Moja historia. Głównie dla Panów

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Conor McGregor
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 30 lis 2015, 21:56

Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Conor McGregor »

Cześć,
Jestem nowy na forum i chce wam opowiedzieć moją historie. Do niedawna kompletnie nie znałem terminu ,,aseksualnosc''. Zabrzmi to smiesznie ale zainteresowałem sie tym po przypadkowym obejrzeniu... ,,Ukrytej prawdy'' :D w ktorej główny bohater mial ta przypadlosc.

Moja historia.
Problem zaczał sie pojawiac mniej wiecej 3 lata temu. Mialem normalny zwiazek z przepiekna kobieta, z ktora kochalem sie tak jak to bywa w tradycyjnym zwiazku. Kobieta niesamowicie mi sie podobala, byla kobieta mojego zycia. Pozniej zaczelo sie cos dziac dziwnego... nie mialem ochoty na seks, w sensie nie czulem pociagu seksualnego, kompletnie. Lezelismy obok siebie jak stare dziady. Sam nie wiedzialem dlaczego tak jest bo przeciez do niedawna bylo wszystko super, az za bardzo. Moja samoocena bardzo spadla bo co to za facet ktoremu sie nie chce? Z kobieta oczywiscie sie rozstalem i zaczalem szukac przyczyny....
Na poczatku myslalem ze sie po prostu znudzialem bo zwiazek trwal pare ladnych lat. Jednak wciaz czulem ze ją kocham i mi sie podoba wiec ta teza odpadla. Poszedlem do Urologa a raczej Urologów. Zrobili mi wszystkie, męskie, badania z krwi i na posiew, ktore wyszly w normie. Kazdy z urologow chcial ladowac we mnie tabletki typu Cialis i Viagra by ,,pobudzic'' lepsze krazenie krwi. Tabletek nie bralem bo czulem ze problem lezy gdzie indziej. Zmienilem tych pajaców (urologow) na endoktynologa by moze zajal sie moimi hormonami. Opowiedialem lekarzowi moja historie, zrobil mi badania i stwiedzil ze ,,no jednak ma Pan nizszy testosteron...''. Testosteron był tak naprawde w normie. Na wszelki wypadek bralem sztuczny test. w tabletkach, ktory co ? nic nie pomogl! Dalej jestem w kropce ale przez ukryta prawde trafilem na to forum :)

Czy ktoś z was Panowie/Panie miał podobne doświadczenia ze sobą ?
[...] a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój... [...]

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Poison Ivy »

Nie jestem panem, ale z definicji wynika, że aseksualność jest trwałym brakiem pociągu seksualnego.
Jeżeli Ty masz problem z seksem dopiero od trzech lat, to całkiem prawdopodobne, że lekarz pomoże Ci go rozwiązać. Polecam wizytę u seksuologa.

Aseksualność to nie jest przypadłość. Programy typu "Ukryta prawda", to nie jest szczególnie wiarygodne źródło informacji. ;)

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1169
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Nightfall »

Najlepiej uderz z tym problemem do seksuologa. Być może jesteś asem, ale większość osób tutaj nie odczuwa pociągu seksualnego "od zawsze". Nie jest tak, że mieli go i nagle gdzieś przepadł :)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Viljar »

Czytałem o czymś takim, że popęd niekoniecznie musi być związany z emocjami. To znaczy można czuć popęd do osób zupełnie obcych, a nie odczuwać go w najmniejszym stopniu do tej, z którą istnieje więź emocjonalna. Tam było napisane, że to też jakaś odmiana aksesualności, ale na moje oko to wygląda raczej na jakąś dysfunkcję.

Wiem też jednak, że nie do końca wiadomo, jak to z tą aseksualnością jest - jakie jest podłoże, czy to cecha wrodzona, czy nabyta; czy to jakaś dysfunkcja organizmu, czy stan normalny. Jak długo nie będzie stuprocentowej pewności, można założyć, że w jakiś sposób może być aseksualność można "nabyć". Ale z jakich przyczyn?

Popieram opinię, że tu trzeba specjalisty seksuologa. Ale jakiegoś dobrego, co jest na bieżąco.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Patryk »

Ja uwazam ze jesli brak popedu od zawsze nie uwazamy koniecznie za zaburzenie tak samo spontaniczny zanik popedu nie musi nim byc. Byc moze wszyscy tutaj nagle zaczna go odczuwac. A kto po wiedzial ze poped nie ma prawa zmieniac sie w ciagu zycia? Nie zanosi mi sie zeby cos mi sie zmienilo, jednak zakladam ze jest to mozliwe i szczerze mowiac mam to w nosie. Jakos przyjelo sie ze wszelkie zmiany na tym polu to zaburzenie i trzeba to leczyc.Moze byc tez tak ze potrzebujesz nowych wrazen z kims innym.

Awatar użytkownika
Conor McGregor
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 30 lis 2015, 21:56

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Conor McGregor »

Ukryta prawda nie byla ,,źródłem informacji'' tylko po prostu dowiedzialem sie o tym z tego programu i zaczalem czytac.
Byłem w seksuologa, który również zlecił mi badania z których nic nie wynikało, później zaczął pytać czy może coś podczas stosunku jest nie tak i dlatego nic nie wychodzi, znów pudło.
Sam nie wiem co o tym wszystkim mysleć, a z tego co czytałem i z tego co wynika z waszych postów, aseksualność nie jest w 100% zbadanym zjawiskiem. Może jestem dziwnym przypadkiem ?
Kobiety mi się podobają, zakochać się mogę i potrzebuję bliskości 2 człowieka ale bez stosunku. Wiem, że nic więcej nie będzie.
[...] a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój... [...]

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Patryk »

Kazdy czlowiek jest odrebnym, dziwnym przypadkiem. Nie przywiazywalbym sie tez do szufladek seks, asks. Wiekszosc znanych mi ktorzy wczesniej nie czuli popedu po sparowaniu sie z kims zostalo nagle przemienionych. Czy tez ich zmiane libido traktowac jako zaburzenie? Zmienilo sie i tyle.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Poison Ivy »

Aseksualność wcale nie musi oznaczać braku libido. Niektóre osoby odczuwają popęd seksualny, ale mimo wszystko nie pociągają ich seksualnie ani mężczyźni, ani kobiety. Albo po prostu nie mają potrzeby uprawiania seksu, wystarczy im na przykład masturbacja.

Ostatnio pojawił się taki termin jak "płynna seksualność". Jeżeli ktoś się nie jest w stanie określić, albo to się u niego zmienia, to właśnie może się dopasować do tej kategorii.

Wszystko sprowadza się do tego, czy Twoja seksualność bądź aseksualność jest dla Ciebie problemem.

Oczywiście możesz być dziwnym przypadkiem ConorzeMcGregorze. Ja się ostatnio nauczyłam nie kwestionować niczego. ;)
Patryk pisze:Kazdy czlowiek jest odrebnym, dziwnym przypadkiem. Nie przywiazywalbym sie tez do szufladek seks, asks. Wiekszosc znanych mi ktorzy wczesniej nie czuli popedu po sparowaniu sie z kims zostalo nagle przemienionych. Czy tez ich zmiane libido traktowac jako zaburzenie? Zmienilo sie i tyle.
Może ci Twoi znajomi są demiseksualni? ;)

Mnie się w ogóle wydaje, że ta tzw. szara strefa między seksualnością a aseksualnością, dotyczy największej grupy osób.

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: satyamevajayate »

Mialem normalny zwiazek z przepiekna kobieta, z ktora kochalem sie tak jak to bywa w tradycyjnym zwiazku. Kobieta niesamowicie mi sie podobala, byla kobieta mojego zycia.
przepiękna = kobieta życia

Hahaha.
Mnie się w ogóle wydaje, że ta tzw. szara strefa między seksualnością a aseksualnością, dotyczy największej grupy osób.
Mnie się wydaje tak samo. Też jestem w tej szarej strefie pomiędzy.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Viljar »

Człowiek uważa swoją miłość za najpiękniejszą kobietę świata, a czołowa feminazistka forum oczywiście musi to wyśmiać. Jakie to żałosne...

@Conor McGregor, seksuolog potrzebny. Może nie jest to bardzo konieczne, ale może coś pomoże i doradzi. Tylko najpierw upewnij się, że dobry i nie traktuje różnych odchyleń jak choroby psychicznej.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: satyamevajayate »

Człowiek uważa swoją miłość za najpiękniejszą kobietę świata, a czołowa feminazistka forum oczywiście musi to wyśmiać. Jakie to żałosne...
Gdyby nie to, że jest odwrotnie, to byłoby to może i urocze.
Jest natomiast następująco: facet spotyka wyjątkowo PIĘKNĄ dziewczynę i DLATEGO dąży do uczynienia jej kobietą życia i ją docenia.

Rzeczywiście żałosne.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1169
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Nightfall »

satyamevajayate Oczywiście z góry wiesz jaki był ten związek i na czym się opierał...:p

Serio, denerwuje mnie, że niektóre osoby z forum wypowiadają się w sposób agresywny/atakujący. To nie jest miłe, zwłaszcza dla osób, które są nowe i próbują sobie znaleźć miejsce w naszej społeczności.

Awatar użytkownika
Niezabudka86
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 25 lis 2015, 21:05

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Niezabudka86 »

@satyamevajayate może mylisz wyrażenie "piękno" z określeniem wyglądu zewnętrznego?

piękny
1. «odznaczający się pięknem kształtów, barw, dźwięków itp.»
2. «mający dużą wartość moralną»
3. «mający najlepsze cechy swojego gatunku, rodzaju itp. lub będący doskonałym w jakiejś dziedzinie»
4. «duży, pokaźny»

piękny umysł, piękne zachowanie. Co żałosnego jest w zakochiwaniu się w ludziach, którzy są dla nas piękni?

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: morowy »

Niezabudka86 pisze:@satyamevajayate może mylisz wyrażenie "piękno" z określeniem wyglądu zewnętrznego?

piękny
1. «odznaczający się pięknem kształtów, barw, dźwięków itp.»
2. «mający dużą wartość moralną»
3. «mający najlepsze cechy swojego gatunku, rodzaju itp. lub będący doskonałym w jakiejś dziedzinie»
4. «duży, pokaźny»

piękny umysł, piękne zachowanie. Co żałosnego jest w zakochiwaniu się w ludziach, którzy są dla nas piękni?
Wydaje mi się, że Saty. niekoniecznie się myli - możliwe, ze już nie raz się przekonała na własnej skórze, ile są warte takie farmazony w stylu Wujek Dobra Rada. :wink:
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

Awatar użytkownika
Niezabudka86
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 25 lis 2015, 21:05

Re: Moja historia. Głównie dla Panów

Post autor: Niezabudka86 »

To na pewno, sama lekką ręką wrzuciłabym większość facetów do worka z podpisem "pustak" (kobiet też) - lecz ocena wyglądu jako główny atut jest w końcu naturalna nie tylko dla ludzi, także dla zwierząt. Ale nie wszyscy tacy są (jestem na przykład ja :D) i nie powinno się oceniać z góry, bo to krzywdzące.

@satyamevajayate Twoja ocena jest na równi żałosnym zachowaniem, jak przykład, który wymieniasz. Nie pisze tego złośliwie, wiem co ból i zgorzknienie robi z ludzi, wiem co robi ze mną. Sama czasem mam chęć oceniać ludzi przez najgorszy pryzmat, ale staram się z tym walczyć logiką :P to pomaga.

ODPOWIEDZ