Kulinaria

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Jaki jest Twój rekord w piciu bez umiaru porterówki? Pytam z ciekawości.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.
Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1355
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis »

A ja nie piłam!
Nie przepadam za ciemnym piwem, za jasnym zresztą też. Smakuje mi wyłącznie pszeniczne... Za to mam jeszcze ze dwie szklanki spirytusu i szkolenie wyjazdowe na horyzoncie - mam już zamówienie na cytrynówkę, ale jak porterówka w nadmiarze nie szkodzi, to też się nada. Jakiej marki ciemne piwo najlepsze?

Patrzę na ten przepis... to bardzo mocny trunek. Nie żeby mi specjalnie przeszkadzało, ale nie ma pomyłki?
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Nie, nie ma :D
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2290
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Nie pamiętam ile wtedy tej porterówki wypiłam, zresztą był to mój pierwszy i jak dotąd jedyny kontakt z tym trunkiem. Porterówka uratowała mnie przed przeziębieniem, gdyż nastąpiła nagła zmiana pogody, której nie przewidziałam i nie zabrałam odpowiedniego ubioru. Pamiętam, że była bardzo smaczna, mocna i rozgrzewająca, też zresztą domowej roboty. Na drugi dzień obudziłam się bez kaca i również bez kataru. Zresztą zgodnie z medycyną chińską jest to jak najbardziej logiczne, gdyż jeśli w organizmie jest zimno i wilgoć, należy wówczas zastosować coś, co jest rozgrzewające i wysuszające. Porterówka więc świetnie spełniła to zadanie.
A cytrynówka w Cieszynie też mi bardzo smakowała. :D
Miłośnicy nalewek według dawnych, tradycyjnych receptur niech więc żałują, że nie przyjechali na któryś z forumowych zlotów i nie spróbowali, gdyż drinki a'la Artemis są naprawdę warte wypicia.
Quirkyalone
Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy

Post autor: Czarny »

dziwożono, porterówka mnie zachęciła :D
zrobię sobie takową kiedyś
Czarno to widzę...
Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1355
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis »

A ja zrobiłam już dziś :).
Porter Browaru w Żywcu (9,5%) już po posłodzeniu był całkiem niezły, a niewątpliwie zyskał po dodaniu spirytusu :). Słój brunatnego, ognistego płynu czeka na okazję...
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Kurde, sama zaczęłam, a teraz marudzę, że bym się napiła czegoś. Kurde, kurde, kurde. Ja nie mogę pić. :( I nie piję od lat :cry:
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.
hrabinka
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 4 wrz 2010, 19:31

Post autor: hrabinka »

Ja bardzo lubię gotować, a także piec ciasta; czyli po prostu lubię eksperymentować przy kuchni :D
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2290
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

Kulinarne wspomnienia z forumowego sylwestra we Wrocławiu ( zgodnie z życzeniem Artemis): :wink:
Przepis nie jest przeze mnie wymyślony, znalazłam go kiedyś na puszce.pl ( trafił tam z wegedzieciaka), najpierw oczywiście wypróbowałam w domu, a zachęcona komentarzami na wegedzieciaku o treści: " Przepyszny, rodzina mięsożerna oszalała na jego punkcie", " ten bigos to mistrzostwo !!!! ja też systematycznie go przyrządzam", postanowiłam przywieźć produkty i zrobić go na sylwestra jako danie na ciepło.

Bigos bez kapusty
Składniki: dla 4 osób
40 dag pieczarek
40 dag marchwi
40 dag ogórków kiszonych
40 dag cebuli
ew. sól
przecier pomidorowy
olej do smażenia
Przygotowanie:
Cebulę pokroić, pozostałe składniki zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Na rozgrzany olej wrzucić cebulę, po chwili pieczarki, po 2-3 min. marchew, po kolejnych 2-3 min. ogórki. Dusić pod przykryciem do miękkości, doprawić solą i przecierem.

Ja dodałam do tej potrawy jeszcze pieprzu ziołowego własnego autorstwa, dzięki czemu był dość pikantny, a w domu jeszcze dodaję sos tabasco, czasami pokrojony jarmuż i namoczony glon hiziki lub arame. Jeśli mam jakieś kiełki to też wrzucam. A z solą radziłabym uważać. Moim zdaniem nie trzeba w ogóle solić, gdyż ogórki kiszone są wystarczająco słone, ale to już wyłącznie moja opinia. Zresztą dosolić zawsze można, gorzej gdy się przesoli. A zamiast przecieru pomidorowego równie dobrze może być koncentrat.

Podziękowanie dla Mada Minstrela, który wykonał 90% pracy związanej z przyrządzaniem tego bigosu. Nie było w hostelu tarki, więc nie tylko cebulę ale i pozostałe warzywa trzeba było pokroić. I ilościowo nie dla 4 a 10 osób. :)

A teraz kolej na Lucyfera i Nightmare. A i Martynkę, jesli babcia zdradzi jej przepis na cukinię.:wink:
Quirkyalone
Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare »

Coś Co Zostało Nazwane Sałatką Sylwestrową:
Składniki
- puszka kukurydzy,
- puszka groszku,
- puszka ananasa,
- opakowanie sera feta pokrojonego w kostkę,
- trochę żółtego sera pokrojonego w kostkę,
- czosnek wg uznania,
- bazylia, zioła prowansalskie, oregano, pieprz ziołowy, sól, pochodne vegety,
- ryż (1 woreczek),
- pęczek koperku.

Sposób przyrządzenia
Wszystko do kupy i porządnie wymieszać.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"
Awatar użytkownika
lucyfer
AS gaduła
Posty: 428
Rejestracja: 13 kwie 2006, 02:18
Lokalizacja: Łódź

Post autor: lucyfer »

Spokojnie, pamiętałem cały czas o zamieszczeniu przepisu na diabelskie ciasto :D Tylko oczywiście zalatany byłem, ale teraz znalazłem chwilę, by nadrobić zaległości ;)

STEFANKA:

1. Ciasto i masa
Składniki:
1 litr mleka,
1 szklanka kaszy manny,
1 szklanka cukru,
1 kostka margaryny,
3 łyżki kakao,
1 zapach rumowy,
5 paczek herbatników.
Sposób przyrządzenia:
Mleko, margarynę i cukier zagotować. Następnie po trochu wsypywać kaszę manną, cały czas mieszając. Gdy masa zgęstnieje wsypać do niej kakao i wymieszać. Blachę wyłożyć herbatnikami, wylać na nie gorącą masę. Na wierzch ułożyć herbatniki, lekko je uciskając.

2. Polewa
Składniki:
0,5 kostki margaryny,
0,5 szklanki cukru pudru,
2 – 3 łyżki kakao,
2 łyżki gorącej wody.
Sposób przyrządzenia:
Margarynę rozpuścić, zdjąć z ognia, wsypać do niej cukier puder i kakao. Wlać gorącą wodę i mieszać, aż polewa zacznie gęstnieć. Polać nią całą powierzchnię ciasta.


Przepis bezczelnie skopiowałem z Internetu :) Gdyż wszystko się zgadza z tym co robię ;) Jedynie zapachu rumowego nie daję. Kolejną modyfikacją jest polewa, jak zwykle sobie upraszczam i kupuję gorzką czekoladę, którą rozpuszczam w małej ilości wody lub mleka. Z tego co zauważyłem nie zostało dodane, że gdy wylejemy polewę na ciasto, to można posypać ciasto wiórkami kokosowymi ;)

Udanych wypieków i przy następnym spotkaniu mam nadzieję, że ktoś zrobi Stefankę, a ja w ten czas upiekę inne ciacho, które myślę że również przypadnie do gustu ;)

PS. Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować, za miłe słowa, w stosunku do lucyferycznego wyrobu :diabel:
Awatar użytkownika
...
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 11 maja 2011, 10:43

Post autor: ... »

Pragnę się jeszcze dołączyc z przepisem na cudowne naleśniki z kaszą gryczaną i pieczarkami.

skład:
-naleśniki może 4
-woreczek ugotowanej kaszy
-15 dag startego żółtego sera
- kilka pieczarek
- jedną cebulę
-3 ząbki czosnku

Cebulę i czosnek zeszklic na patelni na niewielkiej ilości oleju. Potem dodac do tego pieczarki, podusic chwileczkę, zacząc przyprawiac (ja zwykle daję dużo czarnego pieprzu, oregano, ostrą paprykę). Rzucic kaszę. Chwilę przemieszac, na końcu dodac ser. Mamy farsz do naleśników.
Wkładamy jeszcze ciepły farsz do naleśników i z powrotem na moment na patelnię - ale już bez oleju! Chodzi o to, żeby trochę się przypiekły. Uważam, że są rewelacyjne.
; )
Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Kulinaria

Post autor: Patryk »

A ja się upomnę o przepis na krakowsko forumowo spotkaniowe śniadanie Urtiki wzbogacone przez Nightmare i Mada bodajże :)
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2290
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Kulinaria

Post autor: urtika »

krakowsko- sobotnie śniadanie:
Składniki: tłuszcz do smażenia, 1por, opakowanie kostki sojowej, przyprawa visanka, przyprawa curry, puszka groszku konserwowego, słoiczek koncentratu pomidorowego.
Do garnka wrzucić łyżeczkę visanki, kostkę sojową i zalać wrzątkiem (ok. 1 szklanki). W tym czasie pokroić pora i otworzyć puszkę z groszkiem. Na patelni roztopić tłuszcz, wrzucić pora i łyżeczkę curry, smażyć na małym ogniu, dodać groszek.Odcedzić namoczoną kostkę sojową, dorzucić do warzyw na patelni, dalej smażyć, dolać wodę z visanką w której moczyła się kostka sojowa, pod koniec dodać koncentrat pomidorowy i wymieszać. Tak jak w przypadku bigosu, można gotową potrawę odstawić na jakiś czas żeby składniki się "przegryzły" i później ponownie podgrzać.
Zamiast visanki można użyć inną przyprawę o podobnym składzie.
Osoby lubiące mięso mogą zamiast ( bądź oprócz) kostki sojowej dodać jakiegoś pokrojonego w kostkę zwierzaka. :mrgreen:
Jest to potrawa bardzo łatwa i w miarę szybka do zrobienia, dobra zwłaszcza na różne wyjazdy.
Por działa rozgrzewająco i pomaga przy przeziębieniach, poprawia tez odporność na infekcje i dlatego Zuzanna tak szybko wyzdrowiała. :)
O niedzielnym śniadaniu zaś napisze Nightmare lub Mad_Minstrel.
Quirkyalone
Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 276
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Re: Kulinaria

Post autor: Mad_Minstrel »

To mój debiut w przekazywaniu przepisowej wiedzy, więc proszę się nie śmiać.

Składniki: makaron Penne (ten i tylko ten), sporo czosnku (w zależności od upodobań, ale sporo), puszka pomidorów krojonych, lub przecieru pomidorowego, lub coś, żeby w nazwie miało "z pomidorów", ulubiony tłuszcz, np oliwa z oliwek, sól, opcjonalnie - fasola czerwona, biała, groszek konserwowy etc.
Makaron dobrze jest ugotować, wydaje się wtedy smaczniejszy i lepiej strawny.
W międzyczasie czosnek kroimy na plasterki (oliwa już się grzeje na patelni) i otwieramy pomidory, by nie obudzić sąsiadów (najczęściej są w kartonikach, więc nie ma zmartwienia).
Czosnek smażymy tak, żeby było dobrze (ma nie być czarny) i dodajemy na patelnię to ma to (najlepiej posługując się przy tym przykrywką niczym tarczą, chroniąc ściany, chyba, że ktoś lubi malować). Kiedy się smaży doprawiamy ziołami, niemal wszystko będzie tu pasować. Sól jest ważna, potrawa może być nawet lekko za zasłoną. Można, aby było konkretniejsze, dodać puchy z fasoli lub konserwy z groszku.
Najciekawszy moment - do garnka z ugotowanym i odcedzonym makaronem (ugotowaliście go, prawda?) wrzucamy zawartość patelni, przykrywamy przykrywką i energicznie mieszamy.
Osoby z zacięciem artystycznym mogą ozdobić na talerzu potrawę np pietruszką.
"to, co można twierdzić bez dowodów, można także bez dowodów odrzucić" - Christopher Hitchens
ODPOWIEDZ