Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Młoda9595
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 22 mar 2020, 18:41

Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Młoda9595 »

Serdecznie wszystkich witam! Jestem tutaj zupełnie nowa i pomyślałam, że w obecnej mojej sytuacji idealnym będzie zwrócenie się do osób, które "siedzą" w tym temacie. : ) Mam 25 lat i dotarło do mnie, że przez 8 lat prawdopodobnie żyłam w kłamstwie. Od czasów liceum deklarowałam się jako osoba biseksualna. (Zakochałam się w znajomej na zabój ale nie było w tym uczuciu pierwiastka seksualnego. W gimnazjum co prawda przeżyłam próbę gwałtu ale nie pamiętam, bym chciała, będąc już większa, iść z kimkolwiek do łóżka). W kobietach i mężczyznach widziałam pewne piękno. Miałam, że tak to ujmę, "romantyczną" przygodę z pewnym mężczyzną na weselu mojej znajomej oraz później całowałam się z kobietą, co mi się podobało. Jednak nigdy nie chciałabym współżyć. Kiedy wyobrażam sobie, że współżyję z mężczyzną, bądź kobietą, nie odczuwam żadnych emocji, nic. W zasadzie seks mógłby dla mnie nie istnieć. Oglądam porno oraz masturbuję się ale tylko wtedy rozładowuję swoje napięcie. Po wczorajszym dniu pełnym rozważań, dotarło do mnie, że najprawdopodobniej jestem osobą aseksualną. Mogłabym spokojnie wejść w związek z mężczyzną/kobietą ale opartym na bliskości typu przytulenie, pocałunek, trzymanie za rękę. Zdałam sobie sprawę, że biseksualizm pomyliłam z aseksualizmem biromantycznym i dopiero teraz odkryłam prawdę. Co sądzicie o mojej orientacji?

cranace
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 12 lut 2020, 21:26

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: cranace »

Z Twojego posta wynika, że jesteś biromantyczną ASką, witamy w naszym gronie.
Szczerze współczuje Ci tej próby gwałtu, mam nadzieje że te spomnienia zdążyły wyblaknąć w Twojej pamięci.

Młoda9595
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 22 mar 2020, 18:41

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Młoda9595 »

Wspomnienia niestety są i wracają często w snach. Chodziłam na terapię (cierpię na nerwicę natręctw i prawdopodobnie osobowość typu borderline) Oczywiście zamierzam na nią wrócić, tylko pierwsze muszę znaleźć, bo ostatnio się solidnie nadziałam i uciekłam jak najszybciej się dało. :D Dziękuję Ci za przeczytanie i odpowiedź. Dla mnie seks mógłby kompletnie nie istnieć. Oczywiście, odczuwam podniecenie (przykładowo przy filmach, nawet w trakcie pocałunku z tamtą dziewczyną odczuwałam je bardzo mocno) ale to tyle. Robi mi się natomiast ciepło na sercu, kiedy wyobrażę sobie jak jakiś mężczyzna/kobieta, którzy mi się zwyczajnie podobają, mnie przytula, czy całuje np. w czoło. Jak widać, pomyliłam biseksualizm z biromantyzmem. Samo słowo "biseksualizm" wskazuje, że byłabym gotowa na współżycie seksualne z chłopakiem/dziewczyną, a ja zwyczajnie nie odczuwam takiej potrzeby.

Everything
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 lis 2019, 22:01

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Everything »

Również myślę, że jesteś biromantyczną ASką. I przykro słyszeć o tym, co cię spotkało, ale cieszę się, że skończyło się "tylko" na próbie. Chyba to jedyny plus z tej sytuacji...
W każdym razie witaj na forum. Mam nadzieję, że się tutaj odnajdziesz i poznasz siebie :)

Młoda9595
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 22 mar 2020, 18:41

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Młoda9595 »

Odkąd sobie przypomnę, będąc już osobą w wieku dojrzewania oraz będąc już po tym etapie, fantazjowałam ale wyłącznie na zasadzie przytulania, bliskości fizycznej i to było dla mnie TO. Przyznam, kiedy byłam mała, miałam fantazję wobec mojej znajomej ale teraz, kiedy jestem już dorosła, nie mam w ogóle wobec niej żadnego seksualnego pociągu (będąc młodym robi się różne głupie rzeczy, a wtedy orientacja seksualna jeszcze nie jest ukształtowana z tego co słyszałam, nawet uważam że może nie był to pociąg wobec niej ale zaczynała się wtedy moja przygoda z pornografią, która dostarczała mi tej przyjemności i głupia chyba chciałam sobie w świecie rzeczywistym tej przyjemności dostarczyć). Zastanawiam się również, czy jeśli całowanie z kimś wyzwala podniecenie w organizmie ale nie myśli się o współżyciu, to nadal można spokojnie mówić o aseksualiźmie? Ja po prostu nie czuję potrzeby seksu z kimkolwiek. Patrzę na kogoś i kiedy ten ktoś mi się podoba, mam myśli "ale byłoby fajnie się przytulić".

cranace
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 12 lut 2020, 21:26

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: cranace »

Odczuwanie podniecenia to jest jedno, a to co (i czy w ogóle) z tym zrobisz to drugie. Aseksualność definiuje się jako nieodczuwanie pociągu seksualnego do którejkolwiek z płci, osoby aseksualne mogą odczuwać podniecenie w pewnych sytuacjach.

Młoda9595
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 22 mar 2020, 18:41

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Młoda9595 »

Podczas sytuacji, kiedy pocałowałam się z dziewczyną, nawet bym nie pomyślała, że chcę z nią współżyć. To mi wystarczyło. Dla mnie liczy się bliskość duchowa, świadomość tego, że ktoś mnie przytuli, będzie trzymał za rękę. Seks może wcale nie istnieć. Pomalutku poznaję siebie. :) I bardzo z tego powodu się cieszę. Nawet trochę aseksualizm przypomina relację przyjaźni ale to się chyba czuje kiedy kogoś traktujemy jak przyjaciela (kochamy jak brata/siostrę) a kiedy ktoś wpadnie nam w oko. : ) Ja tak przynajmniej miałam, że czułam to "trochę inne uczucie". :)

Reptilius
starszASek
Posty: 48
Rejestracja: 4 lip 2015, 08:41

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Reptilius »

To mój przypadek całkowicie inny. Okazało się, że mój aseksualizm nie był prawdziwy (jakkolwiek temat ten mnie interesuje i bardzo lubię takie osoby, zwłaszcza mężczyzn). To była przykrywka dla mojego lęku przed seksem. Wychowałam się wśród zakłamanych, konserwatywnych rodziców. Wyrywali artykuły z gazet o seksie, wyganiali mnie sprzed telewizora. Nienawidziłam seksu. Asy są obojętne, ja chciałam zniszczyć stosunki seksualne. Miałam sadystyczne myśli. Wydawało mi się, że jestem asem. Jednak udało mi się przełamać ten lęk. Przeżyłam rok temu pierwszy raz, w wieku 25 lat i ...Wciągnął mnie ten sport.

Indiana
fantAStyczny
Posty: 557
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: Indiana »

@Reptilius Super, masz problem tłumaczenia się głowy :D ja też nie jestem asem, jestem Gray As w pewnym sensie.

Awatar użytkownika
N400
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 15 mar 2019, 09:41

Re: Prawdopodobnie okłamywałam się przez 8 lat

Post autor: N400 »

Młoda9595 pisze:
22 mar 2020, 18:45
Oglądam porno oraz masturbuję się ale tylko wtedy rozładowuję swoje napięcie.
Masturbujesz się oglądając porno - tak należy to rozumieć? Jakie napięcie wtedy rozładowujesz, seksualne czy jakies ogólne, "życiowe" napięcie? Domyślam się, że jednak seksualne?

A co sobie wyobrażasz, kiedy się masturbujesz nie oglądając porno, o ile to robisz bez pornosów i coś sobie przy tym wyobrażasz?
Reptilius pisze:
24 mar 2020, 12:40
To mój przypadek całkowicie inny. Okazało się, że mój aseksualizm nie był prawdziwy (jakkolwiek temat ten mnie interesuje i bardzo lubię takie osoby, zwłaszcza mężczyzn). To była przykrywka dla mojego lęku przed seksem. Wychowałam się wśród zakłamanych, konserwatywnych rodziców. Wyrywali artykuły z gazet o seksie, wyganiali mnie sprzed telewizora. Nienawidziłam seksu. Asy są obojętne, ja chciałam zniszczyć stosunki seksualne. Miałam sadystyczne myśli. Wydawało mi się, że jestem asem. Jednak udało mi się przełamać ten lęk. Przeżyłam rok temu pierwszy raz, w wieku 25 lat i ...Wciągnął mnie ten sport.
Czy tu w ogóle są jakieś osoby aseksualne na tym forum, bo im więcej je czytam, tym większe mam co do tego wątpliwości? :wink:
Takie mamy teraz czasy, że Bóg jest w kwarantannie. :shock:

ODPOWIEDZ