Wegetarianizm

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 23 kwie 2009, 20:06

A ja niedawno odkryłam kotlety z soczewicy :) Pyszne :)
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 17 paź 2009, 08:47

Mój wegetarianizm ogranicza sie po piątkowego postu. Bardzo źle znoszę brak mięsa w pożywieniu. Kiedyś, po długich przemysleniach, wydumałem sobie, że będę jaroszem. Wytrzymałem tylko parę dni. Rodzice stwierdzili, ze zachowywałem się jak rozwydrzony nastolatek. Zmieniłem sie niedopoznania, byłem zmierzły i upierdliwy... :oops: Sam zresztą nie umiałem sobie poradzić z tymi objawami, wszystko mnie drażniło. Po tym incydencie nie próbowałem juz więcej zmieniać diety. Jem sporo mięsa,a mało produktów mącznych.

Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko » 17 paź 2009, 16:46

ja jestem wegetarianka,nigdy nie przepadalam za miesiem,lubie za to warzywa,owoce,kotlety i pasztety sojowe :)

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 17 paź 2009, 18:40

jestem mięsożercą, ale chyba zmienię dietę kiedyś na bardziej warzywną, może nawet wegetariańską, ale to wtedy, gdy sama zacznę sobie gotować, dopóki mieszkam z rodziną, to naprawdę ciężko mi to zrobić szczególnie gdy w kuchni panuje dyktatura rodzicielki...
Obrazek

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 18 paź 2009, 08:09

szarysmok pisze:Bardzo źle znoszę brak mięsa w pożywieniu. Kiedyś, po długich przemysleniach, wydumałem sobie, że będę jaroszem. Wytrzymałem tylko parę dni. Rodzice stwierdzili, ze zachowywałem się jak rozwydrzony nastolatek. Zmieniłem sie niedopoznania, byłem zmierzły i upierdliwy... :oops: Sam zresztą nie umiałem sobie poradzić z tymi objawami, wszystko mnie drażniło.
A nic w tym dziwnego, że organizm tak zareagował, gdyż był to dla niego szok. Przejście na wegetarianizm powinno odbywać się powoli i stopniowo. Najpierw zrezygnować z produktów mięsnych na śniadania i kolacje przez jakiś czas, a mięso wyłącznie jeść na obiad. Potem zaplanować sobie jeden lub dwa dni całkowicie bezmięsne w tygodniu, a następnie z tygodnia na tydzień zwiększać ilość tych bezmięsnych dni. W międzyczasie poczytać sobie trochę na temat tego, jak powinien wygladać prawidłowy jarski sposób odżywiania i wprowadzić przy okazji jeszcze kilka innych zmian w swoim menu. Wówczas organizm zareaguje prawidłowo a samopoczucie się polepszy.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 18 paź 2009, 09:43

A nic w tym dziwnego, że organizm tak zareagował, gdyż był to dla niego szok. Przejście na wegetarianizm powinno odbywać się powoli i stopniowo.
Przyznam, że i taka myśl zagościła w moich przemyśleniach na temat :P. Poniewaz lubię zjeść, chetnie eksperymentuję ze smakami. Przyznam, że wiele dań jarskich powala mnie swoim smakiem i wyrafinowaniem. Kiedy bywam w Krakowie, często odwiedzam przy Małym Rynku wegetariańską maleńką jadłodajnię. Nigdy jeszcze nie wyszedłem zawiedziony w oczekiwaniach kulinarnych. Bezmięsnie najchetniej jadam w czasie upału, potem to mięcho, mięso ... Przyznam, że czuję sie nieco winny, ale staram sie nie mysleć na temat pochodzenia produktu. Zjadam tyle, aby sie nasycić , nic nadto :oops:

mat9030
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 20 wrz 2009, 19:16

Post autor: mat9030 » 19 paź 2009, 11:57

Dla mnie dzień bez mięsa to dizień stracony
Wolę żeby ludzie nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kogo udaję

Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko » 25 paź 2009, 21:06

ja zdecydowanie moge sie obejsc bez miesa-nie lubie i nigdy nie lubilam,zdecydowanie wole warzywa i owoce -sa bardzo dobre:) :)

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 26 paź 2009, 10:17

Brawo :D Warzywka sa zdrowsze ;) i jak sie z badan okazuje ci co jedza warzywa mniej maja problemow z chorobami od tych co jedza miesa i podobno dluzej zyja ;)
Ja jestem zmuszony jesc :( . ale pomalu to sie zmieni ;)

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 26 paź 2009, 18:14

Warzywa lubię, najbardziej frytki :lol: ;)

A tak serio - mięsko ok, jak nie ma to tez się nie awanturuję. Równowaga generalnie.
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
Agg
mASełko
Posty: 127
Rejestracja: 23 paź 2009, 03:47
Lokalizacja: "z Disneylandu"

Post autor: Agg » 1 lis 2009, 02:32

Jestem zdecydowanym wszystkozerca. Lubie jesc wszystko i pod kazda postacia. Zglaszam sie na testera do wszelakich eksperymentow kulinarnych i jednakowo uwielbiam miesa, ryby, seafoody, sery, warzywa czy owoce. W kombinacjach dowolnych.
Co do diet to nigdy nie zmuszalam sie do narzucania swojemu organizmowi czegokolwiek. Chce jesc przez trzy dni na sniadanie obiad i kolacje salatke z brokulow, orzechow i fety? Prosze bardzo. Ma ochote o polnocy na steka? Smacznego! Pol kilo Michaszkow? Mlask mlask. A jesli czuje lekkie *przeladowanie* organizmu i zanika mi przyjemnosc jedzenia, robie dwutygodniowa glodowke i jest ok. Sniadan generalnie nie jadam, a na "wymarszu" moge nie jesc i nie pic kilkanascie godzin i nieszczegolnie to zauwazam.

A do dopiski w tym temacie sklonil mnie tenze rozkoszny demot ;]

http://demotywatory.pl/320731/Wegetaria ... luza-zycie
Some people just like to watch the world burn.

Awatar użytkownika
Światłona
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 16 wrz 2009, 21:09
Lokalizacja: Mazowieckie

Post autor: Światłona » 12 maja 2010, 23:26

Witajcie :)

Zaczęło mi się to dziać w onych zamierzchłych czasach kiedy w Polsce nie było nawet w użyciu słowo wegetarianin a jedynie jarosz. A spotykani przeze mnie ludzie mówili, że jak mięsa jeść nie będę to niechybnie umrę.
A było to lat temu ze trzydzieści...

vege
and
any alcohol

As C ta kobieta ?
Nie wiadomo, czy się dowieta.

Obrazek

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 9 kwie 2011, 20:02

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 9 kwie 2011, 20:29

Zito pisze:Proponuję również wegetarianom, aby nie zajadali serków, jogurtów, nabiałów, mleczka ani niczego takiego.
Ja również proponuję

Polecam mleka sojowe o smaku wanilii ewentualnie czekolady.Pyszne!!!
Kokosowo- ryżowe też są super :)

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 9 kwie 2011, 20:52

Zito pisze:Miło.

I jeszcze koniecznie jedno. Żeby nigdy przenigdy nie zajadały żadnych ciast, ciastek, tortów i wykluczyły z diety makarony bo tam wszędzie jajka od kurek idą <smutas>.
Jest pełno wegańskich słodyczy,CIASTECZEK itd. :)

A co makaronów to widać ,że kolega chyba rzadko czyta skład na produktach :(

W ciągu kilku sekund można sobie z półki w zwykłym supermarkecie ściagnąć ZWYKŁY makaron BEZ JAJEK.

ODPOWIEDZ