Strona 2 z 10

: 9 lip 2008, 21:08
autor: parisian
łacina-podstawy gramatyki, ileś tam sentencji - w lo miałam i na studiach.
ang - porozumiałam się z brytyjczykiem, czyli daje rade
francuski - podstawa... wiadomo nauka w lo...
z niemieckiego to... umiem tylko czytać ( i lubię brzmienie tego języka)

chciałabym znać francuski i chciałabym znać któryś z języków krajów nordyckich/skandynawskich ponieważ chciałabym tam osiąść.

polski znam dobrze, w mowie jestem lepsza niż w piśmie. oO

: 18 lut 2009, 07:51
autor: rascal
W szkole uczono mnie j.rosyjskiego i to przez 6 lat z wynikiem co najwyzej mizernym, bo przeciez wiedzialem lepiej... a szkoda. :diabel: Jednak od czego mamy zycie :mrgreen: Od 10 lat podrozuje po europie i sila rzeczy by moc porozumiec sie i pracowac musialem sie ich jakos nauczyc.

1)Francuski z mowieniem nie mam raczej problemow gorzej z pisaniem i czytaniem

2)Angielski tutaj podobnie do francuskiego z tym ze bez raczej, duzo lepiej z pisaniem i czytaniem

3) no i ten rosyjski-mieszkalem w 7 krajach, wszedzie spotykalem ludzi z bylego zwiazku radzieckiego i jakos tak zaczalem sie od nich uczyc, no i teraz jest duzo lepiej.W tym j. nie pisze i nie czytam

Bardzo chcialbym sie nauczyc hiszpanskiego- troche go rozumiem, ale jednak to nie to

: 18 lut 2009, 13:55
autor: Suchaair
znam Angielski na dobrym poziomie

planuje poznac
Rosyjski - cyrylica iczytanie bez zrozumienia opanowane pozostała cała reszta :P

Japonski - na poziomie turystycznym gdyz mam zamiar sie tam wybrac na jakis czas

Slowacki - tylko w mowie po pisownie maja pogmatwana :P

: 18 lut 2009, 14:14
autor: Selene
A ja znać polska mowa i umieć polski gramatyk.
w skali 1 - 10 ujmę to tak:
niemiecki - 8
angielski - 5
łacina - 4
rosyjski - 3
francuski, hiszpański, włoski - 1,5 (czytaj - umiem czytać i znam podst. zwroty)

A 2 słowa po arabsku się liczą (salamalejkum i asbija)??!!

A jaki bym chciała znać? Wszystkie te co wymieniłam, tylko lepiej + grekę i hebrajski. Jestem porąbana, wiem, nie ja jedna.

: 19 lut 2009, 11:27
autor: Urania
Polski - staram się nie kaleczyć! Podoba mi się nasz język i zwracam uwagę na to, jak rodacy się nim posługują... To w jaki sposób się mówi/pisze świadczy bardzo wiele.

Angielski - bdb na poziomie społecznym (tzn nic specjalistycznego), książki czytam bez problemu. Maturę z angielskiego zdalam na 5, egzamin na studiach też, więc jest ok :) Pięcio-letni pobyt w UK (w latach 90-tych, żeby nie było, że jestem jednym z tych masowych emigrantów z 2004!) - przyczynił się bez wątpienia do mojej znajomości tego języka.

Niemiecki - 3= tzn. trochę rozumiem (intuicyjnie).

Rosyjski - cyrylica w podstawówce bardzo mi się podobała, mam ją w małym palcu, więc czytam bez problemu :) niewiele jednak rozumiem.

Nie znoszę łaciny! Nie lubię zawalania głowy rzeczami kompletnie niepraktycznymi... Na studiach była to dla mnie droga przez mękę!

Generlnie ciężko przyswajam języki posługując się tylko książkową teorią...

To, że bdb mówię po angielsku w 90% jest zasługą pobytu w UK.

: 19 lut 2009, 12:15
autor: dzola007
Jezyka obce mi sa :D . Angielski moze byc,jak musi byc. Niemiecki-zdana matura ale zaawansowana skleroza dala sie we znaki. Hiszpanski,ladny jezyk,potpytuje sporo ale rownie szybko zapominam.

: 19 lut 2009, 19:39
autor: es.em
Angielski - całkiem nieźle
Niemiecki - uczę się go od 3 lat w liceum, więc póki co dość słabo.. ale podwaliny pod dalszą ewentualną naukę mam
Łacina - Quo vadis? I chyba tyle ;)
Poza tym C++, Java, Asembler, no a tak mniej biegle php, cośtam pewnie jeszcze.. ;)

: 19 lut 2009, 20:44
autor: Jo
Angielski - znam dosc dobrze. W grudniu planuje zdawac CAE.
Rosyjski - matura poszla mi z niego b. dobrze, pozniej przestalam uzywac tego jezyka. Teraz jestem na poziomie poczatkujacym, choc odmiany niektorych czasownikow pamietam do dzisiaj. Mam wrazenie, ze pobyt w Rosjii odswiezyloby mi ten jezyk.
Zaluje, ze nie znam dobrze rosyjskiego.
Francuski - kilka zdan, nic wiecej.

: 20 lut 2009, 15:50
autor: Ant
Urania pisze:Nie znoszę łaciny!
Grzeszysz, córko :P

Tak a propos, jak na tę, która nie znosi łaciny, to masz fajne skąd :xmrgreen: :twisted: ;)

: 20 lut 2009, 16:59
autor: Urania
Ant pisze:
Urania pisze:Nie znoszę łaciny!
Grzeszysz, córko :P

Tak a propos, jak na tę, która nie znosi łaciny, to masz fajne skąd :xmrgreen: :twisted: ;)
Bywam przekorna ;)

: 23 lut 2009, 20:36
autor: Artemis
Cóż, w drobnych bieżących sprawach życia codziennego dogadałabym się całkiem nieźle po rosyjsku, a może nawet po angielsku i niemiecku.
Ja jednak czuję się upośledzona w tym zakresie, a od jakiegoś czasu ten kompleks się pogłębia :?.
Coś z tym muszę zrobić :!:

A komputerowe to w ogóle.... nie wiem co odpowiadać komputerowi, gada coś o nieużywanych z pulpitu, aktualizować chce i jeszcze takie różne. Na nic mu nie pozwalam, niech wie kto rządzi ! :mrgreen: . Tylko muł się trochę zrobił, ale ja cierpliwa jestem :mrgreen: ....

: 23 lut 2009, 20:55
autor: rascal
Czasami trzeba na cos pozezwalac, no bo wiesz, obrazi sie taki i nic nie powie :mrgreen: . Moj sie kiedys tak obrazil,ze az sie niebieski zrobil :evil: . I coz bylo robic, trza sie bylo poprzepraszac :P.

: 24 lut 2009, 08:28
autor: Agnieszka
A jakie są Wasze motywacje/cele przy nauce języków (tych, które sami wybraliście, a nie tych, które ktoś narzucił)?

Ja mam zasadniczo jeden cel główny i kilka pobocznych - główny to czytanie literatury w oryginale (tłumacz tłumaczem, ale wiadomo, że na tłumaczeniu książka może sporo stracić - zyskać pewnie też, ale to marginalne przypadki). Poboczne - możliwość korzystania z innych mediów też w oryginalne - no i motywacja nie mniej ważna niż pozostałe - czerpanie przyjemności z procesu uczenia się języka. A przyjemności jest od groma i ciut ciut (przynajmniej dla mnie :P). Najbardziej lubię chyba początkowy etap nauki, czyli pierwsze zetknięcie z językiem, przyswajanie podstaw, pierwsze wypowiedzi itp., ale z drugiej strony najwięcej satysfakcji daje mi etap przebicia przez coś, co ja nazywam "murem językowym" - kiedy dochodzi się do czegoś w rodzaju martwej strefy i trudno mierzyć swoje postępy, bo od tej pory nauka polega głównie na rozwijaniu słownictwa z dziedzin wykraczających poza wiedzę ogólną albo wprawianiu się w udawanie native'a (poziomem wypowiedzi chociażby) :P

: 25 lut 2009, 13:51
autor: Jo
Ciesze sie, gdy moge ogladac telewizje w j. obcym, rozmawiac z ludzmi na ulicy, rozumiec piosenki, zwiedzac obce kraje. Dobrze znam tylko angielski, ale dzieki niemu nie zgine na swiecie. Ostatnio wiecznie ktos mnie pyta o droge, jak gdzies trafic.
Przy okazji wykorzystuje j. ang. w pracy.
Od kwietnia biore sie za rosyjski (dopiero wtedy bede miala dostep do zamowionych materialow).

: 25 lut 2009, 20:00
autor: Artemis
Agnieszka pisze:A jakie są Wasze motywacje/cele przy nauce języków (tych, które sami wybraliście, a nie tych, które ktoś narzucił)?
Agnieszko, Twoje pytanie uświadmomiło mi , że jeżeli w ogóle coś kumam w innym języku, to nie z powodu motywacji, a dlatego że była taka potrzeba. Przypomniałam sobie, jaką miałam radochę i satysfakcję czytając niemiecką prasę (innej nie było). Nigdy nie myślałam o czytaniu literatury w oryginale. Zawsze wydawało się to poza moim zasięgiem.
rascal pisze:Moj sie kiedys tak obrazil,ze az sie niebieski zrobil :mrgreen: . I coz bylo robic, trza sie bylo poprzepraszac :P
Lubię niebieski :mrgreen: , i przepraszać się zresztą też :mrgreen:, ale dobra przemyślę sprawę.