COVID-19

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
CathDiva
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 5 mar 2021, 00:54
Lokalizacja: Kraków

Re: COVID-19

Post autor: CathDiva »

Ja też już przechorowałam Covida. Żyje, ale lekko nie było. Szczególnie, że dokładnie dzień wcześniej złamałam nogę. A więc zostałam sama w domu na wózku inwalidzkim z covidem. Miałam wysoką gorączkę pierwszą noc, a nie mogłam jej zbijać, bo brałam zastrzyki przeciwzakrzepowe. Straciłam węch i smak zupełnie. Bolała mnie każda cześć ciała, męczyło mnie nawet ruszenie dłonią, miałam bóle serca i potwornie szybki puls. Schodziła mi skóra z najdziwniejszych miejsc na ciele. Przez chwile naprawdę myślałam, że będę umierać i to sama w domu. Dochodziłam do siebie półtora miesiąca po chorobie. Sam covid trwał u mnie jakieś 2 tygodnie, a potem miesiąc spania całymi dniami. Natomiast teraz ostatnio robiłam badani krwi i niestety są naprawdę zle. Także warto przestrzegać tych najważniejszych zaleceń, bo nie wiadomo na kogo padnie ten ciężki przebieg.
Cath.
krychu_m
łASuch
Posty: 153
Rejestracja: 5 lis 2017, 20:27

Re: COVID-19

Post autor: krychu_m »

Życzę ci powrotu do zdrowia. Wielu ludzi uległo propagandzie jednej strony politycznej i jeśli już wierzą w covida to uważają że jest on nie groźny. Ma to oczywiście określone skutki.
Awatar użytkownika
CathDiva
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 5 mar 2021, 00:54
Lokalizacja: Kraków

Re: COVID-19

Post autor: CathDiva »

krychu_m pisze: 9 mar 2021, 09:35 Życzę ci powrotu do zdrowia. Wielu ludzi uległo propagandzie jednej strony politycznej i jeśli już wierzą w covida to uważają że jest on nie groźny. Ma to oczywiście określone skutki.
W ogóle to jest przykre. Owszem, nie wszyscy ludzie przechodzą covida źle. Wręcz przeciwnie. Większa część przechodzi to jak przeziębienie albo bezobjawowo. Ale czy to znaczy, że coś nie istnieje? Nigdy nie wiadomo na kogo padnie ten ciężki przebieg. A ludzie mówią, że „na pewno nie na mnie” i idą na imprezę. Dramat :c
Cath.
AlterEcho
ASiołek
Posty: 99
Rejestracja: 21 paź 2020, 22:05

Re: COVID-19

Post autor: AlterEcho »

Moja mama niedawno miała tego wirusa (to znaczy test wykrył, a tak naprawdę pewności nie ma, bo wiele jest testów fałszywie pozytywnych). Straciła na parę dni węch i smak, bolała ją głowa, ale bez problemów z oddychaniem i gorączki. Ja nie zachorowałam mimo kontaktu z nią.
krychu_m
łASuch
Posty: 153
Rejestracja: 5 lis 2017, 20:27

Re: COVID-19

Post autor: krychu_m »

Jak straciła węch i smak to jest prawie pewne, że test się nie mylił. Z tym zarażeniem tak naprawdę jest tak, że to jest mniejsza lub większa szansa. Tu nie ma nic pewnego i tak to trzeba traktować. Nawet kontakt z osobą chorą nie daje pewności tylko wysokie prawdopodobieństwo. Podobnie jest z maseczkami, nie dają gwarancji a jedynie ograniczają prawdopodobieństwo.
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2331
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

COVID-19

Post autor: urtika »

Gdyby nie COVID19, nie powstałby ten wiersz. :mrgreen: :

Na łące opodal krzaczka,
Mieszkała kaczka-dziwaczka,
Lecz zamiast trzymać się łąki
szukała dobrej szczepionki.
Raz poszła więc do tawerny:
"Dajcie mi fiolkę Moderny!"
Tuż obok była apteka,
"Poproszę Astra Zeneca!"
Udała się do dilera:
"Chciałabym dawkę Pfizera!"
a potem, nienasycona:
"Gdzie tu dostanę Johnsona?"
W kącie za starym śmietnikiem
ktoś ją ostrzyknął Sputnikiem.
Martwiły się inne kaczki:
"Co będzie z takiej dziwaczki?"
Aż nagle znalazł się kupiec:
"Na obiad można ją upiec!"
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie.
Lecz zdębiał, obiad podając,
bo z kaczki zrobił się zając -
miał Wi-Fi, czip i walonki...
Takie to były szczepionki!
Quirkyalone
Awatar użytkownika
Heremis87
bASałyk
Posty: 706
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: COVID-19

Post autor: Heremis87 »

Uważam, że wirus jest, ale nie można się go panicznie bać tak, aby zamykać wszystko i siedzieć w domu. Wirusy i bakterie zawsze były i będą. Od początku tzw. pandemii nie zachorowałem na tego wirusa (chyba), choć fakt w styczniu i lutym słabo się czułem, ale leczyłem domowymi sposobami z racji utraty zaufania do NFZ.
Pracuję na świeżym powietrzu w mieście i okolicach od października. Nikt z nas nie nosi maseczki i nikogo jeszcze wirus nie dopadł. Według mnie noszenie maseczek na świeżym powietrzu jest bez sensu już nawet dr Grzesiowski o tym mówił ostatnio. Być może się narażę, ale według mnie pandemia jest wykorzystowana przez rządzących to stopniowego wprowadzania założeń agendy 2030.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake
Dolly
AS gaduła
Posty: 435
Rejestracja: 3 lis 2020, 18:54
Lokalizacja: Szczecin

Re: COVID-19

Post autor: Dolly »

Heremis87 pisze: 2 maja 2021, 13:16 Uważam, że wirus jest, ale nie można się go panicznie bać tak, aby zamykać wszystko i siedzieć w domu. Wirusy i bakterie zawsze były i będą. Od początku tzw. pandemii nie zachorowałem na tego wirusa (chyba), choć fakt w styczniu i lutym słabo się czułem, ale leczyłem domowymi sposobami z racji utraty zaufania do NFZ.
Pracuję na świeżym powietrzu w mieście i okolicach od października. Nikt z nas nie nosi maseczki i nikogo jeszcze wirus nie dopadł. Według mnie noszenie maseczek na świeżym powietrzu jest bez sensu już nawet dr Grzesiowski o tym mówił ostatnio. Być może się narażę, ale według mnie pandemia jest wykorzystowana przez rządzących to stopniowego wprowadzania założeń agendy 2030.
Ja też tak uważam.
ODPOWIEDZ