Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
undefined
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 31 sie 2020, 16:07

Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: undefined »

Witajcie,

Jestem tu nowa i nie ukrywam, że mocno przerażona. Przed chwilą ktoś zasugerował mi, że mogę być aseksualna. Nie chcę, żeby to się okazało prawdą, nie zaakceptowałabym tego. Chodzi głównie o to, że choć lubię seks "za całokształt" i inicjuję kontakty z mężczyznami, to kawałki typu: mineta, pocałunki, penetracja jakoś nie sprawiają mi przyjemności. Ale też nie wywołują wstrętu. Są po prostu obojętne, ale mężczyznom przeszkadza, że nie dochodzę. Ale będąc samą, mam masę fantazji seksualnych, bywam podniecona, używam wibratorów i mam orgazmy, mężczyźni mi się podobają, fantazjuję o niektórych. Tylko w samym seksie jestem jakaś taka martwa. Późno zaczęłam, ale powodem nie była niechęć do seksu tylko inne kwestie. Powiedzcie proszę, co myślicie.
Awatar użytkownika
pingwinka
ASiołek
Posty: 82
Rejestracja: 13 wrz 2016, 21:22

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: pingwinka »

undefined pisze: 31 sie 2020, 16:16 (...) kawałki typu: mineta, pocałunki, penetracja jakoś nie sprawiają mi przyjemności. Ale też nie wywołują wstrętu. Są po prostu obojętne, ale mężczyznom przeszkadza, że nie dochodzę.
Aseksualność nie polega na tym, że nie ma się przyjemności z seksu, tylko na tym, że inni ludzie nie pociagają cię seksualnie. To, że pewne czynności nie sprawiają ci przyjemności, to wina albo techniki, albo psychiki (np. wstyd, skrępowanie, stres). Skoro bez problemu masz orgazm samodzielnie, to wiesz co i jak lubisz - a mówisz o tym partnerowi? Instruujesz go (czy też sama np. w czasie penetracji pieścisz łechtaczkę)? Używacie gadżetów w trakcie? Jeżeli nie, to to zmień, jeżeli tak to polecam seksuologa.
undefined
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 31 sie 2020, 16:07

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: undefined »

Ok, na szybko, inni ludzie pociągają mnie seksualnie, ale w łóżku praktycznie żadna technika nie sprawia mi przyjemności, wiec nie wiem, co mam mówic partnerowi. Orgazm tylko z wibratorem.
Awatar użytkownika
pingwinka
ASiołek
Posty: 82
Rejestracja: 13 wrz 2016, 21:22

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: pingwinka »

undefined pisze: 31 sie 2020, 17:09 Ok, na szybko, inni ludzie pociągają mnie seksualnie, ale w łóżku praktycznie żadna technika nie sprawia mi przyjemności, wiec nie wiem, co mam mówic partnerowi. Orgazm tylko z wibratorem.
No to nie jesteś aską. I skoro nic nie działa, to używajcie wibratora w trakcie po prostu.
undefined
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 31 sie 2020, 16:07

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: undefined »

Dzięki za odpowiedź :)
Fructis
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 12 lis 2020, 18:43

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: Fructis »

Podpinam się do pytania.
Ostatnio często zadaje sobie pytanie czy jestem asem.
Na co dzień nie myślę w ogóle o seksie. Po poprzednim związku mialam przerwę ponad dwa lata i w ogóle mi go nie brakowało. Bardzo rzadko ktoś "wpada mi w oko". Aktualnie jestem w długim związku ale ochoty na seks nie mam żadnej. Dopiero jak partner daje mi sygnały to sobie przypominam, że coś takiego istnieje. Zakochuje się, czuje podniecenie w niektórych sytuacjach ale sama z siebie nie wyobrażam sobie inicjowania seksu.
isus
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 17 lis 2020, 21:25
Lokalizacja: Trojmiasto

Re: Pewnie się powtarzam, ale... czy to AS?

Post autor: isus »

Fructis pisze: 12 lis 2020, 18:53 Podpinam się do pytania.
Ostatnio często zadaje sobie pytanie czy jestem asem.
Na co dzień nie myślę w ogóle o seksie. Po poprzednim związku mialam przerwę ponad dwa lata i w ogóle mi go nie brakowało. Bardzo rzadko ktoś "wpada mi w oko". Aktualnie jestem w długim związku ale ochoty na seks nie mam żadnej. Dopiero jak partner daje mi sygnały to sobie przypominam, że coś takiego istnieje. Zakochuje się, czuje podniecenie w niektórych sytuacjach ale sama z siebie nie wyobrażam sobie inicjowania seksu.
Moze znawczynia nie jestem, ale mi to pasuje na Aske. Z tego co opisujesz, to raczej nie czujesz pociagu, ani nie masz potrzeb do zaspokojenia. Mam tak samo jak Ty.
Zło dobrem zwyciężaj.
ODPOWIEDZ