Strona 13 z 13

Re: Wegetarianizm

: 13 paź 2016, 12:43
autor: Misio
Powiem, że ja po operacji wyrostka robaczkowego w wieku 5 lat.... Zaczęłam czuć wstręt do mięsa. Jeszcze jak byłam dzieckiem to mnie rodzina czasem zmusiła. Potem gdy dorosłam to poznałam wielu przyjaciół wegetarian, a nawet wegan ;) I teraz już nie miałam mięsa w buzi od wielu lat, z czego bardzo się cieszę, bo zawsze uważałam mięso za coś obrzydliwego i okropnie niesmacznego. Nie mówiąc już o tym, że zwierzątka cierpią...

Re: Wegetarianizm

: 13 paź 2016, 13:02
autor: Aenyeweddien
Wege nie jestem, choć warzywa bardzo lubię. Mięso też nawet lubię, ale ja tu nie o tym chciałam.

Ostatnio skończyłam "Farmagedon, rzeczywisty koszt taniego mięsa". Polecam książkę, może nie wegetarianom, a mięsożercom właśnie. Wegetarianie już zazwyczaj mają swoje zdanie, jak na przykład Misio u góry, o cierpieniu zwierząt. I jak po lekturze raczej wege nikt nie zostanie ale ogólnie jako społeczeństwo mamy dużo do zmienienia w naszym podejściu do mięsa. Co poprawi też nasze podejście do wegetarian, bo zdecydowanie za dużo ludzi uważa ich za śmiesznych i niepoważnych.

Zimą trochę ciężko ale zaplanuję sobie jakiś wege tydzień lub dłużej. Choć mam takie dni, że mam wielką chęć na mięso. Zastępniki nie pomagają, nie lubię sojowych kotletów i innych podmianek za kiełbasę. Ale burgera z portabello (czy jak tam się nazywają te wielkie pieczarki) czy kasz zawsze chętnie :D Po prostu lubię dobre jedzenie, a nie schabowego xD

Re: Wegetarianizm

: 27 lis 2018, 11:09
autor: panna_x
Ja nie jestem wege, ale przestałam jeść ryby, po akcji z zabijaniem fok przez rybaków. Co prawda, ktoś może powiedzieć, czy mi nie przeszkadza wobec tego zabijanie zwierząt hodowlanych, więc uprzedzając powiem, że przeszkadza, ale nie widzę innego źródła mięsa, które lubię i nie jestem przekonana do wegetarianizmu na tyle, by nań przejść. Poza tym mam świadomość, że jak nie zjem tego mięsa, to niewiele zmieni, w sensie nikt i tak nie oszczędzi tego kurczaka, co najwyżej, nadmiar mięsa się zepsuje i je wywalą ze sklepu. Wprawdzie to samo może być z rybami, nie kupuję, więc jakoś się przyczynię do marnowania jedzenia. Ale foki w przeciwieństwie do kurczaków są gatunkiem ginącym, wody i tak są zanieczyszczone a teraz jeszcze rybacy je zabijają dla większych zysków. WIĘC postanowiłam, że nie będę ich sponsorować i ryb nie kupuję.
Zamienników sojowych też nie lubię ( miałam okazję spróbować), poza tym soja jest modyfikowana genetycznie.