Starość

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
gravesend
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 3 gru 2015, 18:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Starość

Post autor: gravesend » 10 sty 2016, 16:29

random pisze:Pn-Czw czas dla siebie i swoich zainteresowań a weekend - znajomi (albo siedzenie na dupsku przy kompie/tv - jak komu pasuje).
Ja właśnie siedzę przed kompem, bo mam do zrobienia rzecz, która zajmie mi kilkaset godzin i nie mogę się do niej zabrać z powodu braku energii. W dodatku ludzie również wysysają ze mnie energię :shock:
W skrócie: obniżony poziom serotoniny spowodowany brakiem słońca :(
MBTI: ISTJ
Enneagram: 4w5

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Starość

Post autor: Poison Ivy » 11 sty 2016, 10:15

gravesend pisze:Zazdroszczę niektórym osobom, którzy mają w sobie tyle pokładów energii, by spotykać się z ludźmi po 8 godz. spędzonych w pracy :wink:
Właśnie spotkania z ludźmi dają mi energię na przeżycie tygodnia z zombiakami w pracy. :P

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Starość

Post autor: Viljar » 11 sty 2016, 10:43

panna_x pisze:ja mam ten problem, że jestem jeszcze w miarę młoda, a już teraz nie mam za bardzo jak liczyć na spotkania z kumpelami, bo każda zajęta swoim życiem- mężem, domem, pracą, dziećmi. czuję się więc trochę samotnie. teraz mam jeszcze rodziców, pracę, gdzie jest kontakt z ludźmi w miarę regularny- no ale jako seniorka to sami wiecie.
Ja mam podobnie, z tym, że mi się chce wybierać samemu w różne miejsca. Z jednej strony tak jest wygodnie - jadę, kiedy chcę, idę, gdzie chcę itp. Z drugiej - człowiek by sobie jednak czasem z kimś żywym pogadał.
panna_x pisze:są też starsi ludzie, co prowadzą aktywne życie, chodzą na imprezy, koncerty, jak piszą osoby powyżej, ja też chodziłam przez pewien dłuższy czas sama np na koncerty, spacery, do kina, jeździłam sama na wakacje, ale szczerze mówiąc, przestało mi to wystarczać, nawet jak jest jakiś koncert czy film to samej mi się juz nie chce na to iść, nie sprawia mi to radości, mam dosyć że ciągle sama, bez towarzystwa ( bo nie mam stałej ekipy, żeby można było wspólnie). a mam dopiero 30 lat, jak teraz mi się już nie chce, to co dopiero jak będę mieć dwa razy tyle.
A ludzie z pracy? Nie ma możliwości, żeby czasem gdzieś wyskoczyć? Albo może jeździj na więcej spotkań AS-owych ;)

Troszkę mnie czasem niepokoi myśl, że faktycznie na starość będę człowiekiem bardzo samotnym. Pomijając charakter ;) jest jeszcze taka rzecz, że poza matką praktycznie nie mam rodziny, a przeprowadzki z miasta do miasta, jakie spotykają mnie średnio co 3-4 lata sprawiają, że niemal wszystkie moje znajomości są jedynie powierzchownie, bo po opuszczeniu danego miejsca więzi siłą rzeczy zaczynają się rozluźniać.
Chociaż, jak się mocniej zastanowić, to będzie podobnie jak dzisiaj, czyli do wytrzymania. Przynajmniej ze mnie jest taki typ, że zawsze sobie zajęcie znajdę.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Starość

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 11 sty 2016, 12:27

Zawsze można się zapisać na jakiś kurs czy inne spotkania z ludźmi, które odbywają się w miarę regularnie. Towarzystwo nie wyeliminuje jednak poczucia samotności w sensie braku bycia kochanym i wyjątkowym dla kogoś.

Awatar użytkownika
random
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 3 sty 2016, 12:13
Lokalizacja: BB

Re: Starość

Post autor: random » 11 sty 2016, 12:51

wyrwana_z_kontekstu pisze:(...) Towarzystwo nie wyeliminuje jednak poczucia samotności w sensie braku bycia kochanym i wyjątkowym dla kogoś.
Kwestia przyzwyczajenia :-/
Rodzina wystarczy.
The mind is a labirynth...

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Starość

Post autor: panna_x » 11 sty 2016, 12:57

Ludzie z pracy są ok, ale na gruncie zawodowym. Prywatnie to są ludzie, co też już mają swoje rodziny i z nimi spędzają czas wolny.
Ja staram się jeździć na spotkania Asowe, no ale powiedzmy sobie szczerze, zainteresowanie jest średnie, ciężko coś zwołać np. u mnie na Śląsku. Jeżdżę do Krakowa i Wrocławia, spotkania są fajne, ale nie bardzo częste. Poza tym też kosztowne- za bilet w jedna stronę do Wrocławia 25 zł. brak mi cżęstszych spotkań no i bliżej mnie- bo jednak koszty podróży są, i dużo czasu mi zabiera dojazd.
Mi tego brakuje, zważywszy, że kiedyś, w szkole, czy na studiach, kontakt ze znajomymi był prawie codzienny, a teraz spotkania jakieś są raz na kilka miesięcy jeśli się uda- z forum czy z dawnymi znajomymi.
Zajęcia, kursy itd. nie są dla mnie dobrym pomysłem, u mnie się to nie sprawdza po prostu.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Starość

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 11 sty 2016, 13:15

random pisze:
wyrwana_z_kontekstu pisze:(...) Towarzystwo nie wyeliminuje jednak poczucia samotności w sensie braku bycia kochanym i wyjątkowym dla kogoś.
Kwestia przyzwyczajenia :-/
Rodzina wystarczy.
Jeśli się ma dobre relacje, to może i tak. :P Zapomniałam, że na sea mocno trzyma się frakcja antyromantyczna i pisanie o tym jest w złym tonie. Też bym chciała nie czuć potrzeby romantycznej relacji w swoim życiu, ale nie umiem sobie wmówić, że mi to niepotrzebne.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Starość

Post autor: Poison Ivy » 11 sty 2016, 13:37

Ja jestem w nieustającym stanie zakochania - w ubiegłym roku naliczyłam z pięć obiektów, nie wiem jak liczyć zakochanie w Sylwestra. Spełnione, czy nie, uczucie jest dla mnie zawsze uskrzydlające i inspirujące. ;)

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Starość

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 11 sty 2016, 13:42

Napisałam o relacji romantycznej, a nie samym uczuciu zakochania. :P

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Starość

Post autor: Poison Ivy » 11 sty 2016, 14:03

A to już trudniejsza sprawa. Nawet nie tyle samo nawiazanie relacji, co utrzymanie jej na poziomie romantycznym :P

gravesend
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 3 gru 2015, 18:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Starość

Post autor: gravesend » 11 sty 2016, 14:58

Ja to jestem jednak wadliwy; nie wiem ani czym jest pociąg seksualny, ani romantyczny :|
MBTI: ISTJ
Enneagram: 4w5

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Starość

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 11 sty 2016, 16:11

No to masz szczęście, też bym tak chciała. Jakby tak się zastanowić, to trudno powiedzieć, czy to istotnie jest potrzeba czy wmówiona wiara w mit miłości romantycznej. Albo niedobór przytulania, uwagi i niska samoocena. :P

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Starość

Post autor: qwerty_456 » 23 sty 2016, 20:32

Bardzo prawdopodobne, że na starość będę jakimś zrzędą nienawidzącym wszystkich i wszystkiego.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Starość

Post autor: urtika » 8 mar 2016, 14:11

Kolejnym pozytywnym przykładem starszego człowieka jest 93-letni Wacław Łęcki.
Bezdzietny wdowiec, czyli prawie jak as. :) W wieku 54 lat poszedł na studia, zaś mając 85 lat obronił doktorat. Publikuje do tej pory. Zaraża innych wiarą, że w życiu nigdy nie jest za późno, żeby się doskonalić.
Gdy jego ponad 60-letnia bratanica powiedziała, że żałuje, że natura poskąpiła jej talentu plastycznego, odpowiedział jej na to, że jest młoda i jeszcze może się w niej obudzić wena twórcza.
Quirkyalone

ODPOWIEDZ