nasza-klasa.pl

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
punkadiddle
As Trefl
Posty: 151
Rejestracja: 1 maja 2008, 16:34

Post autor: punkadiddle »

opuncja pisze:Jeśli ktoś chciał mieć kontakt to go utrzymuje, a sztuczne gromadzenie potencjalnych "przyjaciół" wśród dawnych znajomych nie bardzo mi odpowiada.
Przyjaciele a znajomi to co innego :P
Ludzie naprawdę mogą mieć multum znajomych. Znajomych.
Czyli spotkałeś kogoś raz w życiu, ale jest już znajomym.
I zazwyczaj nawet się takich osób nie pamięta.
Ja pamiętam swoich znajomych, ale to nie znaczy, że muszę mieć listę na 20 stron.
Wystarczą mi tacy, z którymi jestem na cześć, albo których spotkałam więcej niż 3 razy w życiu ;)

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec »

dorosłe dziecko pisze:Zazdrościsz ludziom fantazji? :lol: Przecież niektórzy tylko dzięki pisaniu na n-k, jak im się świetnie powodzi mogą poczuć się lepiej niż w rzeczywistości. Profil na n-k przyjmie wszystko. :laught:
good idea!!! :lol: :lol: :lol:
Jak wpadne w depresje to tak zrobie, ha ha :lol: :lol:

Awatar użytkownika
opuncja
nASturcja
Posty: 282
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:07
Lokalizacja: Dolina Kaktusów

Post autor: opuncja »

punkadiddle pisze:
Przyjaciele a znajomi to co innego :P
Pewnie że co innego - na szczęście :P Ale tak czy inaczej nie chcę, by moja osoba służyła jedynie do poprawiania czyichś statystyk wirtualnych sukcesów. Znajomy to ktoś, z kim się utrzymuje, bliższy lub dalszy, kontakt, a nie tylko wykorzystuje do zaspokojenia własnych, szeroko pojętych, ambicji. Od poszukiwaczy naiwnych klakierów trzymam się z daleka :P

punkadiddle
As Trefl
Posty: 151
Rejestracja: 1 maja 2008, 16:34

Post autor: punkadiddle »

Ja się trzymam z daleka od wszystkich :P
Dlatego mam ok. 40-50 znajomych, jak miałabym zrezygnować z niektórych (w sensie na liście), bo mają ponad 100 znajomych to zostałoby mi chyba 10 :lol:
Kiedyś chciałam mieć tylko takich, których naprawdę lubię, zawsze i wiem, że będę lubić. Ale miałabym tylko jedną osobę wśród znajomych wtedy :P A na naszej klasie w ogóle :xmrgreen:

Jabberwocky
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 4 maja 2008, 11:37

Post autor: Jabberwocky »

Nasza klasa jest portalem społecznościowym i to chyba wszystko tłumaczy. Nie potrzebuję należeć do sztucznej społeczności. Gdyby ktokolwiek chciał mnie znaleźć nie miałby problemu korzystając ze standardowych metod. Słyszę komentarze ludzi, wchodzących na portal, a popatrzcie ten wyłysiał, a ta przytyła, a tamten zbrzydł. Spore nagromadzenie negatywnych emocji i podbudowywanie własnego ego. Pewnie, że to egocentryzm,ale nie mam potrzeby podbudowywania poczucia własnej wartości innych, jak fajnie, patrzcie, nie ma rodziny,nie ma dzieci, nie ułożyła sobie życia. Na spotkanie klasowe zaproszono jedynie osoby, które skończyły medycynę lub pracują w szpitalu (pielęgniarki), znaczy nie chcą otrzymywać realnych kontaktów, czemu miałabym utrzymywać kontakty wirtualne?

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

Nasza-klasa została zdetronizowana - teraz w dziedzinie lansu przoduje picasaweb. Szczególnie wśród młodych rodziców - rozpoczął się boom na publikowanie zdjęć z życia niemowląt - najlepiej począwszy od momentu, kiedy dziecko siedzi jeszcze w brzuchu.
Nie krytykuję, każdy ma prawo chwalić się swoimi 'osiągnięciami', po prostu dziwię się ciut ;)
Kolega zamieścił zdjęcia USG płodu, brzucha swojej żony, pępka swojej żony, brzucha, na którym stały niemowlęce buciki, no i oczywiście szereg zdjęć pt. "Niemowlę śpi" - wiadomo, lewy profil, prawy profil i en face ;P
Koleżanka poszła o krok dalej - w jej albumie udostępnione są zdjęcia z sali porodowej - na szczęście nie opublikowała ujęć typu "Widzę główkę", ale są shoty typu "uda rodzącej mamusi", "pokryty krwią i śluzem noworodek", "tatuś przecina pępowinę". W albumie dostępnym publicznie.
Ale też nie krytykuję - tak naprawdę to właściwie sztuka, o czym przekonać ma (a może próbuje) wywiad z amerykańską artystką konceptualną Mary Kelly, która zasłynęła m.in. projektem Post-Partum Document, polegającym na wystawieniu niemowlęcych koszulek z narysowanymi na nich diagramami psychologicznymi, skopiowanych pierwszych liter dziecka i - UWAGA - zabrudzonych przez niemowlę pieluch. Więc kimże jestem ja, aby krytykować :P

W tym kontekście nasza-klasa wydaje się naprawdę niewinną próbą zabłyśnięcia w wirtualnym świecie, czyż nie? :)
Zresztą ja traktuję tę stronę po prostu jako miejsce do odnowienia starych kontaktów, które z jakiegoś powodu osłabiły się z biegiem lat. ;) Bez ideologii :P

zielonooka_24
starszASek
Posty: 38
Rejestracja: 17 lip 2008, 21:04
Lokalizacja: Śląsk-Katowice

:)

Post autor: zielonooka_24 »

sama koncepcja tej stronki była rewelacyjna ale ludzie ją ziszczyly. N-k pomału zaczyna przypominac jakiś portal randkowy. Miała służyć do odnalezienia dawnych znajomych a nie do zaczepiania obcych osób to po pierwsze. Po drugie natworzyło sie milion jakiś fikcyjnych kont typu "fani mody na sukces łączmy sie":D lub "sexowne laseczki -ostra selekcja":D hahaha no prosze Was co to ma byc. A jeszcze bardziej śmiesza mnie 11letnie i wzwyż dzieci które posiadają tam konta- co one odświeżają kontakty z przedszkola?:D

ks.Braganza
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 3 lip 2008, 15:19

Re: :)

Post autor: ks.Braganza »

zielonooka_24 pisze:sama koncepcja tej stronki była rewelacyjna ale ludzie ją ziszczyly. N-k pomału zaczyna przypominac jakiś portal randkowy. Miała służyć do odnalezienia dawnych znajomych a nie do zaczepiania obcych osób to po pierwsze. Po drugie natworzyło sie milion jakiś fikcyjnych kont typu "fani mody na sukces łączmy sie":D lub "sexowne laseczki -ostra selekcja":D hahaha no prosze Was co to ma byc. A jeszcze bardziej śmiesza mnie 11letnie i wzwyż dzieci które posiadają tam konta- co one odświeżają kontakty z przedszkola?:D
nic dodać, nic ująć-podzielam opinię Zielonookiej _24 ;)

wyszło jak zwykle-idea słuszna i fajna, jednak znowu czynnik ludzki zawiódł-zresztą muszę się przyznać że ("skuszony" namową kumpla) również miałem konto na samym początku, jeszcze wtedy niewiele osób wiedziało chyba w Polsce, iż coś takiego ogóle istnieje i, jak podkreślałem wcześniej, początkowa sam idea była fajna i jakoś się to kręciło; po niespełna paru miesiącach mimo wszystko uznałem, że forma się wyczerpała i...chyba miałem zupełną rację usuwając konto-dziś, jak widzę jakie pierdoły tam można znaleźć...ręce opadają 8) :roll: ;>

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2223
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Ja tam nigdy nie miałam konta i mieć nie będę.
W zeszłym roku byłam na spotkaniu z klasą z podstawówki. Stwierdziłam, że aktualnie z tymi ludźmi już mnie kompletnie nic nie łączy, nasze drogi się całkowicie rozeszły wiele lat temu. Kompletnie nie było o czym gadać. I te pytania " Ile masz dzieci? ?? To na co ty czekasz?!" Tak się wkur**, że aż alkoholu nadużyłam, :evil: co mi się bardzo rzadko mi się zdarza.
Znajomych i przyjaciół dobieram sobie według swoich własnych kryteriów, a to że kiedyś tam z kimś chodziłam do jednej klasy to już odległa przeszłość. Zresztą, jeśli ktoś chciałby ze mną nawiązać kontakt, są osoby zarówno z podstawówki jak i z liceum, które wiedzą gdzie mieszkam i znają mój telefon i maila. Konta na N-K mieć nie muszę.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep »

urtika pisze:Ja tam nigdy nie miałam konta i mieć nie będę.
Jak wyżej. :P
Rozumiem pierwotna ideę i rozumiem potrzebę innych ludzi do posiadania konta na n-k. Moja mama ma, tata ma i siostra też ma, więc tylko my z psem się wybiliśmy. :P
Z ludźmi których naprawdę lubię, kocham, przyjaźnię się utrzymuję kontakty, całej reszty nie życzę sobie oglądać i tak samo nie życzę sobie, aby jakieś niunie z byłej klasy podstawówki, gimnazjum i liceum oglądały mnie. Miarka się przebrała, gdy siostra pokazała mi profil mojej znajomej z liceum. Fotki - Ona na plaży ze swoim Misiaczkiem, ona rozciągnięta na masce swojego nowego auta i jej palec z zakleszczoną złowróżbnie przyciasną obrączką pozostawiły we mnie pewien niesmak i przesyt tandety. :mrgreen:
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

No ja w sumie ostatnio na nk nawiązałam kontakt z kilkorgiem krewnych, co w inny sposób mogłoby być dość trudne, zważywszy na to, że moja specyficzna rodzina jest rozrzucona po całej Polsce. Na forach klasowych może i skończyły się jakieś żywsze dyskusje, ale za to na forum mojego liceum cały czas ciągnie się kilka wątków wspominkowych zahaczających o czasy, kiedy mnie nawet na świecie nie było i fajnie się to w sumie czyta ;) Na forum podstawówki z kolei zebrała się cała gromada ludzi, którzy mieszkali na mojej ulicy, a od jakiegoś czasu są albo gdzieś w Polsce, albo w świecie i jakoś tak sympatycznie wspomina się dzieciństwo o smaku oranżadki w woreczkach i w kolorze szkiełek przykrywających sekrety zakopywane na pobliskim cmentarzu :mrgreen: Więc czasami nie chodzi o samo tylko odnowienie kontaktów, ale o wspólną przeszłość :P

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep »

Gdy się tę wspólną przeszłość posiada może być faktycznie fajnie i przyjemnie. Mnie nikt nie lubił z wzajemnością. :P
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec »

juz kiedys chyba wspomminalem ze na nasza-klase mnie namowiono---na poczatku bylo ok--ale potem mnie to jzu znudzilo po tym jak zaczely mnie zapraszac osoby ktore znalem ze tak powiem z "WIDZENIA" :wink: i wyszlo mi na to ze to takie kolekcjonowanie znajomych--im wiecej tym lepiej :evil: .


ale ostatnio odnalazla mnie osoba o ktorej totalnie zapomnialem ....a poznalem i spedzilem fajne chwile podczas wakacji nad morzem-----taka mala i moze glupia rzecz--a cieszylem sie jak jakis malolat,hehe

pozostane wiec na razie biernym naszym-klasowiczem---
na razie :diabel:

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

nasza-klasa.pl

Post autor: DZIEWICA8 »

Ja właśnie dziś, po raz pierwszy zajrzałam na naszą klasę, udało mi się znaleźć moją klasę z podstawówki i liceum. No i jest tak: w obu klasach zarejestrowało się po kilkanaście osób, czyli około połowy osób. Ja akurat nie. Są pewne zmiany, niektórzy mają już dzieci i mężów lub żony, niektóre dziewczyny zmieniły z tego powody nazwiska. Są tam też zdjęcia naszej klasy. Muszę przyznać, że ogarnęło mnie wzruszenie, poczułam jakieś takie ukłucie w sercu. Czas mija szybko i już nie wróci. Miałam ochotę się tam zarejestrować, może kiedyś to zrobię.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

parisian
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 1 kwie 2008, 21:31

Post autor: parisian »

a ja mam i nie narzekam. zapisałam się uczciwie do klas i szkół, dałam fotke. lubie oglądać ludzi. patrzę jak to sie czasy pozmieniały, jak era kolegów-metalowców wyginęła. komentuje zdjęcia. wiem która zaszła a która nie. życie.
po co mi to wszystko? taka już jestem, ze interesuje mnie co się dzieje z ludźmi, z którymi spędziłam lata w szkole, ławce, klasie. nie mamy o czym rozmawiać, nie mieliśmy i wtedy. cóż...
Kupię zestaw noży do zabijania czasu.

ODPOWIEDZ