Całowanie się

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Zwiastun Nocy
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 19 sty 2007, 20:49

Re: Ca³owanie siê

Post autor: Zwiastun Nocy » 19 sty 2007, 21:13

Ja??... Niee.. Nie zdażylo mi sie jeszcze... I jakos za tym nie tesknie jeszcze :P

Awatar użytkownika
Nooki
mASełko
Posty: 131
Rejestracja: 22 sty 2007, 15:12
Lokalizacja: Poznań

Re: Ca³owanie siê

Post autor: Nooki » 25 sty 2007, 12:39

tak, iwele razu...
uznaje jednak ze pocalunki moga byc ale kolezenskie, przyjacielski, wyrazajace uznanie. w zadnym razie plynne ('slimaki'). to jak lizanie...
hmmm... nie wiem do czego porównać 8)
Now I know,
only I can stop the rain

Awatar użytkownika
zajka
bobASek
Posty: 2
Rejestracja: 7 maja 2007, 19:14

Post autor: zajka » 8 maja 2007, 16:48

całowałam się wiele razy. ale mi sprawia to przyjemność tylko na początku znajomości. potem przychodzi znużenie. to troszkę jak taki obowiązek. i nie chodzi o to, że mam w sobie instynkt łowcy. już od kilku miesięcy nikogo nie całowałam, ale wcale mi tego nie brakuje. mój były powiedział kiedyś o mnie "nie chcąca się całować królewna". tak bardzo unikałam...

Awatar użytkownika
Morietta
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 28 kwie 2007, 19:44

Post autor: Morietta » 14 maja 2007, 20:08

ja uwielbiam całowanie ale nic więcej

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 14 maja 2007, 20:20

Nie całowałam się jeszcze :oops: Więc nawet nie wiem jak to jest i nie wiem czy by mi się spodobało.

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 15 maja 2007, 06:17

Arilin, nie przejmowałabym się tym faktem zbytnio, bo są przecież ludzie na świecie, którzy nigdy się nie całowali. Ja sama w życiu tego nie robiłam :) i chyba nie zrobię, bo i po co? Są inne sposoby okazywania uczuć, jak na przykład przytulenie :D .
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Całowanie się

Post autor: DZIEWICA8 » 16 maja 2007, 15:13

Ja całowałam się w swoim życiu z trzema chłopakami. Z pierwszym w podstawówce, z drugim na studiach, a z trzecim niedawno - w tym roku. Tych moich pierwszych pocałunków to nawet zbytnio nie pamiętam, bo to było dawno i byłam wtedy jeszcze dzieckiem. Z drugim chłopakiem chodziłam. To on zawsze proponował mi całowanie, gdy były to krótkie i pojedyncze pocałunki to nawet mi się podobały, ale gdy on chciał się całować dłużej, to ja mówiłam, że nie umiem się całować. Jednak zgadzałam się na pocałunki. Te długie pocałunki zdecydowanie mi się nie podobały, nie lubiłam ich. Jednak nie było ich tak dużo. Po 2, 5 miesiącach znajomości on ze mną zerwał, bo powiedział, że nie widzi zaangażowania z mojej strony. Z trzecim chłopakiem spotykałam się dość nie dawno i z nim było tak samo, jak z poprzednim. Krótko i pojedynczo całowałam się z nim chętnie, ale gdy on chciał się pocałować ze mną dłużej to ja się po prostu odsuwałam. W pewnym momencie on zaczął mi proponować noclegi, jednak to było dla mnie zdecydowanie za dużo (za trudne) i zerwałam z nim całkowicie, już się nie spotykamy. A tak w ogóle to nie uważam pocałunków za seks.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Post autor: ewutek » 20 maja 2007, 00:21

Obcałowywana byłam parę razy w życiu w sylwestrowe noce. Niemiłe wspomnienia. :?

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 31 maja 2007, 22:42

Nie całowałam się nigdy w swym ćwierćwiecznym już życiu, bo na samą myśl o tej czynności mam odrzut na maksa!
Może to głupio zabrzmi, ale kiedy na przykład w TV widzę całującą się namiętnie parę, niedobrze mi się robi, a co tu dopiero w realu. Nie wyobrażam sobie, żebym byłam zdolna do pocałunku...
Kiedy jeszcze studiowałam, znalazł się w moim życiu pewien mężczyzna, który chyba się zakochał :) A moje serce ni drgnęło. Próbował kilka razy się do mnie zbliżyć z pocałunkiem, ale ja nie potrafiłam się zmusić. I poprosiłam go o rozstanie. Już wtedy myślałam, że jest ze mną coś nie tak, a teraz widzę, że jestem typowym asem. Seks - nie, całowanie - nie.

kaanan
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 19 maja 2007, 18:24

Post autor: kaanan » 31 maja 2007, 23:44

uwielbiam. ale bez lizania.
tylko tak.. romantycznie :D

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 1 cze 2007, 19:07

kaanan pisze:uwielbiam. ale bez lizania.
tylko tak.. romantycznie :D
to tak na przedszkolaka :P:P

nie bierz twego na serio tylko mam taki tydzień że wszystkim dogryzam :oops:

dziwak
młodASek
Posty: 27
Rejestracja: 28 maja 2007, 08:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dziwak » 1 cze 2007, 23:42

Parę razy się zdarzyło. Zawsze po hektolitrach wódki :wink: i nie z mojej inicjatywy.

kaanan
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 19 maja 2007, 18:24

Post autor: kaanan » 2 cze 2007, 08:32

eee Parkinson, przedszkolaki chyba nie są romantyczne. one tak z ciekawości, albo dla szpanu [nie wiem bo sama tego nie robiłam] :)

Luki
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 5 kwie 2007, 11:06
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Luki » 10 cze 2007, 00:22

Mnie całowanie w myślach, wyobraźni się podoba. Powiedzmy, że odczuwam pewien rodzaj chęci, by kogoś pocałować, gdy mi się podoba i jest miły, ale to do momentu realizacji. Delikatny, drobny pocałunek mi się podoba, intensywniejszy już nie. Kiedyś usłyszałem, że całuje się z kimś, a ja całuje kogoś - nie pozwalam tej drugiej osobie mnie całować. Nie lubię chyba tego.

Awatar użytkownika
frigiditas
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 3 lut 2008, 18:37
Lokalizacja: warszawa

Post autor: frigiditas » 3 lut 2008, 19:21

Hej.
Strasznie nie lubiłam się całować. Facet wpycha ci twardy język do buzi, rusza w ogóle pseudonamiętnie i jeszcze oczekuje odemnie, że ja też ruszać będę, a ja nigdy nie wiem jak, bo to co on mi pokazuje wcale mnie nie kręci. Wpadłam w takie kompleksy przez całowanie, że co impreza, całowałam się z innym facetem, oczywiście pod wielkim wpływem alkoholu. No i na trzeźwo nie ma *** we wsi nie pocałuje się :D Wyrosłam na atrakcyjną kobietę i zaczęłam całować się po swojemu. Czyli delikatnie, z czułością, nie wpychając języka do środka. Jeżeli ktoś tego nie łapie, to poprostu kończę, ale są mężczyźni, którzy odpływają od takich pocałunków.

ODPOWIEDZ