OBUWIE

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Salomea

Re: OBUWIE

Post autor: Salomea » 23 wrz 2006, 02:40

Moje glany były następstwem słuchania metalu, potem jak trochę zmienił mi się gust muzyczny, to i glany wyniosłam do piwnicy. :lol: Chociaż czasami za nimi tęsknię, może już pora kupić sobie nowe. :wink:
trujaca pisze:Nie wiedzialam, ze glany sie nosi z powodu muzyki :D Myslalam, ze to dlatego, ze to fajne i wygodne buty ;)
Moje wcale nie były wygodne, były raczej ciężkie. :wink: :mrgreen:

( Znowu piszę o dziwnej porze :mrgreen: )

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: OBUWIE

Post autor: Kuba » 23 wrz 2006, 03:27

Ja już glany miałem gdzieś w 6tej klasie podstawówki ('93 rok). Stary mi z Ameryki przysłał. Co to był za szpan... łłłłłooooooo!
Na przerwie łatwiej mi się w piłkę grało, bo nikt już się nie odważył mi nogi podstawić. A jak z czuba sztrzelałem to bramkarz uciekał :lol: Taka była petarda z glana :lol:

Pamiętacie tą pionkę BIG CYCa?

Twoje glany twoje glany
Twoje glany nie jednego już skopały
Twoje glany twoje glany
nie jednemu wycisk dały

Twoje glany to historia okolicy
Twoje glany - sztandar i wyzwanie
Co nadepniesz piszczy syczy ryczy
A co kopniesz to już jest złamane

Są jak nożem albo kosą cięte rany
Jak z wulkanu co wybuchła wielka siła
Ważą tonę i trzy kilogramy
Żyć bez glanów to dla ciebie jest mogiła

W ciężkich czasach ciężkie buty są jak złoto
Na zadymy do dziewczyny i do szkoły
W myślach fruwasz już bardzo wysoko
Lecz najczęściej to niestety łapiesz doły

klasyk :wink:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: OBUWIE

Post autor: trujaca » 23 wrz 2006, 20:40

Kosmitka, a to dziwne, bo zawsze mi sie zdawalo, ze rozchodzone glany to najlepsze buty na wedrowki ;)
W takich trzyletnich przechodzilam polowe Tatr, a totalnemu zniszczeniu ulegly dopiero na irlandzkich skalach ;)
Ciagle mam jedna pare, ale to glownie ze wzgledu na wygode - strasznie nie lubie kupowac butow, bo nigdy nie moge znalezc takich, ktore by mi sie podobaly w 100% ;)
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: OBUWIE

Post autor: maneki neko » 23 wrz 2006, 22:17

kosmitka pisze:glanów nie noszę od czasu pewnej niemiłej historii jaka mi się kiedyś zdarzyła. a było to na kilkudniowej wycieczce w liceum, na którą to założyłam oczywiście swoje ulubione glany. po kilku godzinach chodzenia w nich po lesie, z bardzo ciężkim plecakiem, prawie bez żadnego odpoczynku, zdarłam sobie całe pięty prawie do kości :|
strasznie długo mi się to potem goiło. chyba jednak jestem za delikatna na takie buty :P
to normalne ze sie na poczatku zawsze obciera skora a nawet kosci ; P ale czego sie nie robi zeby byc w glanach XD

ja nosze po zeby wyrazic jakas tam sympatie do takiej muzyki :> a po czesci dlatego, ze inne buty mi nie pasuja do obrazu siebie, np. szpilki 8) moze sie jakos zaiwle wyrazilam... ale rozumiecie?

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: OBUWIE

Post autor: Agnieszka » 24 wrz 2006, 09:45

trujaca pisze: strasznie nie lubie kupowac butow, bo nigdy nie moge znalezc takich, ktore by mi sie podobaly w 100% ;)
Witaj w klubie :P Ja poza tym nie znoszę przymierzać obuwia i biegać po setkach sklepów, bo nigdzie nie ma tego, co chcę. A już najbardziej wkurzające są sprzedawczynie, które wydają się być głuche - człowiek prosi o czarne sznurowane, ze skóry, na traperce lub słoninie, a baba mówi: a może takie by się pani podobały - i wyciąga coś zupełnie przeciwnego. xD
Co do obcierania - przez 26 lat swojego życia jeszcze nigdy nie miałam butów, które by mnie nie obcierały - jestem doskonałą klientką sklepów z wkładkami, podkładkami i różnymi innymi rzeczami, które wkłada się lub wkleja do butów, żeby nie obcierały. Hitem dla mnie są takie skórkowe plasterki z gąbką w środku, które przykleja się w bucie z tyłu, na pięcie, poniżej ścięgna Achillesa, bo tył pięty mam najczęściej obtarty.

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: OBUWIE

Post autor: clouds clear » 24 wrz 2006, 10:37

Wow! A gdzie można takie plasterki kupić?Właśnie kupiłam buty przez net i na pewno pierwsza pomoc mi się przyda :mrgreen: :lol: :wink:
Jeśli idzie o zakupy mam ten sam problem.Butów na jesień szukałam w moim mieście, szukałam w Poznaniu, szukalam we Wrocławiu( w wakacje dużo podróżuję :mrgreen: )i nic.Jasne , było kilka rarytasów , ale powiedzmy sobie szczerze , nie były warte swojej ceny.Już widzę jak przyjdzie mój zakup, i będę szukać po stronie info o możliwości zwrotu zakupionego towaru , bo buty będą mnie obcierać ile tylko wlezie(ostatnio poraniłam sobie stopy japonkami-ma się te zdolności :aven:) Ale warto było zaryzykować , desighn jest ok, właśnie czegoś takiego szukalam, zobaczymy jak się będą nosić :mrgreen: :twisted: , no i uniknęłam konfrontacji ze znudzoną i zapatrzoną w swój wypasiony tel. komórkowy sprzedawczynią :aven: :mrgreen: :wink:

Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 276
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Post autor: Mad_Minstrel » 31 sty 2009, 01:55

Glany i nic ponad Glanami ; >
Czasem zmieniam na biegówki bo ciężko było by inaczej przebiec półmaraton, czasem na buty trekingowe bo Tatry jednak są wymagające pod względem obuwia.
Generalnie Dr Martens.
"to, co można twierdzić bez dowodów, można także bez dowodów odrzucić" - Christopher Hitchens

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: OBUWIE

Post autor: Agnieszka » 31 sty 2009, 09:08

lygrys pisze:chciałbym sie zwami porozmawiać o butach
jakie preferujecie ? sportowe czy te lifestylowe ?
jakich firm i tak dalej
Buty dla mnie muszą spełniać dwa warunki - muszą być wygodne (bo jak już się poruszam po mieście, to na piechotę) i czarne (bo całą resztę garderoby mam czarną). Nie przywiązuję absolutnie żadnej wagi do marki, producenta i tym podobnych kwestii.
Mam sześć par butów (dwie na zimę, dwie na lato i dwie na wiosno-jesień) i to mi w zupełności wystarcza.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 31 sty 2009, 12:05

But ma być bardzo wygodny, bardzo trwały, i albo nie ciec, albo bardzo szybko schnąć.
Przez większą część życia chodziłem w długich glanach, wojskowych butach Bundeswehry, albo w żółtych amerykańskich workboot'ach (jak by ktoś nie wiedział o co chodzi: Obrazek

Teraz ze względu na pracę doszły "buty myśliwskie" - jak trekingi, tylko dużo dłuższe.

Nie liczę butów "technicznych" - rowerowych do *** SPD czy butów do biegania, bo to zupełnie inna bajka

Jolina
ASiołek
Posty: 88
Rejestracja: 13 sty 2007, 23:46
Lokalizacja: Łódź/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Jolina » 31 sty 2009, 12:47

TECNICA rulez 8) no ale do pracy w nich nie biegam (Ryłko)
udanej wieczności-J

Awatar użytkownika
xunil
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 lis 2008, 00:23
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Post autor: xunil » 31 sty 2009, 14:02

Noszę ecco. Są drogie, ale nie spotkałam innych butów tak wygodnych jak tej firmy.

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 31 sty 2009, 22:28

tenisówki, obuwie sportowe, żadnych sandałek, żadnych obcasów. Ma być wygodnie i swobodnie.
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

es.em
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 20 lis 2008, 21:51

Post autor: es.em » 31 sty 2009, 23:15

Wiosną/jesienią/zimą - zwykle McArthury, przystępna cena, trzymają po parę sezonów. Latem, kiedy się tylko da - obuwie otwarte, czyli moje stare dobre rozlazłe sandały :D Bo lubię przewiew.

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 1 lut 2009, 03:50

Kiedy jest ciepło - noszę adidasy. Kiedy jest zimno - cięższe buty zimowe. Mam trzy pary butów i w zupełności mi to wystarcza, chociaż muszę przyznać, że jestem bardzo wybredny, jeśli chodzi o wygląd. A buty do garnituru podkradam ojcu ;).

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 1 lut 2009, 14:23

Za starych dobrych czasow gdy mialam autko to przewazaly buty na obcasach za to teraz nie ma auta i sa adidasy itp. Wszystkiego po trochu.

ODPOWIEDZ