Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1164
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Nightfall »

Duchowość zakłada więc wiarę w coś.
Warszawianka ja intuicyjnie też tak odbieram znaczenie tego słowa. Nie sprawdzałam słownikowej definicji, po prostu uduchowienie od zawsze kojarzyło mi się z osobami, które wierzą w coś ponadnaturalnego. Natomiast, to co wskazała Biała tzn. wewnętrzne i wyższe uczucia rozumiem jako elementy, które kwalifikuje do kategorii emocji i uczuć. Także przepraszam, ale nie powiedziałabym o ateiście, że jest uduchowiony. Mogłabym powiedzieć, że na przykład jest wrażliwą, dobrą czy emocjonalną osobą (zależnie od człowieka :D) ale nie uduchowioną. No offence :D
Nie są. Poczytaj np. Pascala
Albo z obecnie żyjących profesora Hellera. Są ludzie, dla których to zupełnie rozłączne kategorie, a są tacy którzy je łączą. Jak to w życiu - różnie bywa, nie ma co generalizować :D

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 235
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Biała »

Ale w takim rozumieniu duchowości to już zupełnie nie ma wpływu orientacja seksualna lub też jej brak jak niektórzy definiują aseksualizm. Raczej prawdopodobieństwo takich postaw będzie takie samo jak dla reszty społeczeństwa.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 420
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ »

Dokładnie.
Omawiamy tu dwa pojęcia - "duchowość" i "uduchowiony" - i chyba trzeba będzie jednak się zwrócić do słownika...
Duchowość występuje jako np. duchowość franciszkańska bądź karmelitańska, duchowość różnych odmian katolicyzmu czy prawosławia, duchowość New Age albo jakiejś innej grupy religijnej.
Znalazłam definicje:
http://synonim.net/synonim/duchowo%C5%9B%C4%87
http://antonimy.net/antonim/duchowo%C5%9B%C4%87
http://sjp.pwn.pl/szukaj/duchowość.html http://encyklopedia.pwn.pl/szukaj/duchowość.html

Natomiast "uduchowiony" ma szeroki zakres znaczeń:

http://antonimy.net/antonim/uduchowiony
http://synonim.net/synonim/uduchowiony

Zwykle uważa się, że ktoś "uduchowiony" jest nastawiony na wartości duchowe, a nie materialne. Jednak można to znaczenie poszerzać. Najpierw należałoby chyba zdefiniować znaczenie słowa "duch". Oraz kontekst wypowiedzi.

Tak więc człowiek uduchowiony może się skłaniać ku jakiejś duchowości - na przykład ku duchowości prawosławia - ale ku takiej duchowości, szeroko rozumianej może się skłaniać też ktoś mało uduchowiony (zmysłowy).Taka osoba może fascynować się zewnętrznymi formami religijności, liturgią, obrzędowością, sztuką itd.

As może być uduchowiony (bądź nie), natomiast nie możemy mówić o "duchowości asów". Chyba, że stworzymy jakąś grupę religijną wyznającą "asowość" jako religię. Należeć do niej będą zarówno osoby mało, jak i bardzo uduchowione :)
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1164
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Nightfall »

Ale w takim rozumieniu duchowości to już zupełnie nie ma wpływu orientacja seksualna lub też jej brak jak niektórzy definiują aseksualizm. Raczej prawdopodobieństwo takich postaw będzie takie samo jak dla reszty społeczeństwa.
Tak i po przemyśleniu się zgadzam, że w takim rozumieniu duchowości orientacja seksualna nie ma znaczenia ;)
Chyba, że stworzymy jakąś grupę religijną wyznającą "asowość" jako religię. Należeć do niej będą zarówno osoby mało, jak i bardzo uduchowione :)
Hehe, to dopiero by była ciekawa grupa religijna :D

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Viljar »

Dałoby się ją zjednoczyć z szejkerskami :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 420
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ »

Misio pisze:Tak mnie to zastanawia, czemu wielu duchownych, mistyków żyje w celibacie po to, aby mieć z tego jakieś korzyści duchowe...

Czy myślicie, że brak seksu może dawać jakieś korzyści duchowe? .
O szejkersach Wikipedia twierdzi, że uprawiali celibat i byli antyseksualni:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szejkersi
Nie wiem, jak się do tego odnieść.

Było wiele religii i grup wyznaniowych propagujących celibat, na przykład katarowie - to znaczy Doskonali, najbardziej zaawansowani duchowo w tej społeczności. Podobnie jak w chrześcijaństwie ortodoksyjnym lub katolickim, gdzie celibat uprawiają mnisi i mniszki. A buddyjscy mnisi?

Celibat jest wyborem, aseksualizm orientacją. Czy jednak osoba aseksualna nie może również wybrać celibatu? Czy jest możliwe, że robią tak osoby najbardziej uduchowione?
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1164
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Nightfall »

Celibat jest wyborem, aseksualizm orientacją. Czy jednak osoba aseksualna nie może również wybrać celibatu? Czy jest możliwe, że robią tak osoby najbardziej uduchowione?
Osoba aseksualna może uprawiać seks, jak wiemy. I chociaż to paradoksalnie brzmi, to myślę, że również może wybrać celibat, tzn. nigdy nie uprawiać seksu z powodów religijnych. Chociaż, w przypadku asa nie jest to jakieś wielkie wyrzeczenie, a dla osób seksualnych jest to wyzwanie, może nawet pewien rodzaj cierpienia (nie wiem, bo sama nie rozumiem tej potrzeby seksu) ;D

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Viljar »

Wyobraź sobie, że rezygnujesz z mycia...
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 420
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ »

Niewyobrażalne, prawda?
Ja też dawniej tak bym pomyślała.
Parę lat temu zdarzyło się, że nie myłam się w ogóle dwa miesiące (oprócz twarzy) z powodu bardzo niskiej temperatury, braku wody i warunków. Powiem, że człowiek się męczy tylko tydzień, potem zapomina. Włosów można spokojnie nie myć dwa miesiące i nic się nie stanie (natomiast obrzydliwe jest gdy osiądzie na nich wiele dymu).
"Człowiek to istota, która do wszystkiego się przyzwyczaja". To powiedział Dostojewski, który również był zmuszony przebywać w ciężkich warunkach (może ktoś czytał "Zapiski z martwego domu").
Viljar - nie masz pojęcia, do czego potrafi być zdolny człowiek. Wszystko przetrzyma, wszystko zniesie. O ile chce.

W zasadzie zgadzam się z Nightfall, a każdy człowiek powinien żyć w zgodzie ze sobą i swoją naturą. Można by stąd wysnuć winosek, że osoby aseksualne są powołane do celibatu. O ile oczywiście widzą w tym pomoc w rozwoju.
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Viljar »

Akurat mi nie trzeba o tym mówić. Wiem, że człowiek może znieść dużo. Tylko po co, jeśli nie jest to konieczne? ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: marisaxyz »

Viljar pisze: Tylko po co, jeśli nie jest to konieczne? ;)
czasami chyba tylko z nudów :mrgreen:
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 420
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ »

Nightfall pisze: Osoba aseksualna może uprawiać seks, jak wiemy. I chociaż to paradoksalnie brzmi, to myślę, że również może wybrać celibat, tzn. nigdy nie uprawiać seksu z powodów religijnych. Chociaż, w przypadku asa nie jest to jakieś wielkie wyrzeczenie, a dla osób seksualnych jest to wyzwanie, może nawet pewien rodzaj cierpienia (nie wiem, bo sama nie rozumiem tej potrzeby seksu) ;D
Kościół katolicki o ile wiem zabrania osobom aseksualnym z powodu jakichś uwarunkowań fizycznych życia konsekrowanego w celibacie. Inaczej było w czasach starożytnych, kiedy to np. wśród mnichów żyjących na pustyniach Tebaidy było wielu eunuchów. Zdarzało się, że kobiety wybierając życie mniszki - samotnie na pustyni - udawały eunuchów, prawdopodobnie ze względów bezpieczeństwa (mnicha mężczyzny nie mogłyby udawać, bo ci posiadali długie patriarchalne brody)... Gerontikon podaje nawet zabawną historię, jak to do takiej dziewczyny udającej młodego bezbrodego eunucha przyczepiła się jakaś wieśniaczka z oskarżeniem, że mnich ją uwiódł i jest ojcem jej dziecka! I ta dziewczyna-mnich utrzymywała ich oboje (wtedy mnisi żyli z pracy rąk, np. wyplatanie koszów oraz lin).
Moim zdaniem, osoby o niezbyt rozwiniętej pobudliwości sensualnej (zmysłowej) są - chyba przez Opatrzność - przeznaczone właśnie do celibatu. to znaczy, nie jest to nakaz lecz raczej propozycja.
"Prawdziwego uspokojenia doznaje człowiek gdy zaczyna żyć zgodnie ze swoją naturą" (nie pamiętam, kto to powiedział).
marisaxyz pisze:
Viljar pisze: Tylko po co, jeśli nie jest to konieczne? ;)
czasami chyba tylko z nudów :mrgreen:
Maria - jesteś protestantką :) więc nie rozumiesz idei monastycyzmu. Polecam lekturę - np. wspomniany Gerontikon ("Księga Starców"), na pewno Ci się spodoba :)
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: marisaxyz »

Masz rację nie rozumiem i nie jestem tym zainteresowana,jak ludzie lubią sobie komplikować życie i dorabiać do tego jakąś ideologię to mają do tego pełne prawo
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 420
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ »

O ile wiem, Marcin Luter był byłym mnichem i poślubił byłą mniszkę, stąd negatywny stosunek protestantów do mnichów i celibatu. W protestantyzmie chyba nie było mnichów, pustelników itp.? Ktoś wspomniał tu o szejkersach. Ale to chyba była niewielka grupa? Protestantyzm nie jest jednolity. Czy istniały jakieś inne aseksualne grupy protestanckie, ktoś wie?
Poza tym, doktrynalnie - dlaczego właściwie protestantyzm odnosi się tak wrogo do celibatu? Jak to uzasadnia teologicznie? Dlaczego celibat jest niewłaściwy? Przecież każdy powinien mieć prawo żyć jak chce. A może celibat to grzech?
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: marisaxyz »

Moim zdaniem wynika to z faktu że małżeństwo nie przeszkadza w byciu księdzem/pastorem a raczej pomaga zrozumieć wiernych. Luter stwierdził że celibat nie jest przestrzegany i raczej w tej kwestii się wiele nie zmieniło, a jeżeli KK nie przeszkadza ta obłuda to już nie jest moja sprawa bo ja nie należę do tej instytucji.
A oto uzasadnienie które jest zawarte w m.in. "Artykułach Szmalkaldzkich" :
"(...)Dlatego nie chcemy godzić się na haniebne ich bezżeństwo i nie będziemy go także tolerowali, lecz chcemy mieć wolność zawierania małżeństwa, jak je sam Bóg zarządził i ustanowił: Jego dzieła ani nie chcemy zrywać, ani obalać, ani mu przeszkadzać. Paweł bowiem powiada (I Tym. 4, 1-3), że zabranianie małżeństwa jest nauką diabelską."
Nikt nie musi się ze mną zgadzać ani z tym w co wierzę, pojęcie "obrazy uczuć religijnych" jest mi obce, bo to świadczyłoby że moja wiara jest dosyć kiepska.
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

ODPOWIEDZ