Kim jestem?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
gisele
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Kim jestem?

Post autor: gisele » 6 cze 2017, 15:49

Witajcie.

Wiem, że nie ma tu raczej seksuologów czy psychologów, jednak myślę, że wiecie w tym temacie więcej ode mnie i może trochę rozjaśnicie mi w głowie.

Seks w takiej postaci jak postrzega go większość osób - niestety przez pryzmat pornosa - jest dla mnie obrzydliwy. Co nie znaczy, że w ogóle bym go nie chciała.
Nie chcę:
- seksu analnego,
- oralnego,
- pozycji, gdzie ludzie dotykają się jedynie narządami płciowymi, czyli np. na jeźdźca lub na pieska,
- nie rozumiem chodzenia przy sobie nago.

Co mnie podnieca:
- najbardziej dotyk, pocałunki np. w szyję, brzuch,
- wolę być z bieliźnie niż bez,
- potrzebę seksualną odczuwam może 1-2 razy w miesiącu,
- jeśli nie mam partnera, nie uprawiam seksu, zaspokajam się sama (to dla mnie okropne, że ludzie pozwalają się dotykać byle komu i nazywają to wyzwoleniem),
- gdybym już miała uprawiać seks, to w pozycji misjonarskiej, ewentualnie mogłabym być na partnerze, ale na leżąca, nie na siedząco, bo jestem podniecona, kiedy czyjeś ciało dotyka mojego, a nie tylko jak stykamy się narządami.

Oprócz tego:
- jeśli mój partner nie odczuwałby potrzeby uprawiania seksu, to dla mnie nie byłby to problem, bo w sumie bardziej podnieca mnie to, jak ktoś mnie dotyka i całuje niż samo (ujmując wprost) wkładanie.
- i przede wszystkim NIE chciałabym "się wyleczyć", tzn. żeby jednak podniecał mnie np. seks oralny.

Co o tym sądzicie?
Na pewno w dobie, kiedy jeśli nie odtwarzasz w swoim życiu pornosa, nie chcesz w lesie/aucie/przymierzalni w sklepie/codziennie, to jesteś kłoda. No ale czy to jakaś odmiana aseksualizmu czy może jakiś problem bądź dziwactwo?

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 409
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Kim jestem?

Post autor: Warszawianka40+ » 6 cze 2017, 16:39

:shock: zero problemu
jesteś 100% (przeciętnie) normalna
może nieco skrzywiony światopogląd przez wpływ niewłaściwych mediów/wzorców/ludzi
oraz trochę chyba niepewna siebie?
zdrowo bronisz się przeciwko temu, co nienormalne/chore/obrzydliwe - ale większość ludzi tak ma
fani pornosów, wybujałego seksualizmu to mniejszość
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

gisele
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Re: Kim jestem?

Post autor: gisele » 6 cze 2017, 18:04

Warszawianka40+ pisze::shock: zero problemu
jesteś 100% (przeciętnie) normalna
może nieco skrzywiony światopogląd przez wpływ niewłaściwych mediów/wzorców/ludzi
oraz trochę chyba niepewna siebie?
zdrowo bronisz się przeciwko temu, co nienormalne/chore/obrzydliwe - ale większość ludzi tak ma
fani pornosów, wybujałego seksualizmu to mniejszość
Skąd wniosek o niepewności siebie?
Wydaje mi się, że większość ludzi to jednak fani pornosów. Nie spotkałam nikogo, kto miałby stosunek do seksu taki jak ja. Być może to dlatego, że mam 22 lata. Zawsze po krótszym bądź dłuższym czasie było namawianie do "lodzika" albo zdziwienie, że nie odpowiada mi seks poza łóżkiem. Nie tyle coś takiego mi obrzydziło seks, co po prostu doszłam do wniosku, że wolę go nie uprawiać w ogóle niż się zmuszać do pozycji, które mi nie odpowiadają. Właściwie to nawet wolałabym samo całowanie i dotykanie, bez seksu. A co do dotykania to też nie mam na myśli miejsc intymnych, bo to też mnie nie podnieca, zarówno gdyby ktoś miał mnie dotykać, jak i ja jego.

Awatar użytkownika
Sightless Serpent
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 14 maja 2017, 22:47

Re: Kim jestem?

Post autor: Sightless Serpent » 6 cze 2017, 19:01

Warszawianka najwyraźniej bardzo lubi wyszukiwać psychologiczne problemy w postach przypadkowych ludzi, no ale co poradzisz. Whatever floats your boat.

Nie ma z Tobą nic złego. To zupełnie normalne myślenie, chociaż w dobie w zasadzie nieograniczonego dostępu do pornografii wydaje mi się, że coraz więcej chłopaków uznaje, iż wymaganie od "partnerki" wszystkiego, co mają do zaoferowania panie na ekranie, jest naturalne. Nie wiem, jaką część męskiej populacji stanowi ta grupa, ale jest dość hałaśliwa i jej członkowie mocno rzucają się w oczy, zwłaszcza wśród naszych rówieśników.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2565
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Kim jestem?

Post autor: Viljar » 6 cze 2017, 21:42

Bolesny jest też fakt, że wiele kobiet myśli, że wszyscy faceci marzą o realizacji scen z pornosów. A potem jest wielkie zdziwienie, że faceci nie króliki, sama penetracja to dla nich nie wszystko i też lubią się przytulać.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

gisele
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Re: Kim jestem?

Post autor: gisele » 7 cze 2017, 12:54

Sightless Serpent pisze:Warszawianka najwyraźniej bardzo lubi wyszukiwać psychologiczne problemy w postach przypadkowych ludzi, no ale co poradzisz. Whatever floats your boat.

Nie ma z Tobą nic złego. To zupełnie normalne myślenie, chociaż w dobie w zasadzie nieograniczonego dostępu do pornografii wydaje mi się, że coraz więcej chłopaków uznaje, iż wymaganie od "partnerki" wszystkiego, co mają do zaoferowania panie na ekranie, jest naturalne. Nie wiem, jaką część męskiej populacji stanowi ta grupa, ale jest dość hałaśliwa i jej członkowie mocno rzucają się w oczy, zwłaszcza wśród naszych rówieśników.
Ja spotykam samych takich facetów. Kobiety zresztą są takie same. Dlatego stwierdziłam, że już bliżej mi do aseksualizmu niż do normalnego podejścia do seksu. Uprawiałam seks kilka razy i ani razu nie byłam podniecona, bo mimo że partnerzy starali się nie robić tego, co mi się nie podoba, dało się wyczuć (poczuć), że ich to nudzi. Czy aseksualne osoby w ogóle nie odczuwają pociągu fizycznego ani potrzeby uprawiania seksu? Bo mi się zdarza wyobrażać sobie seks, ale jak przychodzi co do czego...wolę się poprzytulać.

gisele
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Re: Kim jestem?

Post autor: gisele » 7 cze 2017, 12:55

Viljar pisze:Bolesny jest też fakt, że wiele kobiet myśli, że wszyscy faceci marzą o realizacji scen z pornosów. A potem jest wielkie zdziwienie, że faceci nie króliki, sama penetracja to dla nich nie wszystko i też lubią się przytulać.
Oj, ile ja bym dała za takiego faceta.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2565
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Kim jestem?

Post autor: Viljar » 7 cze 2017, 13:21

Jak się czyta różne fora, to wiele kobiet "dużo by dało za takiego faceta", tylko jakoś na żywo ich nie ma :(
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
JacobMcAllen
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 28 kwie 2017, 14:13
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Kim jestem?

Post autor: JacobMcAllen » 7 cze 2017, 22:58

Dokładnie tak jest, w moim otoczeniu też nie ma takich kobiet :(

Ja też zdecydowanie wolę przytulanki, pieszczoty od jakiegokolwiek stosunku.
Dieu le veut

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Kim jestem?

Post autor: panna_x » 9 cze 2017, 12:12

Ja jestem taką osobą, która nie chciałaby penetracji. Należę do chorej, obrzydliwej mniejszości, bo wolałabym, gdybym musiała wybierać, seks oralny albo chodzenie przy kimś nago- bo to niczym mi nie grozi, w sensie nie zajdę w ciążę, której nie chcę, ani nie będzie mnie to bolało, w przeciwieństwie do normalnego stosunku. :)

ODPOWIEDZ