Zupełnie nie wiem kim jestem

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1146
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Nightfall » 31 mar 2016, 06:04

Inna rzecz, że temu się powinno zapobiegać, a nie dopingować.
Jeśli tak uważasz, to czemu nie leczysz swojego aseksualuzmu u seksuologa?

Awatar użytkownika
logged
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 4 gru 2015, 21:27
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: logged » 31 mar 2016, 19:56

Dzięki Poison Ivy!
Rozumiem, że to jest szerokie spektrum, aczkolwiek jedno zawsze mnie zastanawiało od tego stopnia, że aż człowiek zaczynał mieć dola. Otóż jak nazwać osoby które, nie odczuwają potrzeb seksualnych w ogóle? Mnie to nie dotyczy, ale rozumiem, że rzeczone osoby próbujące się wtedy w jakiś sposób określić miałyby problem ;)

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: mAteuSE » 3 kwie 2016, 18:57

Hmmm, to ma sens. Zauważyłem u siebie ostatnio taką przypadłość. Gdy się przytulam z moją dziewczyną to mam zmienne odczucia zależne od... yyy nie wiem :P Czasami jest mi po prostu dobrze i przyjemnie, czasami ona chce się przytulać, a ja nie i najchętniej bym już nie chciał przebywać w jej obecności :P , a czasami czuję takie lekkie podniecenia i chęć rozładowania tego ładunku, nazwijmy, seksualnego :P Tylko, że:

a) seks pochwowy kompletnie mnie nie podnieca, dla mnie jest to bardziej wyzwanie i przymus niż przyjemność,
b) smak i zapach waginy mi nie odpowiada :P
c) często się okazuje, że głowa znowu płata mi figle i fantazje były o wiele ciekawsze niż rzeczywistość :?
d) całowanie jej jest dla mnie już nic nowym, i chociaż nie widzę się z nią tydzień (mamy dla siebie czas jedynie w soboty), to nie czuję jakichś fajerwerków, super mega astralnych przeżyć, a nawet zwykłego podniecenia. Po prostu całus (jak już wchodzimy w szczegóły, to z języczkiem są dla mnie bez różnicy :P )
e) chociaż już o tym wspomniałem, to powtórzę jeszcze raz :) Widzę się z nią tylko w soboty, bo cały tydzień mam zawalony studiami oraz pomocą w domu. Po takim czasie powinienem aż szaleć na jej punkcie, a ja po prostu lubię się z nią zobaczyć po długim czasie i przytulić :P
d) no ten tego... masturbuję się :oops: Ale tak trudno jest mi znaleźć tak zwany "fap material", bo ani faceci, ani dziewczyny nie wzbudzają u mnie szczególnych oznak podniecenia :P

I tak się bujam sam ze sobą, bo czasami myślę czy może by nie spróbować z jakimś chłopakiem, bo nóż widelec, ale po przejrzeniu paru obrazków na necie stwierdzam, że byłoby mi nawet chyba gorzej niż z dziewczyną :P

Nadal nie wiem kim jestem, mam nadzieję, że kiedyś się dowiem ;)
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Indiana
fantAStyczny
Posty: 556
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Indiana » 3 kwie 2016, 19:07

A rozmawiałeś już o tym z dziewczyną ? Powiedziałeś jej to wszystko ?

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: mAteuSE » 3 kwie 2016, 19:43

Uciekam od odpowiedzi. Wiem, że to nieodpowiedzialne i dziecinne, ale boję się wstydu i stracenia jej :oops: :(
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1146
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Nightfall » 4 kwie 2016, 08:45

Zastanów się nad tym, bo rozwazasz rozne opcje i możesz jej zrobic krzywde :(

Ametyst
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 31 mar 2016, 13:37

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Ametyst » 5 kwie 2016, 11:47

mAteuSE pisze:Zdarza się, że gdy ona mówi, że mnie kocha, to odpowiadam jej to samo, ale wewnętrznie czuję pustkę.
mAteuSE pisze:ja po prostu lubię się z nią zobaczyć po długim czasie i przytulić :P
Twoja niepewność w uczuciach przecież może się przenosić na sferę seksualną. Niektórzy wcale nie chcą "robić rzeczy" z kimś, kogo faktycznie nie kochają.

Sfera uczuciowo-seksualna u młodych osób prawie zawsze jest pełna chaosu, więc nie jesteś sam w swoich rozterkach.

Co do zainteresowania fizycznością mężczyzn, to od fantazji i chęci spróbowania seksu bardzo daleka droga do bycia osobą homo- czy biseksualną. Generalnie w kwestii tego, co podnieca ciebie, skup się na sobie, a nie porównuj się do innych mężczyzn, bo jak widać, takie porównywanie sprawia ci niepotrzebny ból i dezorientuje cię w tym wszystkim. Nie ma żadnego wyznacznika jak ty powinieneś funkcjonować w kwestii seksu i co powinno ci się podobać. Rozkładanie tego wszystkiego na czynniki pierwsze też zdaje ci się nie pomagać. Ktoś tu już pisał o poczuciu presji. Presji, którą przecież wywierasz sam na siebie, tak szczegółowo nad tym dumając i chcąc się wbić w jakieś ramy.
mAteuSE pisze:facet to nie płaczek
Taki drobny szczegół, ale warto przypomnieć, że rozterek, emocjonalności i wrażliwości nie można wypierać nawet jeśli jest się facetem :wink:

Nie wstydź się tego, co czujesz, nawet jeśli jest to zagmatwane. Zaakceptuj swoje zagmatwanie. Poza tym, nie rozmawiając o tym wszystkim krzywdzisz nie tylko partnerkę, ale przede wszystkim siebie samego. Problem dotyczy w równym stopniu was dwojga i jest waszą wspólną sprawą w związku. Boisz się, że rozmowa będzie skutkować straceniem dziewczyny, ale jak z nią nie będziesz rozmawiał to będziesz zamykał się w sobie i sam się od niej oddalisz.

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: mAteuSE » 5 kwie 2016, 13:27

Szczera prawda :(

Okłamywanie jej z mojej strony jest paskudne i samolubne. Powiem jej o tym wszystkim, kompletnie nie wiem jak się zabrać do tego, ale nie mogę już uciekać. Wiem, że nie obejdzie się bez bólu i jej płaczu, ale trudno. Trzeba być fair wobec niej :wink:

Powoli zaczynam się przyzwyczajać do siebie samego i swojego chaosu. Może jestem, a może nie jestem aseksualny. Może jestem, a może nie jestem aromatyczny. Czas pokaże, o ile mi znowu coś nie odwali :P
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Viljar » 22 maja 2016, 20:04

Nightfall pisze:
Inna rzecz, że temu się powinno zapobiegać, a nie dopingować.
Jeśli tak uważasz, to czemu nie leczysz swojego aseksualuzmu u seksuologa?
Ależ leczę! Myślisz, że czemu tak długo mnie tu nie było? Zajęty byłem :) I wszystko jest na dobrej drodze, znaczy, z mojego punktu widzenia (bo jakby ktoś nie wiedział - zawsze traktowałem aseksualność jako wyjątkowo parszywą i przeszkadzającą w życiu dolegliwość). Stosując podział z innego wątku, jestem typem "C", co oznacza, że "troszkę" się rozmija fizjologia z emocjami. Trzeba to naprostować i już - stosując inny podział, będę się wtedy zaliczał do "Demi". Prawda, jak prosto brzmi? Szkoda, że proste nie jest. Ale warto.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
ozjasz
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 12 maja 2016, 19:12

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: ozjasz » 23 maja 2016, 17:18

W sumie moje te upodobania, czy schorzenia, no mniejsza są nieco inne, aczkolwiek czuje podobnie i mam podobny stosunek do tego wszystkiego. Gratuluje, że mimo to masz dziewczynę i próbujesz coś zdziałać, chociaż próbujesz, bo ja póki co nie mam odwagi, może jak będe w twoim wieku... ale wydaje mi się, że w naszym wypadku warto być szczerym i o takich rzeczach sygnalizować możliwie wcześnie, w przynajmniej 50% przypadków powinno to wyjść na plus ogólnej znajomości, nie ważne w co by się ona nie przekształciła.

Też rozważam leczenie tego, ale z tego co widzę to ludzie na ogół tu odradzają albo uznają to za niemożliwe. Ja oczywiście spróbuje, jakbym nie spróbował to nie byłbym sobą, pytanie kiedy. Ale to dziwne, że tobie dziewczyny się nie podobają, a mimo to masz jakąś, ciekawe, z czego wyniknęła ta wasza znajomość. Ja już jestem w 100% pewien, że kręcą mnie dziewczyny, no i przynajmniej 1 może 2 formy kontaktu z nimi, chociaż wydaje się on być niekonieczny, niepraktyczny, albo wręcz zbędny. I też sobie tak myślę, jaka ta dziewczyna będzie zdziwiona, gdy zauważy, że niepotrzebuje seksu tak jak wszyscy, przecież w końcu musi nastąpić ten moment, w końcu z czegoś powstałem, bocian chyba mnie nie przyniósł, choć mam gniazdo niedaleko domu :) I tak samo obawiam się, jak będe zaspokajał ewentualne partnerki, czy jest to w ogóle technicznie możliwe? Orgazm tak świadomie na jawie dane mi było jak dotąd przeżyć tylko raz, no nie wiem, zna ktoś jakąś dobrą, "seksualną hamownie" :D Dobra, chyba starczy tu tych moich rozterek i dygresji, w sumie piszę to dlatego, że odnoszę wrażenie, że znalazłeś kogoś podobnego, rzecz jasna w pewnym sensie, ale jednak ;) Trzymaj się stary, jak tam powiedziałeś coś w końcu dziewczynie?
-Ok, so what kind of challenge did life bring to you?
-Yes.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Keri » 23 maja 2016, 19:05

No wasza decyzja panowie w kwestii leczenia.

Ja mogę powiedzieć, że u mnie co by było leczone? :roll: :shock: Jeśli chcecie wchodzić w ten cały cyrk zdobywania i adorowania kobiet to super :roll: Tylko ja wam mówię, że od was musi tryskać seksem i całą męskością, erotyzmem itd. Ale to wasza sprawa wchodzić w tą tubę relacji męsko-damskich tylko dlatego, ze chcecie mieć kogoś. Tylko dlatego, ze inni tak robią i żyją. Lecz oni robią bo to CZUJĄ wszystko co się z tym wiąże 8)

Davina nowa osoba wam powie jak wyglądają typowi seksualni faceci :P Ciekawe czy potrafilibyście tak się zachowywać :lol: Choć troszeczkę 8)

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: mAteuSE » 17 cze 2016, 14:14

Słuchajcie, coraz bardziej poznaję siebie, ale... i nie umiem czytać sygnałów jakie podsyła mi organizm :/ Na pewno zauważam u ludzi estetykę i lubię na nich patrzeć. Czyli atrakcyjność estetyczna to moja bajka. Ale jeżeli chodzi o seksualność, to... kurde :/ Strasznie zawiłą sprawa. Nie ważne czy to chłopak czy dziewczyna. Młody czy stary, bez różnicy. Na żywo nie pociąga mnie (martwy też, spokojnie :D ). Za to czasami czuję dziwne napięcie gdy widzę dobrze wyglądającego chłopaka na zdjęciu. Przystojny, dobra figura itd. Ciągle nie czuję podniecenia, ale sygnały jakie wysyła organizm są do niego podobne. Mam bardzo dobrego kumpla homoseksualistę. Chciałem z nim spróbować dla pewności. Nie zrobiłem tego, jest nadal moim dobrym przyjacielem. Mam dziewczynę dalej tą samą. Lubię ją przytulać, całować, nawet w tych miejscach if you know itd. :D Nie mam problemu z "dojściem", gdy ona sprawia mi przyjemność ręką. Ale sam seks jako taki czy nawet oralny, to jest już ciężka sprawa. Nie podniecają mnie jej piersi, jej ciało, jej, nazwijmy, narząd płciowy. Jest ona najwspanialszą osobą na świecie i ją kocham, więc to nie ma nic wspólnego z tym, że mi się znudziła. Mówiąc wprost - opada mi, a ja sam większej przyjemności z tego nie mam i nawet uczestnictwo w tym jest dla mnie trochę przymusowe.

Powtarzając - masturbuję się, czasami przy zdjęciach nagich kobiet, czasami fantazjując, ale zawsze jest we mnie coś w środku, co mówi, że nie potrzebuję ani tych zdjęć, ani fantazji. Zupełnie jakbym tylko miał oczyścić sobie kabelek sikający. I znowu pojawia się tylko, ale... bez bodźców w postaci tych dziewczyn i fantazji nie mogę ukończyć tego co zacząłem.

Powiedzcie mi co ze mną jest nie tak? :/ Na aseksualnego czuję się połowicznie :/ Strasznie się męczę, a wizyty u seksuologa nic nie dały i nie dają :/
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Keri » 17 cze 2016, 15:17

mAteuSE pisze:[...]Ale sam seks jako taki czy nawet oralny, to jest już ciężka sprawa. Nie podniecają mnie jej piersi, jej ciało, jej, nazwijmy, narząd płciowy. [...]


Powtarzając - masturbuję się, czasami przy zdjęciach nagich kobiet, czasami fantazjując, ale zawsze jest we mnie coś w środku, co mówi, że nie potrzebuję ani tych zdjęć, ani fantazji. Zupełnie jakbym tylko miał oczyścić sobie kabelek sikający. I znowu pojawia się tylko, ale... bez bodźców w postaci tych dziewczyn i fantazji nie mogę ukończyć tego co zacząłem.

Powiedzcie mi co ze mną jest nie tak? :/ Na aseksualnego czuję się połowicznie :/ Strasznie się męczę, a wizyty u seksuologa nic nie dały i nie dają :/
1 jak najbardziej u mnie. 2 tak samo. U mnie to jest raczej tak, że jestem na pół. Ja odmawiam i wcale mnie kręci ale ciało wie swoje :roll: :/ Dlatego jest reakcja ciała od czasu do czasu tak jak ty to nazywasz.. Zupełnie jakbym tylko miał oczyścić sobie kabelek sikający.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1146
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: Nightfall » 18 cze 2016, 11:08

Hmm może jeszcze tak dla własnego spokoju wizyta u innego seksuologia? W kwestii lekarzy tego typu trzeba się zazwyczaj trochę nachodzić, żeby znaleźć takiego, który zrozumie i pomoże.

Pojawia się pytanie czy koniecznie potrzebujesz się zdefiniować w kwestii swojej seksualności? Czasem można być sobą bez etykietki. Nie wiem jak to tam u was wygląda, jeśli dziewczyna akceptuje zaistniałą sytuację, to chyba jest ok ;)

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Zupełnie nie wiem kim jestem

Post autor: mAteuSE » 22 cze 2016, 20:22

Wiesz, etykietka to nie problem ;) To tak samo jakbym miał się określić tu i teraz czy jestem "prawakiem" czy "lewakiem" (nie znoszę tych określeń btw :P ). Ani jednym, ani drugim. Bardziej po środku. Tak samo jest z seksualnością. Koledzy ślinią się na uda koleżanek, a ja przyjmuję to na chłodno. A czy zmiana seksuologa wyjdzie mi na dobre? Ciężko powiedzieć, szczególnie ze względu na to, że sam sobie jestem seksuologiem :P Ale męczę się z tym bardzo. Nie dlatego, że na siłę chciałbym być "normalny", ale dlatego że towarzyszy mi przygnębiające uczucie ściskające gardło. Zupełnie nie znam źródła tego problemu :/
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

ODPOWIEDZ