszło mi na myśl, iż najlepszymi kapłankami i kapłanami byliby aseksualni.
Raczej nie, bowiem wg nauk Kościoła seksualność to dar, a świadome odrzucanie tego daru (celibat) to poświęcenie służbie Bogu. Aseksualni natomiast wydaje mi się, że są tu traktowani jako podobni gejom i lesbijkom - zaprzeczają swej "naturze". Nawet małżeństwa zawarte między aseksualnymi na dobrą sprawę nie mogą nosić nazwę "małżeństwo", bo te odgórnie nakazuje przecież pożycie małżeńskie i spłodzenie potomstwa. :wink:

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: nightmare » 6 sie 2012, 22:58

Daleko mi do wartościowania ludzi ze względu na częstotliwość uprawiania seksu. Bez przesady.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 247
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Nadia__ » 8 sie 2012, 14:52

Ja tylko uściślę, bo niektórzy może nie wiedzą, że zawieranie małżeństwa bez planowania dzieci nie jest niezgodne z nauką "Kościoła" ogólnie. Katolickiego owszem, ale już w wyznaniu ewangelickim tak to nie wygląda.

Pau
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Pau » 28 mar 2013, 17:55

uważam, że człowiek uwolniony od popędów, jest lepszy mentalnie

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: panna_x » 29 mar 2013, 10:43

Myślę, że nie są lepsi od innych tylko przez aseksualizm. Ktoś może być asem, ale na co dzień może być wrednym draniem, jedno nie wiąże się z drugim- może być np. złym szefem, czy po prostu negatywnie nastawionym do ludzi czlowiekiem, nigdy nie pomoże itd.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: ASy lepszymi Homosapiens ?

Post autor: Layla » 29 mar 2013, 10:44

panna_x pisze:Myślę, że nie są lepsi od innych tylko przez aseksualizm. Ktoś może być asem, ale na co dzień może być wrednym draniem, jedno nie wiąże się z drugim- może być np. złym szefem, czy po prostu negatywnie nastawionym do ludzi czlowiekiem, nigdy nie pomoże itd.
Zgadzam się, bycie asem nie prowadzi do wspaniałego rozwoju duchowego i bycia lepszym człowiekiem.
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

ODPOWIEDZ