Zwierzęta

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 14 wrz 2010, 21:04

Mam pewną traumę związaną z tego typu włochatymi zwierzaczkami o nieprzyzwoitej ilości odnóży. Obawiam się, że któryś z moich sąsiadów może sobie hodować takie ,,cudo'', i że pewnego razu owa istotka postanowi zrobić psikusa swojemu właścicielowi, uciec, po czym odwiedzić w nocy śpiące i niczego nieświadomego Kubę, który obudzi się z włochatym wędrowcom na kołdrze. Brr. Zawał murowany.

Co ciekawe, podobają mi się nawet pająki i darzę je sympatią ze względu na sentyment wobec drowów ze świata Forgotten Realms :P

PS Czym karmisz swoją pupilkę? Głaszczesz ją? Bierzesz na rękę?

PPS Czy Twoja wychowanka jest jadowita? A jeśli tak, to czy posiadasz odpowiednie antidotum/serum? :P
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

black.tears
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 10 wrz 2010, 23:06
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: black.tears » 16 wrz 2010, 21:12

Wcześniej gdy była mała to wcinała takie białe robaki na które się łowi ryby, teraz przez lato to zasadniczo co się nawinęło :D często jakieś ćmy czy koniki polne zagubione same wpadały mi do pokoju.
Co do brania na ręce to wyznaję zasadę iż jest to dzikie stworzenie i mimo że urodzone w niewoli to jest tak jak z tygrysem nie da się jej oswoić, ona nie pomerda ogonem na mój widok ani nie będzie się łasiła, biorę na ręce tylko gdy muszę coś manipulować w terrarium, wiadomo zawsze to jakiś stres dla niej mimo iż jeśli już jest na ręce to robi się bardzo ciekawska, bada kawałek po kawałku skóry sprawdzając z czym ma do czynienia, mało zawału nie dostałem gdy wchodząc do pokoju zobaczyłem członka mojej rodziny pukającego w szybę.
Pajączek ma jad porównywalny do jadu pszczoły czy osy także nie ma obaw aczkolwiek wiadomo zawsze można być uczulonym także to ruletka choć ja nie mam skłonności do takich przypadłości.
Generalnie ucieczki się nie obawiam, gorzej było gdy miałem jeszcze węża i wymknął się trochę po głowie mi chodziło że mógłbym się udusić gdyby wpełznął do ust w czasie snu ale na szczęście szybko się odnalazł :roll:
"Podziwiam porno i lubię wysokiej klasy towarzystwo. Nie lubię sypiać z ludźmi, których naprawdę kocham." Karl Lagerfeld

Awatar użytkownika
fiammetta
starszASek
Posty: 35
Rejestracja: 11 kwie 2010, 12:23
Lokalizacja: Kraków

Post autor: fiammetta » 23 lis 2010, 19:36

U mnie same czworonogi.
Kocica o imieniu Kocica
2 psy
i moje osobiste: 2 aspołeczne szczury, Gustaw i Ksawery. W wyrazistości charakterów nie mają sobie równych. Moje małe dumy :)
I’m a strange bird / I sing so sweet then I fly away
I’m a weird flame / I’ll make you warm
Till you get burnt

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 24 lis 2010, 08:20

fiammetta pisze: Moje małe dumy :)
szczurzy charakter, jest większy niż sam szczur ...


Ja mam nadmiar gupików. Urocze to, ale gdy widzę pękatą samicę to mnie strach zdejmuje. Musiałam wykształcić w sobie dozę bezwzględności - wyłapałam ok 80 przecinków do słoika i uczyniłam prezent bojownikowi koleżanki(żyje chłopak w kuli, w fatalnych warunkach, więc niech ma coś od życia) - zmiótł przecinki w ciągu tygodnia, stał się wściekle fioletowy i przez jakiś czas gardził innym żarciem.

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 6 gru 2010, 15:32

Można juz kupić fajny kalendarz VIVY na 2011r.
Na okładce Michał Piróg ,w środku różne zwierzaki.
Dochód zostanie przeznaczony na POMOC zwierzętom.
Dodatkowo VIVA wysyłka gratis kalendarzyk z kotami :)

http://sklepik.viva.org.pl/kalendarz-wy ... p-678.html

http://www.national-geographic.pl/aktua ... -pirogiem/

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

zwierzaki

Post autor: Tuatha » 27 maja 2011, 11:54

Temat powstaje po to, by nie robić offtopu w http://asexuality.org/pl/viewtopic.php?t=3037&start=15 :)

W odpowiedzi na pytanie, DZIEWICO ;)

Mojej najstarszej nie mam niestety zdjęć, w każdym razie suka zowie się Sonia, jej mama była średnią pudelką (tatuś oczywiście nieznany ;P ) Jest już jedenastoletnią weteranką która wiele w życiu przeszła (dwa wypadki samochodowe, jedna podobno śmiertelna choroba w wieku trzech lub czterech miesięcy którą przeżyła mimo, że weterynarz spisał ją na straty i nawet nie dał jej leków) i od paru miesięcy żyję już ze smutną świadomością, że niedługo przyjdzie nam się pożegnać. Mimo wieku jest w niezłym stanie, i liczę że przynajmniej jeszcze przez dwa lata mnie nie opuści, ale czym są dwa lata kiedy chodzi o najlepszą przyjaciółkę?

Chronologicznie idąc potem jest kotka Ida. Przybłąkała się lub została wyrzucona koło naszego domu razem z siostrą w wieku niecałych dwóch miesięcy. Wyrosła na jednego z najpiękniejszych kotów jakie widziałam, i niech się każdy rasowiec schowa (miłośnicy dachowców wiedzą, o czym mówię ;) ) Tutaj fotka zrobiona kiedy miała niecały rok. Mam też aktualne, ale na nich słabo ją widać. Teraz Ida ma prawie trzy lata.http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 0949_n.jpg Aha, na tym zdjęciu niezbyt to widać, ale ona ma chyba największe oczy jakie kiedykolwiek widziałam u kota. Do tego w odpowiednim świetle błyszczą na błękitno :)

Dalej - Ariel. http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 7529_n.jpg tak wyglądał gdy do mnie trafił. Jest siostrzeńcem Idy, bo jej siostra zamieszkała u nas dokarmiana przez sąsiadów. Miała duży miot a on był z niego najsłabszy, więc pewnego dnia przyprowadziła mi go i po prostu zostawiła pod moją opieką. Miał wtedy około miesiąca, więc trzeba go było nauczyć samodzielnie pić, chuchać i dmuchać ;) Ale wychowałam już tyle kociąt, że wszystko poszło gładko :) Teraz wyrosło z niego takie coś http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 1059_n.jpg :D Ma już rok ale wciąż jest o wiele mniejszy od Idy, która sama też nie jest zbyt dużym kotem.

Ostatnia w kolejce jest Mariko. Ma w tej chwili ponad pół roku i jest rasowym-nierodowodowym cocker spanielem angielskim. Oto obowiązkowo fotka - gdy ją wzięłam: http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 6203_n.jpg i obecnie: http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 4347_n.jpg
Mariko też trafiła do mnie wcześniej, niż powinna, bo mając tylko pięć tygodni. Sytuacja była o tyle specyficzna, że znajoma-znajomej uznała, że "przecież suka musi mieć młode" (jak ja kocham takie zacofanie...) i rozmnożyła ledwie roczną suczkę, a potem ocknęła się przed świętami że rodzinka przyjeżdża i szczenięta trzeba teraz-natychmiast wydać. Wzięłam ją tylko dlatego, że inaczej zostałaby prezentem świątecznym jakiegoś rozpieszczonego dzieciaka...

Widzę DZIEWICO, że Twoja Mruczka jest już kocią weteranką. Chociaż, gdy przez jakiś czas udało mi się wygospodarować dość czasu na wolontariat w schronisku mieliśmy tam kotkę jedenastoletnią, której "na oko" dałabym najwyżej cztery lata.

Pozostali - piszcie proszę o swoich zwierzakach! (aż mi głupio, że taki ogromny post mi wyszedł... :) )

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Zwierzaki

Post autor: DZIEWICA8 » 27 maja 2011, 12:20

Fajne są Twoje zwierzaki Tuatha!
Obejrzałam już zdjęcia, przeczytałam opisy. Myślę, że jesteś bardzo dobrym człowiekiem, skoro przygarniasz odrzucone przez innych, niechciane zwierzaki. Oby takich ludzi było jak najwięcej!

Ja już wcześniej opisywałam Mruczkę, ale skoro jest specjalny temat do opisywania swoich zwierzaków, to opiszę ją jeszcze raz, dokładniej.

Otóż moja Mruczka jest nierasowa, krótkowłosa, czarno- biała z dużą przewagą koloru czarnego. Ma około 10 lat. Też została przygarnięta, z działki znajomej pani mojego taty. Miała wtedy kilka miesięcy i była jeszcze malutkim kociakiem. Jej mama i siostra są całe czarne, widziałam zdjęcia i zostały na tej działce. Mruczka lubi jeść karmę Winston z Rossmana oraz mielonki przeznaczone dla ludzi. Bardzo lubi też pić mleko. Lubi się wylegiwać na łóżkach, dywanach oraz wygrzewać się na słońcu na balkonie lub parapecie. Czasem sprawia mi kłopoty np. hałasuje w nocy lub nie chce jeść, ale i tak bardzo ją kocham i nigdy bym się jej nie pozbyła. Mruczka mało chorowała, jest po sterylizacji. Jej imię wymyśliłam sama, bo pasował mi do kota, Mruczka często mruczy np. gdy ją głaszczę. Lubi głaskanie i często przychodzi do mnie na kolana. Mruczka jest dla mnie bardzo ważna i bardzo ją kocham. :serce: :serce: :serce: :kocha: :kocha: :kocha:
Nie mam jej zdjęcia w wersji elektronicznej, mogę wstawić za to zdjęcie kota podobnego do niej.
To jest kot podobny do mojej Mruczki :arrow: http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 ... mf0Oag&t=1
http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 ... VepySw&t=1
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 maja 2011, 12:32

DZIEWICA8 pisze:ludzkie mielonki
DAJESZ KOTU MIELONKI Z CZŁOWEKA?!?! xD (spokojnie, żart. Wiem, co miałaś na myśli, ale jakoś tak mi się kojarzyło... pewnie po prostu mam dziś jakiś głupi humor)

Ojej, dzięki :) Nie powiem że nie umiałabym odmówić zwierzakowi - bo uważam, że lepiej koło jednego przejść obojętnie niż skazywać przez swoje miękkie serce dziesiątki innych na cierpienie (dlatego na przykład NIGDY nie kupiłabym szczeniaka z kartonu na targu - bo to tylko sprawi że ci ludzie będą dalej rozmnażać psy i traktować je równie źle lub nawet gorzej) ale jeśli tylko nie robi to więcej szkody, niż pożytku, to żadnemu zwierzęciu nie odmówię i prędzej ograniczę sobie porcje żywieniowe, niż nie dokarmię zwierza ;)

Wrzucaj zdjęcie jakie masz, bardzo chciałabym zobaczyć chociaż mniej więcej jak Twoja kotka wygląda ;) Uwielbiam mruczenie kotów, nic tak nie uspokaja na świecie :) Chociaż niektórych podobno denerwuje, to ja nie mam pojęcia jak to możliwe ^^

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Zwierzaki

Post autor: DZIEWICA8 » 27 maja 2011, 12:42

Tuatha pisze:
DAJESZ KOTU MIELONKI Z CZŁOWEKA?!?! xD (spokojnie, żart. Wiem, co miałaś na myśli, ale jakoś tak mi się kojarzyło... pewnie po prostu mam dziś jakiś głupi humor)
Chodziło mi o mielonki przeznaczone do jedzenia przez ludzi, zaraz to poprawię, jeśli głupio wygląda.
Tuatha pisze:Wrzucaj zdjęcie jakie masz, bardzo chciałabym zobaczyć chociaż mniej więcej jak Twoja kotka wygląda ;) Uwielbiam mruczenie kotów, nic tak nie uspokaja na świecie :) Chociaż niektórych podobno denerwuje, to ja nie mam pojęcia jak to możliwe ^^
Chętnie pokazałabym moją Mruczkę w Internecie i na forum, ale niestety nie mam jej zdjęć w wersji elektronicznej. Te zdjęcia, które są wyżej , to tylko przypominają Mruczkę, bo z różnych zdjęć czarno-białych kotów dostępnych w Internecie te dwa były do niej najbardziej podobne. Ja też bardzo lubię jak kot mruczy, nie wiem jak to może kogoś denerwować.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 maja 2011, 12:45

Spokojnie, z tymi mielonkami to był tylko mój żart, jest całkiem zrozumiałe ;)

Sądząc po fotkach, Twoja Mruczka musi być śliczną kotką. Bardzo jest duża? Ja mam jakieś szczęście do małych kotów, chociaż zawsze podobały mi się takie jak największe, najlepiej "skundlone" ze żbikiem (oczywiście przypadkowo, bo nie pochwalam rozmnażania ich celowo, żbiki należy chronić ;) )

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Re: zwierzaki

Post autor: meg » 27 maja 2011, 13:08

....

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 maja 2011, 13:23

Jak pisałam wcześniej też mam doświadczenia z wolontariatem, niestety bardzo krótkie, ale gdy tylko wrócę do Torunia zrobię wszystko żeby przynajmniej jeden dzień w tygodniu wygospodarować. No i gdy tylko dorobię się własnego mieszkania (ani akademik, ani stancja się niezbyt nadają ;P ) sama chciałabym prowadzić DT. Bardziej dla psów, bo raz że z nimi się lepiej dogaduję, a dwa że od dzieciaka fascynuje się tresurą psów, i mogłabym pomóc "naprostować" psiaki, które inaczej miałyby problemy z adopcją.

Widzę że rozumiemy się pod tym względem w 100%. Niestety nasza piękna, polska mentalność jeszcze długo się nie zmieni, ale i tak można na nią pracować, żeby nalać oleju chociaż do kilku głów. Schroniska już robią co mogą, ale hodowcy również powinni wymagać sterylizacji jeśli sprzedają zwierzę na pupila, a nie do innej hodowli. Jeśli wszystko mi się dobrze ułoży za parę lat będę sprowadzać do naszego kraju rasę psów, której jeszcze u nas nie ma, w jej wypadku taki obowiązek ma każdy hodowca.

Wizualnie Twoje zwierzaki podobają mi się szalenie, napisz też o nich koniecznie coś więcej! :D

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

zwierzaki

Post autor: DZIEWICA8 » 30 maja 2011, 10:06

Fajne są Twoje zwierzaczki meg, takie słodkie i urocze i tak ich dużo. Fajny musi być taki dom pełen zwierząt i fajne życie, gdy się zwierzakom pomaga.

A moja Mruczka miała ostatnio pogodową przygodę. Otóż spała sobie spokoje na krzesełku na balkonie. Była ładna pogoda, słońce, aż tu nagle zaczęła się burza. Nagle głośno strzelił piorun, a Mruczka przestraszyła się i uciekła szybko do domu przez cały duży pokój, aż do przedpokoju.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Post autor: meg » 30 maja 2011, 11:29

dziękuję :)

Awatar użytkownika
Wilga
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:51
Lokalizacja: śląskie

Post autor: Wilga » 5 cze 2011, 14:14

Mój dom podobnie jak Meg pełen jest przygarniętych zwierząt. Nie potrafię jednak wkleić ich zdięć. Nie mam pojęcia jak to zrobić.

ODPOWIEDZ