Inne orientacje seksualne

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 paź 2009, 17:53

Koffee pisze:Eeee, co to za szkoła i co to za zwierzątka?

Przypomniały mi się teraz takie jaszczurki. Ich rozmnażanie wygląda tak, ze jaszczurka nr 1 włazi na jaszczurkę nr 2 i troszku się kotłują :p A teraz hicior - to dwie samiczki są. Nie ma wymiany płynów ustrojowych. Ale obie zajdą w ciążę, i obie złożą jaja. Te kopulacyjne ruchy to tylko pozostałość ewolucyjna, bez nich żadnych dzieci nie będzie. Samców w tym gatunku niet.

Seksmisja, co nie?

"- Wyginęli? Przecież to nie były mamuty!
:shock: No, to nie było mnie na lekcji o jaszczurkach :mrgreen: A niech to!!! A samiec z samcem też? :oops: nie?
Podoba mi się jak piszesz o jaszczurkach :kocha:

A teraz na poważnie, orientacje seksualne budzą emocje i pewnie budzić będą. Niestety dopóki będziemy traktować sprawę, że moja racja jest słuszna, a inna nie, ciężko będzie dojść do wzorców kultur tolerancyjnych. O co chodzi? O to, zeby zaakceptować moje prawo do wypowiedzi, ze coś mi sie nie podoba, jak i pozwolić mówić ludziom o ich inności. Nie wiem na ile mam rację, w tej dyskusji, ale odniosłem wrażenie, ze jestem "be", bo mi sie parady nie podobają... Nie muszą przecież, różne sa gusta.

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 4 paź 2009, 18:14

szarysmok pisze:
:shock: No, to nie było mnie na lekcji o jaszczurkach :mrgreen: A niech to!!! A samiec z samcem też? :oops:
Podoba mi się jak piszesz o jaszczurkach :kocha:
Toć napisałam, że samców niet ;) Nie ma i już... Niepotrzebne, skoro jaszczurki (chyba jakiś gatunek z rodzaju Cnemidophorus? nie pamiętam), rozmnażają się partenogenetycznie.
A teraz na poważnie, orientacje seksualne budzą emocje i pewnie budzić będą. Niestety dopóki będziemy traktować sprawę, że moja racja jest słuszna, a inna nie, ciężko będzie dojść do wzorców kultur tolerancyjnych. O co chodzi? O to, zeby zaakceptować moje prawo do wypowiedzi, ze coś mi sie nie podoba, jak i pozwolić mówić ludziom o ich inności. Nie wiem na ile mam rację, w tej dyskusji, ale odniosłem wrażenie, ze jestem "be", bo mi sie parady nie podobają... Nie muszą przecież, różne sa gusta.
No właśnie... Mam prawo nie lubić śledzi, a nie mam prawa nie lubić parad?

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 4 paź 2009, 18:26

Oczywiście, że masz prawo nie lubić, o ile zachowuje to granice zdrowego rozsądku. W sensie, że nie wychodzisz na ulice, trasę przejścia parady, z kałasznikowem lub też m4 i mówiąc "Nie lubieM Was! Umrzyjcie!" otwierasz ogień. :diabel:

Jeszcze inna sprawa, że sama parada może nie ma w sobie nic złego, ale forma parady, jest już ostro przesadzona. Chociaż może to ta ostatnia parada, którą widziałem w TV (dawno temu) była ostro przesadzona.

Osobiście do innych orientacji seksualnych nic nie mam, tak długo, jak któryś z jej przedstawicieli nie wejdzie mi chamsko w droge i nie zacznie wykrzykiwać "Ty mnie zaakceptuj!". Narzucanie się, a manifestacja "że istniejemy" to jednak dwa różne pojęcia.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 paź 2009, 18:30

No i o to chodzi, aby współistnieć, jedni drugim nie bruździć :roll:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 4 paź 2009, 18:31

Masz prawo nie lubić i jednego, i drugiego, tyle że osobiste preferencje nie powinny wpływać na prawa i wolności innych ludzi (w tym na prawo do swobodnego pokojowego zgromadzania się). ;)

A powyższa dyskusja to między innymi wyraz mojej chęci zrozumienia, co tak naprawdę zarzucają paradom równości ich przeciwnicy. Bo wciąż nie do końca rozumiem. Podobnie jak nie rozumiem niechęci do homoseksualizmu i homoseksualistów, czy teorii o tym, co jest, a co nie jest normalne czy zgodne z naturą.
Zresztą wyjść należałoby od tego, kto ustala te normy ;)

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 paź 2009, 18:37

Agnieszko, kilka postów wstecz rozmawialiśmy z Blv, o tym, ze sama forma niektórych zgromadzeń mnie drażni i tyle. Nikt z wypowiadajacych sie z grupy "niechętnym okiem patrzacych na parady", nie mówił: zakazać, przegonić... Były to wypowiedzi, ze sie nie podobają i tyle. Wydaje mni się, ze takie widzenie mozna zaakceptować. Ale to moje zdanie i wcale nie namawiam nikogo, aby zmieniał swoje zapatrywanie...

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 4 paź 2009, 18:55

Agnieszka pisze:Masz prawo nie lubić i jednego, i drugiego, tyle że osobiste preferencje nie powinny wpływać na prawa i wolności innych ludzi (w tym na prawo do swobodnego pokojowego zgromadzania się). ;)

A powyższa dyskusja to między innymi wyraz mojej chęci zrozumienia, co tak naprawdę zarzucają paradom równości ich przeciwnicy. Bo wciąż nie do końca rozumiem. Podobnie jak nie rozumiem niechęci do homoseksualizmu i homoseksualistów, czy teorii o tym, co jest, a co nie jest normalne czy zgodne z naturą.
Zresztą wyjść należałoby od tego, kto ustala te normy ;)
No i chyba nikt na te prawa i wolności nie wpływa. Chyba, że ten czy inny prezydent nie udzieli zezwolenia na te czy inną paradę, albo też pewna organizacja zorganizuje paradę opozycyjną... Ale to polityka.

A to, co paradom równości zarzucają ich przeciwnicy, to chyba sprawa indywidualna. Niektórzy to, że to parady równości, a inni to, ze to parady ;) A niechęci do homoseksualizmu też nie rozumiem, bo jej nie podzielam - a empatia u mnie leży i kwiczy.

Kto ustala normy? Większość zapewne. Ot, pułapka demokracji. I tu znów wracamy do empatii, bo i tak wszystko jest sprawa neurologiczną - po to mamy neurony lustrzane, żeby nieświadomie dopasowywać się do innych i podzielać ich poglądy. Konformizm. Tylko że u niektórych to jest bardziej widoczne, a u tych bardziej oryginalnych mniej. Z drugiej strony, jeśli każdy jest oryginalny, to nikt nie jest (zwłaszcza w dobie masowej produkcji oryginalności made in China).

Konczę, bo odbiegłam od tematu chyba ;)

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 4 paź 2009, 19:11

A ja nie rozumiem, że ktoś nie rozumie niechęci do czegoś tam (tu: homoseksualizmu) i za chwilę ktoś może równie dobrze nie rozumiec, że ja nie rozumiem, że ktoś nie rozumie;-) itd, itd.

mat9030
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 20 wrz 2009, 19:16

Post autor: mat9030 » 4 paź 2009, 19:13

parada to nic złego o ile jej celem miała by być zabawa coś w stylu rio de janeiro ale to raczej nie u nas ostatnio takie parady moge śmiało stwierdzić są wielkim widowiskiem raczej świętem niż manifestacją taka fajną zabawa dla mieszkańców i turystów (np szwecja, hiszpania) ok jeśli ludzie chcą równych praw ja się zgadzam ale drażni mnie że np jakiś gej chcę spokoju itp a leci na parady i robi szum właśnie jak tu juz wcześniej napomknięto "szanuj mnie" szanuje się raczej za charakter i to co człowiek ze sobą nie sie a nie z kim śpi

Kto Ci ukradł przecinki, kropki i wielkie litery?
Wolę żeby ludzie nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kogo udaję

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 4 paź 2009, 19:29

mat9030 pisze:szanuje się raczej za charakter i to co człowiek ze sobą nie sie a nie z kim śpi
Tylko ,że własnie homoseksualisci byli dyskryminowani i nieszanowani przez lata.
I nie chodziło o ich charakter ale o to z kim sypiają.

A tak na marginesie to chyba Szwecja i Norwegia zalegalizowały ostatnio małżeństwa homoseksualne

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 paź 2009, 19:36

Nie wiem czy ktoś wczesniej o to pytał...być może te kwestie pojawiły sie w trakcie róznych tematów, ale ja chciałam zapytać o to jak pod chodzicie do innych orientacji seksualnych?

Czy wszyscy jestescie tolerancyjni wobec homoseksualistów, tranwestytów czy biseksualistów?
Chciałem przypomnieć temat, w którym piszemy. Więc niektórzy z nas nie są tolerancyjni w sprawie parad i moze uznajmy to jako głos w temacie. Proponuję wrócić do sedna, czyli tolerancji odmienności, a nie parad. Co Wy na to?

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 4 paź 2009, 19:42

Tolerancja wobec odmienności to tolerancja wobec różnych aspektów tej odmienności, a parady w dużym stopniu powiązane są z homoseksualizmem i brakiem tolerancji wobec niego.
Krótko mówiąc, dyskusja zbytnio od tematu nie odbiegła.

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 4 paź 2009, 19:55

To ja może wtrącę coś swojego - co do parad się nie wypowiadam, bo nic ciekawego do powiedzenia nie mam poza tym, ze mi w zupełności nie przeszkadzają...

Ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom i ich związkom, są tacy jak wszyscy inni, to że kochają tę samą płeć jest dla mnie niczym nadzwyczajnym - sama kiedyś zastanawiałam się czy czasami nie jestem bi-asem, może jakbym znalazła odpowiednią osobę to mogłabym z nią żyć, ale jednak mam większą skłonność do osób płci przeciwnej - oczywiście pomijam wszelkie zbliżenia (bo to mi nie odpowiada w żadnym przypadku)... Ogółem wiem jedno jeśli byłabym na miejscu mniejszości - domagałabym się tego, żebym mogła iść za rękę z moją ukochaną osobą bez zbędnych obelg na ulicy. Moim zdaniem działania homoseksualistów to takie zwracanie na siebie uwagi po to by potem móc się wbić w szary tłum, adoptować dziecko tworzyć rodziny bez wytykania palcami...
A co do transwestytów - sądzę, że każdy powinien czuć się dobrze we własnej skórze :)
Obrazek

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 4 paź 2009, 20:02

Ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom i ich związkom, są tacy jak wszyscy inni, to że kochają tę samą płeć jest dla mnie niczym nadzwyczajnym
Myślę, że podzielam twoje poglady, jeżeli chodzi o miłość między człowiekiem, a człowiekiem
Krótko mówiąc, dyskusja zbytnio od tematu nie odbiegła
Rozumiem, ze jest to Twój punkt widzenia i nie mam nic przeciwko, myslę, że tak samo zaakceptujesz mój punkt widzenia, kiedy powiem, ze dla mnie odbiegła rozmowa znacznie od tematu[/quote]

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 4 paź 2009, 20:03

Tolerancja wobec odmienności to tolerancja wobec różnych aspektów tej odmienności, a parady w dużym stopniu powiązane są z homoseksualizmem i brakiem tolerancji wobec niego.
Pytanie główne wątku jest pytaniem o osoby, a nie o homoseksualizm, transwestytyzm i biseksualizm.
Wydaje mi się, że powinniśmy oddzielic te kwestie. Czuję niechęc do miłości homoseksualnej, co nie oznacza, że nienawidzę osoby.
To podobnie jak z osobą palącą, a paleniem.

ODPOWIEDZ