Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
mASełko
Posty: 110
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Anusia Borzobohata » 23 sty 2016, 18:01

A ja bym przeczytała coś wręcz odwrotnego - wątek romantyczny może być ale bez seksu. Murakami - okropieństwo, moja wrażliwa dusza rozpada się przy tym na kawałki i zaczyna wyć do księżyca :P Ehh.. pozostają mi chyba tylko książki dla dzieci ;)

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1145
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Nightfall » 24 sty 2016, 11:24

A ja bym przeczytała coś wręcz odwrotnego - wątek romantyczny może być ale bez seksu.

Takie wątki są często w książkach dla nastolatków np. Igrzyska Śmierci albo Nevermore.Kruk :D

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 25 sty 2016, 09:13

Z romantycznych bez seksu polecam powieści wiktoriańskie np. Jane Austen. W nich nawet pocałunku nie uświadczysz, wszystko odbywa się kulturalnie, "bułkę przez bibułkę". :P Żeby nie było, ja takie powieści bardzo lubię. Oprócz tego dla młodzieży Jeżycjada Musierowicz, swego czasu nawet krytykowana za pomijanie kwestii seksu.

Awatar użytkownika
MadMargaret
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 lut 2016, 11:57
Lokalizacja: Wrocław

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: MadMargaret » 17 lut 2016, 16:49

Jeśli można jeszcze coś wtrącić do tematu, to godną polecenia książką mogłaby się stać "Świat Zofii". Brak wątku romantycznego, zaś fabuła, jakże i kąski w niej zawarte kuszą, palce o szybkie przewracanie kartkami w dalszą część historii. Aczkolwiek, część forum, (jak nie większość) zdążyła już się z nią zapoznać. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: urtika » 17 mar 2016, 10:56

Huśtawka oddechu Herty Müller to utwór, w który główny bohater jest gejem.
Romantyzmu tam żadnego, za to sporo seksu z przypadkowymi partnerami spotykanymi w parku i na basenie.
I to w czasach, gdy za homoseksualizm, przyłapanym przez władze groziło więzienie i/lub obóz pracy.
Z tym, że to nie jest ani fantastyka ani przygodówka.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
ksandra
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 29 sty 2016, 18:28

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: ksandra » 17 mar 2016, 13:21

O ile dobrze pamiętam "Eifelheim" Michaela Flynna nie ma specjalnie romantycznych wątków. Dwójka bohaterów jest małżeństwem, ale nie przypominam sobie, żeby specjalnie romansowali.

"Metro 2033" też nie. I chyba też "Gracz" Iaina M. Banksa.

Ale jak myślę o różnych książkach, które czytałam, to rzeczywiście mało tego.

Awatar użytkownika
Emka_:)
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 25 paź 2015, 13:44

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Emka_:) » 21 mar 2016, 02:32

Jakiejkolwiek książki by człowiek nie chwycił, w prawie każdej jest, mniej lub bardziej zarysowany wątek romantyczny. Jak próbuję ogarnąć pamięcią, ciężko mi przypomnieć sobie takie, w których on nie występował. Chyba tylko w jakichś niezbyt wyszukanych horrorach, podbieranych za dzieciaka starszemu bratu :P Jeśli przypomni mi się coś sensownego, wrzucę do wątku.

Awatar użytkownika
traczkolwiek
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 13 lis 2014, 22:21

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: traczkolwiek » 31 mar 2016, 21:36

Marsjanin - trudno o wątek romantyczny w samotności na czerwonej planecie :D

Pan_Prezes
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 12 maja 2016, 18:19
Lokalizacja: Łódź

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Pan_Prezes » 16 maja 2016, 19:21

Borys Polewoj - Opowieść o prawdziwym człowieku . Historia radzieckiego lotnika walczącego z hitlerowcami. Jest bohaterstwo i heroizm człowieka , który straciwszy stopy nadal latał i walczył. Romansów brak. Polecam.
Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 411
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Warszawianka40+ » 4 cze 2017, 08:05

Polewoj - litości, to była szkolna lektura za komuny, po co do tego wracać :x
Nightfall pisze:Nie czytalam, ale Lovecraft podobno w powiesciach nnie tworzyl takich wątków.
Zgadza się nie tworzył - polecam, Lovecraft jest wyjątkowy! Wspaniały na samotne letnie wieczory, gdy zapada zmierzch żeby się trochę pobać - poczuć ten wyjątkowy dreszczyk strachu na plecach... Dla wyobrażeniowych.

"Bez wątków" jest większość książek - tych lepszych - Stanisława Lema. "Cyberiada", "Dzienniki gwiazdowe", "Opowiadania o pilocie Pirxie"... To bardzo znany i ceniony polski pisarz.

Ja osobiście bardzo lubię braci Strugackich (A. i B.), tam "wątki" są słabo zaznaczone - ale to już literatura ambitna, dla osób zainteresowanych światem realnym i jego ciemnym aspektami: "Miasto skazane", "Pora deszczów", "Żuk w mrowisku", "Piknik na skraju drogi", "Koniec akcji Arka" i parę innych.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Viljar » 4 cze 2017, 08:36

Make Lovecraft, not Warcraft! ;)

Fakt, Lovecraft zupełnie nie tworzył wątków romantycznych, gdyż był niewiarygodnym wręcz mizoginem; kobiet bał się i nienawidził jednocześnie. Zresztą u niego postacie kobiece praktycznie się nie pojawiają; ewentualnie jako "złe duchy". Oczywiście w żaden sposób nie chcę tu skreślać twórczości Mistrza, którą uwielbiam. Zwłaszcza za mity Cthulhu.
Polewoj - litości, to była szkolna lektura za komuny, po co do tego wracać
Bo to całkiem niezła książka opowiadająca o człowieku, który umiał zwalczyć przeciwności losu, żeby robić to, w czym był dobry.

Skoro wyżej mowa o ambitnej literaturze SF, to polecam twórczość Isaaca Asimova, konkretnie cykle "Fundacja" i "Roboty". Tam wątki romantyczne też w zasadzie nie istnieją (fakt, w cyklu "Roboty" jest mowa o miłości, ale raczej "braterskiej", nie romantycznej).

Do Lema mam stosunek ambiwalentny - z jednej strony jego powieści są wartościowe niewątpliwie, autor ma wiele do powiedzenia, ale z drugiej zadziwiające jest, że Lem - pisząc o podróżach kosmicznych - zupełnie się na tym nie znał. A wątki romantyczne u niego są, tylko czasami nieco... dziwne; nie są też motorem fabuły :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 411
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Warszawianka40+ » 4 cze 2017, 09:37

Isaac Asimov jest przereklamowany, mnie osobiście nudzi oraz wpędza w depresję bo pisze o jakichś potwornościach, eksperymentach typu przechowywanie w nieskończoność żywych mózgów itp. Natomiast Lem to zupełnie inny poziom - to ostra, zabawna satyra na pewne zjawiska społeczne, ma fanów także za granicą, nie wypada nie znać. Oczywiście pamiętamy pierwsze książki Lema wychwalające komunizm jak "Obłok Magellana" czy "Astronauci", ale są ogólnie słabe no i wiadomo, że gdyby tak nie pisał, nikt by go wtedy nie wydał.

Nic nie wiem o tym, że Lovecraft jest "mizoginem", nie spotkałam się u niego z niechęcią do kobiet, ale może nie znam wszystkiego.

Ja czytam książki dla rozrywki. Nigdy nie zmuszam się, jak coś mi nie pasuje w 100% odkładam książkę po kilku stronach.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 287
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Nightmarine » 4 cze 2017, 13:43

Kristine Williams swojego czasu pisała coś, co podpada pod kategorię opisaną w pierwszym poście. Sci-fi, przyjaźń, brak romansów. Przewijają się tam wątki przyjaźni dwóch głównych bohaterów, jak ktoś ma bujną wyobraźnię, może sobie niektóre tytuły podciągnąć pod homo-aseksualizm. Autorka wspomianała, że nie może znaleźć wydawcy, ponieważ w jej książkach brakuje seksu. Podejrzewam że ona sama może być aseksualna. Kiedyś udostępniała swoją twórczość za darmo, teraz z tego co widzę, dostępne są jedynie w sklepie. Jakby ktoś był zainteresowany, służę wersjami elektronicznymi większości tytułów (język angielski).

Link: Lulu.com

PS. Podjęłam się kiedyś próby przetłumaczenia jednej z jej powieści, a kiedy doszłam do połowy, autorka usunęła całą serię z sieci i oznajmiła, że ją napisze od nowa ;)
???

Awatar użytkownika
ColdChris
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 20 sie 2015, 12:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: ColdChris » 4 cze 2017, 13:59

Są takie, np książki Richarda Dawkinsa :D
Seek not the paths of the ancients; Seek that which the ancients sought

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?

Post autor: Viljar » 4 cze 2017, 15:45

Richard Dawkins kocha siebie ;)

@Warszawianko40+, Asimov moim zdaniem bije Lema o parę rzędów, ale to samo napisałbym o Clarke'u, Heinleinie czy Harrisonie, żeby ograniczyć się do klasyków. Moja opinia wynika z tego, że cóż, po prostu nie lubię twórczości Lema. Jeśli miałbym polecać polskich pisarzy SF, to zdecydowanie wybrałbym współczesnych, choćby Szmidta, którego książki też zresztą by do tego wątku pasowały.

A w temacie - jeśli ktoś lubi post-apokalipsę, to polecam książki z uniwersum "Metro 2033". Tam nie ma miejsca na romanse. Z drugiej strony, trzeba być odpornym na przemoc, której w tym uniwersum nie brakuje. Polecam zwłaszcza "trylogię Diakowa" oraz książki wspomnianego Szmidta - są "swojskie", bo dzieją się we Wrocławiu, a przy tym sam twórca uniwersum uznał je za najbardziej klimatyczne, jeśli chodzi o stworzony świat przedstawiony.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

ODPOWIEDZ