Starość

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Starość

Post autor: Heremis87 » 14 gru 2015, 22:43

Mam nadzieję, że nie dożyję :wink: Jednak nigdy nic nie wiadomo, planuje samotne życie póki starczy sił, wielkich planów nie mam, dążę do tylko jednej rzeczy, ale ciągle gubię drogę. błądzę i miotam się.
Jeśli dożyję pewnie zostanę zdziwaczałym, starym kawalerem :P ostatnio w moim otoczeniu często słyszę, że mężczyzna bez kobiecej ręki stacza się, zaniedbuje itp. Co prawda nie mówi się o mnie, ale możliwe że pośrednio osoby z rodziny chcą mi dać przestrogę. Oczywiście pozostaję przy swoim, nie bacząc, co mówią inni.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Starość

Post autor: urtika » 18 gru 2015, 09:34

Polecam poczytać TEN blog, o inspirujących starszych ludziach, prowadzony notabene przez 22-letnią dziewczynę.
A jak naprawdę będzie wyglądała nasza przyszłość, tego przecież nikt nie wie, więc czy warto martwić się na zapas?
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Emka_:)
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 25 paź 2015, 13:44

Re: Starość

Post autor: Emka_:) » 18 gru 2015, 21:46

Indiana pisze:Ach, ta naiwna wiara, że związek jest cudownym antidotum na wszystkie nasze problemy. :roll: Wystarczy znaleźć partnera i żyli długo, szczęśliwie i bezkonfliktowo aż do śmierci. :lol: Kompletne oderwanie od rzeczywistości. :roll:
Jak ktoś nie potrafi być szczęśliwy sam ze sobą, to i w związku nie będzie. Zresztą kto normalny by chciał być w związku z osobą zdesperowaną ?
Związek sam w sobie lekarstwem nie jest, po prostu zakładając rodzinę nie jesteś sam i ma dla kogo się starać, a decydując się na życie w pojedynkę istnieje ryzyko samotnej starości. Wiadomo, nie ma co szukać kogoś na siłę tylko po to, żeby zapełnił jakąś lukę w naszym życiu. To oszukiwanie siebie i tej drugiej osoby. Poza tym, pewnie każdy z nas spotkał w życiu przynajmniej kilka nieudanych małżeństw, więc czasem decydując się na związek można wpaść w jeszcze większe tarapaty.

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Re: Starość

Post autor: Artemis » 18 gru 2015, 21:52

Pytanie głównie do bardziej zaawansowanych wiekiem użytkowników forum. Jak wyobrażacie sobie waszą starość?
Mam kilka wariantów. Kota już mam - 6,5 kg szczęścia :), a pracować będę najprawdopodobniej do śmierci.
Był czas że dużo myślałam nad projektem własnego "domu opieki" dla przyjaciół. Nawet zebrałam 4 chętne starsze koleżanki... Dały mi jeszcze 5 lat na realizację tej koncepcji. To nie jest tak, że jest to problem tylko osób bezdzietnych.
Problemem natomiast może być brak samodzielności i tego się obawiam, a to może spotkać w każdym wieku. Dopóki będę sprawna psychicznie i fizycznie nie boję się ani samotności, ani starości.
Po prostu założę liliowy kapelusz i wyjdę z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata cytując historyjkę przytoczoną przez Urtikę dawno temu:
http://asexuality.org/pl/viewtopic.php? ... &start=235
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Starość

Post autor: Keri » 20 gru 2015, 19:50

Mało się tym przejmowałem w wieku powiedzmy tak do 25 roku życia... Teraz gdy zbliża się 3 z przodu patrzę na to jak na przyspieszony film. bo o ile dawniej 2-5 lat to żadna różnica tak teraz z 3 do 4 to te 10 lat to szybko zleci i tego się boję..

Jednak ja mam zamiar żyć puki moi rodzice są nadal. Wielu traktuje życie jako radość, szczęście dar... u mnie to jako kara.. :roll: W pewien sposób ja się meczę samym byciem i istnieniem.. Ciężko to opisać ale naprawdę tak się czuję.. :roll:

Co będzie to będzie.. Bez względu na to jak bardzo staramy się żyć z innym i odsuwać samotność to i tak "ona" będzie obecna Samotność trzeba oswoić zamiast z nią walczyć, trza ją wykorzystać ;) Wielu ze strachu przed samotnością ucieka w związku ale ta ucieczka zamienia się w uzależnienie od 2 osoby a relacja staje się pułapką, ograniczeniem.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Starość

Post autor: Libra » 23 gru 2015, 19:16

Ostatnio leżałam zmiętoszona chorobą i mózg przelatywał sprawy wszelakie... i tak mi się pokojarzyło, że starość ukazana jest w tym teledysku

https://www.youtube.com/watch?v=krdbngGADWk
What's mooo?

Awatar użytkownika
Disasterpiece
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 23 kwie 2015, 11:51

Re: Starość

Post autor: Disasterpiece » 25 gru 2015, 18:31

Bardzo fajne pytanie. Ostatnio na zajęciach z gerontologii społecznej mieliśmy o tym dyskusję - żeby każdy powiedział jak sobie wyobraża własną starość. I smutne było, że tyle młodych osób jest "zdziadziała". Jak widzą? Szablonowo - opiekowanie się wnukami, bujany fotel i tego typu banały.
Jak widzę swoją starość? Starość to po prostu jeden z etapów życia. Dlaczego miałby być inny? I nie mówię tutaj tego pod względem zdrowia (ale widziałam seniorów, który uprawiają rano jogging kiedy pokolenie dwudziestolatków ma problem z wejściem na trzecie piętro po schodach) bo to jest ruletka, ale mentalnościowo. Jako starsza osoba dalej będę czytać książki, które mnie interesują. Oglądać filmy, słuchać muzyki, chodzić na koncerty. Czemu nie? Łazić po górach (jak będę sprawna), jeżeli nie to dalej jeździć w góry żeby móc chociaż na nie popatrzeć.
Na zachodzie wielu emerytów i seniorów studiuje :D Moja koleżanka, która była na wymianie we Włoszech opowiadała jak seniorzy zapisują się normalnie na studia i spełniają swoje marzenia czy plany z czasów młodości. I fajnie, bo są wśród ludzi, ćwiczą umysł, nie siedzą samotnie w domu. I ja mam taki sam zamiar... oczywiście o ile dożyję :wink:
"All mountain landscapes hold stories: the ones we read, the ones we dream, and the ones we create".

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Starość

Post autor: Keri » 27 gru 2015, 12:37

Disasterpiece

Wszystko zależy od osoby. Wszystko zależy od tego jak postrzega swoje życie, charakteru, temperamentu, osobowości, a także jak bardzo dana osobę życie interesuje. Czy wciąż daną osobę życie fascynuję i każde najdrobniejsze drobnostki, czy już to życie stało się nudne...

Kolejną rzeczą, jest też to co dana osoba przeżywała w swoim życiu, czy to jakieś cierpienie, uraz fizyczny, czy psychiczny. A także zależy też od tego czy nasze ciało było genetycznie od zawsze silne i twarde i odporne na czynniki starzenia się.

Jedni mimo setek porażek i cierpienia są wciąż radośni i pełni życia inni po paru upadają jak muchy. Bardzo wąskiej est myślenie, że starość to tylko zdziadzanie się i bycie zgredem.

No ja już czuję się staro bo straciłem chęć do życia i radości. Myślę o sobie bardzo negatywnie, wręcz traktuje się jako "przeszkoda" dla ludzi, którą lepiej omijać szerokim łukiem, niż się ze mną zadawać i żyć. Jedni mimo porażek podnoszą się i idą dalej bez myślenia o tym sprawach i użalenia się, analizowania.

Ludzie są różni ale takie ankiety są strasznie stereotypowe też i schematyczne. Po co zadawać młodym ludziom takie pytanie jak jeszcze nie doszli do tego etapu życia? Wiele się może wydarzyć lub nawet nic i pozostanie po staremu.

Oliwia1
przedszkolASek
Posty: 6
Rejestracja: 29 kwie 2015, 17:56

Re: Starość

Post autor: Oliwia1 » 1 sty 2016, 18:16

Ja może nie mocno zaawansowana wiekiem, chociaż 26 lat to dla niektorych już nie młodość :shock: Ciekawy i ciężki temat poruszyłaś. Myslę, że on dotyka wielu ludzi juz znacznie wcześniej niż w okresie starości. Ja już momentami czuje się samotna, brakuke kogos obok. Pomimo tego że są tam jacyś znajomi, coś się dzieje w życiu, to nie to samo.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Starość

Post autor: Poison Ivy » 2 sty 2016, 03:49

Jeżeli boję się starości, to tylko ze względu na ewentualną niedołężność i chorobę. Gdyby się okazało, że jestem dziarską i żwawą staruszką, to będę się cieszyć życiem do upadłego. ;)

Aseksualność nie wyklucza posiadania rodziny, chociaż mnie to na przykład nie interesuje. Ale jeżeli ktoś ma takie pragnienia, to powinien dążyć do ich realizacji. Byle tylko nie ze strachu przed samotną starością, tylko z rzeczywistej potrzeby.

Nie ma co udawać, że samotność nas nie dotyczy. Nawet jeżeli ma się fantastycznych przyjaciół/znajomych i nie wiadomo jak bardzo pielęgnuje te znajomości, to i tak może się zdarzyć sytuacja, kiedy nie będzie można liczyć na nikogo. Nawet na głupie piwo czasem ciężko kogoś wyciągnąć (bo zimno i ciemno) i właśnie w takich błahych sytuacjach człowiek najbardziej odczuwa samotność. Przynajmniej ja tak mam. Nie znalazłam żadnego złotego środka na tę przypadłość. Staram się być otwarta na ludzi, sama do nich wychodzić, poznawać nowe osoby. Nie wykluczam związku, ale też nie chcę niczego robić na siłę w jakimś akcie desperacji.

Starość jest o tyle trudna, że bliscy wykruszają się z przyczyn obiektywnych - zarówno rodzina, jak i przyjaciele. Pojawiają się bariery fizyczne w różnych aktywnościach. Ale myślę, że lepiej cieszyć się chwilą obecną niż martwić na zapas. W Częstochowie mamy takiego pana po 60tce, znanego jako pan Hieronim, który jest aktywniejszy niż większość małolatów. Po mieście jeździ na rolkach, bywa na wszystkich możliwych imprezach, koncertach, dorabia sobie pracując w knajpach, zawsze jest elegancko wystrojony, znają go wszyscy w mieście i wiele osób w całej Polsce. Tak bym sobie wyobrażała idealną starość :P

Polecam zajrzeć na jego profil w poszukiwaniu inspiracji ;)
https://www.facebook.com/Pan-Hieronim-276167905882220/

Albo taka Szaflarska! Stulatka :)
https://www.facebook.com/pages/Danuta-S ... 4195466595

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Starość

Post autor: panna_x » 10 sty 2016, 10:22

szczerze, to mnie też to zaczyna przerażać.

Awatar użytkownika
random
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 3 sty 2016, 12:13
Lokalizacja: BB

Re: Starość

Post autor: random » 10 sty 2016, 11:24

Jako "senior" odpowiadam:
Mam to w rzyci.
Jestem sam, ale nie boję się samotnej starości i nie wiem, dlaczego związek miałby mnie od niej ocalić. W większości przypadków to "bycie z kimś" na starsze lata zamienia się w rutynę codziennych nudnych czynności, urozmaicaną drobnymi sprzeczkami/porządnymi kłótniami. Tak naprawdę w takim "związku" i tak jesteś sam, a ratują cię spotkania z kumplami/kumpelami. Różnica jest taka, że jak się nawalisz na spotkaniu i wrócisz sponiewierany do pustego domu, to nikt ci nie będzie smędził nad uchem, jak to się powinieneś wstydzić. Wbrew temu, co przeczytałem gdzieś po drodze, uważam, że samotność i brak "oparcia" w drugiej połowie pozwala dłużej zachować witalność i żywy umysł (człowiek wie, że jest zdany sam na siebie). Z powiedzeniem "Człowiek ma tyle lat, na ile się czuje" zgadzam się całkowicie.
The mind is a labirynth...

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Starość

Post autor: panna_x » 10 sty 2016, 13:49

ja mam ten problem, że jestem jeszcze w miarę młoda, a już teraz nie mam za bardzo jak liczyć na spotkania z kumpelami, bo każda zajęta swoim życiem- mężem, domem, pracą, dziećmi. czuję się więc trochę samotnie. teraz mam jeszcze rodziców, pracę, gdzie jest kontakt z ludźmi w miarę regularny- no ale jako seniorka to sami wiecie.
są też starsi ludzie, co prowadzą aktywne życie, chodzą na imprezy, koncerty, jak piszą osoby powyżej, ja też chodziłam przez pewien dłuższy czas sama np na koncerty, spacery, do kina, jeździłam sama na wakacje, ale szczerze mówiąc, przestało mi to wystarczać, nawet jak jest jakiś koncert czy film to samej mi się juz nie chce na to iść, nie sprawia mi to radości, mam dosyć że ciągle sama, bez towarzystwa ( bo nie mam stałej ekipy, żeby można było wspólnie). a mam dopiero 30 lat, jak teraz mi się już nie chce, to co dopiero jak będę mieć dwa razy tyle.

gravesend
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 3 gru 2015, 18:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Starość

Post autor: gravesend » 10 sty 2016, 15:26

Zazdroszczę niektórym osobom, którzy mają w sobie tyle pokładów energii, by spotykać się z ludźmi po 8 godz. spędzonych w pracy :wink:
MBTI: ISTJ
Enneagram: 4w5

Awatar użytkownika
random
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 3 sty 2016, 12:13
Lokalizacja: BB

Re: Starość

Post autor: random » 10 sty 2016, 16:00

To zależy też od pracy :wink: . Poza tym, kto powiedział, że codziennie, po robocie trzeba latać na jakieś spotkania. :) . Wręcz przeciwnie. Pn-Czw czas dla siebie i swoich zainteresowań a weekend - znajomi (albo siedzenie na dupsku przy kompie/tv - jak komu pasuje).
The mind is a labirynth...

ODPOWIEDZ