Wegetarianizm

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Wegetarianizm

Post autor: maneki neko » 8 cze 2008, 18:51

Bardzo ciekawa jestem czy ktos z Was jest wegetarianinem :)

Ja jestem od dwoch lat, a w ogole bardzo chcialabym byc weganka, ale na razie wydawalo mi sie, ze jest to niewykonalne w moim przypadku, ale w sumie czemu nie...

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 8 cze 2008, 20:06

Nie jem mięsa od ...17 lat i w ogóle mi go nie brakuje. Właściwie to jestem prawie weganką ; produkty nabiałowe jadam naprawdę okazjonalnie np. gdy idę ze znajomymi na pizzę.
Bardzo lubię eksperymentować w kuchni i wypróbowywać różne nowe wege przepisy .

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 8 cze 2008, 20:26

Jestem wiernym wyznawcą tak zwanej diety paleolitycznej i jej głosiciela na Polskę, Profesora Konarzewskiego.
Uważam że człowiek jest typowym wszystkożercą, a do pełni zdrowia, inteligencji i wydolności potrzebuje białka zwierzęcego, które spokojnie może stanowić nawet ponad 40% dziennej diety (w masie).

Poza tym nie widzę żadnych logicznych przesłanek do rezygnacji z mięsa.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 8 cze 2008, 22:57

Dieta paleolityczna, czyli kotlet z mamuta? :mrgreen:

A tak serio, jakoś nie zauważyłem u siebie żadnych wegetariańskich zacięć ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Zixxar
głuptAS
Posty: 495
Rejestracja: 28 kwie 2008, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zixxar » 8 cze 2008, 23:03

Jestem nowy w tym temacie, ale moge sie uznac za wegetarianina od jakis 2 tygodni... zwyczajnie przestalem jesc takie rzeczy, zeby troche schudnąć dla wspaniałej dziewczyny, która niedawno poznałem :) Dla niej jestem skłonny BARDZO się zmienić, ponieważ znalazłem wreszcie osobę, która mnie zrozumiała, przed nią nie muszę sie tłumaczyć z mojej "inności"!
Chcę sie zmienic, daje sobie czas to konca czerwca... jak to bedzie nie wiem, ale walczę bo warto... chce wprowadzic swoje życie na pozytywny tor...

Pozdrawiam,

Zixx

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 9 cze 2008, 06:08

Życzę powodzenia! :D
Co nie zmienia faktu że są lepsze, czyli szybsze metody chudnięcia :wink:

A'propo diety paleolitycznej. Cały pic polega na a) eliminacji węglowodanów i skrobi, b) jedzeniu proporcjonalnie dużych ilości możliwie chudego mięsa, ryb, a do tego orzechów i maksymalnie wysoko-błonnikowych warzyw.
Acha, jeszcze jedno - mleko w postacio mleka jest uważane za truciznę. Przetwory mleczne są dopuszczalne (przez nie-ortodoksów).
Niektórzy sugerują dodatkowo jedzenie 1 dużego posiłku dziennie, a oprócz niego tylko takich symbolicznych, w postaci 2-3 orzeszków czy jakiejś marchewki parę razy w ciągu dnia.
Wg specjalistów jesteśmy fizjologicznie przystosowani właśnie do takiej diety.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 9 cze 2008, 06:32

Powodzenia!

Salomea

Post autor: Salomea » 9 cze 2008, 12:15

Co się będę produkować: tak. Zrezygnowałam też z noszenia skórzanych rzeczy. :P

Awatar użytkownika
włóczęga
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 29 maja 2008, 21:37

Post autor: włóczęga » 12 cze 2008, 22:13

Tak, od pół roku, ale tylko jeśli chodzi o dietę. Nie zrezygnuje natomiast z wyrobów pochodzenia zwierzęcego tj. skóry czy pierza. Setki tysięcy lat
ewolucji są nie do podrobienia nawet przez współczesną technike :wink:

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 18 cze 2008, 13:14

Nie. Bardziej interesuje mnie ichtiwegetarianizm, czyli wyłączenie z diety mięsa czerwonego i drobiu. Bez ryb nie mogłabym żyć. :)
piorun pisze:Uważam że człowiek jest typowym wszystkożercą, a do pełni zdrowia, inteligencji i wydolności potrzebuje białka zwierzęcego, które spokojnie może stanowić nawet ponad 40% dziennej diety (w masie).
Ok, ale wcale nie trzeba jeść mięsa. Wystarczy soja (białko sojowe zawieraja aminokwasy egzogenne przyswajalne przez nasz organizm w takim samym stopniu, jak białko zawarte w wołowinie i drobiu).
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 18 cze 2008, 13:19

Magda pisze: Ok, ale wcale nie trzeba jeść mięsa. Wystarczy soja (białko sojowe zawieraja aminokwasy egzogenne przyswajalne przez nasz organizm w takim samym stopniu, jak białko zawarte w wołowinie i drobiu).
Pozostaje jeszcze kwestia walorów smakowych. Nie mam nic przeciwko kotletom sojowym, bo dobrze przyprawione są całkiem smaczne, ale mięso to jednak smakowo zupełnie inna kategoria (dla mnie zdecydowanie wyższa). Poza tym po soi jestem ociężała i śpiąca, po kotlecie schabowym albo zraziku mogłabym góry przenosić :D

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 18 cze 2008, 14:00

O gustach się nie dyskutuje :P Ja jednak pozostanę przy soi :)
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 18 cze 2008, 17:00

A skąd wiesz że soja którą kupujesz to nie np GMO?

Poza tym aminokwasy sojowe nie są tak samo przyswajalne. Są trudniej przyswajalne - po prostu soja zwiera wszystkie aminokwasy egzogenne.
Dlatego soja może być substytutem mięsa. Substytutem w takim stopniu jak margaryna jest substytutem masła, chleb z korą normalnego chleba, w wyroby czekoladopodobne czekolady.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 18 cze 2008, 18:57

Ostatnio mam szał na produkty sojowe. Kupuję wszystko: parówki sojowe, hamburgery, kotlety, wędliny sojowe, flaki, robię lazanię sojową i muszę przyznać, że to wszystko mi dużo bardziej smakuje niż mięso. Nie jest takie "ciężkie".Wadą jest cena- zazwyczaj te produkty są dość drogie. Z mięsa to od czasu do czasu jem kurczaka i ryby.

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 18 cze 2008, 21:30

Nie jestem 100% wegetarianką. Ale bardzo bym chciała. W domu nie jem mięsa ani wędlin już chyba od 3 lat. Czasami jestem na wyjeździe i sytuacja zmusza mnie do zjedzenia mięsa. Jem jeszcze ryby.
Bardzo Dziwna Osoba pisze:Ostatnio mam szał na produkty sojowe. Kupuję wszystko: parówki sojowe, hamburgery, kotlety, wędliny sojowe, flaki, robię lazanię sojową i muszę przyznać, że to wszystko mi dużo bardziej smakuje niż mięso.
Czy te produkty są dostępne u Ciebie w sklepach, czy zamawiasz netem? Bo u mnie tylko kotlety sojowe można kupić.

ODPOWIEDZ