Inne orientacje seksualne

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
TITO
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
Lokalizacja: kujawskopomorske

Post autor: TITO »

[quote="Ant"]Ale żeś wywalił argumentem, hu hu hu :P

A tak w ogóle to serio wierzysz, że dzieci z heteroseksualnych związków z definicji mają cud, miód i orzeszki? Bo mi się jakoś nie wydaje ;)
Sugerujesz wyższość związków homoseksualnych pod tym względem? Wiem, pewnie wy też o tym wiecie że za nim ukształtuje się orientacja sexualna chłopcy (nie pamiętam czy dziewczynki też) przechodzą okres zainteresowania własną płcią ,zagrożenie polega na tym
Gdy jako normę będzie związek dwóch panów mogących adoptować dziecko .Nic nie będzie powstrzymywało małolatów przed wczesnym rozpoczęciem brzydkich zabaw ,cześć z nich może utrwalić sobie takie praktyki i stosować je jako normę. Póki co normą są pary hetero a związki homo mieszczą się w tolerancji (tolerowane i akceptowane)jednak adopcja dla takich par to moim zdaniem zaduże odchylenie od normy.

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko »

Aseksualiści wychowywali się w przeważającej większości w środowisku seksualistów i jakoś nie utrwalili sobie ich praktyk jako normy. :wink: Okres zainteresowania własną płcią nie oznacza, że w tym okresie młody człowiek ma ochotę uprawiać seks z osobami swojej własnej płci. To jest bardziej platoniczne. Już pominę fakt, że te jak to określasz "brzydkie zabawy", to o wiele za mało by być homoseksualistą. Bo homoseksualizm, to nie tylko seks na myśl, o którym panom hetero robi się niedobrze :wink:, ale też – albo nawet przede wszystkim – uczucie. To, że ktoś uprawia seks z osobami własnej płci nie jest równoznaczne z tym, że jest on homoseksualistą.

Poza tym posłużę się fragmentem wywiadu z seksuologiem Wiesławem Czernikiewiczem:
Najwięcej negatywnych emocji budzi adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Czy osoby homoseksualne mogą wychowywać dzieci?
Uważam, że nie ma żadnych przeciwskazań. Dom, ciepło domowe, gwiazdka i dwóch facetów, którzy darzą dziecko uczuciem jest zdecydowanie lepsze niż samotność w domu dziecka. Orientacji seksualnej nie można nabyć poprzez wychowanie. To są kolejne lęki i fobie naszego społeczeństwa.
Źródło cytatu. :)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
margot
offtopAS
Posty: 1071
Rejestracja: 25 paź 2007, 15:38
Lokalizacja: Gród Kraka i Smoka Wawelskiego
Kontakt:

Post autor: margot »

TITO pisze:
Ant pisze:Ale żeś wywalił argumentem, hu hu hu :P

A tak w ogóle to serio wierzysz, że dzieci z heteroseksualnych związków z definicji mają cud, miód i orzeszki? Bo mi się jakoś nie wydaje ;)
Sugerujesz wyższość związków homoseksualnych pod tym względem? Wiem, pewnie wy też o tym wiecie że za nim ukształtuje się orientacja sexualna chłopcy (nie pamiętam czy dziewczynki też) przechodzą okres zainteresowania własną płcią ,zagrożenie polega na tym
Gdy jako normę będzie związek dwóch panów mogących adoptować dziecko .Nic nie będzie powstrzymywało małolatów przed wczesnym rozpoczęciem brzydkich zabaw ,cześć z nich może utrwalić sobie takie praktyki i stosować je jako normę. Póki co normą są pary hetero a związki homo mieszczą się w tolerancji (tolerowane i akceptowane)jednak adopcja dla takich par to moim zdaniem zaduże odchylenie od normy.
Zdefiniuj mi "brzydkie zabawy" i wytłumacz dlaczego nazwałeś je brzydkimi? dlatego że odbiegają od ogółu?
Obrazek

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant »

Wydaje mi się, że ten rzekomy zły wpływ homoseksualnych rodziców na dzieci należało by sprawdzić empirycznie. Gadaniną do niczego raczej się nie dojdzie :P
Czczony nie tylko w Chinach

TITO
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
Lokalizacja: kujawskopomorske

Post autor: TITO »

No dobrze nie trawfjają do was moje argumenty to napiszcie jakie jeszcze waszym zdaniem są plusy adoptowania dzieci przez pary o których piszemy .Pomijając dobro dziecka bo tą sprawę zrównoważymy ja przyjmuje ze takie dziecko jest bardzo dobrze taktowane ,wychowywane :shock: ale :!: w dorosłym życiu będą trafiały na mur dyskryminacje np. przez takich ludzi jak ja :evil: , przecież wiemy ze takich jest sporo.( Będę się bał, że mi dzieci zdemoralizują)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Wiesz Tito, argument "trafią na mur dyskryminacji" jest trochę lewy, bo dlaczego dziecko ma nie mieć kochającej rodziny tylko i wyłącznie z powodu cudzych uprzedzeń?
Myślisz, że dzieci wychowywane przez pary heteroseksualne nie trafiają na mur dyskryminacji? Powodów jest tyle, ilu jest ludzi, dla których sensem życia jest uprzykrzenie egzystencji innym. Ja się w takich sytuacjach zawsze zastanawiam, czy dyskryminowanie innych ich podnieca, czy może potrzebują się w ten sposób dowartościować, bo czują się gorsi albo coś w tym rodzaju? Tylko osoba niepewna siebie, z kompleksami, startuje do innych z pozycji atakującej, starając się za wszelką cenę zmieszać z błotem, upodlić i sprawić, by drugi człowiek poczuł się gorszy. Ale prawda jest taka, że dziecko wychowane w kochającej rodzinie, przez rodziców (nieważne jakiej płci i w jakiej konfiguracji), którzy je akceptują, będzie pewne siebie, swojej wartości i bez problemów odeprze ataki smutnych nieszczęśliwych ludzi, którym się w życiu nie udało i muszą w jakiś sposób odreagować.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant »

TITO, będzie krótko, zwięźle i nie na temat. Twoja fobia to w dużej mierze Twój problem. W ogóle nie widzę związku między niechęcią do dzieci wychowanych w związkach homoseksualnych, a tym, że uważasz, że wychowywanie w takich związkach jest szkodliwe :P
Czczony nie tylko w Chinach

TITO
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
Lokalizacja: kujawskopomorske

Post autor: TITO »

[quote]Najwięcej negatywnych emocji budzi adopcja dzieci przez pary homoseksualne. Czy osoby homoseksualne mogą wychowywać dzieci?
Uważam, że nie ma żadnych przeciwskazań take dzieci mogą mieć problemy w dorosłym życiu podobnie jak dzieci z domów patologicznych.Dom, ciepło domowe, gwiazdka i dwóch facetów, którzy darzą dziecko uczuciem jest zdecydowanie lepsze niż samotność w domu dziecka tak ale jeszcze lepszym rozwiązaniem jest rodzina chetero .Orientacji seksualnej nie można nabyć poprzez wychowanie . To są kolejne lęki i fobie naszego społeczeństwa są jak ograniczenie predkości na drodze poto żeby zmiejszyć zagrorzenie ewentualnymi wypatkami TITO

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko »

Agnieszka pisze:Wiesz Tito, argument "trafią na mur dyskryminacji" jest trochę lewy, bo dlaczego dziecko ma nie mieć kochającej rodziny tylko i wyłącznie z powodu cudzych uprzedzeń?
Myślisz, że dzieci wychowywane przez pary heteroseksualne nie trafiają na mur dyskryminacji? Powodów jest tyle, ilu jest ludzi, dla których sensem życia jest uprzykrzenie egzystencji innym. Ja się w takich sytuacjach zawsze zastanawiam, czy dyskryminowanie innych ich podnieca, czy może potrzebują się w ten sposób dowartościować, bo czują się gorsi albo coś w tym rodzaju? Tylko osoba niepewna siebie, z kompleksami, startuje do innych z pozycji atakującej, starając się za wszelką cenę zmieszać z błotem, upodlić i sprawić, by drugi człowiek poczuł się gorszy. Ale prawda jest taka, że dziecko wychowane w kochającej rodzinie, przez rodziców (nieważne jakiej płci i w jakiej konfiguracji), którzy je akceptują, będzie pewne siebie, swojej wartości i bez problemów odeprze ataki smutnych nieszczęśliwych ludzi, którym się w życiu nie udało i muszą w jakiś sposób odreagować.
Zgadzam się w 100 % z wypowiedzią Agnieszki, ale chcę jeszcze dodać, że "mur nietolerancji", to nie jest tylko problem tych dzieci, to przede wszystkim problem społeczeństwa i osób nietolerancyjnych. Tak, tak to osoby nietolerancyjne mają problem z tym, że pewna cecha danego człowieka (np. orientacja seksualna, wyznanie lub jego brak, kolor skóry itd.) przeszkadza im i nie są w stanie jej zaakceptować u danego człowieka. Większy problem ma osoba nietolerująca (nie może uniknąć konfrontacji ze zjawiskiem nie tolerowanym :twisted: ) niż osoba nietolerowana. Ponadto nie wolno społeczeństwa oddzielać od zjawisk i rzeczy, które są tylko dlatego, że ono ich nie toleruje. Trzeba je właśnie z nimi konfrontować, mówić o nich i pokazywać a wtedy mury nietolerancji "runą runą runą. I pogrzebią stary świat!" :wink: :P
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

TITO
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
Lokalizacja: kujawskopomorske

Post autor: TITO »

Spokojnie prosiłem o argumenty krytykować i obalać cudze jak widzicie to żaden problem

TITO
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
Lokalizacja: kujawskopomorske

Post autor: TITO »

Nie mam żadnej fobii podzielam zdanie części społeczeństwa które jest przeciw mie można wszystkiego tolerować, Margot napisała tolerancja demokracja żądz jestem za skoro większości nie będzie przeszkadzać taka adopcja to się dostosuje.Dziwne że chodzi mi i wam o dobro dzieci :?:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko »

TITO pisze:Spokojnie prosiłem o argumenty krytykować i obalać cudze jak widzicie to żaden problem
Ja na razie, to Ty TITO nie masz argumentów poza "w dorosłym życiu będą trafiały na mur dyskryminacje np. przez takich ludzi jak ja". Czy to jest jakikolwiek argument przeciw? Nie. Równie dobrze mógłbyś napisać argument przeciwko w stylu: "Nie, bo nie, bo mi się nie podoba". Argumenty za adopcją? A czy w wypadku adopcji przez pary heteroseksualne ktoś pyta o takie argumenty? Nie. To, dlaczego w przypadku par homo, to nie działa na takiej samej zasadzie? Co to są inni ludzie? Mają po trzy nogi? Nie umieją kochać i zaopiekować się dzieckiem? To tacy sami ludzie a nietolerancja, to problem nie tolerujących. Homoseksualiści byli, są i będą a to, że komuś to się nie podoba, to nie powód by nie mieli takich samych praw, jak pozostali. To w końcu tacy sami ludzie, jak Ci, którzy ich nie tolerują. Jedyna różnica, to seksualność. Kolor skóry, to też błaha – jak seksualność – różnica i rasizm jest społecznie piętnowany (poza niektórymi nielicznymi grupami). Kiedyś tak samo będzie z homofonią, ale aby tak było, to trzeba społeczeństwo konfrontować ze zjawiskiem a nie pozbawiać homoseksualistów praw, które mają osoby hetero.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Problem polega na tym Tito, że zalety w przypadku adopcji przez pary homoseksualne są takie same, jak w przypadku adopcji przez pary heteroseksualne i sprowadzają się do jednej zasadniczej sprawy - dziecko trafia do rodziny, która je kocha i akceptuje. Jeśli Tobie to nie wystarcza, to może po prostu nie rozumiesz idei adopcji xD Nie wiem, jakich Ty argumentów szukasz - argumenty byłyby potrzebne, gdybyśmy próbowali udowodnić wyższość jednego rodzaju adopcji nad drugim, ale sęk w tym, że w tym konkretnym przypadku nie ma lepszej i gorszej adopcji. Po prostu.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant »

TITO pisze:... w dorosłym życiu będą trafiały na mur dyskryminacje np. przez takich ludzi jak ja ...
TITO pisze:Nie mam żadnej fobii podzielam zdanie części społeczeństwa które jest przeciw mie można wszystkiego tolerować ...
Nietolerowanie, a dyskryminacja to dwie różne bajki, nie wiem, czy wiesz :P
Czczony nie tylko w Chinach

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

dorosłe dziecko pisze: Co to są inni ludzie? Mają po trzy nogi?
Tak a propos, jestem przekonana, że ludzie z trzema nogami w niczym nie ustępują dwunogim, jeśli chodzi o zdolności wychowawcze. :)

ODPOWIEDZ