Czy macie ochote na seks?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 218
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: zewsząd i znikąd » 13 sty 2019, 14:46

carolina10 pisze:
10 sty 2019, 14:07
Najbardziej mnie tu smieszy jak wszystkie dziewice rzucaja sie do postow innych, o rodzajach sexu chca nauczac itd bo sie w wikipedi pod koldra naczytaly jak mama nie widziala haha Czego by to one nie zrobily oh ah ale oczywiscie w teorii tylko bo jakby mialy penisa dotknac to by sie rozplakaly, nawet rozebrac sie boja. Ale najchetniej to komentuja i pouczaja innych wielce specjalistki od sexu haha, pouczaja osoby ktore przezyly wszystko w praktyce. Ja przynajmniej zawsze mowie tylko za siebie, nie komentuje innych postow i nie obrazam nikogo, ale widze, ze tak sie jednak nie da.
Nie twierdzę, "co ja bym zrobiła". Prawdopodobnie niczego seksualnego, a już zwłaszcza z facetem*. Ale to nie znaczy, że nie posiadam żadnej wiedzy na temat seksu. Ba - przynajmniej elementarną wiedzę na temat seksu powinni posiadać wszyscy. Czy jest doprawdy aż takim wymądrzaniem się przypominanie o tym, że wsadzanie interesu naprawdę nie jest jedyną formą seksu? Tu nie chodzi nawet tylko o nas. Utożsamianie seksu z penetracją prowadzi m.in. do upupiania lesbijek, twierdzenia, że one nie mogą nawet uprawiać seksu, tylko ot, miziać się.

*Jest dla mnie hipotetycznie wyobrażalne dotykanie i całowanie piersi - w każdym razie nie budzi to we mnie takiego lęku jak wszystko, co łączyłoby się z własną nagością i byciem dotykaną ani takiej odrazy jak wszystko co ma związek z płynami ustrojowymi. Ale czy miałoby to sens? Raczej wątpliwy - byłoby to sprawienie partnerce ograniczonej przyjemności, której nie mogłabym nawet pozwolić odwzajemnić z powodu wspomnianej awersji do (własnej) nagości. Po prostu nie warto próbować - lepiej i bezpieczniej z góry zastrzec, że dla mnie możliwy jest tylko związek bez seksu.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 13 sty 2019, 15:12

carolina10 pisze:
8 sty 2019, 20:31
Powiem tak.Od czasu do czasu mam silna potrzebe " zrzucic z krzyza", ale od tego jest masturbacja. Na sam seks ochoty nie mam , gdyz seks to penetracja, a dla mnie penetracja to cos okropnego i nieprzyjemnego. Czesto natomiast fantazjuje o seksie z roznymi osobami, ktore mi sie podobaja, tylko ze w moich myslach wyobrazam sobie, ze seks jest przyjemny, nie to co w realu.
Dla mnie bardzo smutno to brzmi, kiedy ktoś mówi o zmuszaniu siebie do seksu, choć nie ma się ochoty. Pewnie robiłaś to dla partnera :( Tak samo smutno i źle mi się czytało, kiedy pewne użytkowniczki pisały o tym, że mogłyby zmuszać się do seksu w celach prokreacyjnych. Jakoś mnie to przygnębia

zewsząd i znikąd
pASibrzuch
Posty: 218
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: zewsząd i znikąd » 13 sty 2019, 15:45

panna_x pisze:
13 sty 2019, 15:12
Dla mnie bardzo smutno to brzmi, kiedy ktoś mówi o zmuszaniu siebie do seksu, choć nie ma się ochoty. Pewnie robiłaś to dla partnera :( Tak samo smutno i źle mi się czytało, kiedy pewne użytkowniczki pisały o tym, że mogłyby zmuszać się do seksu w celach prokreacyjnych. Jakoś mnie to przygnębia
Mnie to też przygnębia - z tego prostego powodu, że ewentualność osobistego uprawiania seksu budzi we mnie strach i ogromny dyskomfort. Po prostu uruchamia mi się empatia i robi mi się duszno na myśl o tym, że mogłabym sama znaleźć się w takiej sytuacji.
Co prawda prokreacja mnie nie dotyczy - czuję skrajne przerażenie i wstręt w stosunku do ciąży, a zwłaszcza porodu. Ani przez minutę w ciągu całego mojego życia nie czułam pragnienia posiadania dzieci. Postanowiłam, że nie będę ich miała, dokładnie podczas czytania w wieku 5 lat książeczek "Mamo, tato, opowiedzcie mi, skąd się wziąłem" i "Nie wierzcie w bociany".
Tym niemniej wiele osób aseksualnych decyduje się na seks z innych przyczyn - dla sprawienia drugiej osobie przyjemności, pod wpływem nacisku społeczno-kulturowego, albo nawet z ciekawości (ba, oświadczam szczerze: ja też odczuwam pewien stopień ciekawości co do tego, "jak to jest", tylko nie zamierzam tej ciekawości zaspokoić, bo mój lęk jest o wiele za silny, bym była w stanie spróbować seksu). Dla mnie jest jasne, że tego nie chcę - ale jednak kiedy uświadamiam sobie, że najwyraźniej większość osób aseksualnych w związkach z osobami nieaseksualnymi decyduje się na seks, też czuję tę przykrość i lęk. Ja nie potrafiłabym się na to zdecydować, a jednak na samą myśl robi mi się nieprzyjemnie.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 13 sty 2019, 16:30

Biała pisze:
10 sty 2019, 07:31
@Natalia123
No, na razie mam wrażenie, że nie byłabym w stanie... Ja nie potrafię wytrzymać nawet całowania z języczkiem :P Chodzi mi bardziej o ideę, że w przypadku związków As-allo w tę stronę to może mieć sens, jeśli w drugą i tak może nie "zadziałać". Ktoś chyba tutaj na forum coś podobnego mówił.
A jeśli chodzi o awersję, to gdzieś (Reddit? Asexualityarchive?) ktoś pisał, że nie jest w stanie nawet ręką dotykać genitaliów, bo taki czuje opór, nieważne jak bardzo chciałby się przełamać. Czytając to, myślałam sobie "ale przecież to nie jest jakieś straszne/obrzydliwe".
Każdy jest inny, ma inną wrażliwość, odczucia i granice. Więc wierzę, że dla kogoś to bariera nie do przekroczenia. Inna użytkowniczka zewsząd i znikąd nie chce nawet nagości, a co dopiero dotyk, kontakt fizyczny. Każdy ma inne podejście. Jeśli uważasz, że to nie tak straszne/ obrzydliwe to czemu sama nie spróbujesz? Przynajmniej miałabyś porównanie, czy rzeczywiście takie jest lub nie jest :) Poza tym sama twierdzisz, że brzydzisz się nawet pocałunku, a Carolinie, która mówi, że nie lubi seksu, doradzasz robienie dobrze partnerowi? :roll:
Poza tym zgadzam się z zewsząd i znikąd, że na forum jest dyskryminacja awersji seksualnej, bo nie jest to prawdziwy aseksualizm ( już wiele razy poruszany temat w wielu wątkach). Skoro tak was dziwi, że kogoś brzydzi seks oralny ( w tym przypadku Natalię 123 z tego co pamiętam) albo że kogoś innego dotykanie, to czemu same tego nie praktykujecie? Powinno być wam obojętne ( jak pranie czy tego typu rzeczy), co tak chętnie i wielokrotnie jest na forum podkreślane jako jedyny słuszny aseksualizm ( w kontrze do awersji co oczywiście znów zostało zaakcentowane w trakcie obecnej dyskusji ). Każdy jest mądry, a nie robi tego w praktyce, jakoś się nie kwapicie do robienia loda ze swoim neutralnym aseksualizmem, ale postawa Natalii bardzo was dziwi. Zgadzam się w tym względzie z Caroliną, odnośnie dziewic, które tyle gadają o formach seksu oraz że oral, robótki ręczne czy co innego nie byłyby problemem.
Ja doskonale rozumiem osoby, które piszą, że je brzydzi lub przeraża seks, oral, nagość macanie czy jakieś inne formy seksualne. Sama to przeżyłam, bo seks oralny i męska anatomia strasznie mnie brzydziły przez wiele lat, prawie dekadę, więc wiem, jak to jest.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 13 sty 2019, 16:42

zewsząd i znikąd pisze:
13 sty 2019, 15:45
panna_x pisze:
13 sty 2019, 15:12
Dla mnie bardzo smutno to brzmi, kiedy ktoś mówi o zmuszaniu siebie do seksu, choć nie ma się ochoty. Pewnie robiłaś to dla partnera :( Tak samo smutno i źle mi się czytało, kiedy pewne użytkowniczki pisały o tym, że mogłyby zmuszać się do seksu w celach prokreacyjnych. Jakoś mnie to przygnębia
Mnie to też przygnębia - z tego prostego powodu, że ewentualność osobistego uprawiania seksu budzi we mnie strach i ogromny dyskomfort. Po prostu uruchamia mi się empatia i robi mi się duszno na myśl o tym, że mogłabym sama znaleźć się w takiej sytuacji.
Co prawda prokreacja mnie nie dotyczy - czuję skrajne przerażenie i wstręt w stosunku do ciąży, a zwłaszcza porodu. Ani przez minutę w ciągu całego mojego życia nie czułam pragnienia posiadania dzieci. Postanowiłam, że nie będę ich miała, dokładnie podczas czytania w wieku 5 lat książeczek "Mamo, tato, opowiedzcie mi, skąd się wziąłem" i "Nie wierzcie w bociany".
Tym niemniej wiele osób aseksualnych decyduje się na seks z innych przyczyn - dla sprawienia drugiej osobie przyjemności, pod wpływem nacisku społeczno-kulturowego, albo nawet z ciekawości (ba, oświadczam szczerze: ja też odczuwam pewien stopień ciekawości co do tego, "jak to jest", tylko nie zamierzam tej ciekawości zaspokoić, bo mój lęk jest o wiele za silny, bym była w stanie spróbować seksu). Dla mnie jest jasne, że tego nie chcę - ale jednak kiedy uświadamiam sobie, że najwyraźniej większość osób aseksualnych w związkach z osobami nieaseksualnymi decyduje się na seks, też czuję tę przykrość i lęk. Ja nie potrafiłabym się na to zdecydować, a jednak na samą myśl robi mi się nieprzyjemnie.
mam to samo odnośnie ciąży i porodu :(
mnie wypowiedź Caroliny przygnębia, choć nie dotyczy mnie osobiście, bo spróbowałam seksu zarówno z facetem jak kobietą i było to udane. Nigdy nie zmuszałam się do seksu, zawsze było to, bo sama chciałam. Jednak miałam duży lęk przed seksem oraz obrzydzenie do niego przez długi czas.

Hazel
starszASek
Posty: 34
Rejestracja: 21 mar 2016, 18:27

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: Hazel » 13 sty 2019, 20:30

Ja chyba nigdy nie miałem takowej ochoty. Kiedyś tłumaczyłem to sobie brakiem doświadczenia bycia w związku i że przez ten brak doświadczenia, brak bliskości, nie pojawiały się u mnie nawet jakieś szczególne myśli o seksie - i że one może pojawią się, gdy zwiążę się z dziewczyną. To z kolei nie nadchodziło, po pierwsze przez nieśmiałość, po drugie przez pewną bierność w poznawaniu nowych ludzi. Ba, przecież bywało w szkolnych czasach i też później, że byłem zauroczony/zadurzony w jakiejś osobie (co prawda bez wzajemności), a i tak nie miałem ochoty na seks, nawet mi się takie rzeczy nie śniły itp.
Dzisiaj po prostu mam świadomość, że jestem heteroromantycznym AS-em. W dodatku w pewnym stopniu mam chyba awersję, bo mam stosunek bardziej niechętny niż neutralny do seksu (w każdej postaci) i nie chciałbym w przyszłości próbować.
Natomiast z drugiej strony bardzo lubię przytulanie z bliską osobą (choć wciąż jestem przy tym trochę "niezgrabny") i lubiłbym ogólnie tego rodzaju bliskość, dotyk bliskiej osoby.

Mam nadzieję, że nie pokręciłem zbytnio :roll:
GG: 3498837

Awatar użytkownika
no name inc.
mASełko
Posty: 117
Rejestracja: 11 sty 2019, 16:54

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: no name inc. » 13 sty 2019, 22:04

Dla mnie ogolnie seks z drugim człowiekiem czy jakąkolwiek żywą istotą byłby po prostu odrażający. Już sam zapach skóry mnie obrzydza bo wydaje mi się, że jest podobny do zapachu mięsa, a co dopiero żyły, chrząstki, tłuszcz, organy i płyny ustrojowe. Co prawda często zdarza mi się przyznać, że ktoś jest ładny itp. ale nigdy nie myślę o tym w kontekście seksualnym, nie zdarzyło mi się jeszcze kogoś porządać. Drugą sprawą jest to, że nie lubię i nie umiem angażować się emocjonalnie, jestem introwertyczny i nie koniecznie byłbym w stanie zrelaksować się w czyjejś obecności.
Memento Mori

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 14 sty 2019, 11:04

Natalia123 pisze:
9 sty 2019, 20:39
Biała pisze:
9 sty 2019, 20:12
Oralny to też jedna z kilku możliwości tylko :P
Ja osobiście akurat w ogóle nie rozważam, żeby to ktoś oddziaływał na mnie, skoro i tak nic nie czuję. Raczej w drugą stronę, żebym ja dała przyjemność osobie, która posiada takie potrzeby.
Jesteś aseksualna i byłabyś w stanie dać komuś seks oralny? Ja się brzydze pieścić ustami, zarówno kobietę i mężczyznę :)
Rozumiem Cię Natalio, też tak miałam.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 14 sty 2019, 11:23

Hazel pisze:
13 sty 2019, 20:30
Ja chyba nigdy nie miałem takowej ochoty. Kiedyś tłumaczyłem to sobie brakiem doświadczenia bycia w związku i że przez ten brak doświadczenia, brak bliskości, nie pojawiały się u mnie nawet jakieś szczególne myśli o seksie - i że one może pojawią się, gdy zwiążę się z dziewczyną. To z kolei nie nadchodziło, po pierwsze przez nieśmiałość, po drugie przez pewną bierność w poznawaniu nowych ludzi. Ba, przecież bywało w szkolnych czasach i też później, że byłem zauroczony/zadurzony w jakiejś osobie (co prawda bez wzajemności), a i tak nie miałem ochoty na seks, nawet mi się takie rzeczy nie śniły itp.
Dzisiaj po prostu mam świadomość, że jestem heteroromantycznym AS-em. W dodatku w pewnym stopniu mam chyba awersję, bo mam stosunek bardziej niechętny niż neutralny do seksu (w każdej postaci) i nie chciałbym w przyszłości próbować.
Natomiast z drugiej strony bardzo lubię przytulanie z bliską osobą (choć wciąż jestem przy tym trochę "niezgrabny") i lubiłbym ogólnie tego rodzaju bliskość, dotyk bliskiej osoby.

Mam nadzieję, że nie pokręciłem zbytnio :roll:
A obecnie szukasz kogoś? Chciałbyś mieć osobę do przytulania, czy raczej na zasadzie, jeśli się trafi to ok, a jak nie to też dobrze? Rozumiem Cię, na forum sporo osób ma stosunek bardziej niechętny niż neutralny do seksu.

Hazel
starszASek
Posty: 34
Rejestracja: 21 mar 2016, 18:27

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: Hazel » 14 sty 2019, 17:12

panna_x pisze:
14 sty 2019, 11:23
A obecnie szukasz kogoś? Chciałbyś mieć osobę do przytulania, czy raczej na zasadzie, jeśli się trafi to ok, a jak nie to też dobrze? Rozumiem Cię, na forum sporo osób ma stosunek bardziej niechętny niż neutralny do seksu.
Żeby za dużo nie zdradzać, to odpowiem tylko, że już nie muszę szukać takiej osoby :wink:
GG: 3498837

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy macie ochote na seks?

Post autor: panna_x » 14 sty 2019, 18:06

To super, gratulacje :)

ODPOWIEDZ