Zmiana płci, mój problem ale chyba nie tylko......

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
sea_hawk
bobASek
Posty: 1
Rejestracja: 4 wrz 2006, 09:46
Lokalizacja: Warszawa

Zmiana płci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: sea_hawk »

Witajcie
Na początek się przywitam, nazywam się Marek ,jestem z Krakowa,aktualnie żyję w stolicy.
Dalej jest trochę gorzej bo nie wiem czy dobrze trafiłem i nie chciałbym sie narazić na śmieszność,gdy czytam wasze posty to wydajecie się pewni swoich odczuć,myśli i uczuć.Ja niestety nie mogę ani się przełamać ani odwrócić od swoich problemów.
Może w ten sposób to zaczne
Swój pierwszy kontakt seksualny miałem w liceum z koleżanką z ławki,moją świetną przyjaciółką. Nie będę owijał w bawełnę jak było dobrze i wspaniale gdyż byłem tak podniecony tym co się ma zaraz stać że skończyłem zanim wszedłem. Jednym słowem tragedia tym bardziej że była to osoba na której mi bardzo zależało, nie pomogło mi to że się zaśmiała ale muszę przyznać iż była bardzo wyrozumiała i kolejne razy pomogły mi nabrać tzw doświadczenia ale zakosztować także innych sposobów zadowolenia płci przeciwnej. Do dziś seks oralny wspominam z dużym sentymentem. Nigdy nie zostaliśmy parą ale w pewien sposób kochałem tą kobietę. Problemy zaczęły się na studiach gdy poznałem Piotrka. Na początku zostaliśmy świetnymi kumplami,często się spotykaliśmy ze znajomymi z uczelni,wspólne wakacje,tak się toczyło po malutku aż przez przypadek zostaliśmy razem w akademiku na święta Bożego Narodzenia.Wtedy doszło do przełamania, pierwszy kontakt płciowy. Zrobiliśmy to wiele razy i na wiele sposobów.Mój przyjaciel odczuwał jak sam twierdził najlepsze uniesienia w życiu,ja niestety nie. Właściwie nie przeszkadzało mi to ale przyjemność to dla mnie była żadna.Paradoksalnie zdałem sobie sprawę iż Kocham Go i jestem mimo wszystko z nim być na dobre i złe.Od tamtej pory Jesteśmy parą,naprawdę zakochaną parą ale jest jedno duże ALE, Ja nadal nie odczuwam żadnej przyjemności z naszego współżycia.Piotr o niczym nie zdaje sobie sprawy, myśli że jest mi co najmniej tak samo dobrze.Obydwaj wierzyliśmy i nadal chyba w to szczerze wierzymy iż nasz związek nie jest typowym związkiem gejowskim,otóż uważamy że nawet gdybyśmy przedstawiali sobą płeć przeciwną to życie by nas wcześniej czy później połączyło.Stąd też chyba wziął się pomysł Piotrka abym zmienił swoją płeć.Bardzo chcemy zalegalizować nasz związek,chcemy wreszcie powiedzieć o tym naszym rodzinom,wesele...:) Tłumaczę sobie ze skoro Ja i tak niczego nie odczuwam to mógłbym to zrobić i się w pewien sposób poświęcić dla naszej miłości.Ze go kocham nie mam żadnych wątpliwości,chcę tego ale nie wiem jak zareaguje moja rodzina.Plan jest taki by jego nic o tym nie wiedziała,ale tu nie do końca jestem przekonany,nie wiem co mam zrobić,zerwać kontakty ze swoją rodziną?Niemożliwe,za bardzo ich kocham. To problem na później,ale ja nadal nie wiem czemu nie odczuwam przyjemności z seksu.przecież Go kocham i pragnę bardzo, a całe moje dorosłe życie seksualne to pasmo porażek i moralnych i duchowych. Nie wiem czy ktoś miał podobne rozterki chociaż w połowie ale jeśli tak bardzo prosżę o każdą radę ,teraz chce mi się płakać i skończyć z tym wszsytkim.
Chrzanię tą Polskę....
Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: maneki neko »

To chyba (po pierwsze) nie jest decyzja, (po drugie) ktora mozna podjac pod wplywem partnera czy kogokolwiek innego.
ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Zmiana płci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: ewutek »

sea_hawk pisze:Stąd też chyba wziął się pomysł Piotrka abym zmienił swoją płeć.
Równie genialnym pomysłem byłaby w tej sytuacji zmiana płci Piotrka :roll:
sea_hawk pisze:Nie wiem czy ktoś miał podobne rozterki chociaż w połowie ale jeśli tak bardzo prosżę o każdą radę ,teraz chce mi się płakać i skończyć z tym wszsytkim.
Dlaczego nie porozmawiasz z Piotrem o Twoim problemie braku satysfakcji z seksu? Moze uda się Wam wspólnie temu zaradzić. Podstawą każdego związku musi być szczerość, nawet do bólu.
Salomea

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: Salomea »

Moim zdaniem nie powinno się robić takiej operacji tylko dlatego, że ktoś nas o to poprosił. Gdybyś naprawdę czuł się kobietą, to wtedy można by się nad taką operacją zastanawiać, ale robić to tylko dlatego, że ktoś cię o to poprosił, to już chyba lekka przesada. :roll:
Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: Gizmo »

Marku, rada jest jedna, musisz sie przemoc i powiedziec partnerowi to samo, co tu napisales.
Czy wasz zwiazek trwa dlugo? Nie wiem, czy Ty i Twoj partner czytaliscie o zmianach plci i czy wiecie, co sie z tym wiaze.. Jezeli nie czujesz sie kobieta i nie chcesz nia byc za wszelka cene, to pomysl o zmianie plci jest poprostu ABSURDALNY.
Moze lepsza bedzie wizyta u seksuologa? (po gabinetach lekarskich i tak musialbys sie sporo nachodzic, gdybys chcial zmienic plec :wink:).
magellan
fantAStyczny
Posty: 553
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: magellan »

hi, witam :wink:

punkt 1) moja ogolna odpowiedz:
zdaje mi sie, ze mozna z nami prawie o wszystkim pogadac; jednak nie jestem pewien, cz tu u nas znajdziesz profesionalna odpowiedz na sposob, na rozwiazanie twojego problemku. mysle, ze moze lepiej by bylo akurat w tym przypadku naprawde pogadac z jakims psychologiem lub czlowiekiem, ktory sie na tym zna.

punkt 2) moja osobista odpowiedz:
pozwol, ze ci to moze w tak dziwny sposob opisze:

nie znam cie, nie wiem ile masz lat. usiadz sobie w wygodnym fotelu, zamknij oczy i wyobraz sobie (wszystko tak calkiem teoretycznie), ze na krotki czas, twoja dusza wyjdzie z twojego ciala, i stanie obok: na serio - zobacz wtedy, kim ty wlasciwie jestes, co sie wokol ciebie dzieje, co ty sam dzisiaj robisz; przelec na szybko w myslach twoje cale zycie: zastanow sie czy jestes wlasciwie zadowolony z twojego zycia - z twojego zycia jako facet (nie wierze ze nie). i w pewnym miejscu pojawia sie "jakis piotr", i przez niego masz zamiar twoje zycie tak radykalnie zmienic - stop! teraz sie zapytaj samego siebie: czy ja kompletnie stracilem rozum, zeby z powodu innej osoby tak radykalnie zmienic swoje zycie, narazac sie tym na mozliwe, dzisiaj jeszcze nieprzewidziane problemy, ktore sie z tym wiazac moga? oplaca sie to wogole? zastanow sie dobrze, czy to nie jest czasem najwieksze glupstwo, ktore wogole mozesz zrobic. nie lepiej jest moze wyzucic wszystko dotychczasowe na "smietnik", i zaczac wszystko od nowa z kims innym, kto do ciebie lepiej pasuje, i kto cie do takich pomyslow namawiac nie bedzie?

wybacz moje moze "ostre" slowa - jako facet aseksualny brakuje mi po prostu tylko seksualnosci. lecz tak samo jak ty/inni moge kogos pokochac, wiem jakie to jest uczucie, lecz roznica jest tu w tym, ze wiem gdzie sa na zdrowy rozum granice takiej milosci i uczuc do innej osoby, granice ktore nie powinne! byc nigdy przekraczane - nawet gdybym tego kogos z calego serca kochac mial. czlowiek nie na wszystko powinien sobie dac pozwalac - mam na mysli twoja wypowiedz, "Stad tez chyba wzial sie pomysl Piotrka abym zmienil swoja plec" - jak mozna komus taka propozycje dawac? przeciez jak chce, to niech sie sam "zmieni"...
moim zdaniem powinienes sie jak najszybciej od takiej osoby oddalic - taka powazna decyzja nie powinna! nigdy byc pomyslem osoby drugiej, od kogos kto jest ci bliski, kogo kochasz. tylko ty sam mozesz o akurat takich sprawach zaczac myslec, i tez decydowac.

na koniec: ogolnie nie rozumiem tego, ze ktos komus takie propozycje dawac moze (zmienic swoja plec), a inni sie jeszcze nad tym zastanawiaja, czy ta propozycja jest ok... takie cos jest niepodlegajace dyskusji.

magellan
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: Agnieszka »

Po pierwsze przy zmianie płci pierwsze co trzeba zrobić, to przejść szereg wizyt u psychologa, który pomoże stwierdzić, czy faktycznie zmiana płci jest wskazana. Po tym co napisałeś, nie sądzę, aby jakikolwiek psycholog przychylił się do Twojej 'decyzji' (zgadzam się z maneki neko - to właściwie ciężko nazwać decyzją - to nieodwracalna zmiana, a nie przefarbowanie włosów). Magellan też dobrze pisze - dobrze się zastanów, kim jesteś i czego tak naprawdę chcesz/pragniesz. Miłość to piękne uczucie - ale jak to w życiu bywa może zdarzyć się, że związek nie przetrwa (nie życzę Ci tego, ale zdarza się) - i co w takiej sytuacji zrobisz?
Kolejna sprawa - związek nie może opierać się na poświęceniach. I teraz moje prywatne zdanie: Piotr jest mocno niepoważny - jak to już osoby przede mną napisały - jeśli tak mu się podoba pomysł zmiany płci, to niech sam mu się podda.

A poza tym - co to znaczy, że Wasz związek nie jest typowym związkiem gejowskim? A czym jest typowy związek gejowski? Od heteroseksualnego związku różni się przecież tylko płcią "uczestników". Więc niejako spełniacie 'wymogi' :P
Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: maneki neko »

rozumiem to jako apel o legalizacje zwiazkow homoseksualnych i wieksza tolerancje :> popieram, popieram!
WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: WendyKroy »

Transseksualizm jest zaburzeniem, ktory powstaje najczesciej w okresie dojrzeewania lub wczesniej w dziecinstwie. Aby zmienic plec trzeba udowodnic, ze czules sie inaczej caly czas, musisz przejsc badania, dostac opinie psychologa, psychiatry, seksuologa itd. Z tego co piszesz nie jestem transseksualistka a przy okazji troche psujesz tym ludziom opinie bo bycie transem jest cholernie trudne a po drugie zmiana plci dla nich to wybor jedyny (inaczej popelniaja samobojstwo).
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: Agnieszka »

maneki neko pisze:rozumiem to jako apel o legalizacje zwiazkow homoseksualnych i wieksza tolerancje :> popieram, popieram!
Dobrze rozumiesz :) Wg mnie jeśli autor i ten cały Piotr są ze sobą szczęśliwi i chcą być razem, to nic nie stoi na przeszkodzie - chociaż mam wątpliwości co do intencji tegoż Piotra - jego pomysł niejako przeczy temu całemu szczęściu itp.
ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: ewutek »

Sugestia Piotra nt. zmiany płci zabrzmiała jak ultimatum rodem z "Zemsty" Fredry: "Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby!".
To mi się do tego stopnia nie mieści w głowie, że skłonna jestem raczej uznać, że powiedział to w żartach... czarny angielski humor :wink:
żabka
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 19 wrz 2006, 17:38

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: żabka »

Mam koleżankę, która od roku jest dziewczyną, zmieniła płeć. Wcześniej był to mój kolega. On zmienił płeć, ponieważ czuł się naprawdę dziewczyną. Obserwowałam to wszystko trochę z boku.
Był to dla niej olbrzymi, potężny ból psychiczny. Pomimo że ostatecznie jest dziewczyną i nie żałuje decyzji zmiany płci (bo jest w końcu SOBĄ), to przez bardzo długi czas męczyła się – strasznie było to wszystko oglądać. Połowa kolegów/koleżanek odsunęła się od niej, była gorzej traktowana w pracy (z której ją ostatecznie wyrzucili), ale najważniejsze jest to, co czuła. Trudno mi to opisać, ale on z dnia na dzień stawał się nią... Nie tylko zmieniał się wygląd, ale wszystko: całe jego bądź jej życie... Tylko że on naprawdę czuł się dziewczyną – dziewczyną uwięzioną w ciele faceta. I chciał być w końcu sobą. I jest.
Ale momentami obserwując jej stan psychiczny, wiedziałam, że jeśli nie będzie silna, to może się to źle skończyć...
Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto ma psychikę faceta i zawsze czuł się facetem, nagle zmienił płeć i był dziewczyną. Nie da się tego pogodzić.
Bo ona zawsze była dziewczyną, zawsze się czuła nią. I jest.
Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: maneki neko »

To ja polecam ksiazke "Przeklenstwo Androgyne" ^^
Awatar użytkownika
Zolnierz
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 9 gru 2006, 03:26
Lokalizacja: Hawaje
Kontakt:

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: Zolnierz »

maneki neko pisze:To ja polecam ksiazke "Przeklenstwo Androgyne" ^^
A kto napisal ta ksiazke?
Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zmiana p³ci, mój problem ale chyba nie tylko......

Post autor: maneki neko »

K. Imieliński i S. Dulko
ODPOWIEDZ