Grzebanie czy kremacja ?

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Grzebanie czy kremacja ?

Post autor: LACORUNA » 5 gru 2008, 17:15

Chciałabym Was spytac, jak byście chcieli byc pochowani po śmierci?
Grzebanie zwłok, czy kremacja zwłok...?

"Z religijnego (chrześcijańskiego) punktu widzenia los ciała zmarłego nie jest bez znaczenia. Wedle obietnicy złożonej pierwszym chrześcijanom przez Boga, ich ciała mają zostać ożywione w bliżej nieoznaczonej przyszłości"

"Kremacja znana jest człowiekowi już od wieków i wywodzi się z hinduizmu. W Europie zachodniej i USA kremacja jest powszechna od ponad 100 lat. W Polsce mówi się o tym sposobie pochówku stosunkowo niedawno, lecz coraz więcej zakładów posiada własne krematoria, gdzie na życzenie rodziny bądź wspomnianej za życia woli zmarłego, możliwy jest pogrzeb z obrzędem spopielania zwłok. Proces jest bezdymny i bezzapachowy."

"Wobec tego, iż dziś kremacja staje się coraz powszechniejsza i, jak się zdaje, jest to forma, która prawdopodobnie, jako bardziej racjonalna, będzie wypierać dawny zwyczaj, Kościół już w roku 1963 dopuścił możliwość kremacji zgodnej z religią katolicką"

Osobiście jestem zdecydowanie za kremacja wlasnego ciała!

A czy wy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym...?

Awatar użytkownika
DAMA
Zbanowana
Posty: 221
Rejestracja: 6 lis 2008, 11:02

Post autor: DAMA » 5 gru 2008, 17:30

Nie wierzę w życie pozagrobowe. Wraz ze śmiercią biologiczną kończy się dla mnie wszystko.
Jestem zagorzałą ateistką ( i nie interesuje mnie stanowisko Kościoła).
Szczerze mówiąc jak na razie nie odpowiedziałam sobie na pytanie
- czy grzebanie zwłok, czy może kremacja ?
Chyba....jednak kremacja.
Pozdrawiam

LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: LACORUNA » 5 gru 2008, 17:47

DAMO - wiem, że wielu osób z forum moze nie interesować stanowisko koscioła. Ja sama, pomimo, ze jestem katoliczka, jestem jak to sie mowi ''nie praktykujaca''. Podałam te informacje tylko dla ogolnej informacji :)

Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 275
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Post autor: Mad_Minstrel » 5 gru 2008, 20:51

Kremacja, trzeba oszczędzać miejsce i jest praktyczniejsza, pozwala uniknąć ciężkich trumien, chorób kręgosłupa tragarzy ich niosący... co prawda zapobiega wykazaniu się inwencją twórczą stolarzy ale wszystko ma drugą stronę medalu.
Poza tym chciałbym połowę swoich prochów mieć rozsypaną w Szkocji a połowę w Tatrach^^ Oficjalnie chyba nie można sypać prochami ale kto odróżni popiół z pieca mojego dziadka od prochów moich;]
"to, co można twierdzić bez dowodów, można także bez dowodów odrzucić" - Christopher Hitchens

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 5 gru 2008, 21:13

@Mad_Minstrel
Ciało z reguły wsadza się do pieca w trumnie ;) W końcu jest w nas około 70% wody, tłuszcz i takie tam.. a coś do tej urny trzeba wsypać.. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 275
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Post autor: Mad_Minstrel » 5 gru 2008, 21:19

Oj... w takim razie trzeba pomyśleć o dodatkowych oszczędnościach... tego się nie spodziewałem. A jest uroczyste włożenie trumny do pieca? Jeśli nie to zwykła niedroga sosnowa trumna bez gwoździ składana wg podręcznika `Zrób to sam w domu` powinna wystarczyć...
"to, co można twierdzić bez dowodów, można także bez dowodów odrzucić" - Christopher Hitchens

Awatar użytkownika
Selene
ASiołek
Posty: 67
Rejestracja: 10 paź 2008, 15:41
Lokalizacja: z własnego świata

Post autor: Selene » 5 gru 2008, 22:12

Kremacja, zdecydowanie kremacja.
1. Nie chcę, by jakieś robale mnie żarły.
2. Wolę zaoszczędzić miejsce.
3. Podobno kremacja jest tańsza od grzebania ciała.
4. Kultywuję tradycję praprzodków - Słowianie palili zmarłych, chrześcijaństwo przyszło potem.
A zdanie krk to mnie akurat najmniej interesuje.
*per ASpera ad AStra*
*****
*I nawet kiedy będę sam*
*Nie zmienię się, bo mam swój świat*

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 5 gru 2008, 23:01

To, co stanie się z moim ciałem po śmierci, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Jeśli rodzina podejmie decyzję o kremacji, niech im będzie, a jeśli padnie wybór na tradycyjny pogrzeb, to też się nie pogniewam, choćbym nawet chciała ;)
Moja mama powtarza nam zawsze, że jak jej ciała nie skremujemy, to będzie nas straszyć :bejsbol: No cóż, skoro takie jest jej życzenie, nie będę się narażać :mrgreen:
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 5 gru 2008, 23:19

Niezależnie od istenienia życia pozagrobowego, niezbyt interesuje mnie, co się stanie z moim ciałem po śmierci, a że kremacja jest pod wieloma względami lepsza, oszczędniejsza, najpewniej się właśnie na nią zdecyduję.

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 6 gru 2008, 00:41

Pamietam jak znajomy grabarz opowiadal nieraz makabryczne historie z jego zawodu, po tym stwierdziłam ze wole kremacje.

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 6 gru 2008, 01:01

lygrys pisze:inna mozliwosć to przekazanie zwłok do celów naukowych
Nad tym też się zastanawiałem. Skoro za życia ciążę na społeczeństwie, niech się chociaż na coś przydam po śmierci :P.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 6 gru 2008, 10:16

Mad_Minstrel pisze:tego się nie spodziewałem. A jest uroczyste włożenie trumny do pieca?
Tak właśnie się to odbywa z reguły.. ;)
lygrys pisze:jest jeszcze coś takiego jak 'zielony pogrzeb"
twoje ciało nago sie chowa w ekologicznym worku
Niekoniecznie w worku, używają też ekologicznych trumien, np. z bambusa.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 6 gru 2008, 11:19

Złożyłem już jakiś czas temu deklarację że w przypadku przypadku rodzinka ma zadbać o resztki mojego doczesnego pojazdu metodą Szlachetnych Przodków: spopielić, a popioły rozsypać. Zadowoli to moje konotacje, zarówno te Słowiańskie, jak i Buddyjskie :)

Zapowiedziałem im też że jeśli na tą okazję zaproszą katolickiego klechę, to będę ich po nocach straszyć :diabel:

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 6 gru 2008, 19:34

Tak naprawdę to ani to ani to. Najlepiej by dla mnie było, jak przyjdzie mój czas zginąć w górach i żeby mojego ciała nikt nie odnalazł... .
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Grzebanie czy kremacja ?

Post autor: DZIEWICA8 » 7 gru 2008, 20:18

Ughhhh.....Co za przykry temat!!!!!!:? :? :? :? :? :? No, ale się wypowiem.
Na początek muszę przyznać, że nie bardzo rozumiem dlaczego Kościół katolicki woli grzebanie niż kremację, bo przecież każde zwłoki i tak kiedyś obrócą się w proch, czyli skutek będzie taki sam - proch (popiół) po kremacji i proch po rozłożeniu się zwłok. Różnica może być co najwyżej w czasie, bo ciało dużo szybciej pali się, niż rozkłada. Ciało nie zachowa się czy tak, czy tak, czyli w przypadku zmartwychwstania ciał, musiałyby one powstać czy tak, czy tak z prochu.
Myślę, że główną zaletą kremacji jest to oszczędność miejsca na cmentarzu, bo urna zajmuje dużo mniej miejsca niż trumna. Na razie nie jest to popularne w Polsce, ale pewnie kiedyś takie się stanie, już teraz w Lublinie na cmentarzu jest kilka miejsc na urny i tych urn ciągle przybywa.

Jeśli chodzi zaś o mnie, to ja zdecydowanie wolałabym dla siebie tradycyjne grzebanie. No, chcę teraz pomyśleć o czymś weselszym, przenoszę się, więc do działu Dla Rozrywki.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

ODPOWIEDZ