Zakupy - co kupujecie w nadmiarze?

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Zakupy - co kupujecie w nadmiarze?

Post autor: Jo » 28 maja 2009, 13:40

Bylo juz o butach, nakryciach glowy... Chcialabym wiedziec, co kupujecie namietnie, macie tego zdecydowanie za duzo i nigdy dosc. Jakies sposoby na opanowanie checi zakupu ulubionych rzeczy?

Ja nigdy nie przechodze obojetnie obok stoisk z:
- szaliczkami, apaszkami (wczoraj nabylam kolejny szaliczek, cudny pomaranczowo-zolty, kojarzy mi sie z Hiszpania. W sam raz na poprawe nastroju :)
- bizuteria.
- butami (niektore leza i czekaja na to, abym je w koncu zalozyla). Kupilam, bo ladne, ale juz z wygoda gorzej...:?
- kosmetyki, perfumy. Tu ratuje mnie wizaz.pl. Wchodze tam, sprawdzam co dobre i trwale i juz wiem, co kupic. W torebce mam chyba ze 4 szminki w podobnym kolorze, to samo z blyszczykami. Ostatni przystopowalam z kolorowka, kupuje dopiero wtedy, gdy zuzyje poprzednie. I staram sie omijac Boots'a (drogeria).
- kiedys namietnie kupowalam ksiazki do j. angielskiego. Ilez mam takich, ktore tylko przekartkowalam.. Ostatnio kupuje tylko te z wyzszych poziomow (czyli wystarcza mi na dluugo) i tylko wtedy, gdy na polce nie lezy i nie kurzy sie podobna pozycja.
- prezenty dla rodzinki. Po prostu nie moge sie oprzec. Nie pasuje na mnie? No, ale rozmiar dobry na siostre... :) Za kazdym razem mowie sobie, ze to juz ostatni raz, kiedy targam to wszystko do Polski. A potem historia sie powtarza.

W zasadzie dobrze mi z moimi malymi fiolkami :D :lol:

Update: Butow jednak nie kupuje w nadmiarza. To byl tylko jednorazowy wybryk.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 28 maja 2009, 14:40

Nie ma czegoś takiego, co kupowałabym w nadmiarze. Staram się być minimalistką i wyrzucam rzeczy dopiero wtedy, kiedy naprawdę już się nie da z nimi zrobić. Dlatego też nie kupuję często nowych, bo wychodzę z założenia, że jeszcze mogę w tych starych pochodzić :)
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 28 maja 2009, 16:49

staram się pilnować bo nałogowo kupuję książki, a ostatnio tyle nowości kusi z wampierzami...
a wcześniej gromadziłam świeczki, i co z tego, że jest ich już mnóstwo w pokoju, jak tamta na półce w sklepie ma zapach zielonego jabłka ;)

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2223
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 28 maja 2009, 17:06

Zeszyty :kocha: o pięknych okładkach, najczęściej grubych... lubię je mieć, lubię je głaskać :diabel: i na nie patrzeć, ale szkoda mi w nich pisać :lol: Stwierdziłam, że muszę z tą moją słabością do zeszytów walczyć, od kilku miesięcy dobrze mi idzie, ale co zobaczę jakiś niesamowity zeszyt to aż mnie ściska...


Poza tym mam bzika na punkcie kupowania pełnoziarnistych makaronów, ryżu, nasion, kasz, orzechów, suszonych owoców itd.
Aby mieć mnie z głowy wystarczy wpuścić mnie do działu ze zdrową żywnością - świat się wtedy dla mnie nie liczy. Potem przychodzę do domu, zakupy wykładam i widzę, że na cholerę kupiłam 4 opakowania ciecierzycy skoro w domu mam drugie, soczewicy też pod dostatkiem a ja oczywiście zakupiłam dokładkę.
Żeby było śmieszniej wcale tak często nie przyrządzam z tego posiłków - po prostu lubię poczucie, ze to mam ;)

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 28 maja 2009, 20:49

Podobnie, jak Magdalena, jestem minimalistką. Dodatkowo trudno mi się rozstać z ulubionym ciuchem. Zakupów właściwie nie robię. Ze 2-3 razy w roku profilaktycznie robię sobie dni zakupowe na zasadzie: nic nie potrzebuję, ale... a nuż mi się coś spodoba (wtedy nie będzie bieganiny, jak będę potrzebować). I ta metoda sprawdza się od kilku lat. Często kupuję wtedy po kilka par spodni, czy butów.
Kosmetyki używam te same. Ich ilość też jest stała. Biżuterię chętnie oglądam, ale wcale nie muszę jej mieć. Lubię pochodzić po pchlim targu, ale tam raczej też tylko oglądam... Wychodzi na to, że oglądanie mi wystarcza ;).
Raczej jest tak, że muszę się przekonywać do... dokonania zakupu, a nie odwrotnie.
Chociaż, zdarza mi się kupić jakiś składnik do potrawy i po roku go wyrzucić. Np. od 3 m-cy posiadam w lodówce 2 puszki fasolki czerwonej - miała być do sałatki z tuńczyka by Neptun (chyba go dopiero w Szczecinie nabędę ;)).
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Tenarian
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 16 maja 2008, 00:03

Post autor: Tenarian » 28 maja 2009, 21:37

Książki.
Niestety (Artemis), książki nie da się obejrzeć, czyli przeczytać, na raz (a prawdziwe książki zaczynają się, jak wiadomo, od 500 stron). No a po drodze ode mnie z domu do miasta są niestety dwie księgarnie i trzy antykwariaty; prostuję - trzy i trzy). I w ten sposób ostatnia książka jaką kupiłem (dzisiaj) otrzyma na liście numer 1667.
A od jutra idę na odwyk.
Jest taka stara serbska pieśń...

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 28 maja 2009, 21:43

Czego mam za dużo i nigdy nie dosyć? Kocich zabawek. A moje koty i tak wszystkie te cuda olewają.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 29 maja 2009, 00:17

Kosmetyki do włosow wszelkiego rodzaju,zajmoją 3/4 połki.Poza tym nic wiecej. Kiedys nalogowo kupowalam czesci i rozne pierdoly do auta oraz gadzety dla psa.

cynn
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 30 gru 2008, 00:20
Lokalizacja: silesia

Post autor: cynn » 29 maja 2009, 05:47

namiętnie wynoszę pół asortymentu okolicznych lumpeksów :)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 29 maja 2009, 07:33

Chyba nie ma czegoś takiego, co kupowałabym w nadmiarze...
Może czasem nie umiem się oprzeć jakiejś książce czy płycie, ale nie zdarza się to jakoś nagminnie...
Po prostu nie mam chyba wrodzonej chęci kupowania... Za to jak już coś kupię, to problem jest, kiedy się zepsuje/zniszczy/zużyje i trzeba to wyrzucić xD Ale to zupełnie inny temat :P

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 29 maja 2009, 08:12

Artemis pisze:Dodatkowo trudno mi się rozstać z ulubionym ciuchem.
Mam tak samo :)
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Post autor: clouds clear » 31 maja 2009, 20:08

Świeży szpinak, kilogram na tydzień to minimum.Przyznaję się :D
einmal ist keinmal

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 31 maja 2009, 20:12

Obecnie niczego nie kupuję w nadmiarze :)

Kiedyś miałem hopla na punkcie kwiatów, ale powstrzymałem się w chwili gdy dotarło do mnie, że w pokoju zaczyna brakować miejsca.

Później były książki, o ile można kupować je w nadmiarze :P
Teraz głównie pożyczam od znajomych, z biblioteki, albo czytam na kompie.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
damian-dec
AS gaduła
Posty: 415
Rejestracja: 12 lut 2008, 23:14
Lokalizacja: Dublin/Wroclaw
Kontakt:

Post autor: damian-dec » 1 cze 2009, 00:23

a ja jak zwykle nakupilem w nadmiarze prezentow, prezencikow i tym podobnych wynalazkow dla mamuski, chrzesnicy i tak dalej . :roll: :roll: :roll:


Specjalnie wykupilem dodatkowy bagaz zeby troche swoich rupieci zwiezc do domku a tu jak zwykle walizek domknac nie moge...a o zabraniu swoich rzeczy moge zapomniec :roll: :roll: :roll:

Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 176
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Post autor: ivi » 1 cze 2009, 21:56

Kolczyki.

ODPOWIEDZ