Jak widzicie siebie/ swoje zycie za... 15 lat?

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Jak widzicie siebie/ swoje zycie za... 15 lat?

Post autor: Jo » 21 wrz 2009, 18:07

Zastanawialiscie sie kiedys nad tym jak bedzie wygladac Wasze zycia za powiedzmy 15 lat?
Ja czasami wole nie myslec :scared: . Bede stateczna pania kolo 50-tki. Pewnie troche zmierzla, bo ludziom na starosc zwykle 'psuje sie' charakter. Widze to po moich rodzicach, a raczej tacie.
Czasami ciekawa jestem jak bedzie wygladac moje zycie, czy bedzie spokojne czy zwariowane, gdzie ostatecznie wyladuje, co bede robic zawodowo itp. Magicznej kuli niestety nie mam, wiec poczekamy - zobaczymy.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 21 wrz 2009, 18:21

Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić siebie za ileś tam lat. Jestem znacznie bardziej przywiązana do przeszłości i zainteresowana tym, co było (zdaniem niektórych nawet za bardzo).

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 21 wrz 2009, 18:41

Obawiam się, że moje życie będzie wyglądało dokładnie tak samo jak dziś...
Pięćdziesiątka to nie koniec świata... Obserwując moich starszych znajomych nie dostrzegam między nami jakichś wyraźnych różnic... Wszystko zależy od charakteru i umiejętności cieszenia się chwilą.
Niewykluczone jednak, że mi odbije, i postanowię wyjechać do Argentyny... rozważam taką możliwość :wink:
A propos "psucia" charakteru, to ja zdecydowanie łagodnieję z wiekiem... za 15 lat to będę "do rany przyłóż" :mrgreen:
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 21 wrz 2009, 19:05

Któż o wie?
Może będę żyć gdzieś w szczęśliwym związku (mam nadzieję)
Może będę pracować gdzieś za granicą w ośrodku naukowym? A może w kraju?
Może zostanę mnichem, zapewne Zen ale kto wie?
A może na Antarktydę? (w zeszłym roku już mało brakowało)
A może coś pójdzie nie tak ze światem i jak mój św.pam. Dziadek będę musiał zostać dowódcą partyzantów?

Przyszłość to tylko niepoliczalny zbiór możliwości
Przeszłość to tylko stary album
Liczy się tylko to co tu i teraz

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 21 wrz 2009, 19:38

Przede wszystkim, będę mieć sporą nadwagę.

Podejrzewam, że przez mój chroniczny brak ambicji i niechęć do zmian będę tkwić w miejscu, ludzie będą wytykać mnie palcami jako dziwaczkę, a ja nadal będę sobie marzyć, będę planować i nie zrobię nic aby te marzenio-plany zrealizować, bo strach.

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 21 wrz 2009, 20:16

Podejrzewam, że przez mój chroniczny brak ambicji i niechęć do zmian będę tkwić w miejscu, ludzie będą wytykać mnie palcami jako dziwaczkę, a ja nadal będę sobie marzyć, będę planować i nie zrobię nic aby te marzenio-plany zrealizować, bo strach.
Podejrzewam, że u mnie będzie dokładnie tak samo ;)

Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha » 21 wrz 2009, 21:08

Libra pisze:Przede wszystkim, będę mieć sporą nadwagę.

Podejrzewam, że przez mój chroniczny brak ambicji i niechęć do zmian będę tkwić w miejscu, ludzie będą wytykać mnie palcami jako dziwaczkę, a ja nadal będę sobie marzyć, będę planować i nie zrobię nic aby te marzenio-plany zrealizować, bo strach.


Bez przesady aż tak źle nie będzie.
Poponuje ruszyć .... (słowo wstawisz sobie sama)
A strach towarzyszy nie tylko Tobie.

Jak chcesz Libra to ja Cię tak przegonie :mrgreen: , że o nadwadze zapomnisz.
Będzie jedynie wspomnieniem.Trzymaj się.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 21 wrz 2009, 21:21

Dążę do tego, by być lepszą osobą.

Widzę siebie w roli wykładowcy, który nie zanudza studentów, lecz opowiada im o tym, co go pasjonuje. W wolnych chwilach piszę książki, podróżuję. Ciągle się doskonalę. Mam swoje mieszkanko urządzone w minimalistycznym stylu z jednym wyjątkiem - tradycyjną biblioteką :)
I najważniejsze - ciągle wyglądam nieprzyzwoicie młodo i tak też się czuję :P
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 21 wrz 2009, 21:36

Erneście, za 15 lat wydaje mi się, że nie ma szans, abyś nie wyglądał i nie czuł się młody. Po prostu będziesz młody:-) trzydzieści kilka lat to naprawdę piękny wiek:-)

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 21 wrz 2009, 23:55

Za 15 lat bede miec swoj dom i wymarzona prace z psami-terapeutami,takie marzenie i do niego dąże choc moj pesymizm podpowiada mi co innego. 41 lat to taki dziwny wiek,mam nadzieje ze nie bede marudną stara panna...

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 22 wrz 2009, 11:12

Hmmm... 15 lat, czyli tak ok 35
- po studiach, miejmy nadzieję w zawodzie od około 9 lat ;)
- mieszkam na wsi, w małym domku - może być nawet rudera, ale własnym... z wielkim ogrodem (czytaj trawka porzed domem)
- w ogrodzie biega niesamowity czekoladowy labrador
- związek hmm nie wiem
- zaoszczędzić pieniądze i pojechać do Japonii

Przede wszystkim nie chcę się zmieniać, wykonywać swój zawód z pasją i być w stanie spełniać swoje marzenia z przed lat (czyt. dziś) ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 22 wrz 2009, 13:29

Asceta? :shock: :roll:
Moje zycie by chyba wygladalo skupieniem sie na jodze :roll:
Rozbudowa domku na wsi jest juz w planach 20% :wink: wiec rodzice maja gdzie zamieszkac :mrgreen:
Ja bym w bloku sam zostal :D i bym mial czas joge i wyciszenie :wink:
Zwiazek? w przyszlosci? :roll: czarno to widze :roll:
Tym bardziej ze myslac ekonomicznie to sie nie oplaca :shock:

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 22 wrz 2009, 14:43

Opcje są trzy:
- dębowa jesionka,
- gustowny kaftanik,
- pełnia szczęścia.

Albo mnie jasna cholera weźmie, albo zwariuję, albo sobie odpuszczę i będę szczęśliwym człowiekiem.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 22 wrz 2009, 17:44

dziwożono - życzę Ci jak najlepiej :)
Tym bardziej ze myslac ekonomicznie to sie nie oplaca Shocked
Dziwna ta Twoja ekonomia, bo z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że to single/samotni mogą mieć ciężej pod tym kątem. Przykład - kredyty.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 22 wrz 2009, 18:42

Ja też Erneście życzę Tobie wszystkiego najlepszego: porządnego kopa od życia, niekoniecznie w tyłek.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

ODPOWIEDZ