Wegetarianizm

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 23 lip 2008, 17:36

Moja mama polubiła kotleciki sojowe i chętnie je przyrządza na obiad :) Oczywiście przyprawia je po swojemu, dosypując masę ostrej papryki i innych przypraw.

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: maneki neko » 23 lip 2008, 21:31

o rany, zupelnie zapomnialam ze zalozylam ten temat, przepraszam :oops: no bo tak tu duzo tematow... a pamiec slaba, lata juz nie te...

Bardzo Dziwna Osoba -> ciesze sie ze ktos podziela moje zamilowanie do soi we wszystkich postaciach, bo na ogol to ludzie nie rozumieja... nie smakuje im... ; P ja tylko nie lubie flakow sojowych i gulaszu O.O ale mleko.. budynie... parowki... soja w pomidorach... pasztety *.*

agaaa -> a co sie stalo ze przestalas?

Co do kosmetykow to przeczytalam na jakiejs stronie ze Nivea nie jest testowana na zwierzetach... to prawda?

Mei -> dlaczego mialby byc niebezpieczny

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: maneki neko » 24 lip 2008, 09:29

Wlasnie, dlaczego sie mowi ze anemia jest z braku zelaza, moze chodzi o b12? bo chyba tylko razem z b12 zelazo sie przyswaja, czy jakos tak...

Awatar użytkownika
arin
mASkotka
Posty: 141
Rejestracja: 9 sie 2008, 19:08
Kontakt:

Post autor: arin » 10 sie 2008, 19:05

Ja byłem chyba ok miesiaca i powiedziałem dość. Zupełnie inaczej czuje sie gdy jem mięso niż warzywa i produkty pochodzące od zwierząt.

Nie, nie czuje sie lepiej z warzywami, lepiej z mięsem. Nie jem go dużo, ale jak zjem plasterek na 2 dni jakoś lepiej czuje sie fizycznie.

Czy lepiej sie czuje psychicznie? Nie, nie czuje sie ani lepiej ani gorzej, czuje sie normalnie psychicznie.

Czy nie uważam, że zwierząt nie powinno sie jeść? Bóg powiedział, że mamy władać zwierzętami (jestem agnostykiem, więc to co mówie troche śmieszy), ale w przyrodzie widać przecież jak np. warany jedzą inne stworzenia. Tak samo lwy czy gepardy. Nie napawa mnie obrzydzeniem, że jem ciało zwierzęcia, nie myśle o tym w tej kategorii. To żywność jak każda inna.

Szanuje wasze zdanie że jesteście wegaterianami, ja jednak raczej nim nie będę, chyba że zabronią tego prawem.

Mimo wszystko bardzo lubie kotlety sojowe, robione na mój sposób.
Wrzucić takie kotleciki do bulionu (kostka rosołowa i utarta ostra papryka lub ostra przyprawa do szaszłyków [lub czegoś podobnego]) i tyle. Żadnych żółtek, białek, bułek tartych i oleju czy oliwy, bo to bomba kaloryczna a przy okazji nic zdrowego.
Nic na siłę, każdy ma swoje zdanie
Głodny wiedzy społecznej i poznania siebie.
Lubie hh, metal symfoniczny, rock, klasyczną, alternatywną i jeszcze by sie coś znalazło.

ks.Braganza
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 3 lip 2008, 15:19

Post autor: ks.Braganza » 10 sie 2008, 20:06

arin pisze:Żadnych żółtek, białek, bułek tartych i oleju czy oliwy, bo to bomba kaloryczna a przy okazji nic zdrowego.
zasadniczo się nie zgodzę, że białko i oliwa to bomba kaloryczna, a tym bardziej nic zdrowego; białko jest najlepszym składnikiem, dzięki któremu można w możliwie bardzo łatwy sposób schudnąć, jednak dieta wysokobiałkowa obarczona jest niezwykle niebezpiecznym skutkiem ubocznym-jeżeli, jednocześnie się nie sprzęgnie jej z odpowiednią ilością wody spożywanej, można zniszczyć szybko nerki, a zniszczone nerki oznaczają prawie wyrok śmierci;

a oliwa, zwłaszcza ta z oliwek? -to podstawa zdrowego odżywiana się, ważne źródło, obok np. łososia i ogólnie ryb, aktywizacji witamin D3 niezwykle ważnej dla prawidłowego odżywienia naszego mózgu i dla sprawności umysłowej, szczególnie w kontekście przeciwdziałania chorobom na tle neurologicznym, czy utracie pamięci; oczywiście pod warunkiem, że spożywamy oliwę nie poddaną uprzednio działaniu wysokiej temperatury; wiadomo, że spożywanie dużej ilości oliwy, jako produktu wysokoenergentycznego, przy jednoczesnym braku np. aktywizacji fizycznej objawia się odkładaniem tłuszczu w komórkach..., ale też nie wydaje mi się, żeby ktoś z Was/Nas pił oliwę butelkami :wink:

Awatar użytkownika
arin
mASkotka
Posty: 141
Rejestracja: 9 sie 2008, 19:08
Kontakt:

Post autor: arin » 10 sie 2008, 21:01

To właśnie lubie - rzeczne przedstawienie swojego zdania :)

Akurat tak sie składa, że troche wiem o dietetyce (tak jakoś wyszło, że lubie pomagać ludziom i sie dowiedziałem sporo).

Akurat w tym przypadku nie zrobisz koletcików w samym żółtku (bo nawet nie białku), tylko musisz odrazu w bułce tartej i na patelnie.

Dieta białkowa to akurat jedna z najtrudniejszych diet, choć wydaje sie zupełnie inaczej.

Poza tym dieta białkowa przeznaczona jest przede wszystkim dla osób o wysokim zużyciu energii (ćwiczących lub pracujących aktywnie np. budowa), a więc dużo ciężej jest wszystko ustalić.

Widzisz, wszyscy mówią że oliwa z oliwek jest zdrowa, a olej nie... Radze sie tym tak nie sugerować :D Olej rzepakowy nazywany jest oliwą północy z pewnych powodów.
Przede wszystkim ma ponad dwa razy mniej nasyconych kwasów tłuszczowych, które podwyższają poziom cholesterolu we krwi i sprzyjają chorobom układu krążenia. Co ważne, zawiera tylko 4% groźnego kwasu palmitynowego, sprzjającego zlepianiu się płytek krwi i powstawaniu zakrzepów, mogących być przyczyną udaru. Po trzecie ma 11 razy więcej kwasów omega-3 chroniących serce, poprawiaących odporność i pracę mózgu. Po czwarte, rzepakowy dostarcza Ci także trzy razy więcej witaminy E, skutecznego wymiatacza wolnych rodników, zabezpieczając Cię przed chorobami serca i dając szansą na dłuższe życie. Jeden warunek: kupuj olej rzepakowy tłoczony na zimno
Czekam na "kontratak" i pozdrawiam :)

PS. Przepraszam za wszelkie błędy.
Nic na siłę, każdy ma swoje zdanie
Głodny wiedzy społecznej i poznania siebie.
Lubie hh, metal symfoniczny, rock, klasyczną, alternatywną i jeszcze by sie coś znalazło.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 10 sie 2008, 21:40

arin pisze:Akurat w tym przypadku nie zrobisz koletcików w samym żółtku (bo nawet nie białku), tylko musisz odrazu w bułce tartej i na patelnie.
Ja tam smażyłam kotlety sojowe bez panierki i jakoś nie widzę przymusu obtaczania ich w czymkolwiek. Zresztą generalnie nie znoszę panierowania smażonych potraw - ani ryby, ani mięsa, ani kotletów sojowych. Dzisiaj na przykład wsuwałam pyszne mielone z indyka BEZ panierki rzecz jasna :D
arin pisze:Poza tym dieta białkowa przeznaczona jest przede wszystkim dla osób o wysokim zużyciu energii (ćwiczących lub pracujących aktywnie np. budowa), a więc dużo ciężej jest wszystko ustalić.
Jakakolwiek dieta zakładająca przewagę jednego ze składników odżywczych (czy to białek, czy węglowodanów czy czegokolwiek) bardziej szkodzi niż pomaga. Równowaga to podstawa.
arin pisze:Widzisz, wszyscy mówią że oliwa z oliwek jest zdrowa, a olej nie... Radze sie tym tak nie sugerować :D Olej rzepakowy nazywany jest oliwą północy z pewnych powodów.
Trik z olejami jest taki, że nie ma jednego uniwersalnego oleju do wszystkiego. ;) Jedne nadają się najlepiej do sałatek, inne do krótkiego smażenia, jeszcze innego do smażenia w głębokim tłuszczu :P Ja głównie używam trzech rodzajów - oleju rzepakowego, oliwy z oliwek i oleju z pestek winogron.

Awatar użytkownika
arin
mASkotka
Posty: 141
Rejestracja: 9 sie 2008, 19:08
Kontakt:

Post autor: arin » 11 sie 2008, 08:20

Agnieszka pisze:Ja tam smażyłam kotlety sojowe bez panierki i jakoś nie widzę przymusu obtaczania ich w czymkolwiek. Zresztą generalnie nie znoszę panierowania smażonych potraw - ani ryby, ani mięsa, ani kotletów sojowych. Dzisiaj na przykład wsuwałam pyszne mielone z indyka BEZ panierki rzecz jasna :D
Nie próbowałem. Ciężko mi powiedzieć, czy wsadzenie do samego jajka jest dobre, być może tak.
Agnieszka pisze:Jakakolwiek dieta zakładająca przewagę jednego ze składników odżywczych (czy to białek, czy węglowodanów czy czegokolwiek) bardziej szkodzi niż pomaga. Równowaga to podstawa.
No chyba oczywiste :P jednak lepiej wybrać "mniejsze zło".
Agnieszka pisze:Trik z olejami jest taki, że nie ma jednego uniwersalnego oleju do wszystkiego. ;) Jedne nadają się najlepiej do sałatek, inne do krótkiego smażenia, jeszcze innego do smażenia w głębokim tłuszczu :P Ja głównie używam trzech rodzajów - oleju rzepakowego, oliwy z oliwek i oleju z pestek winogron.
Olej z pestek winogron? Nie używałem tego jeszcze nigdy, może pare razy obiło mi się to o uszy.
Tak czy inaczej oczywiste jest, że produkty należy jesć najlepiej przemiennie, by niczgo w organiźmie nie brakowało :wink:
Nic na siłę, każdy ma swoje zdanie
Głodny wiedzy społecznej i poznania siebie.
Lubie hh, metal symfoniczny, rock, klasyczną, alternatywną i jeszcze by sie coś znalazło.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 11 sie 2008, 10:53

Swego czasu używałam oleju z pestek winogron - ale do celów kosmetycznych :D , do pielęgnacji skóry :P
Quirkyalone

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 11 sie 2008, 13:51

arin pisze:
Agnieszka pisze:Ja tam smażyłam kotlety sojowe bez panierki i jakoś nie widzę przymusu obtaczania ich w czymkolwiek. Zresztą generalnie nie znoszę panierowania smażonych potraw - ani ryby, ani mięsa, ani kotletów sojowych. Dzisiaj na przykład wsuwałam pyszne mielone z indyka BEZ panierki rzecz jasna :D
Nie próbowałem. Ciężko mi powiedzieć, czy wsadzenie do samego jajka jest dobre, być może tak.
Ale po co Ty w ogóle chcesz obtaczać cokolwiek w samym jajku? Niepanierowane znaczy w ogóle bez niczego. W życiu nie przyszłoby mi do głowy obtoczenie kotleta w samym jajku i usmażenie w takim stanie :roll:
arin pisze:No chyba oczywiste :P jednak lepiej wybrać "mniejsze zło".
No jasne - w końcu mniejsze zło to dieta zbilansowana, a nie wcinanie produktów białkowych :P
arin pisze:Olej z pestek winogron? Nie używałem tego jeszcze nigdy, może pare razy obiło mi się to o uszy.
Polecam. Biorąc pod uwagę kryterium smakowe, stawiam olej z pestek winogron na pierwszym miejscu, dalej jest oliwa z oliwek, a rzepakowy z tych trzech na ostatnim.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 16 sie 2008, 18:27

O jak miło... Wegetarianie :)
Też jestem wege. No dobra, staram się. Wiele mi brakuje do ideału, ale staram się.
Wiele ułatwia mi fakt, że uwielbiam większość produktów zrobionych z soi :)
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

ks.Braganza
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 3 lip 2008, 15:19

Post autor: ks.Braganza » 19 sie 2008, 08:53

arin pisze:
Widzisz, wszyscy mówią że oliwa z oliwek jest zdrowa, a olej nie... Radze sie tym tak nie sugerować :D Olej rzepakowy nazywany jest oliwą północy z pewnych powodów.

Czekam na "kontratak" i pozdrawiam :)
Generalnie, najlepszym tłuszczem do syntezowania omega 3 jest...tran, ogólnie tłuszcze pochodzenia rybnego; oliwa z oliwek jest dlatego "zdrowa"(celowo z cudzysłowie, bo cóż to znaczy zdrowy?), ponieważ stanowi produkt zasadniczo najmniej przetworzony w czasie całego cyklu produkcyjnego oliwy-inaczej jest z olejami. Przykład oleju rzepakowego jest najbardziej chybiony, bowiem to jeden z najgorszych typów oleju, pospolity i...chyba naprawdę nadający się tylko jako biopaliwo :P

Jeśli już oleje to arachidowy, sezamowy czy z pestek winogron.

Kontratak? Nic z tych rzeczy-rzeczowa dyskusja i polemika ;)

Agnieszka, prawdę mówiąc zwykła dieta (tu mam na myśli sposób odżywiania, ponieważ to co jemy na co dzień, zwiemy mniej potocznie dietą), przeciętnego człowieka nigdy nie będzie zrównoważona, przykładem nich będzie proces spalania tłuszczu; aby spalić "x" g tłuszczu w organizmie, potrzeba "2y" g węglowodanów-sama biochemia. Także nigdy to nie będzie w pełni zbilansowana dieta, poza tym okresowo będzie się ona różnic, ze względu na sezonowość określonych produktów, które dostarczamy w ciągu roku dla odżywiania naszego organizmu. Równowaga, którą zapewne masz na myśli opiera się na czym innym, na zupełnie innym założeniu i najprawdopodobniej chodzi Ci o równowagę pierwiastków życia, jakie występują w filozofii orientalnej, a bliżej np. w jodze, feng shui itp. Z uwagi na jej problematyczność, wynikającą z praktycznego stosowania założeń diety opartej na równowadze pierwiastków życiowych, zwłaszcza w naszej szerokości geograficznej, osobiście długo jej nie stosowałem, chociaż pewne elementy jej zachowałem przy sporządzaniu niektórych posiłków.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 19 sie 2008, 11:25

ks.Braganza pisze:Agnieszka, prawdę mówiąc zwykła dieta (tu mam na myśli sposób odżywiania, ponieważ to co jemy na co dzień, zwiemy mniej potocznie dietą), przeciętnego człowieka nigdy nie będzie zrównoważona, przykładem nich będzie proces spalania tłuszczu; aby spalić "x" g tłuszczu w organizmie, potrzeba "2y" g węglowodanów-sama biochemia.
Tak, wiem, w jakim znaczeniu używamy w niniejszej dyskusji słowa 'dieta'. Przypisy są zbędne :P
Pisząc o zrównoważonej diecie odnosiłam się do sposobu odżywania, który zapewnia wszelkie niezbędne składniki odżywcze we właściwych proporcjach.

ks.Braganza pisze: Także nigdy to nie będzie w pełni zbilansowana dieta, poza tym okresowo będzie się ona różnic, ze względu na sezonowość określonych produktów, które dostarczamy w ciągu roku dla odżywiania naszego organizmu.
Nie do końca się zgodzę.
ks.Braganza pisze: Równowaga, którą zapewne masz na myśli opiera się na czym innym, na zupełnie innym założeniu i najprawdopodobniej chodzi Ci o równowagę pierwiastków życia, jakie występują w filozofii orientalnej, a bliżej np. w jodze, feng shui itp.
Nie, nie to miałam na myśli i nie o to mi chodziło. Nie zdałeś egzaminu z jasnowidzenia i czytania myśli, przykro mi.
ks.Braganza pisze:Z uwagi na jej problematyczność, wynikającą z praktycznego stosowania założeń diety opartej na równowadze pierwiastków życiowych, zwłaszcza w naszej szerokości geograficznej, osobiście długo jej nie stosowałem, chociaż pewne elementy jej zachowałem przy sporządzaniu niektórych posiłków.
Co takiego problematycznego jest w praktycznym stosowaniu założeń diety, którą enigmatycznie określasz jako 'opartą na równowadze pierwiastków życiowych'?

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: maneki neko » 27 sie 2008, 09:04

dieta wysokobialkowa? i moze jeszcze bialko zwierzece? o rany... nie ma chyba nic bardziej niezdrowego...
Agnieszka pisze: Jakakolwiek dieta zakładająca przewagę jednego ze składników odżywczych (czy to białek, czy węglowodanów czy czegokolwiek) bardziej szkodzi niż pomaga. Równowaga to podstawa.
Zalezy w co wierzyc... Ja wierze wegetarianom, ze najzdrowsza jest dieta zlozona z weglowodanow i to one powinny przewazac w diecie.

ks.Braganza -> omega 3 jest tez np. w oleju z siemienia lnianego i w siemieniu lnianym, tak slyszalam :)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 27 sie 2008, 15:25

No ale przecież jest też białko roślinne, ne? ;P

Nadmiar węglowodanów sprzyja otyłości - po pierwsze przy dużym spożyciu węglowodanów szybciej pojawia się uczucie głodu (węglowodany są szybciej przetwarzane niż tłuszcze). Po drugie przy dużym spożyciu węglowodanów, tylko część produktów ich przemiany jest magazynowana w wątrobie w postaci glikogenu, a nadmiar jest przekształcany w tłuszcz. Nie byłoby problemu, gdyby 'głodny' organizm był w stanie tak samo szybko odzyskiwać "paliwo" z tłuszczu, jak potrafi z glikogenu. No ale nie jest w stanie, więc problem jest.

ODPOWIEDZ