Coming out

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Salomea

Coming out

Post autor: Salomea » 20 wrz 2006, 03:11

Wiem że już na forum jest post „wychodzić na jaw”, ale jestem ciekawa, czy od tamtego czasu ktoś z was już się ujawnił? Czy zamierzacie w ogóle powiedzieć o aseksualności komuś bliskiemu, może ktoś planuje w najbliższym czasie komuś o tym powiedzieć?
Ja do tej pory nie powiedziałam o tym mojej mamie, ciągle tylko to planuję, ale nie bardzo wiem jak mam to z siebie wydusić. Myślałam żeby podsunąć jej jakiś artykuł na ten temat, bo na razie sama jakoś nie potrafię się zdobyć na taką szczerość i powiedzieć jej wprost. Zwłaszcza, że ona pewnie nigdy o aseksualizmie nie słyszała. :roll:

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Coming out

Post autor: Kuba » 20 wrz 2006, 05:48

Oj Salomeo, słonko. Spać nie możesz?

Mojemu staremu nie mam zamiaru mówić, bo on z przepicia nie jest wstanie zrozumieć konstrukcji cepa, a co dopiero jakieś aseksualności w internacie. Planowałem powiedzieć mamie. Jednak po zeszłotygoniowej wizycie przekonałem się, że to niema najmniejszego sensu, bo i tak nic tym nie zyskam a tylko sobie narobię problemów.

A więc kobieta zaczęła od tego że jakaś moja kuzynka wyszła zamąż pare lat temu, ale nie chce mieć dzieci. Że mówi że na dzieci przyjdzie czas a teraz to oni oszczędzają na samochód i tamto i siamto. Ja to skwintowałem tylko mówiąc: no ma racje dziewczyna. No i się zaczęło... „O prosze, prosze... co to jest, że teraz ci mlodzi niechcą mieć dzieci? I co po sobie pozostawisz?!” Zaczęła mi mówić, że widziała jakąś reklamę w polskiej telewizji że niby kobieta rodzi ale zamiast dziecka urodziła odkurzacz. Ja się zacząłem lekko śmiać i ją prowokować coś w stylu WendyKroy „a poco dzieci? żeby mi miał kto herbatę na starość podać” albo „toż nie każdy powinien mieć dzieci, i mój stary jest tego przykłdem”. To już ją rozwścieczyło. Mówi: „Tak włśnie poto żeby miał ci kto herbate podać i cie pochować”. I zaczęła dalej że czyta takie opowiadania teraz. i że w właśnie jedno z nich jest o jakimś mężczyznie, który zostaje na starość sam i zamienia się w psa i kończy na ulicy... Chciałem już tylko uciec ale nie mogłem bo mi obcinała włosy więc musiałem tego wszystkiego słuchać. I wkońcu mój brat to przerwał mówiąc: „daj już mu spokój, jak nie chce mieć dzieci to przyoszczędzi i na starość wynajmje sobie kamerdynera żeby mu herbatę podał.” Ubaw po pachy i nerwy zszarpane w jednym. :lol: :lol: :lol:

Od tamtej pory uznałem że niemam zamiaru nikomu nic mówić, bo co ja tym zyskam. I tak i tak będę dla nich dziwny. Jedynie jak sobie wyobrażam comming out to tylko w mediach, ale też nie że czuję potrzebę ujawnienia się komuś. Tak tylko żeby to ludziom rzucić w pysk i niech sami się dalej głowią co mi jest.

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Coming out

Post autor: magellan » 20 wrz 2006, 06:40

u mnie sie nic nie zmineilo -> rodzice o tym wiedza. moze jednak jeszcze dalej nie wierza tak calkowicie w ten wyraz aseksualnosc - lecz rozumia to, i nikt mi juz dawno nie zawraca zbyt glowy tym, dlaczego "mnie nie pociaga", lub "kiedy sobie te druga polowke znajde". u mnie nie bylo z tym problemow. :wink:

salomea: jesli mozna zapytac; jak myslisz, jaka by byla reakcja gdybys twojej mamie/tatowi o tym powiedziala? :roll: (mam nadzieje, ze nie skonczylo by sie to jakas klutnia, to w tedy naprawde lepiej nic nie mowic - no ale to zalezy jacy sa rodzice).

magellan :wink:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Coming out

Post autor: ewutek » 20 wrz 2006, 17:05

Rodzinne kłótnie na temat żeniaczki odbębniła za mnie starsza siostra, wzięła na swoje barki większość goryczy matki, która w chciałaby się zająć wnukami :roll:

Nie da się uniknąć tego krępującego tematu w rodzinie, zwłaszcza mocno z sobą zżytej. Unikanie tematu pogorszyłoby wątpliwości i rozgoryczenie, więc pozostaje delikatna perswazja: "otóż jest tak a nie inaczej, musicie to zaakceptować, a już z pewnością nie wolno wam dramatyzować".

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Coming out

Post autor: Gizmo » 20 wrz 2006, 18:46

U mnie w rodzinie wie jedna osoba - sama zgadla. Rodzicom nie mowilam i na razie nie zamierzam, nie cisna o wnuki (z reszta rodzenstwo sie tym zajmie :wink:), do malzenstwa nie zachecaja.. A ze stanu wolnego nie mam zwyczaju sie tlumaczyc. Wydaje mi sie, ze sami zauwazyli moj kompletny brak zainteresowania romantycznymi zachowaniami i przeszli nad tym do porzadku dziennego. Co mysli dalsza rodzina o mojej orientacji, to mam gleboko, gleboko.. gdzies tam. :wink:

żabka
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 19 wrz 2006, 17:38

Re: Coming out

Post autor: żabka » 20 wrz 2006, 19:02

Mamci nie powiedziałabym nigdy. Zresztą cała rodzinka myśli, że jestem wariatką-naukowcem i nie mam czasu myśleć o dzieciach. Upominają mnie, żebym w końcu „znormalniała” i założyła rodzine.
Chociaż fajnie byłoby powiedzieć o byciu ASem komuś, kto zrozumiałby. Chyba zbyt bardzo sie jednak boje niezrozumienia, więc ukrywam dalej.
Ostatnio moja współlokatorka w akademiku (korzysta z mojego komputera) odkryła chyba, ze chodze po tym forum, ale reaguje milcząco, choć raczej już wie, że jestem ASem.

Salomea

Re: Coming out

Post autor: Salomea » 20 wrz 2006, 19:06

Kuba pisze:Oj Salomeo, słonko. Spać nie możesz?
Kuba słonko szkoda tracić czas na spanie. :P :wink:
magellan pisze: salomea: jesli mozna zapytac; jak myslisz, jaka by byla reakcja gdybys twojej mamie/tatowi o tym powiedziala? :roll: (mam nadzieje, ze nie skonczylo by sie to jakas klutnia, to w tedy naprawde lepiej nic nie mowic - no ale to zalezy jacy sa rodzice).
Mojego ojca nie zainteresowałoby nawet gdybym wstąpiła do Al-Kaidy, zresztą nie rozmawiam z nim to i nic mu mówić nie będę. Moja mama za to pewnie namawiałaby mnie na leczenie. Wątpię czy mi uwierzy, ona nie ma pojęcia, że w ogóle istnieją aseksualni ludzie. Przynajmniej tak mi się wydaje mam nadzieję, że się mile rozczaruję.
Dalszej rodzinie oczywiście też nigdy nie zamierzam nic mówić, bo i po co, to nie ich sprawa i tak już uważają mnie za dziwaczkę. :wink:

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Coming out

Post autor: magellan » 20 wrz 2006, 21:06

no tak - do poki "ukrywanie" swojej tajemnicy o aseksualnosci, nie jest dla was uciazliwe (cos lezy na sercu, chcialo by sie o tym pogadac, lecz z powodu tego i tamtego sie nie da), no to mysle ze nie jest tak zle. :wink: troche mi brakuje slow; chocby tak troche "szkoda", ze nie wszyscy tu moga/chca o tym przynajmniej z najblizszymi w rodzinie porozmawiac; i to widocznie najczesciej z powodu pozniejszej, mozliwej "niezrozumialosci" ze strony przeciwnej. dlatego tymbardziej cieszy mnie fakt, ze przynajmniej tu w tym forum mozecie/mozemy o wszystkim pogadac, czego ci najblizsi moze nawet nie chca slyszec. :roll:

@kosmitka; jesli nie rozumia tego ze facet "nie chce", to zapros ich tu do forum - ja im to szybko wytlumacze. :mrgreen: *zart* :wink:

magellan :wink:

Salomea

Re: Coming out

Post autor: Salomea » 21 wrz 2006, 04:50

Masz rację Magellan, dobrze, że jest przynajmniej to forum na którym Aski mogą się spotykać i pisać ze sobą, nie ma w Polsce innego takiego miejsca. 8) :D :D

magellan
fantAStyczny
Posty: 550
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Coming out

Post autor: magellan » 21 wrz 2006, 07:00

padly okreslenia "fajne forum" - odejde krotko od tematu:

w przebiegu czasu cos zaobserwowalem; zazwyczaj to jest tak: powstaje nowy temat "jakis tam", powstaje do tego nowe forum. przybywa coraz wiecej ludzi, dyskutuja... az do punktu, gdy liczba uczestnikow wzrasta tak jakby do pewnego "maximum"- chodzi tu o ilosc pisanych tematow, i razem z tym powstajacych klotni i sporow forumowych - im wiecej ludzi rozmawia, tym wiecej jest do gadania, i tym wiecej tez przeciwienstw przy gadce powstaje - ogolna dobra atmosfera forum sie psuje. po takim zjawisku coraz wiecej uczestnikow przestaje pisac, bo nie czuja sie w owym forum tak dobrze jak to bylo na poczatku. odchodza... az pewnego dnia znajdzie sie jeden z user, ktory otwirea wlasne/prywatne, nowe forum do tego samego tematu, i ci ktorzy przestali w starym forum pisac, no i tez ci aktualni przechodza/"uciekaja" do tego nowego forum. stare zaczyna "wysychac", tylko ci "najbardziej przekonani" do starego forum jeszcze przez jakis czas pisza. pod koniec rozsypuje sie stare forum prawie calkowicie - co zostaje, to marne pojedyncze posty nowych uczestnikow ktorzy sie dopiero po takiej forumowej katastrofie zapisali, nie wiedzac o tym ze forum w tym czasie juz jest martwe. natomiast nowe, prywatne forum dziala potem troche lepiej i dluzej, bo tam wiecej sie na to uwagi zwraca co i w jaki sposob jest pisane (ostrzejsi mods/admins). to cale kojaze tak chocby z powstajaca gwiazda (super nova), ktora z poczatku coraz mocniej swieci, az pewnego dnia wybucha, wygasa i zostaje tylko maly szary, zimny kamien. :wink:

magellan :)

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Coming out

Post autor: clouds clear » 21 wrz 2006, 08:30

Jeśli idzie o zawarcie związku małżeńskiego, czy posiadanie dzieci , mój pogląd na ten temat ogłaszałam wszem i wobec od zawsze. Nigdy nie marzyło mi się życie rodem z "Pani domu" czy wg scenariusza LPR-u.Moja matka nigdy nie narzucała mi swojego zdania .Sama zawsze powtarza, że nie można być od nikogo zależnym i jeśli już , lepiej pozostać w zwykłym związku niż wychodzić za mąż.Co do dzieci jak to mama , na pewno by się ucieszyła z faktu bycia babcią, ale też nie ma z jej strony sugestii, czy jakichkolwiek nacisków.Teraz kiedy wie, że jestem ASem niewiele się zmieniło.Zna moje poglądy na te sprawy i je respektuje. :mrgreen:

Awatar użytkownika
kibic
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 2 gru 2005, 10:31
Lokalizacja: Poznań

Re: Coming out

Post autor: kibic » 21 wrz 2006, 11:37

Kibic już powiedział. Reakcja?.........Pełne zaskoczenie. Choć nie powinni.
wasz k i b i c

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Coming out

Post autor: maneki neko » 21 wrz 2006, 19:43

Jesli wasi rodzice nie sa tolerancyjni, to moze najpierw powiedzcie, ze jestescie homoseksualni, a pozniej, ze zartujecie i jestescie 'tylko' aseksualni? :>

Salomea

Re: Coming out

Post autor: Salomea » 21 wrz 2006, 19:51

Jasne, „świetny” pomysł. :P :twisted: :twisted:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Coming out

Post autor: clouds clear » 21 wrz 2006, 19:58

W sumie , co komu do tego jaką ktoś ma orientację itp.? Ja osobiście nie zwracam na to uwagi. Co mi do tego , że moje dziecko jest homoseksualne , biseksualne , aseksualne, grunt , że jest szczęśliwe.Jeśli nie krzywdzi innych i samo nie jest krzywdzone , to ok.Niestety nie umiem zrozumieć tak powszechnego , konserwatywnego (podejścia :? I współczuję osobom , które mają tego typu problem " co powie mama/kolega/szef/pani z kiosku"Wiem , że żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie , i raczej ciężko ludziom cokolwiek przetłumaczyć. :? :( :roll:

ODPOWIEDZ