Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Misio »

No , więc opiszę teraz mój przypadek...

Odkąd pamiętam zakochiwałam się platonicznie i obsesyjnie w dziewczynach... ale nie takich typowych kobietach, kręciły mnie często dziewczyny, które przebierały się za chłopców... zarówno takie trochę kobiece, trochę męskie jak i takie bardzo męskie (ale mające kobiecą urodę). Sama byłam raczej dziewczęca, ale nie tak w stu procentach.
Zakochiwałam się tak platonicznie... najpierw w księżniczkach z bajek (np. Mulan, Milagros ze Zbuntowanego Anioła), potem w Julii z t.A.T.u... a potem w takiej dziewczynie z innej klasy, którą rozmawiałam przez internet.... parę lat później zakochałam się w innej dziewczynie , którą też słabo znałam i to o wiele bardziej. W obydwóch przypadkach byłam bardzo obsesyjna, świrowałam i zakochania te były dla mnie bardzo trudnymi przeżyciami, budziły we mnie wstyd, poczucie winy i rozpacz, ale jednocześnie czułam niesamowitą ekstazę, zachwyt na widok tej dziewczyny... Bardzo idealizowałam, ubóstwiałam ją. W dodatku dziewczyny te były mrocznymi (jedna metal, druga satanizm) nimfomankami. Zdarzało mi się też, że jakaś inna dziewczyna budziła we mnie nieco podobne uczucia do tamtych, ale w znacznie słabszym stopniu i nie myslałam o niej na tyle często, aby totalnie poświrować.
Znalazłam kiedyś dziewczynę na kobiety-kobietom, która była dla mnie atrakcyjna i ja też jej się spodobałam... spotykałyśmy się przez jakiś czas, chciałam tę relację kontynuować, ale nie świrowałam jakoś na punkcie tej dziewczyny... może przez to, że jak z nią często spotykałam to wydawała się normalną osobą, a nie taką wyidealizowaną boginią.. Całowałam się z nią kiedyś i nie zrobiło to na mnie wrażenia.
Poza tym próbowałam kilku związków z mężczyznami. Czterech facetów wytrzymało ze mną bez seksu, w tym trzech prawiczków...Myślałam , że jestem raczej homoseksualna, ale ludzie zaczęli mi sugerować aseksualizm.

No to przejdę teraz do opisu moich fantazji i podnieceń, bo zastanawiam się czy to homo, czy a... kiedyś myślałam, że osoby aseksualne w ogóle się nie zakochują, a teraz czytam, że się zakochują i mogą nawet się masturbować...

No więc tak: fantazjuję głównie o przytulaniu, chodzeniu za rękę... co gorsza, (tu kolejna dewiacja mi się włączyła), ale moja ukochana (w moim wieku) zaczęła zachowywać się w mojej wyobraźni jak małe dziecko, więc zmieniam jej pieluszki, karmię piersią, noszę ją na baranach... martwiło mnie to, że to pedofilia, ale dlaczego niby zmienianie pieluszek ukochanej ma być bardziej niemoralne i zboczone niż to , że facet sika do ust kobiety? Tak poza tym to zakochiwałam się w dziewczynach w moim wieku. Często też mi się podobają kobiety ode mnie starsze, nawet jedna ma chyba z 60 lat. Ale czasem jak widzę dziecko to kojarzy mi się ono z moją ukochaną i wydaje mi się takie mega słodziutkie i milutkie. I nie krzyczcie na mnie, przecież jak bym mogła zrobić krzywdę ukochanej córeczce , którą bym uważała za największy cud na świecie?

Na widok pornosów lesbijskich zrobiło mi się kiedyś niedobrze.
Dla mnie samo przebywanie w jednym pomieszczeniu z ukochaną osobą to niesamowita ekscytacja, nie rozumiem tego, jak chłopakowi może nie wystarczać to, że się do niego przytulam.

A, w ogóle to mam wrażenie, że często więcej mi rozkoszy daje moja wyobraźnia, niż realne kontakty... np. gdy już mi się udało przytulić do mojego największego cudu, to w trakcie byłam zbyt zestresowana, by się tym delektować, a czułam rozkosz dopiero jak wróciłam do domu i sobie tę chwilę przypominałam.

Co do masturbacji to robię to czasami i kiedyś chłopak się zdziwił, że "tak płytko". Nigdy mi nie przyszło do głowy by podczas masturbacji myśleć o konkretnej osobie, nawet o miłości mojego życia.... przeważnie wyobrażałam sobie główną bohaterkę i tak jakbym oglądała film... to oglądałam jej życie. To znacznie ciekawsze niż seks... można fantazjować, poobserwować sobie siebie i swoją podświadomość... Ogólnie to pociągało mnie wyobrażanie sobie jak dziewczyna obcina sobie włosy. Ale zdarzały się bardziej seksualne fantazje, jak np. sesja do playboya, ekshibicjonizm, czasem flirtowała z dziewczyną czy chłopakiem (częściej z dziewczyną)... ale często lubię sobie wyobrażać jak ta dziewczyna jest sama, jak się izoluje od ludzi, też mnie fascynuje to jak przebywa na plaży albo w lesie.

I czy to jak jakaś dziewczyna sprawia, że mi serce szybko bije i patrzę na nią jak na Boginię (a bardzo rzadko taką spotykam) to podchodzi pod pociąg fizyczny? Często jednak takie skłonności w sobie tłumiłam, bo moje miłości przynosiły mi wiele cierpienia, myślałam "a wcale nie jest taka ładna", "a denerwuje mnie"...

Zastanawiałam się też , czy może mam bardzo uśpione libido, bo się podświadomie boję, ze jak wybuchnie to byłyby to same dewiacje... albo też przez to, że z racji tego, że mnie pociagały agresywne dziewczyny, to w pewien sposób eros i tanatos to dla mnie to samo... seks mi się kojarzy w pewien sposób z przemocą... pociągały mnie w ogóle cechy związane z planetą mars, taka wojowniczość, a nawet wulgarność, czy arogancja... kręci mnie to , gdy dziewczyna przeklina. Lubię widok kobiet z karabinem i mieczem. A jak już poznałam taką, o której marzyłam to... powiem, ze w życiu nie widzieliście takiego chamstwa, arogancji i okrucieństwa :(

Myślicie, że mogę się odblokować seksualnie gdybym udało mi się wejść w związek z kimś w kim bym się zakochała? tylko, ze to może być psychopatka, a widzę , że znów mnie do takiej ciągnie... i na razie to tłumię, póki nie zobaczę jakiejś wzajemności.

Aha, a poza tym to też jestem ogólnie infantylna (kiedyś mi było głupio, jak mi ludzie to mówili, ale zaakceptowałam to w sobie) i zdarzyło mi się też, że ludzie się ze mnie śmiali, że seks ze mną jest jak pedofilia.

A z etykietką osoby aseksualnej ogólnie źle się czuję. Nie chciałabym być z tego powodu mniej atrakcyjna... i nie chciałabym "samych przyjaźni", kręci mnie ogólnie namiętność.

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Hebi »

Wydaje mi się, że ostatnim zdaniem sama odpowiedziałaś sobie na pytanie. Ekspertem w żadnym stopniu nie jestem, ale śmiem sądzić, że jesteś jak najbardziej seksualna. Wydaje mi się nawet że czytałam kiedyś o fetyszu kierującym seksualność na "bardziej męskie" kobiety, ale nie pamiętam teraz nazwy, ani niestety nie mam czasu szukać.
Tak czy inaczej z opisu zgadywałabym, że jesteś homoseksualna, ale nieco wycofana i całkiem prawdopodobne, że twoje libido ma możliwość się rozbujać ;)

Ze swojej strony życzę Ci abyś znalazła odpowiednią osobę, która nie stłamsi Cię, a pozwoli Ci rozkwitnąć. Trzymaj się :)
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Misio »

Dziękuję za odpowiedź ;)

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1185
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Nightfall »

Jedyną osobą, która jest w stanie odpowiedzieć na pytanie zadane w temacie jesteś ty sama :) Poczytaj sobie posty na forum i zastanów się czy też jesteś asem :)
Myślicie, że mogę się odblokować seksualnie gdybym udało mi się wejść w związek z kimś w kim bym się zakochała? tylko, ze to może być psychopatka, a widzę , że znów mnie do takiej ciągnie... i na razie to tłumię, póki nie zobaczę jakiejś wzajemności.
To może właśnie jesteś seksualna, tylko brakuje ci tej przysłowiowej "odpowiedniej" osoby :)

Awatar użytkownika
ColdChris
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 20 sie 2015, 12:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: ColdChris »

Odpowiadając na pytanie w temacie: wg mnie to homoseksualizm z różnymi zaburzeniami, które jakoś najlpeiej w sobie zaakceptować i jeśli będziesz chciała się realizować w życiu towarzyskim to znaleźć kogoś komu Twoje preferencje będą odpowiadały. lekko nie będzie :D
Seek not the paths of the ancients; Seek that which the ancients sought

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 427
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Warszawianka40+ »

Moim zdaniem to nie jest ani homoseksualizm, ani żadne zaburzenia. Dziewczyna lubi się pogrążać w świat własnej fantazji bo jest wrażliwa i spragniona uczuć, ot i wszystko. Ma też skłonność do nawiązywania toksycznych znajomości, a to może już być groźne. Po kilku takich wampirach wewnętrznych można się poczuć zniechęconym i wypalonym.
Słowo "homoseksualizm" zakłada, że ktoś jest osobą seksualną. Seks to używanie ciała innej osoby w celu przeżywania doznań seksualnych, zmysłowych. Misio nastawiona jest głównie emocjonalnie, szuka bliskości psychicznej. Seks nie jest jej głównym celem. Jest natomiast samotna i desperacko poszukuje przyjaźni.
Aseksualizm wyklucza współżycie, to zdecydowane poszukiwanie związku poza seksem. Aby się na takie życie zdecydować, trzeba co nieco przeżyć i dobrze znać siebie.
Wydaje mi się, że choć Misio poznała wiele osób, nie przeżyła jeszcze wielkiego uczucia. Jak się wreszcie zakocha, to wszystko się wyjaśni. Nie wiemy, kto to będzie. Mamy nadzieję, że tym razem dobrze wybierze.
Uważam, że autorka wątku nie jest ani homoseksualna, ani aseksualna. Ona dopiero poszukuje. Nie powinna sobie przyklejać etykietki typu "jestem homoseksualna" czy "jestem aseksualna", "jestem grey, demi czy coś-tam". Wystarczy "jestem sobą i dobrze mi z tym".
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Misio »

Przyjaciół mam wielu. Nie szukam przyjaźni. Szukam wielkiej, kosmicznej miłości. Chcę jakiegoś romantyzmu, wzniosłych uczuć... "chemii". Ale faktycznie seks nie jest dla mnie najważniejszy. Nie potrzebuję czyjegoś ciała do "doznań", wystarczy mi samo wyobrażenie tej osoby. Chciałabym jednak wiedzieć jak to jest, gdy łączy Cię chemia z kimś, z kim spędzasz dużo czasu. Romantyczna strona związków (nawet hetero) jest fascynująca. Ale seks... jakiś taki nieestetyczny mi się wydaje.
Jak się wreszcie zakocha,
Ja się zakochiwałam do szaleństwa, tylko tak platonicznie... Opis karty 7 pucharów idealnie to pokazuje (z tym, że fantazje nie są typowo seksualne, najbardziej to mi się marzą przytulanki).

To klasyczna miłość platoniczna. Może być niespełniona z różnych powodów. On może nie odwzajemniać twoich uczuć, a zazwyczaj nawet nic o nich nie wie. Bo chociaż wzdychasz niemal cały czas – to robisz to skrycie. W głowie masz tysiące różnych scenariuszy, w których spotykasz go i mówisz mu to wszystko na co realnie nigdy się nie zdobyłaś i prawdopodobnie nie zdobędziesz w najbliższym czasie. Scenariusze są zazwyczaj bardzo namiętne. Często oparte na fantazjach seksualnych dają ci (wprawdzie chwilowe), ale ogromne poczucie radości i szczęścia. Idealizujesz jego w tych marzeniach, nadając mu cechy, które mogą nie mieć odbicia w rzeczywistości. Oj ponosi cię wena twórcza .
7 kielichów przypomina więc sen na jawie. Śnisz go w każdej wolnej chwili. Podczas dnia i wieczorem kiedy zasypiasz. To bardzo piękny sen z którego niechętnie się przebudzasz. Więc chcesz go śnić jak najczęściej i jak najdłużej. Niechętnie się budzisz. Gdy śnisz- przenosisz się w świat iluzji i jest przyjemnie.
7 kielichów to taka miłość bez realnego spełnienia. Może być tak, że masz stałego partnera, a pomimo to zakochałaś się w innym. Bo przecież tak się zdarza. Na początku masz nadzieję, że ci przejdzie. Zwłaszcza jeśli nie zdarzyło ci się to od bardzo dawna i prawie żaden mężczyzna nie robi na tobie wrażenia. Na początku możesz tylko zauważać, że zaczynasz o nim coraz więcej myśleć i interesować się nim. Potem już dziwisz się, bo okazuje się, że chociaż wcale go nie znasz, to „wpadłaś po uszy”, zupełnie jak wiele lat temu w szkole, kiedy czekałaś na przerwy z nadzieją, że go przelotnie zobaczysz na szkolnym korytarzu. Jeszcze później usiłujesz odsunąć to uczucie, bo nie wypada, bo mąci twój spokój, bo rozsądek podpowiada ci, że tak będzie lepiej. Ale czym bardziej realnie i świadomie je odsuwasz – tym więcej wchodzisz w 7 kielichów. Coraz częściej łapiesz się na tym, że jesteś w „innym świecie”. Oczywiście z nim. Chcesz być lojalna wobec partnera- więc wzdychasz cicho, nie mówisz o tym zupełnie nikomu. Takie platoniczne uczucie może trwać całkiem długo. Może też czasami przerodzić się w romans. W 7 kielichów będzie to romans ukrywany przed otoczeniem, skryty, a powodów może oczywiście być wiele.
W 7 kielichów ciężko jest zapomnieć, trudno odsunąć to uczucie. Kreowane obrazy są bardzo żywe i intensywne. Bo chociaż tworzy je umysł, to jednak odczuwasz je intensywnie sercem.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1185
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Nightfall »

Misio pytanie wprost czy odczuwasz fizycznie potrzebę współżycia? Osoby seksualne ją odczuwają :)

Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Misio »

Seks sam w sobie jest dla mnie abstrakcją, ale to nie znaczy, że nie jestem zdolna do "chemii"... no jak już mówiłam, fantazjuję o przytulaniu, ale tak ogólnie to się zaspokajam wyobraźnią. Nie mam czegoś takiego, że myślę o tym, by z kimś uprawiać seks.... jak coś czuję to dla mnie rozmowa z tą osobą przez facebooka to niezwykłe doznanie.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1185
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Nightfall »

Nie chodzi mi o fantazjowanie, bo z tego co czytam to twoje fantazje są takie jak u romantycznych asów :) Tylko o samą potrzebę seksu :D Z tego co wiem ludzie seksualni czują coś takiego i niekoniecznie jest to skierowane na konkretną osobę, po prostu odczuwanie takiej fizycznej potrzeby, coś porównywalnego do odczuwania głodu

Awatar użytkownika
Misio
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 26 wrz 2016, 11:43

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Misio »

Nie to zdecydowanie tak nie mam... I taki "głód seksu" musi być męczący.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1185
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: Nightfall »

W takim razie jest duża szansa, że jesteś asem :)

Awatar użytkownika
ozjasz
mASełko
Posty: 132
Rejestracja: 12 maja 2016, 19:12

Re: Czy to homoseksualizm czy aseksualizm ?

Post autor: ozjasz »

Też tak mam że coś pozornie małego, jak zwykłe popisanie, to dla mnie dużo, może dlatego, że raczej mało tego typu doświadczeń do tej pory zdobyłem, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chyba po prostu mamy mniejsze potrzeby fizyczne i szukamy czegoś innego, czym moglibyśmy to hmmm... "nadrobić" w ewentualnym związku.
-Ok, so what kind of challenge did life bring to you?
-Yes.

ODPOWIEDZ