Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Koziorro » 3 mar 2015, 00:09

Rzadko zdarza się, by ktoś na tyle się zainteresował. Zwykle wystarcza stwierdzenie, że nie chcę, nie szukam, że dobrze mi solo. Dawno temu do jednego delikwenta to nie dotarło i upierał się, bym podała numer telefonu, zatem podałam. Do Castoramy.
Dziwił się, czemu stacjonarny.
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll

Awatar użytkownika
Art
mASełko
Posty: 106
Rejestracja: 23 lut 2011, 14:37

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Art » 3 mar 2015, 14:39

Mam zawsze delikatny problem z rozpoznaniem tego czy ktoś jest mną zainteresowany czy też nie - teoretycznie znam niby te wszystkie kobiece zachowania, które świadczą o tym, że wpadłem komuś w oko...ale w praktyce, nie mając na co dzień świadomości typowo "seksualnej", nie rozpoznaję tych sygnałów albo je mylnie interpretuję :roll:

Tak apropo...kilka razy czytałem gdzieś informacje [wyniki jak zwykle są różne, zależne od formy badań i celu jaki im przyświeca 8) ], że mężczyżni myslą o seksie ok. 20 razy w ciągu dnia a kobiety o połowę mniej.

Będąc szczerym nie wiem jak często ja o tym myślę...ale samo to, że muszę szukać w pamięci kiedy ostatni raz o tym dumałem świadczy, że robię to dosyc rzadko :diabel:

Reasumując...nie mając nastawionych anten na odbiór bodźców stricte "seksualnych" bardzo często samą obojętnością [albo i niestety wrogością - zwłaszcza gdy wydaje mi się że zaczepka jest nacechowana negatywnie i interesownie] "pozbywam" się adoratorek migiem :lol:

Oczywiście później analizując niektóre sytuacje dochodze do wniosku, że byłem np. bezczelnie podrywany ... i uśmiecham się w duchu , czując delikatną próżność...ale niestety nic z tym nie robie, nawet jeśli bym mógł do tego wrócić bez problemu :wink:
Inexplicable

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 3 mar 2015, 15:44

Mną nikt się nie interesuje. :P Poza 3 osobami, seksualnymi niestety, nikt się nigdy nie interesował, a i one jakoś nie rozpaczały po odmowie. :P Żyje mi się dobrze, bo nie ranię ludzkich uczuć.

Awatar użytkownika
Art
mASełko
Posty: 106
Rejestracja: 23 lut 2011, 14:37

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Art » 3 mar 2015, 15:48

wyrwana_z_kontekstu pisze:Mną nikt się nie interesuje. :p Poza 3 osobami nikt się nigdy nie interesował, a i one jakoś nie rozpaczały po odmowie. :p Żyje mi się dobrze, bo nie ranię ludzkich uczuć.
Może nie uwierzysz, ale niemal dosłownie zacytowałaś fragment maila jakiego wysłałem do mojej ostatniej "quasi-miłości" :lol:

Brzmiał on mniej więcej tak :

"Nigdy nikogo nie skrzywdzilem w uczuciach, wolalem uciec zawczasu...i teraz tez zamierzam uciec...dla Twojego dobra."

:roll:

ps. po dokładnym przeanalizowaniu tego cytowanego tekstu mojego autorstwa, stwierdzam ze jestem bezapelacyjnie idiotą pierwszego stopnia z tytułem naukowym w tym zakresie :?
Inexplicable

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 2 kwie 2015, 17:01

Zdecydowanie źle się czuję ze świadomością, że mogę się komuś podobać. Może to dlatego, że nie jest to osoba aseksualna, może wynika z moich kompleksów, które zamiast topnieć tylko się wówczas nasilają. Wydaje mi się to zwykle kpiną, błazenadą. Zainteresowanie, jakieś komplementy nie są komfortowe, nie lubię tego, choć paradoksalnie gdy tego przez długi czas nie doświadczam, też czuję się źle.

Oceana
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 17 maja 2015, 13:40

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Oceana » 19 maja 2015, 19:59

Jest to dla mnie trudny temat. Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają mi się często, ale mam ogromny problem z odmawianiem :roll: O ile do takich facetów podbijających na imprezie zawsze mówię, że mam chłopaka, to np. spławienie jakiegoś znajomego, który zaprasza na kawę to dla mnie nie lada wyczyn. Wynika to z moich kompleksów oraz takiego życiowego nieobycia (fobia społeczna). Często czuje się zażenowana i skołowana w wydawać by się mogło normalnych sytuacjach i nie wiem jak mam się zachować. Niestety nie jestem zbyt błyskotliwa i nie umiem obrócić wszystkiego w żart czy też kogoś zgasić. Chyba zacznę mówić prosto z mostu, że nikogo nie szukam - przynajmniej nie dam nikomu złudnej nadziei i sama będę miała święty spokój z natrętnymi adoratorami :D

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Poison Ivy » 20 maja 2015, 11:19

Ale na kawę ze znajomym nie możesz się umówić?

Oceana
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 17 maja 2015, 13:40

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Oceana » 20 maja 2015, 23:35

Z takim, co wiem, że nie ma wobec mnie żadnych zamiarów to okej, ale jeśli to miałoby być jakieś zaproszenie w stylu randki, to nie. Zresztą to ciężko czasami wyczuć a ja nie chce nikomu dawać złudnej nadziei... wolę być fair wobec drugiej strony i sama się przy tym nie spinać :)

Arnold90
starszASek
Posty: 39
Rejestracja: 13 maja 2015, 21:22

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Arnold90 » 28 maja 2015, 21:04

Moje zbywanie wygląda w następujący sposób: wysyłam takim osobom kwiaty wraz z wyjaśnieniem swojej odmownej decyzji, od której nie można się odwołać. :D

A tak na poważnie, staram się sygnalizować swoje poglądy na temat związku (dotyczy to w szczególności sytuacji z udziałem przedstawicielek płci przeciwnej - są to najczęstsze "przygody", choć całe szczęście rzadkie, przynajmniej tak sądzę). W pozostałych przypadkach najczęściej okazuję obojętność lub, powiedzmy, neutralność. Takie trochę prewencyjne zachowanie z mojej strony.

Doświadczenie nauczyło mnie, że nie należy "igrać" z ludzkimi uczuciami, dlatego też nieco wycofuję się (nie zrywam kontaktu w przypadku znajomych), jeśli dostrzegam pewne symptomy zainteresowania moją osobą, a ja nie mam ochoty na podążanie w kierunku większej bliskości. Chociaż mam wrażenie, że ludzie wyczuwają mój aseksualizm. Choć zastrzegam, że to tylko moje odczucia. Rzeczywistość jest wszak obiektywna.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Libra » 21 cze 2015, 14:10

Mam koleżankę, pracuje niedaleko , często się widujemy. Od jakiegoś czasu coś jakby częściej, mówi, że mnie uwielbia i intensywnie mi sie przygląda, az sie zaczynam zastanawiać czy mam ketchup na nosie. Spotkałyśmy się w piątek na kawie i ciastku, wraz z 2 innymi koleżankami wspólnymi, ta oczywiście przy mnie i jakieś dziwne spojrzenia mi miota, w pewnym momencie zaczęła się bawić moimi włosami(nie lubie czegoś takiego, ale akurat tego dnia byłam u fryzjera, może chciała namacalnie fryzurę sprawdzić :P ) i szeptem mówi mi tak "Wiesz, mam tego swojego Adasia i mam z nim troje dzieci... ale mnie to sie zawsze dziewczyny podobały!"


Mam sie bać? :D


Jakby co to pasuje mi zbyć, z tego co wiem Adaś(imie rzecz jasna zmienione) to myśliwy jest, nie chciałabym aby mi kulke w rzyć wpakował :P
What's mooo?

Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico
Kontakt:

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Issander » 21 cze 2015, 15:26

.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Libra » 21 cze 2015, 16:06

Informacja :D Podzieliłam się tym jako ciekawostką, rozbawiło mnie.
What's mooo?

Awatar użytkownika
sun
mASełko
Posty: 107
Rejestracja: 23 lip 2015, 22:11

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: sun » 10 sie 2015, 19:39

Zbywałam, zbywałam jakoś mi to do tej pory to wyszło: argumenty miałam podobne, że nie chcę teraz związku, lub że kogoś mam, udawałam zajętą, wprost - myślę, że większość by nie zrozumiała, chciałaby cię wtedy przekonać, jakby to była tylko kwestia przełamania się. Ale najgorzej z tymi kolegami od kawy, z czasem komuś się lampka zaświeci, że może z relacji znajomych będzie coś więcej, tu jest to o wiele trudniejsze, ponieważ z jednej strony nie chcesz robić przykrości komuś kogo znasz, dawać nadziei kontynując takie spotykanie, a z drugiej strony nie chce się tracić dobrego znajomego. Niestety, często pozostaje uciąć kontakt, co jest ciężkie dla obu stron.
"Samotność jest prawością, potem oczywistością. Jest naturalnym odsunięciem się od iluzji. Jest stanięciem oko w oko z czarną dziurą. Jest przerażeniem i wyzwoleniem od przerażenia. Jest tunelem do życia. Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał."

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 14 sie 2015, 11:46

Nie mam kogo zbywać. A nawet jeśli, mnie to wystarczy po prostu być sobą. :D Ma się to szczęście.

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Jak 'zbywacie' osoby wami zainteresowane?

Post autor: Heremis87 » 14 sie 2015, 18:46

wyrwana_z_kontekstu pisze:Nie mam kogo zbywać. A nawet jeśli, mnie to wystarczy po prostu być sobą. :D Ma się to szczęście.
Potwierdzam z własnego doświadczenia :wink:
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

ODPOWIEDZ