czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: 89aneta »

czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne na innych stronach w internecie? jak tak to na jakich i czy był jakiś odzew?

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: ouo »

W sumie nigdy nie robiłam czegoś takiego. :rozowe: Nie mam jakiś bardzo sprecyzowanych wymagań, ani nawet gustu co do ludzi, więc ciężko byłoby mi się określić. Lubię kogoś poznać i jak stwierdzę, że go lubię, to coś próbować.
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Viljar »

Jak wyżej. Nawet nie wiedziałbym, co napisać poza standardowymi tekstami o niepaleniu, niepiciu, niekaraniu i nieseksie :mrgreen:

EDYCJA: Doszły mnie słuchy, że nie należy nigdy nie pisać o tym, że się nie pije. 99,99% potencjalnych kandydatek miałoby zrozumieć to w ten sposób, że jestem nudny, nie lubię i nie umiem się bawić. Nie wiem, ile w tym prawdy.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Dałam ogłoszenie na lento, poza aseksualnością nie miałam żadnych wymogów, ale panowie widać nawet jednego słowa przeczytać ze zrozumieniem nie umieją. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Poison Ivy »

Viljar pisze:Jak wyżej. Nawet nie wiedziałbym, co napisać poza standardowymi tekstami o niepaleniu, niepiciu, niekaraniu i nieseksie :mrgreen:

EDYCJA: Doszły mnie słuchy, że nie należy nigdy nie pisać o tym, że się nie pije. 99,99% potencjalnych kandydatek miałoby zrozumieć to w ten sposób, że jestem nudny, nie lubię i nie umiem się bawić. Nie wiem, ile w tym prawdy.
Mógłbyś też być niepijącym alkoholikiem ;)
No i generalnie ciężka sprawa z takim facetem, jak dziewczyna lubi się napić - bo albo musi solidarnie nie pić,
albo pić sama i być narażona na spojrzenia pełne politowania. Ja mam słabą głowę, więc po dwóch piwkach już jestem lekko splątana i chciałabym, żeby mój chłopak był w podobnej kondycji, co ułatwia komunikację. Chociaż z drugiej strony zawsze jest pewność, że taki trzeźwy odstawi Cię bezpiecznie do domu...

Ja chyba jednak wolę chłopaków poznawać w realu. Na tym forum dostaję tylko wiadomości od facetów, którzy nie chcą podać nawet imienia, a domagają się ode mnie zdjęć i adresów. Mają nick np. 123 albo xyz i zero postów na koncie. Obłęd. ;) No wybaczcie, jeżeli ktoś się wstydzi swojej aseksualności nawet przed aseksualną kobietą, to jak sobie wyobraża bycie w związku? Jeden pan nawet chciał się żenić, ale nie chciał się przedstawić, bo był osobą publiczną i bał się, że ktoś go rozpozna. Kto go może rozpoznać w mojej prywatnej wiadomości? No i jak by chciał brać ten ślub? W masce? Uważam się za odwaażną i otwartą osobę, nie chcę jakiegoś przyczajonego tygrysa ;)

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Poznawanie z intencją w moim przypadku nie zdaje egzaminu. Panowie stwierdzają, że stać ich na więcej i szukają nadal. Krzyżyk na drogę. ;]

Nie wiedziałam, że mamy tu celebrytów. :>
No i ślub po wymianie PM-ek? Pomyślałabym, że to nie ja taka wspaniała, ale rzeczony pan desperat i w ogóle lepiej unikać. Cóż, uwierzę jednak, że niektórym może to pochlebiać. :]

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: ouo »

Viljar pisze:EDYCJA: Doszły mnie słuchy, że nie należy nigdy nie pisać o tym, że się nie pije. 99,99% potencjalnych kandydatek miałoby zrozumieć to w ten sposób, że jestem nudny, nie lubię i nie umiem się bawić. Nie wiem, ile w tym prawdy.
Dla mnie to akurat atut, sama prawie nie piję i zawsze boję się, ze spotkam jakiegoś amatora butelki. :x W zasadzie na mojego obecnego chłopaka zwróciłam uwagę właśnie dlatego, że nie pił. :)
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
adenozyna
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: adenozyna »

Poison Ivy pisze: Ja chyba jednak wolę chłopaków poznawać w realu. Na tym forum dostaję tylko wiadomości od facetów, którzy nie chcą podać nawet imienia, a domagają się ode mnie zdjęć i adresów. Mają nick np. 123 albo xyz i zero postów na koncie. Obłęd. ;) No wybaczcie, jeżeli ktoś się wstydzi swojej aseksualności nawet przed aseksualną kobietą, to jak sobie wyobraża bycie w związku? Jeden pan nawet chciał się żenić, ale nie chciał się przedstawić, bo był osobą publiczną i bał się, że ktoś go rozpozna.
No to masz niezłe branie :D swoją drogą jak można proponować komuś ślub tylko po znajomości internatowej

Ja za dawnych czasów studenckich dodałyśmy z koleżanką (w ramach socjologicznego eksperymentu) kilka ogłoszeń powiedzmy matrymonialnych na Gumtree (chyba), kreując różne postacie. Ogłoszenia były głównie nieseksualne, coś że szukamy towarzysza na kawę, na spacer, że nie znamy miasta, bo dopiero przyjechałyśmy na studia, że chłopak nas zostawił i szukamy tylko przyjaciół, inne jako zamożne osoby, ale o wiele starsze niż studentki, różne opcje były.

Jednak odzew jaki był na te ogłoszenia przeszedł najśmielsze oczekiwania. W ciągu godziny po ok. 5 ogłoszeniach zapchała nam się skrzynka mailowa. Oczywiście była masa pocieszaczy, umilaczy czasu z samochodem, wolnym mieszkaniem, którzy zaraz mogą ogrzać zmarznięte stopy :lol:, pisali starzy, młodzi, żonaci (oczywiście ich żony to zło wcielone).
Co ciekawe niektórzy z tych mężczyzn odpisywali na różne nasze ogłoszenia (piszący nie wiedział na jaki mail wysyła wiadomość), tylko w zależności od ogłoszenia kreowali się na osoby, których "szukamy". W jednej odpowiedzi na nasze ogłoszenie ktoś się przedstawiał jako uroczy miły chłopak który pójdzie z nimi do kina, który jest nieśmiały i szuka skromnej dziewczyny a w innym wysyłam nam zdjęcie swojego małego, pisząc, że raz na żywo może pokazać tylko gdzie ma być, choć w sumie nikt nie prosił :roll:

Miałam po tym eksperymencie lekka traumę.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Viljar »

Poison Ivy pisze:No i generalnie ciężka sprawa z takim facetem, jak dziewczyna lubi się napić - bo albo musi solidarnie nie pić,
albo pić sama i być narażona na spojrzenia pełne politowania. Ja mam słabą głowę, więc po dwóch piwkach już jestem lekko splątana i chciałabym, żeby mój chłopak był w podobnej kondycji, co ułatwia komunikację. Chociaż z drugiej strony zawsze jest pewność, że taki trzeźwy odstawi Cię bezpiecznie do domu...
No właśnie, o tym to żadna nie pomyśli albo pomyśli na samym końcu; lepiej z góry uznać, że jestem nudny :P
Ale po prawdzie to na mnie szkoda alkoholu. Po kazachskich przodkach odziedziczyłem mocną głowę i prędzej się otruję niż "splączę". A jeszcze wcześniej będę się na wszystko wściekał, bo w odróżnieniu od większości facetów, po alkoholu nie jest mi wesoło czy smutno, tylko wszystko mnie wkurza. To po co pić - żeby ludziom humor psuć? Tylko cydr w ten sposób na mnie nie działa, nie wiem, czemu.
Na tym forum dostaję tylko wiadomości od facetów, którzy nie chcą podać nawet imienia, a domagają się ode mnie zdjęć i adresów.
No popatrz, a ciągle narzekacie, że nie ma męskich AS-ów :P

Po prawdzie, jak wróciłem na forum po trzech latach nieobecności, to akurat nosiłem się z myślą zamieszczenia ogłoszenia. Poszukiwałem tylko odpowiedzi na parę pytań, które to odpowiedzi okazały się... niepokojące. Przede wszystkim, jak mi znajomi zaczęli sprzedawać historie o tym, kto zazwyczaj odpowiada na takie wiadomości i w jaki sposób (a drugie tyle nowinek przeczytałem tutaj), to mi się odechciało. Być może niesłusznie. Druga sprawa - specyfika zainteresowań i stylu życia. Która by chciała 36-latka, który zamiast inwestować w samochód, woli rozbijać się pociągami, zamiast do teatru chodzi na pokazy najgorszych filmów świata i jeździ na konwenty SF, zadając się nierzadko z ludźmi, dla których mógłby być ojcem?

PM-kę wyrażającą chęć spotkania na tym forum dostałem jeden jedyny raz - od mężczyzny. I to zaraz po tym, jak opublikowałem swoje zdjęcia. Czułem, że to błąd ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Przecież obecnie chyba co 3 osoba, też na tym forum, interesuje się s-f i fantastyką, więc jeśli w czymś jest problem, to na pewno nie w hobby. :roll:

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Poison Ivy »

adenozyna pisze: No to masz niezłe branie :D swoją drogą jak można proponować komuś ślub tylko po znajomości internatowej
Takiej konkretnej propozycji niby jeszcze nie było, ale pierwsza wiadomość od obcego człowieka brzmiała:

"Witam, mam XX lat i szukam żony."

A ja nawet nie wrzucałam żadnego ogłoszenia, że szukam partnera! :P

Mam dwie koleżanki, które powychodziły za mąż za facetów poznanych przez gadu gadu, więc nie twierdzę, że generalnie znajomości takie są bezowocne. Ale doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że to kompletnie nie dla mnie. Zdaję sobie sprawę, że poznanie aseksualnego faceta w realu graniczy z cudem, ale już mi się różne cuda w życiu zdarzały, więc może kiedyś. ;)

Awatar użytkownika
adenozyna
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: adenozyna »

Poison Ivy pisze:"Witam, mam XX lat i szukam żony."

Mam dwie koleżanki, które powychodziły za mąż za facetów poznanych przez gadu gadu, więc nie twierdzę, że generalnie znajomości takie są bezowocne. Ale doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że to kompletnie nie dla mnie. Zdaję sobie sprawę, że poznanie aseksualnego faceta w realu graniczy z cudem, ale już mi się różne cuda w życiu zdarzały, więc może kiedyś. ;)
Nie twierdzę, że nie można poznać żon, mężów, konkubentów :lol: przez internet. Też mam koleżankę, której mąż jest "z Internetu". Notabene ja go poznałam w internecie a potem poznałam ich razem.

Jakiś czas temu była w "Rozmowach w toku" dwójka młodych ludzi, którzy poznali się w internecie, pisali ze sobą ponad 2 lata. Oczywiście wielka miłość itp. itd. Jednak czar prysł jak spotkali się po raz pierwszy po tych 2 latach. Także myślę, że internet to tylko narzędzie do zawierania znajomości i czasami trzeba oderwać się od monitora i wyjść do ludzi. Żadne wielogodzinne "klepanie w klawiaturę" nie zastąpi po prostu miłej rozmowy przy piwie, kawie czy na spacerze.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Poison Ivy »

Ale fakt, że jak ktoś mi pisze, że szuka żony, to jest skreślony na dzień dobry.
Albo jak robi błędy ortograficzne ;)

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: Libra »

Wszystkie(wszystkie dwa) moje związki były zapoczątkowane przez internet, ale nie przez ogłoszenie.
What's mooo?

Awatar użytkownika
drschultz
ASiołek
Posty: 60
Rejestracja: 15 lip 2013, 22:58
Lokalizacja: Poznań

Re: czy dawaliście kiedykolwiek ogłoszenia matrymonialne?

Post autor: drschultz »

Poison Ivy pisze:Ale fakt, że jak ktoś mi pisze, że szuka żony, to jest skreślony na dzień dobry.
Albo jak robi błędy ortograficzne ;)
:) A ja myślałem, że tylko kobiety tak mają - z cyklu "szukam męża". Tragedia jakaś.

A wracając do tematu...
Matrymonialnego nigdy nie dawałem - żony nie szukam ;). Za to coś takiego jak sympatia, czy sympatia+ jest mi znane. Byłem też chwilę na badoo ale to już totalna masakra - przynajmniej dla mnie.
Problem z poznawaniem się przez internet jest taki, że człowiek to nie zdjęcie ani krótki opis. Część pań w ogóle nie zamieszcza opisów, albo w opisie ma napisane, że opis jest zbędny, bo i tak tego nikt nie czyta.
Taki opis, nawet krótki, to miła rzecz - po pierwsze czasami można się na wstępie zorientować że osoba jest rozgarnięta inaczej ;), błędy orotgraficzne albo obcojęzyczne zwroty z błędami też dają jakąś wskazówkę.

Poznawanie się przez net jest strasznie nienaturalne - zawsze praktycznie na wstępie umawiałem się w realu - tylko w ten sposób można stwierdzić czy się fajnie rozmawia czy nie. A to, czy z tego coś dalej będzie dalej czy nie to już zupełnie inna historia. Na dziesięć osób może jedna okazuje się trochę ciekawa, a jakaś bardziej głęboka znajomość z tego - prawie jak wygrać w totka - z drugiej strony, w zwykły sposób też bardzo rzadko pojawia się osoba która mnie zainteresuje. Niemniej zauważyłem, że duża część kobiet w takich miejscach nastawiona jest na związki, tzn. chcą związku i szukają osoby do niego. A dla mnie związek jest raczej wynikiem relacji dwóch osób, a nie celem.

ODPOWIEDZ